Dodaj do ulubionych

jak mam ja nauczyc spac z nami?

23.01.06, 21:36
no wlasnie - tyle sie naczytalam, jak to trudno dziecko odzwyczaic od spania
z rodzicami, a moje dziecko za nic nie chce sie nauczyc zasypiac u nas sad.
od poczatku byla trudna w usypianiu, no i jak sie nauczyla zasypiac w swoim
lozeczku/wozku/lozku zlobkowym, to nie ma mowy, zeby gdzies indziej zasnela.

mozna powiedziec, ze to lepiej dla nas, ale ja bym tak bardzo chciala moc sie
w nocy wtulic w jej cieplutkie cialko, poczuc zapach swiezo umytych wlosow,
uslyszec oddech... takmnie naszlo wczoraj w nocy, jak ona sie biedna od tego
kaszlu budzila, a moje ramiona i lozko 'upozorowane' na jej wlasne - nie
dzialaly. ja ja przytulalam, a ona plakala coraz glosniej sad. tak bylo od
zawsze, ale kiedys myslslam, ze to dobrze...

a teraz jak nam sie uda spedzac weekendowy poranek razem - biore ja do siebie
i przytulam i jedyne, co udalo mi sie wywalczyc, to to, ze choc przez chwile
lezy spokojnie (tzn bez wrzasku) i bawi sie moja twarza, wsadza palce do nos
i w oczy, bawi sie wzorkami na pizamie. ale nie ma mowy, zeby zasnela...

a jak jej sie sni cos zlego, albo jak ida zeby i w nocy placze, to tak mi sie
marzy, zebym mogla ja przytulic, poglaskac, zaspiewac kolysanke, a ona by sie
uspokoila w moich ramionach i spala, spala, spala... ona by sie czula
bezpieczna, ja bym sie czula jak lwica-matka i swiat bylby piekny...

poradzcie cos...
Obserwuj wątek
    • duramgama Re: jak mam ja nauczyc spac z nami? 23.01.06, 21:52
      Rety, pamiętam jak walczyłaś, żeby mała nauczyła się sama zasypiać w łóżeczku...

      Słuchaj, jeśli jej jest tak dobrze, czuje się komfortowo i bezpiecznie w swoim
      kąciku, to może nie mieszaj jej na razie w małej główce. Może jak będzie trochę
      starsza, zacznie doceniać Twoją bliskość i dotyk?
      Srajdzinka dopiero od jakichś 2-3 miesięcy zaczęła świadomie się przytulać,
      odwzajemnia pieszczoty i spokojnie leży obok mnie rano po przebudzeniu,
      domagając się całusów. Wcześniej takie wspólne "polegiwania" kończyły się albo
      wyłudzaniem piersi (ta pozycja widocznie sie jej z tym kojarzyła) albo
      niecierpliwym płaczem pod tytułem "co my tu robimy? nudzę się, nie mam ochoty na
      takie leżenie".

      Nic na siłę, Owieczko. Przecież wieszsmile
      Zdaje sobie sprawę, że to cudowne móc wwąchać się w to małe pachnące i SPOKOJNIE
      leżące ciałko i rozumiem Twoje zniecierpliwienie, ale kieruj się głównie
      potrzebami Glizdeczki. Ma swoje przyzwyczajenia i widać niełatwo się przestawia.
      Uszanuj je. Spróbuj masować jej brzuszek, plecki, głaskać po główce. Z czasem
      może nauczy się podczas takich pieszczot zasypiać.
      • schaapje Re: jak mam ja nauczyc spac z nami? 23.01.06, 21:58
        ale ja Wam zazdroszcze....
        buuuuuu............ znaczy beeeeeee..........
        • duramgama Owieczko, 23.01.06, 22:12
          wiesz co?
          Czasami jak czytam Twoje słowa to mam ochotę po prostu Cię... przytulić.
          Towarzyszy mi nieodparte wrażenie, że sama niekiedy jesteś małą dziewczynką
          (taka nieco większą Glizdeczką), która potrzebuje dużo bliskości.
          • mmala6 po cieplych slowach Duram kubel zimnej wody 23.01.06, 22:30
            ode mnie!wink
            Owieczko, czy Ty nie masz innych problemow?wink
            Ja wiem, ze po tej ciezkiej dla Glizdeczki nocy masz teraz takie a nie inne
            podejscie do spania z dzieckiem ale.... wlasnie, ale gdyby Glizdeczka
            potrzebowala spac z Toba to by umiala.
            Przyklad? prosze bardzo:Mateusz jest dzieckiem ktore zawsze i od zawsze spalo
            samo w lozeczku.Nie dlatego, ze go tak "wytresowalam", po prostu mial taka
            naturalna wrodzona zdolnosc, wiec bez sensu bylo to zmieniac i utrudniac sobie
            zycie tj noce (na i tak waskim lozku).Jak pare razy, jeszcze za "cycowych"
            czasow, mial ochote sie przytulac i zasypiac przy mnie, to zasypial.Jednak nie
            protestowal jak odkladalismy go pozniej do lozeczka.I tak zostalo.Od tamtej pory
            nie spal z nami w ogole, co najwyzej bralam go do lozka juz po przebudzeniu ale
            bylo to fikanie i ciaganie za wlosy a nie przytulaniewinkZmierzam do sedna
            sprawy-na naszym ostatnim wyjezdzie w gorki tak sie ulozylo (juz to pisalam
            gdzies) ze Matek spal z nami pierwsza noc, bo nie mial gdzie indziej
            spac.Noc-koszmarna dla mnie, bo mimo ze loze wielkie 180cm szerokosci, to Mlody
            odwracal sie caly czas w moja strone, spal na mnie a w koncu w poprzek lozka z
            glowa w moich zebrach, ja na skraju lozka, bez koldry.Kazda proba przeuniecia go
            konczyla sie protestem.Rano usiadl zdziwiony patrzy w lewo-mama, patrzy w
            prawo-tata i sie cieszywinkczyzby zaczal sie do nas przytulac??gdzie tam! chwycil
            sie wezglowia lozka i skakal po poduszkach i po nassmile
            Potem skombinowalismy mu spanie i pare nocek spal sam.Ostatnia noc mial straszna
            goraczke,caly wieczor spedzil na rekach u mnie lub u meza, wtulajac sie w nas.Na
            noc wzielismy go do siebie, bo on tego wyraznie potrzebowal, budzil sie co
            chwile, marudzil, sprawdzal czy jest nadal na moich rekach czy odwazylam sie go
            polozyc.W koncu zasnal umeczony wtulony we mnie z jednej strony, w poduszki z
            drugiej strony (maz chrapal w najlepsze, a jakze!smile).
            Zmierzam do tego, ze widocznie Glizdeczka nie ma potrzeby spac z Toba (z
            Wami).Zapewne lozeczko, do ktorego w koncu sie przyzwyczaila jest dla niej takim
            okretem spokoju i bezpieczenstwa i wg mnie nie ma sensu tego zmieniac.Mowiac
            potocznie, nie rob dziecku wody z mozguwinkMasz madra dziewczynke, jak bedzie
            chciala z Toba spac i sie poprzytulac, to to zrobismile

            Na pocieszenie napisze Ci, ze odkad Matus sie juz powaznie przemieszcza i duzo
            sam bawi, to od czasu do czasu "podbiega" do mnie, przytula glowke do moich
            kolan, mruczy jak kotek i ucieka do swoich sprawsmile
            • schaapje przy takich temperaturach biedna Owce 24.01.06, 09:59
              jeszcze zimna woda traktowac??? zadzwonie do ligi obrony zwierzat!!!!

              a tak powaznie, to do tego pastu natchnal mnie wlasnie post o tym, jak to Matek
              na wyjezdzie spal z rodzicami, a potem w swoim 'wykombinowanym' lozeczku. ja po
              prostu nie wyorazam soebie wyjazdu z Glizda gdziekolwiek bez zabierania ze soba
              jej lozeczka. a ze mamy drewnianie i wielkie, to bylby to fajny widok...

              ona po prostu umie spac tylko w swoim lozeczku. do lozeczka zlobkowego
              przyzwyczajala sie miesiac sad. a gdyby umiala spac z anmi, to na takich
              wakacjach mozna by ja klasc w naszym lozeczku. albo jeszcze myslalam, ze
              moglabym ja nauczyc, ze zasypiam z nia w jej lozeczku (ale to niemozliwe w tym,
              ktore ma teraz) i potem sie zmywam (choc to chyba troche okrutne...).

              no i tak jak pomysle o wyjezdzie z mala w wakacje np do babci na wies, to
              wszystko mi sie rozbija o problem lozeczka...
              no moze troche na zapas sie martwie, ale taka juz moja natura.

              a np jutro planuje ja znajomym sprzedac (bo do zlobka jeszcze nie dojrzala
              zdrowotnie, a ja juz do pracy musze isc) i zupelnie nie wiem, jak ona u nich
              bedzie spala. w sobote probowalismy ja uspic wieczorem (bylismy na malej
              imprezie, ona byla padnieta) i koniec koncow skapitulowalismy po 30 min
              wrzeasku sad

              be be be.....
              • mmala6 mam pomysl! 24.01.06, 10:38
                kup lozeczko turystyczne i juz zacznij przyzwyczajac do niego Glizdeczke.Na
                wyjazdy jak znalazlsmile

                Owieczko, mam nadzieje, ze nie zamarzlas od tej wody?wink)jezeli tak, to GORACO
                pozdrawiam!!wink)
                • schaapje Re: mam pomysl! 24.01.06, 10:40
                  a daja gdzies takie lozeczka za darmo?? bo szanowny nie-malzonek by mnie chyba
                  zabil za taki zakup - on cholernie racjonalny jest... smile)
                  • mmala6 Re: mam pomysl! 24.01.06, 11:12
                    ale to jest bardzo racjonalny zakup!!
                    "Drogi nie-mezu, jak sobie wyobrazasz nasz wakacyjny wyjazd? gdzie nasze
                    ukochane dziecko bedzie spalo? z nami nie umie, poza tym jest niewygodnie a to
                    maja byc wakacje i mamy WYPOCZAC. Musimy wiec zakupic jej lozeczko turystyczne,
                    nie ma innego wyjscia.Ale nie martw sie drogi nie-mezu, kupimy za pol ceny na
                    allegro a potem za tyle samo sprzedamysmile))!"
                    • schaapje Re: mam pomysl! 24.01.06, 11:16
                      wedlug mnie byloby tak:
                      lozeczka nie kupujemy, bo nie potrzeby
                      na wyjezdziec poddamy dziecko tresurze i bedzie musial nauczyc sie spac w lozku
                      miejscowym
                      a gdy juzbysmy wyjechali, to by sie dziecko darlo pol nocy, "stary" wsciekly
                      wynioslby sie spac do samochodu, a ja zestresowana plulabym sobie w brode, ze
                      nie kupilam tego lozeczka wbrew woli pana i wladcy i usypialabym Gluta w
                      fiteliku samochodowym...

                      ale fajny bylby ten wyjazd smile)
                      • mmala6 Re: mam pomysl! 24.01.06, 11:22
                        nooooo, super!!!Wyjazd-marzenie!wink)
                        • viviene12 hehe SPA wysiada :-) 24.01.06, 11:26

                  • viviene12 to JEST racjonalny zakup 24.01.06, 11:33
                    sluzy 2 lata jako lozeczko u znajomych, babci i wyjazdach a moze i jako kojec
                    sie przydac (na krotki czas). Potem sprzedajesz i po bolusmile
                    • schaapje w zasadzie tak 24.01.06, 11:36
                      idac tym tokiem rozumowania kupilismy nosidelko (od mamy-olka, zreszta smile
                      uzylismy go do tej pory kilka razy...

                      a moze naucze ja spac w nosidelku????
                      smile
                      • viviene12 sprzedaj nosidelko 24.01.06, 11:41
                        kup lozeczko
                        • schaapje Re: sprzedaj nosidelko 24.01.06, 11:42
                          a jak sie wtedy okaze potrzebne???????
                          nosidelko znaczy...
                          • mmala6 Re: sprzedaj nosidelko 24.01.06, 11:47
                            nie okaze, bo Glideczka coraz ciezsza,kto ja bedzie nosil i gdzie?w zimie za
                            zimn i z agrubo ubrana, w lecie nie dosc ze bedzie ciezsza to bardziej
                            samodzielna i bedzie miala gdzies to nosidelkowink
                            • viviene12 watpie 24.01.06, 11:50
                              jak do tej pory prawieni euzywalas, to juz nie bedziesz.
                              A w razie czego to Ci wysle moje - ze 3 razy uzywane, Mysz wazy 9,7 kg i jest
                              juz zdecydowanie za ciezki.
            • viviene12 to i ja wtrace moje trzy grosze (centy) 24.01.06, 11:25
              Mamo Owieczko - Lwicosmile
              Wszystko jest kwestia przyzwyczajenia.
              Ogolnie uwazam, ze lepiej (praktyczniej) jest dziecko przyzwyczajac do
              samodzielnego zasypiania i spania w lozeczku. Dziecko zaspakaja swoja potrzebe
              bliskosci rowniez w dzien, w czasie zabawy, karmienia itd.

              Inni usypiaja dziecko przy piersi, albo spia razem z nim - co jest czsto
              wypadkowa nie tylko glebokiego przekonania o slusznosci tej metody co...jedynym
              sposobem, ktora dziecko akceptuje.

              My osobiscie wypracowalismy sposob mieszany z przewaga samodzielnego
              lozeczkowania. Jezeli jednak Mysz budzi sie nad ranem a ja jestem jeszcze malo
              przytomna, to zabieram go do lozka, Mysz sie obsluguje w bufecie po czym usypia
              (nie przytulajac sie, za to rozwalajac najszerzej jak potrafi). Potem wyglada to
              tak, ze w lozku 180 cm szerokim spimy my na bokach a ten w srodku sie rozwala
              jak baszasmile Dlatego biore go do lozeczka w zasadzie tylko nad ranem, bo inaczej
              bym chodzila caly dzien polamana.

              W tym miejscu, majac nadzieje, ze Szanowna Konkurecja nie dotrze do konca mojego
              przydlugiego smedzenia chcialabym przekazac serdeczne pozdrowienia od Mysza dla
              Glizdeczkismile
              • mmala6 Re: to i ja wtrace moje trzy grosze (centy) 24.01.06, 11:29
                Niestety "Szanowna Konkurencja" dotarla do konca tej jakze smetnej wypowiedzi i
                po raz kolejny ostrzega!!
                Zreszta,Glizeczka na pewno nie chcialaby spac z facetem, ktory jej cale lozko
                zajmuje, hehehewink
                • schaapje sie usmialam 24.01.06, 11:31
                  Glizdeczka poki co nie chcialaby spac nikim, kto nie jest zyrafka wlochata i
                  nie przystosowana zupelnie dla takich Glutow smile))
                  • viviene12 no to masz odpowiedz: 24.01.06, 11:37
                    Nie jestes przeciez zyrafka, tylko Owieczka. No i pewnie nie wlochatasmile
                • viviene12 mmala 24.01.06, 11:35
                  a myslisz, ze preferowalaby goscia, co je zlapawszy sie za wezglowie po lozko
                  skacze i spi w poprzek wpychajac glowe w zebra?? Taaaaaaaaaaaaaaasmile
                  • mmala6 Re: mmala 24.01.06, 11:37
                    wiesz z takiego skakania to moze by cos wyszlo...np.wspolne skakaniewink))
                    • kura17 Owieczko... 24.01.06, 13:14
                      ... niech one sie kloca, a ja Ci przedstawie mojego kurczaka - bardzo przystojny
                      mlodzieniec smile))
                      • mmala6 I Ty Kuro przeciwko mnie??!!;-) 24.01.06, 13:31

                      • viviene12 meine LIEBE Kura17:-) 24.01.06, 18:36
                        Naaaa, das was aber gar nicht schön von Dir!
                        • mmala6 o nie!! 24.01.06, 18:39
                          prosze pisac po polskiemu!!zmowa "niemieckich" mam, o Wy!tongue_out
                          Glizdeczka na pewno jeszcze nie zna niemieckiego.....wink
                          • viviene12 toz to nie bylo do Glizdeczki 24.01.06, 18:43
                            ino do Kurysmile

                            Glizdeczko, jakby co, to kurs niemieckiego u Mysza GRATIS - na razie co prawda
                            tylko mama, ana-ana, hejaaaaaa, de-de-de, ale hmmm moze niedlugo rozwazysz te
                            propozycje?smile
                            • mmala6 Re: toz to nie bylo do Glizdeczki 24.01.06, 18:45
                              ale cos mi sie wydaje, ze to bylo a propos "sprawy" z Glizdeczka, czyzbym sie
                              mylila czy mam odkurzuc slownik niemiecko-polski?wink
                              • viviene12 no bylo, bylo 24.01.06, 18:54
                                jak sie mozna domyslic.

                                ODSTRASZALAM Kolejna Konkurencjesmile
                            • kura17 Re: toz to nie bylo do Glizdeczki 24.01.06, 18:53
                              u kurczaka kurs z niemieckiego I angielskiego jest gratis...

                              sorry MMala, ale gdzie 2 sie bije tam 3 korzysta, facetow dookola pelno, a
                              fajnych panien malo...
                              ... przeciez nie bede kurczakowi matkowac do 40-tki (kurczaka)...
                              • viviene12 ok, przebijam 24.01.06, 18:55
                                dodam kurs francuskiego u rodziny Myszowatego we Francji. Paryz wiosna bywa taki
                                romantycznysmile
                                • schaapje zaraz zaraz - moze po kolei? 24.01.06, 18:57
                                  ja sie ciesze, ze my mamy branie, ale troche sie zaczynam bac, zeby sie mojej
                                  Gwiezdzie w glowie nie poprzewracalo smile)
                                • kura17 a my dodamy.... 24.01.06, 19:07
                                  ... nasza jedna babcia nauczy fryzyjskiego - tym sie mozna dogadac i w holandii
                                  i w belgii! ha! smile

                                  Owieczko, dajemy Glizdeczce szanse na 4 jezyki - w obecnych czasach wyscigow
                                  szczurow od urodzenia nie mozna przegapic takiej okazji...
                                  • viviene12 ok, ok niech bedzie 24.01.06, 19:11
                                    tesciu in spe czyli malzonek moj moze dac lekcje hiszpanskiego...

                                    "Holenderskim" to Kuro Owieczce nie zaimponujeszsmile
                                    • mmala6 Re: ok, ok niech bedzie 24.01.06, 19:12
                                      tia z "Holenderskim" to Owca pewnie ma jednoznacznie wspomnienia...
                                  • mmala6 eh, z fryzyjskim to nie mozemy konkurowac 24.01.06, 19:11
                                    chyba sie poddamy i poszukamy jakies wolnej panny u nas na wsi...
                                    • schaapje Re: eh, z fryzyjskim to nie mozemy konkurowac 24.01.06, 19:14
                                      nie no nie mozna sie tak latwo poddawac smile)
                                    • kura17 Re: eh, z fryzyjskim to nie mozemy konkurowac 24.01.06, 19:18
                                      fryzyjska babcia tez mieszka na wsi smile nad morzem... duzy dom ma... smile))
                                      • viviene12 taaaa 24.01.06, 19:23
                                        siedzi na tarasie, patrzy na morze i pije Ostfriesientee smile
                                        • kura17 Re: taaaa 24.01.06, 19:26
                                          e tam tee... babcia z polska dusza i ulanska fantazja popija wodeczki
                                          (przerozne) i farisea (czyli kawa z pradem smile...
                                          • viviene12 kura? 24.01.06, 19:28
                                            A dlaczego ja Cie jeszcze na niemieckim mamowym forum nie widzialam?
                                            • kura17 Re: kura? 24.01.06, 19:33
                                              bo nie wiedzialam, ze takie istnieje!!! jakis link pieknie poprosze smile))
                                              fajnie tam na tym forum???
                                              • viviene12 fajne 24.01.06, 19:40
                                                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=33515
                                                jest to forum ukryte.

                                                Ma Cie zarekomendowac?
                                                • kura17 Re: fajne 24.01.06, 19:50
                                                  a moglabys mnie zarekomendowac? smile pomimo wojny o Glizdeczke?... smile)
                                                  • viviene12 pewnie 24.01.06, 19:56
                                                    szczegolnie terza, jak zauwazylam Twoj NOWY wateksmile
                                                  • kura17 Re: pewnie 24.01.06, 20:27
                                                    viviene12 napisała:

                                                    > szczegolnie terza, jak zauwazylam Twoj NOWY wateksmile

                                                    a jak Srajdzinka zajeta, to jest jeszcze Klusia (wlasnie napisalam w tej sprawie
                                                    do Mooh smile))
                                        • kura17 Re: taaaa 24.01.06, 19:27
                                          a ostfriesientee to my popijamy, bo pyszna smile)
                                        • kura17 Re: taaaa 24.01.06, 19:28
                                          a w ogole, to gdzie Ty Viviene mieszkasz? bo kuraki w hamburgu smile
                                          • viviene12 ja w ffm 24.01.06, 19:28

                              • mmala6 Re: toz to nie bylo do Glizdeczki 24.01.06, 18:56
                                no ale zeby tak po trupach do celu!My Glizdeczke juz daaaaaawno
                                zaklepalismy!zreszta, nie ma sie co klocic, Glizdeczka sama wybierze....Matusiawink
                                • viviene12 co to znaczy 24.01.06, 19:04
                                  ZAKLEPALYSMY? Zaklepac to mozna kolejke w sklepiesmile
                                  Ze co, ze jak pierwszy to niby lepszy?
                                  Toz to sie trzeba rozejrzec troche, doswiadczenia pozbierac...
                                  ...i dopiero potem zdecydowacsmile))
                                  • mmala6 Re: co to znaczy 24.01.06, 19:07
                                    czyzby w DE pieknych kobiet niemowlin brakowalo?wink))Matek pokaze Glideczce
                                    swiat i beda razem zbierac doswiadczenie.Matek pierwszy sie poznal na
                                    wyjatkowosci Glizdeczki, i coz, ona, pomimo wielu zlobkowych doswiadczen nadal
                                    czuje miete do malego Wroclawiakawink
                                    • viviene12 nie brakuje 24.01.06, 19:13
                                      hehe mamy tu na miejscu dwie dziewczynki z naszych zajec niemowlinkowych, ktore
                                      smala chlewki do Mysza - jedna mu ostatnio koniecznie chciala oddac swoj
                                      ukochany smoczeksmile
                                      No ale co rodaczka, to rodaczkasmile
                                    • kura17 Re: co to znaczy 24.01.06, 19:14
                                      ale my nie chcemy niemki!!! wystarczy, ze mama musiala isc za niemca (no, w 3/4
                                      niemca, w 1/4 polaka). my chcemy POLKE!!! taka sliczna jak Glizdeczka!!! smile))
                          • schaapje Re: o nie!! 24.01.06, 18:55
                            ani Glizdeczka, ani Owieczka.... sad
                            beeeee......
              • schaapje Re: to i ja wtrace moje trzy grosze (centy) 24.01.06, 11:29
                smile
                za pozdrowienia dziekujemy smile i odplacamy tym samym smile)

                a tak w ogole to chcialam zauwazyc, ze ja nie jestem nienormalna i zdaje sobie
                sprawe z zalet spania bez dziecka smile
                i jeszcz pamietam bol zdretwialej reki, gdy w szpitalu zdarzalo mi sie zasnac
                karmiac Grzdyla.
                ale nic nie poradze na to, ze chcialabym sie do niej tak czasem przytulic,
                nawet gdybym miala ja w tym celu zwiazac smile)
                • mmala6 Re: to i ja wtrace moje trzy grosze (centy) 24.01.06, 11:32
                  o wlasnie! owin Glizdeczke bandazem i wyprzytulaj sie za wszystkie czasywink)
                  Nie, no nikt Cie nie podejrzewa o nienormalnoscwink mimo ze studiujesz psywink

                  Poczekaj chwile, zobaczysz ze bedzie sama do Ciebie przychodzic po "przytulaka"smile
                  • schaapje Re: to i ja wtrace moje trzy grosze (centy) 24.01.06, 11:34
                    owin bandazem i zaknebluj smile)
    • kangur4 Re: jak mam ja nauczyc spac z nami? 24.01.06, 01:33
      Eee tam, świat jest piękny, kiedy dziecko słodko śpi we WŁASNYM łożeczku.

      Ale poniekąd Cię rozumiem, Owieczko, bo moja córka też nie umie spać z nami.
      Kiedy miała kryzys 10-go miesiąca i budziła się po dwóch godzinach snu, całkiem
      wyspana, też marzyło mi się, że biorę ją do naszego łóżka, ona wtula się we
      mnie i grzecznie zasypia, jak to drzewiej bywało. Niestety, Matylda w naszym
      łóżku dostaje wścieklizny jakowejś, skacze, wygłupia się, a potem jak zepsuta
      zabawka, przechodzi płynnie do ryku ze zmęczenia.

      W czasie w/w kryzysu 10-go miesiąca (który minął niepostrzeżenie, zresztą)
      czasem brałam M. do zupełnie ciemnego salonu, kładłam się razem z nią na
      kanapie, unieruchomiałam wijące się we wszystkie strony członki i śpiewałam
      kołysanki. Potem, lekko nieprzytomną, przenosiłam do łóżeczka. Może taki sposób
      zaspokoi Twoją potrzebę bycia matką-lwicą, matką-polką i czym tam jeszcze Ci
      się marzy?
      • guruburu Re: jak mam ja nauczyc spac z nami? 24.01.06, 09:19
        Eee tam... My śpimy razem od urodzenia ze względów ideowych i wygody i powiem
        jedno... ostatnio moja córka zaczela sie czesto budzic i to nie przez zeby,
        jeszcze. A rano chce wstawac o 6.30 smile))) (przedtedm były pobudki koło ósmej).
        A wtulac się owszem, wtula, ale w moja poduszkę smile))
        I też rao woli się mna bawić niż spać.
    • myniek1 Re: jak mam ja nauczyc spac z nami? 24.01.06, 10:33
      Córka mojej bratowej ma 9 lat i nie może odzwyczaić się od spania z rodzicami.
      Mają też małego synka 10 mcy, który również spi we wspólnym lózku. Po jego
      urodzeniu musieli kupić większe by móc oddychać.
      Może lepiej ciesz się z przestrzeni i z męża obok?
    • viviene12 jak to bylo, Owieczko? 24.01.06, 11:28
      Lepsze jest wrogiem dobrego. Niestety w Waszym lozku dziecko kaszlaloby tak samosad
      • schaapje Re: jak to bylo, Owieczko? 24.01.06, 11:30
        a mi byloby lepiej smile
        psychicznie oczywiscie.....
      • mooh Re: jak to bylo, Owieczko? 24.01.06, 11:30
        Na dodatek prosto do ucha.
        • mmala6 Re: jak to bylo, Owieczko? 24.01.06, 11:34
          i by Cie zarazila i poszlabys na zwolnienie i nie musialabys isc do pracy i
          moglabys siedziec na forum! Cel uswieca srodki!smile
          • schaapje Re: jak to bylo, Owieczko? 24.01.06, 11:35
            he he he - a jak myslicie, kto ja zarazil???
            i dlatego siedze razem z nia, ale sie cykam, ze mnie z tej roboty wyleja... sad
    • schaapje zglaszam protest! 24.01.06, 11:34
      wrecz sie do mederatora chyba odezwe w tej sprawie!
      to sa posty nie na temat!!!!!
      ja prosilam o rady, jak mam ja nauczyc spac ze mna, a nie o zniechecanie do
      tego poronionego skad inad pomyslu!!!!

      ja sie domagam szanowania mojego prawa do spania z wlasnym dzieckiem!!!!

      O!!!! smile)))
      • mmala6 Re: zglaszam protest! 24.01.06, 11:36
        Owieczko, czy ja mam poszukac Twoich postow typu "jak mam ja nauczyc spac w
        lozeczku"??????
        Prawo to Ty masz, powiedz Glizdeczce zeby to uszanowalawink
        • schaapje Re: zglaszam protest! 24.01.06, 11:37
          to jest cios ponizej pasa.......

          smile)))
        • viviene12 wlasnie 24.01.06, 11:40
          a dziecko to sie najlepiej usypia eterkiemsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka