Dodaj do ulubionych

Chciałbym założyć rodzine i miec 6 dzieci

24.02.06, 19:28
Czyz nie taki powinien być wymarzony męzczyzna?
Obserwuj wątek
    • mooh Re: Chciałbym założyć rodzine i miec 6 dzieci 24.02.06, 19:30
      Pod warunkiem, że by tę szóstkę sam urodził i piersią wykarmił.
      • boski.zawodowiec gdyby sie dało to bym urodził! i wykarmił! 24.02.06, 19:38

      • mmala6 Re: Chciałbym założyć rodzine i miec 6 dzieci 24.02.06, 19:38
        hehehe
    • viviene12 No ze tez troche 24.02.06, 19:43
      wczesniej sie nie spotkalismy! smile
      • mmala6 Re: No ze tez troche 24.02.06, 19:50
        widze Viv, ze dobiero Boski wyciagnal Cie z ukrycia?wink gdzie bylas jak Cie nie
        bylo???
        • mooh Re: No ze tez troche 24.02.06, 19:51
          Czekała na kogoś boskiego
          • viviene12 ech nie 24.02.06, 19:55
            nie z ukrycia ... ostatnio bywam rzadko, bo co rusz mi Mysz choruje. Ledwie
            uporalismy sie z jednym co to miaslo byc trzydniowka a nie bylo, w zeszlym
            tygodniu przyplatala sie grypa zoladkowa. Nie nadazalam z wycieraniem z przodu i
            tylu i noszeniem na rekach mojego 10 kilogramow szczescia... Na szczescie juz
            jest OKsmile
            • wiolkak Re: ech nie 24.02.06, 19:56
              cze Viv, faktycznie ostatnio Cie nie widac, słychać, czytać
              • viviene12 ja za to czasem czytac 24.02.06, 19:57
                ale faktycznie zbyt wiele nie pisac.
                W tym tygodniu Myszowie sie polepszylo i praktycznie codziennie gdzies bylismy.
              • mmala6 Re: ech nie 24.02.06, 19:57
                biedny Mysz, ale cos mu ubylo z tych 10kg (Mateusz tez tyle wazy!!) jak mu
                lecialo z przodu i z tylu?
                Dobrze, ze juz oksmile
                • viviene12 no ubylo 24.02.06, 19:59
                  byl taki lekki paczek, a teraztak subtelnie wyszczuplal.
                  Na poczatku nie chcial w ogole jesc ani o zgrozo - pic.
                  Niezle mnie nastraszyl, nie ma co.
                  Teraz apetycik wrocil zdwojony i Mysz nadrabia "stracone" dekagramysmile
                  • mmala6 Re: no ubylo 24.02.06, 20:03
                    w okolicach roku dzieci subtelnie szczupleja, widac to zreszta na fotkach.I sie
                    robia takie dzieciece a nie niemowlakowe.
                    • viviene12 no ale on mi wysybtelnial 24.02.06, 20:04
                      w ciagu 3-4 dni diety scislej... Myslisz, ze to to samo?
                      • wenus.z.willendorfu Re: no ale on mi wysybtelnial 24.02.06, 20:06
                        Frutka miała też kilka dni takiej diety i straciła wtedy kilogram!
                        A o Mysza się nie martw, bo w ciągu kilku dni to nadrobi z nawiązką (a nie mylę
                        się, że apetycik to on ma, prawda?)
                      • pampeliszka Re: no ale on mi wysybtelnial 24.02.06, 20:08
                        No nie, Wy to jestescie straszliwe buszmenki. Pojawia sie boskie coś, a Wy,
                        zamiast sie wczuc, to o chorowaniu...Sie chłopię zniechęci i tyle bedzie 6
                        dzieci.Ciekawe, czy mogą byc adoptowane.
                      • enja11 Re: no ale on mi wysybtelnial 24.02.06, 20:08
                        Ale dziewczyny zbuszowałyście Boskiegowink))))))))))))))))))))) On tu nam
                        zapodał podpuchę, a tu od razu ciekawsza od niego okazała się Viv i choroby
                        Mysza (biedactwo, cieszę się, że juz zdrowieje).
                        Panie doktorze, wszyscy mnie olewająwink)))
                        • wenus.z.willendorfu Re: no ale on mi wysybtelnial 24.02.06, 20:09
                          > Panie doktorze, wszyscy mnie olewająwink)))

                          Następny, proszę wink
                        • enja11 Re: no ale on mi wysybtelnial 24.02.06, 20:09
                          Pampeliszka, raz dwa trzy, moje szczęście, twoja stratawink)) Tak się mówiło za
                          młodu, jak się jednocześnie to samo powiedziałowink)
                        • viviene12 hehe - nastepny prosze! :) 24.02.06, 20:09

                          • viviene12 Wenus - raz dwa trzy... :-) 24.02.06, 20:10

                            • wiolkak Re: Wenus - raz dwa trzy... :-) 24.02.06, 20:12
                              no bosko po prostu!
                      • mmala6 Re: no ale on mi wysybtelnial 24.02.06, 20:13
                        moze to wstep do szczuplenia wlasciwego?wink)
                        W sumie policzylam ze do roku to mu jeszcze ze trzy m-ce brakuje,wiec w zasadzie
                        ma czassmile

                        A propos obejrzalam sobie fotki mi Srajdzinki w czapkach i dostalam olsnienia ze
                        ona tak WYSOKA I SZCZUPLA!! mam podejrzenie ze to po mamiewink
                        • wiolkak Re: no ale on mi wysybtelnial 24.02.06, 20:15
                          retuszwink
                        • viviene12 po mamie 24.02.06, 20:15
                          to pewnie juz wierszem zapodajesmile
                          • duramgama Ejże... 24.02.06, 20:24
                            Widzę, żeśmy tu zostały pięknie obsmarowanesmile)

                            Owszem Srajdzinka wierszuje - na-na-ta-ta-baba-halo. Wiersze zazwyczaj wychodzą
                            jej białesmile
                            A miłość do czapek kwitnie, dziś zakładała czepek kapielowysmile

                            ***
                            A ten Pan Boski to przybywa z jakiego kraju?
                            Ja akurat należę do tych wyrodnych, egoistycznych, samolubnych istot, którym
                            dwoje dzieci w zupełności wystarcza (w porywach do 3!) więc mnie, o Boski, nie
                            zauroczysz...
                            • wiolkak Re: Ejże... 24.02.06, 20:27
                              no patrz jakaś świnia podszyła się pode mnie i takie bzdury nawypisywała!
                              muszę to zgłosić do moderatorki!!!
                              • pampeliszka Re: Ejże... 24.02.06, 20:32
                                Wiolka, pod Ciebie sie nie da podszyc...
                                Raz-dwa-trzy, chyba sie spozniłam, wszystko przez to usypianie malucha. Tzn
                                pozwolenie na pójscie spac. Juz tak siedziała koło zabawek, ziewała
                                rozdzierająco, no to poszłysmy. Najchetniej bym ją jeszcze z godzine potrzymała.
                                • wiolkak Re: Ejże... 24.02.06, 20:34
                                  ja Kaśke przetrzymuję do 21, tzn małżonek, a ja muszę za to usypiac
                                  • pampeliszka Re: Ejże... 24.02.06, 20:35
                                    Ja bym w obecnej sytuacji wolala usypiac, bo teraz to mi zajmuje ze 2 minuty,
                                    mlodziez jest po prostu wykonczona.
                                    • wiolkak Re: Ejże... 24.02.06, 20:36
                                      ja nie, bo najchętniej to bym ją na PCK oddała, ale tatul obiecał wypucować
                                      kuchnię
                                      • pampeliszka Re: Ejże... 24.02.06, 20:38
                                        kuchnia zamiast usypiania?
                                        Wiolka, Ty to jestes mistrzu po prostu, mistrzu dyplomacji
                                        • wiolkak Re: Ejże... 24.02.06, 20:42
                                          miało byc i kuchnia i usypianie, tylko sie gówno obudziło i popsuło wszystko!
                                    • enja11 Re: Ejże... 24.02.06, 20:39
                                      Jachu też zasnął doslownie w pół słowawink) Teraz sobie jakąś kolacyjkę zapodam,
                                      bo mi burczy w brzuchu.
                                      Coś mi się zdaje, że Boski już się zwinąłwink))) Mięczak jakiś, na buszowaniu
                                      się nie zna
                                      • wiolkak Re: Ejże... 24.02.06, 20:43
                                        on mial byc fajny i robić wrazenie na babkach, a wy takie przyziemnie
                                        jesteście, że wstyd!
                                      • pampeliszka Re: Ejże... 24.02.06, 20:44
                                        Moze siedzi i czeka, jak sie sytuacja rozwinie. Albo poszedł w koncu po tego
                                        szampana.
                                        Wiolka, Ty to za duzo chcesz chyba na raz...
                                        A jak pączki tesciowy? Zjedliscie?
                                        • wiolkak Re: Ejże... 24.02.06, 20:46
                                          coś daleko poszedł biedaczek, zmęczy się, nogi go rozbolą i nie wróci!
                                          a pączusie w śmietniczku skończyły swój marny i tłusty żywotwink
                                          • pampeliszka Re: Ejże... 24.02.06, 20:49
                                            i nawet Kasce nie dałaś pączka...
                                            a boski szampana pewnie gdzies rowno ciągnie i sie z nas smieje, ze o suchym
                                            pysku siedzimy i dobrze nam tak, skoro nie chcemy miec 6 dzieci
                                            • enja11 Re: Ejże... 24.02.06, 20:50
                                              pewnie szuka gdzie indziej kandydatki co mu tą 6 urodzi. Bo mimo deklaracji sam
                                              nie da rady
                                            • wiolkak Re: Ejże... 24.02.06, 20:50
                                              ja bardzo Cię amsory, ale ja o piwie siedzę!
                                              a pączki były sklepowe, bardzo dobre
                                              • pampeliszka Re: Ejże... 24.02.06, 20:51
                                                to ja ide po winko
                                                • wiolkak Re: Ejże... 24.02.06, 20:54
                                                  a ja idę do sypialnisad((
                                                  • pampeliszka Re: Ejże... 24.02.06, 20:56
                                                    baw sie dobrze...
                                                  • wiolkak Re: Ejże... 24.02.06, 20:57
                                                    ubaw po pachy, lepsze niż imprezy studenckie, zadna mi tylu wrażeń nie
                                                    dostarczyła!
                                                  • pampeliszka Re: Ejże... 24.02.06, 21:01
                                                    hehe
                                                    a ja ide ogladac Gotowe na wszystko, a co.
                                                  • renatka_sz dziewczyny 24.02.06, 21:24
                                                    a co to za Boski? Jakis nowy? Postawil jakis alkohol czy na tak zwany krzywy ryj
                                                    sie wpycha?smile
                                                  • mooh Re: dziewczyny 24.02.06, 21:25
                                                    renatka_sz napisała:

                                                    > a co to za Boski? Jakis nowy? Postawil jakis alkohol czy na tak zwany krzywy
                                                    ry
                                                    > j
                                                    > sie wpycha?smile

                                                    To drugie
                                                  • renatka_sz Re: dziewczyny 24.02.06, 21:27
                                                    no to trzeba go zapoznac z zasadami tu panujacymi i to szybko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka