Już wspominałam i ostrzegałam, że założę wątek.
Byliśmy dziś na szczepieniu i waga pokazała 5,5 kilo. Maryś ma pół roku...
zaraz zemdleję

(((
Lekarz dał nam skierowanie do poradni endokrynologicznej. Usiłuję coś
wyszperać w internecie o jekichś zależnościach między wagą a endokrynologią.
Co nieco wiem, bo ja miałam hmm niedoczynność tarczycy bodajże, no i nie
urosłam...
Dziewczyny będę wdzięczna za wszelkie informacje, wszelkie podpowiedzi
wszelkie namiary na jakieś źródła wiedzy...
Może ma za mało jodu... może to hormony, nie znam się na tym... POMOCY!!!
A może po prostu nie ma tu żadnej zależności, tylko Miśka za mało je...
No i wybieramy się do jakiegoś pediatry prywatnie...
Dodam jeszcze, że jak miała 4,5 m-ca ważyła 5200. Z tą wagą to nie jest
normalne...
A może znacie jeszcze jakieś inne przyczyny, będę za wszystkko wdzięczna, może
znacie jakieś fachowe portale medyczne o niemowlakach, pomóżcie, proszę,
bądźcie koleżanki, bo siedzę i ryczę!