Dzieci dwujezyczne

05.02.06, 14:21
Czy ktoras z mam ma doswiadczenie z dziecmi wychowanymi w 2 jezykach? Jesli
tak, jakie sa wasze doswiadczenia?Pozdrawiam
    • grokamal Re: Dzieci dwujezyczne 05.02.06, 14:26
      Bedac za granica opiekowalam sie dwiema dziewczynkami(4 i 5 l.),to byly dzieci
      po matce Polce i ojcu Turku.Dziewczynki mowily po polsku,po angielsku i po
      turecku wink Fajna sprawa...
      • simonkapl Re: Dzieci dwujezyczne 05.02.06, 14:33
        I nie mieli rodzice zadnych porblemow z nauczeniem ich tych 3 jezykow? Pytam bo
        sama mieszkam we Francji i bede mowic do dziecka tylko po polsku, ale wlasnie
        znalazlam forum gdzie mamy pisza o klopotach jakie ich spotykaja i ze zarzucaja
        nauke polskiego.Zmartwilam sie wiec troche, mimo, ze mam przygotowanie
        metodyczne, bo cala rodzinka moja jest w Polsce.Pozdrawiam
        • adad05 Re: Dzieci dwujezyczne 05.02.06, 14:42
          Mój synek przyjdzie na świat w maju i też mam zamiar od początku uczyć go
          języka niemieckiego. Nie wiem jak to będzie gdyż mąż nie mówi w tym języku
          tylko po polsku. Wiem że jest to dobra metoda,bo jestem nauczycielką, ale w
          praktyce z własnym dzieckiem wygląda to inaczej . Zobaczymy, myślę,że próba się
          powiedzie. Trzeba spróbować. Pozdrawiam (mama majówka)
    • vasylkova Re: Dzieci dwujezyczne 05.02.06, 15:59
      Moje dziecko jest dwujezyczne.
      Gdy Marta miala 4 lata przeprowadzilysmy sie na Ukraine, do mojego (teraz juz) meza. Wczesniej mowila tylko po polsku, ale miala od czasu do czasu kontakt z ukrainskim, co nieco rozumiala (poza tym to podobne jezyki). W domu rozmawialismy w obydwu jezykach, ale mala nie miala stymulacji, zeby mowic po ukrainsku - mowila do nas wylacznie po polsku.

      Po 2 miesiacach zapisalismy ja do ukrainskiego przedszkola (znala wowczas tylko zwrot "chce do toalety"). Pierwszy tydzien byla jak niemowa, tylko kiwala glowa, wielu rzeczy nie rozumiala. Po tygodniu zaczela mowic pierwsze slowa. Po miesiacu mogla sie swobodnie porozumiewac, robila tylko drobne bledy.

      To bylo 1,5 roku temu - teraz jest calkowicie dwujezyczna. Ze mna rozmawia po polsku, ale czesto slysze, ze bawi sie po ukrainsku. Czasem robi drobne bledy, zwlaszcza tam, gdzie slowa sa podobne - np. po ukrainskuu jest "ta cukierka" i ona czasem po polsku tez tak mowi.

      Staram sie jej duzo czytac po polsku, zeby jej znajomosc jezyka nie pozostala na poziomie 4-latka, i zeby nie zapominala. Niestety na razie innego kontaktu z jezykiem nie mamy.

      Znam tez troche innych dzieci dwujezycznych, a takze 3-jezycznych, swietnie sobie radza, zdradza je najwyzej akcent i drobne pomylki, o ktorych mowilam. A tempo nauki jest oszalamiajace - sama bym tak chciala smile
      • vasylkova Re: Dzieci dwujezyczne 05.02.06, 16:04
        Jeszcze a propos nauki od urodzenia - sadze ze kiedy dziecko wychowuje sie w srodowisku wielojezycznym, to naturalne (dzieci poczatkowo ucza sie slow, wyrazen nie klasyfikujac, do ktorego jezyka one naleza i czasem zabawne mieszanki wychodza). Ale jesli dziecko wychowuje sie powiedzmy w poslkiej rodzinie, nie wiem, czy uczenie go na sile innego jezyka jest dobra metoda. Po swojej corce zauwazylam, ze ona, mimo ze miala z drugim jezykiem czesty kontakt (czasem wyjezdzalysmy nawet na kilka miesiecy), to zaczela lapac jezyk dopiero ok. 4 lat. No i tak jak pisalam, wowczas nauka jej zajela caly miesiac, wiec chyba nie ma co sie martwic, ze ucieka cenny czas.
        • simonkapl Re: Dzieci dwujezyczne 05.02.06, 16:55
          U Ciebie sytuacja wyglada nieco inaczej, bo mala dobrze w miare opanowala
          polski, a potem na Ukrainie sila woli uczyla sie ukrainskiego.U mnie tylko ja
          mwoie po polsku, reszta rodziny, maz ,jego rodzenstwo, rodzice, mowia po
          francusku. Nawet jesli bede konsekwentna i bede do niego mowic tylko w jezyku
          polskim, nie wiem czy to wystarzcy.Mam jedna kolezanke Polke niedaleko, ale jej
          dziecko nie mwoi po polsku.Bardzo sie tego obawiam, bo moja rodzina mieszka w
          Polsce i wyobrazam sobie jakby cierpieli nie mogac porozumiec sie z
          malym.Pozdrawiam
          • dorianne.gray Re: Dzieci dwujezyczne 05.02.06, 17:32
            Konsekwentnie cały czas porozumiewaj się z dzieckiem po polsku. Mieszkasz we
            Francji, więc francuskiego nauczy się siłą rzeczy. Od taty chociażby. A Ty mów
            do dziecka i rozmawiaj z nim wyłącznie po polsku. Pewnie, że to nie będzie
            łątwe, ale jeśli zamierzasz odwiedzać z maluchem rodzinę w Polsce, to będzie
            miało motywację, prawda?
            Znam kilkoro dwujęzycznych dzieci, ale większość z nich urodziła się w Polsce,
            a dopiero po kilku latach wyjechały zagranicę - nauczyły się obcego języka
            błyskawicznie.
            Ja też zamierzam uczyć malucha od jak najwcześniejszych lat angielskiego, tak,
            żeby był to dla niego język równie naturalny jak polski. Sama uczyłam się
            angielskiego już w wieku 5 lat i wiem, że im wcześniej, tym bardziej naturalnie
            się ten język "wchłania" (bo nauką tego nazwać chyba nie mogę).
            • martyna1985 Re: Dzieci dwujezyczne 05.02.06, 17:40
              Moja siostra mieszka w Niemczech i ma dwoje dzieci, meza Niemca. Starszy-syn
              mowi w dwoch jezykach bez problemu, ma 3 lata. Chodzi tam do niemieckiego
              przedszkola. Wie, ze do mamy ma mowic po polsku, do taty po niemiecku. Jak
              przyjezdza do nas bez problemu przechodzi na jezyk polski, ale jak tylko jego
              tata pojawia sie, mowi do niego po niem. Mala jest za mala na mowienie bo ma
              rok. Pozdrawiam
              • lucasa Re: Dzieci dwujezyczne 06.02.06, 16:55
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=591
                tutaj bylo duzo o dzieciach dwujezycznych (i wiecej-jezycznych tez)
                wrzuc to haslo w wyszukiwarke, bylo kilka ciekawych watkow,
                A
          • vasylkova Re: Dzieci dwujezyczne 14.02.06, 21:08
            Tym bardziej powinnas mowic z dzieckiem po polsku, jesli chcesz zeby znalo jezyk,jak najwiecej czytac, puszczac nagrania.
            Rodzina mojego wujka tez mieszka we Francji i mimo ze oboje sa polakami, uznali, ze dla dziecka polski bedzie dodatkowym obciazeniem, lepiej zeby znalo dobrze angielski, i rozmawiali w domu po francusku, sporadycznie po polsku - w efekcie ich corka, teraz juz dorosla kobieta, mowi po polsku "ja byc, ty zrobic"... a chyba szkoda. Nie sadze zeby dziecko nie moglo sie poslugiwac plynnie dwoma, trzema a nawet czterema jezykami, jesli tylko ma do tego warunki.
          • carlafehr Re: Dzieci dwujezyczne 15.02.06, 19:53
            Cześć,
            mów do dziecka od samego początku wyłącznie po polsku - wystarczy. Bądź
            konsekwentna. Dziecko jest w stanie bez problemu nauczyć się od p[oczątku 2 języków.
            Do mamy-nauczycielki z któregoś postu wyżej, sorry ale zapomniałam nicka: mam
            koleżankę anglistkę mieszkającą w Polsce, która od urodzenia mówi do swoich
            bliźniaczek wyłącznie po angielsku, reszta rodziny po polsku. Dzieczynki są
            dwujęzyczne. Nie wiem, jak tam z akcentem, ale mama jest nauczycielką, więc
            pewnie wie, jak sprawić, żeby akcent u dzieci był w miarę ok.
            To najlepsza i najmniej bezbolesna metoda nauczenia dziecka innego języka - a
            jeśli jeszcze każde z rodziców jest native speakerem w swoim języku to w ogóle
            rewelka.
    • jagienkaa Re: Dzieci dwujezyczne 06.02.06, 17:39
      forum o dzieciach dwu i więcej języcznych
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12142
      (PS jeszcze kilka dni temu było otwarte?!)
      • cyborgus Re: Dzieci dwujezyczne 06.02.06, 18:13
        jagienka,jeszcze pare dni temu bylam w stanie wejsc na to forum dla mam dzieci
        dwujecznych bez niczego, a dzisiaj mi pokazalo ze musze zostac do niego
        dopuszczona. cos sie zmienilo ostatnio?
        • jagienkaa Re: Dzieci dwujezyczne 06.02.06, 22:08
          no właśnie sama się zdziwiłam - dziwne to.
          • kokolores Re: Dzieci dwujezyczne 06.02.06, 23:55
            Pewnie zmienili swoj status teraz to forum jest UKRYTE ,wiec trzeba sie ladnie
            przedstawic i poprosic o wpuszczeniesmile))Mnie sie nie chce prawde mowiac!
            :o)
            Koko
            • cyborgus Re: Dzieci dwujezyczne 13.02.06, 22:06
              prosilam o wpuszcznie, przegonili.

              rozumiem ze moga miec wystarczajaco ilosc uczestnikow, ale daliby chociaz
              poczytac.
    • kokolores Re: Dzieci dwujezyczne 07.02.06, 00:00
      Mieszkam w Niemczech i moja corka(prwie 9 lat) jest dwujezyczna. Jej jezykiem
      mociejszym jest zdecydowanie niemiecki ,ale umie mowic i od niedawna czytac po
      polsku. Moja rodzina mieszka w Polsce i nie wyobrazam sobie ,zeby moje dziecko
      nie moglo sie dogadac z babciasmile))
      Dodam ,ze NIGDY nie miala z tego powodu problemow z jezykiem niemieckiem ,
      wczesnie zaczela mowic ( na poczatku nie wyraznie i seplenila dlugo) .jest
      obecnie w 3-ciej klasie i jest naprawde bardzo dobra uczynnica.
      Ja mowie z moja corka czesciej po polsku ,ale mowie do niej rowniez po
      niemiecku.Corka mowi po polsku chetnie i nie wstydzi sie ,wprost przeciwnie ,
      wszedzie sie chcwali ,ze zna dwa jezyki.
      Pozdrawiam.
      Koko
    • olna Re: Dzieci dwujezyczne 07.02.06, 13:41
      U nas w domu mowi sie po polsku.Corka (3lata)urodzona w Grecji po polsku mowi
      normalnie chociaz zaczela mowic dosc pozno ale sprawa indywidualana-nie
      zwalalabym tego na dwujezycznosc.Po grecku duzo rozumie,mowi kilka slowek ale
      spodziewam sie,ze sie rozgada w przedszkolu.Dzieci szybko lapia,latwo
      rozgraniczaja jezyki a wielojezycznosc od urodzenia to swietny kapital na
      przyszlosc
      • noemip Re: Dzieci dwujezyczne 07.02.06, 13:54
        Moja córeczka (2,5 r.) jest dwujęzyczna. Świetnie mówi w obu językach. Wie, kto
        jest Polakiem, kto Węgrem, i czasem sama prosi o zabawę "w tłumacza".
        Lubi obie swoje ojczyzny i rodziny, z tym że potrzebuje trochę czasu na
        aklimatyzację. CZasem w jednym kraju szuka członków drugiej rodziny.
        Z mężem stosowaliśmy metodę, o której na zajęciach z socjolingwistyki
        mówiono,że jest najlepszy - każdy mówi do dziecka w swoim języku ojczystym.
        Oprócz tego miałam-mam dużo dwujęzycznych znajomych. Wszyscy twierdzili, że
        trzeba bardzo dbać o "mniejszościowy" język, bo język, który jest używany w
        kraju zamieszkania, z czasem i tak będzie przeważał (w przedszkolu, szkole,
        wśród znajomych itd.)
        U nas jak do tej pory bardzo się sprawdzają płyty i książeczki przywiezione z
        Węgier oraz węgierska strona www z piosenkami, wierszykami itd.
        • buanitka Re: Dzieci dwujezyczne 07.02.06, 14:17
          Moja córeczka ma 2,4 r.. Na razie mówi "po swojemu". Ale także uczę ją w obu
          językach. polski i rosyjski. Normalnie i mąż i ja mówimy do niej po polsku,
          ale kiedy ja zostaję z małą sama mówię do niej po rosyjsku. Dużo czytam
          (j.ros.), śpiewam, także puszczam na płytach i kasetach jej rosyjskie bajki.
          Wszystko rozumie w obu językach. Myślę, że gadanie -to tylko kwestia czasu.
    • groszekifasolka Re: Dzieci dwujezyczne 07.02.06, 22:53
      moja corka wybrala sobie jezyk angielski pomimo iz w domu uzywamy wylacznie
      polskiego. jestem pewna, ze rozumie jezyk polski doskonale i zacznie mowic gdy
      przyjdzie jej na to ochota (czesto wtraca polskie slowa gdy leppiej oddaja to
      co chce powiedziec). dwujezycznosc nie jest tak do konca bezproblemowa ale mimo
      wszystko uwazam, ze nie ma potrzeby specjalnego uczenia dziecka, bo ono samo po
      jakims czasie sie nauczy (jezeli oczywiscie bedziesz do niego mowic, czytac po
      polsku).
      • kokolores Re: Dzieci dwujezyczne 07.02.06, 23:16
        Ile lat ma twoje coreczka???
        Jezeli pojdzie do szkoly i przed tem nie zacznie mowic po polsku to niestety
        moim zdaniem bedzie juz za pozno.Nie bedzie chciala pozniej mowic po polsku.
        :o)
        koko
    • agawamala Re: Dzieci dwujezyczne 08.02.06, 17:23
      Moje dzieci są dwujęzyczne. Chodziły do przedszkola w Austrii, w domu mówiliśmy
      po polsku. Jedyny problem polegał na tym, że w I czy II klasie rzeczowniki
      poslie były pisane dyżą literą.
    • ewazy Re: Dzieci dwujezyczne 08.02.06, 20:46
      mieszkamy w austrii,tu tez urodzily sie moje dzieci.w domu rozmawiamy tylko po
      polsku,czego pilnuje.jednak bajki w telewizji ogladaja po niemiecku i wszedzie
      slysza j.niem.wiec kiedy corka poszla do szkoly nie miala wiekszych
      problemow.poza tym z duma mowila ze tez zna inny jezyk.a kiedy jedziemy do
      polski bawi sie z dzieciakami na podworku i nawet nikomu nie przychodzi do
      glowy,ze dziecko nie mieszka w polsce.i jaka radosc przy spotkaniu z dziadkami-
      maja sobie zawsze wiele do powiedzenia.
      najbardziej smieszy mnie jednak jak niektore mamusie polki "rozmawiaja" ze
      swoimi pociecami zdecydowanie lamanym,niegramatycznym niemieckim.niestety
      wstydza sie swojego pochodzenia.smutne i zenujace.
    • poleczka2 Re: Dzieci dwujezyczne 08.02.06, 21:49
      Ja zarzuciłam mówienie po polsku do moich dzieci bo jestem jedyną osobą która
      mówi w tym języku w moim otoczeniu. Koleżanka z podwórka odzywa się co parę
      miesięcy, nie mamy częstych kontaktów. Moi rodzice nie chcą nas zapraszać do
      siebie bo jesteśmy zbyt dużym kłopotem dlatego dzieci nie będą miały kontaktu z
      językiem i i to nie ma sensu. Tak mnie się wydaje.
    • zanetaub Re: Dzieci dwujezyczne 11.02.06, 23:13
      moj syn ma 9 lat i jest w 3 kl. Jego jzykiem dominujacym jest ang. bo go uzywa
      w szlole, nauczyl sie czytac i pisac , liczuc w tym jezyku. W domu mowimy po
      polsku, ale np przy lekcjach pomagam mu po ang. Gdy byl mlodszy to bawilismy
      sie w gre jak to powiedziec po pol/ang. Albo gdy chcial jablko i powiedzial to
      po ang to ja mowilam ze moze je dostac ale musi powiedziec to po polsku.
      Czasami jeszcze tak robimy ale juz z trudniejszymi wyrazami/zwrotami. Zawsze mu
      mowie ze tylko madrzy ludzie mowia w dwuch jezykach i jest to przywilej.
      Czasami sie mu to przydaje gdy przychodzi kolega-amerykanin i Daniel chce mi
      cos powiedziec-sekret to mowi po polsku.
      Niestety trzeba przypilnowac dziecko bo latwo sie poddaje i wie ze rodzice i
      tak rozumieja po ang wiec niechce mu sie wysilac. Powodzenia
      • niepytana Re: Dzieci dwujezyczne 12.02.06, 04:45
        Drobne mi sie w kieszeni przewracaja jak niektore wpisy tu czytam. Ja jestem
        osoba ktora wyjechala z Polski jeszcze jako gowniara aczkolwiek nie jako
        malutkie dziecko. Rodzice mi na sile nie kladli jezyka do glowy ani nie
        chodzilam do polskich sobotnich szkolek, ale wiem ze nie pisze sie dwuch tylko
        dwoch. Wiem rowniez ze ilosc jezykow ktorymi umiemy sie poslugiwac nie stanowi
        o ilorazie naszej inteligencji. W takim momencie bilabym na glowe wiekszosc
        forumowiczek, poniewaz posluguje sie trzema. W polskim i niemieckim niestety
        mam paskudny akcent. Wcale nie czuje sie "madrzejsza" przez to ze znam biegle
        trzy jezyki. Sa ludzie co znaja jeden za to maja o wiele wieksze pojecie w
        innych aspektach zycia. A to ze pani i jej synek dziamotaja po polsku przy
        czlowieku ktorego on nie rozumie znajac przy tym jego jezyk swiadczy o ich
        kulturze osobistej. Co za buractwo, opowiadac sobie sekrety w towarzystwie w
        jezyku ktorego ktos w towarzystwie nie rozumie. No piekne to jest. Najwyrazniej
        istnieja rowniez idioci ktorzy mowia w DWUCH jezykach.
        • zanetaub Re: Dzieci dwujezyczne 12.02.06, 18:15
          niepytana napisała:

          > Drobne mi sie w kieszeni przewracaja jak niektore wpisy tu czytam. Ja jestem
          > osoba ktora wyjechala z Polski jeszcze jako gowniara aczkolwiek nie jako
          > malutkie dziecko. Rodzice mi na sile nie kladli jezyka do glowy ani nie
          > chodzilam do polskich sobotnich szkolek, ale wiem ze nie pisze sie dwuch
          tylko
          > dwoch. Wiem rowniez ze ilosc jezykow ktorymi umiemy sie poslugiwac nie
          stanowi
          > o ilorazie naszej inteligencji. W takim momencie bilabym na glowe wiekszosc
          > forumowiczek, poniewaz posluguje sie trzema. W polskim i niemieckim niestety
          > mam paskudny akcent. Wcale nie czuje sie "madrzejsza" przez to ze znam biegle
          > trzy jezyki. Sa ludzie co znaja jeden za to maja o wiele wieksze pojecie w
          > innych aspektach zycia. A to ze pani i jej synek dziamotaja po polsku przy
          > czlowieku ktorego on nie rozumie znajac przy tym jego jezyk swiadczy o ich
          > kulturze osobistej. Co za buractwo, opowiadac sobie sekrety w towarzystwie w
          > jezyku ktorego ktos w towarzystwie nie rozumie. No piekne to jest.
          Najwyrazniej
          >
          > istnieja rowniez idioci ktorzy mowia w DWUCH jezykach.
          mowiac synowi ze jest"madrzejszy" uzywajac dwoch jezykow uwazam to za zachte,
          bo sie dzieci z niego smieja ze mowi po polsku. My mieszkamy na wsi
          amerykanskiej i nie ma tu polskiej szkoly a sa tylko 3 polskie rodziny. Moje
          bledy biora sie z tego ze w zasadzie rzadko kiedy pisze co kolwiek po polsku,
          ale nastepnym razem sprawdze bledy ze slownikiem jesli ci to poprawi humor.
          jak widzisz nie kazdy moze byc super-madry i nieomylny jak ty smile
          • izabela_741 Re: Dzieci dwujezyczne 15.02.06, 14:34
            Chyba nie o to Niepytanej chodzilo... Przeczytaj jeszcze raz Jej wpis.
Pełna wersja