moje dziecko zrobiło sobie dzień dobroci dla zwierząt( czytaj rodziców

i
wyło. wieczorem po podaniu w odpowiednich odstępach czasu
a )żelu na ząbkowanie
b) espumisanu na ból brzucha
c) ibufenu na pozostałe możliwe bóle i dolegliwości
pozwoliło nam dojść do wniosku że być może boli go ucho. jednak to nic
pewnego, gorączki niet, jedzenie stało się wrogiem numer jeden(poszukiwany
żywy lub martwy) w końcu zasnęło dokładnie obśliniając mi całe ramię.
oczywiście bez kolacji, zjadłszy dziś jedynie 120 ml mleka, ok 100 ml zupki,
jabłko i banana i dwie mandarynki. nie muszę chyba dodawać że jak na jego
mozliwości to tak jakby jeden posiłek? przed nami noc pełna niespodzianek
postanowiłam więc wobec powyższego uciec do SPA. lub gdziekolwiek gdzie nie
słychać syreny mojego wspaniałego synusia.
aaa, zapomniałam byłam w końcu u tego fryzjera. mam grzyweczkę włosy do
ramion lekko ścienowane, zdjęcie zamieszczę gdy będzie zrobione

pozdrawiam i
uciekam.......do SPA