Dodaj do ulubionych

Mord w oczach...

26.02.06, 10:42
Miałam urlop - się chwaliłam. Postawnowiłam wykorzystać ten czas i odstawić
Pawełcia w nocy od cyca, który służył u jako smoczek, z nadzieją, że zacznie
sypiać trochę dłużej. No i przez chwilę stał się cud (oczywiście w naszej
skali) - po dwóch cieżkich nocach młody zatrybił i dawał się usypiać po
przebudzeniu przy kołysance i mizianiu. Mój kręgosłup był w euforii, a ja -
choć mocniej neiwyspana, bo śpiewanie bardziej wybudza niż podawanie cyca -
czułam się znacznie lepiej rano. Niestety - 3 ostatnie noce to załamanie tego
wspaniałego trendu, a dzisiejsza nocka była już czystym koszmarem - wrzaski
przez dwie godziny takie, że cały dom został postawiony na nogi. Histeria i
zanoszenie się płaczem. W końcu się złamałam, bo chyba serce by mi pękło. I
cóż - kręgosłup mi dzisiaj wysiadł całkowicie (mmala łączę się z Tobą w
bólu wink, mały doprowadza mnie od rana do pasji i zaraz chyba wyjdę z domu
żeby uspokoić nerwy, bo mnie szlag trafi! A miało być tak pięknie...
Obserwuj wątek
    • wiolkak Re: Mord w oczach... 26.02.06, 11:12
      i właśnie dlatego, ja się nawet nie wygłupiam i nie podskakuję do Pani Prezes,
      dzięki czemu jestem w miarę wyspana i mało (jak na moje możliwości) nerwowa!smile
      • izka_74 Re: Mord w oczach... 26.02.06, 11:20
        To super strategia, tylko że ja już nie wyrabiam na zakrętach - jak nie szłam
        do pracy to w miarę dawałam radę wszystko ogarnąć, tzn. przygotować jakiś
        obiad, ogarnąć trochę dom (o posprzątaniu już nie mówię wink Jak wrócę po 16-tej
        z pracy to czasu na zrobienie czegokolwiek robi się dramatycznie mało, więc
        dobrze byłoby, żeby Pawełciu wieczorem chociaż 2h pospał beze mnie, co daje
        szansę na odrobienie domowej pańszczyzny. Jak się budzi po 40-stu minutach a
        potem wrzeszczy przy próbie wyjęcia mu cyca z paszczy, mogą puścić nerwy wink
        • wiolkak Re: Mord w oczach... 26.02.06, 11:24
          jak tak to masz rację, koniec z cycem!!!!
    • pampeliszka Re: Mord w oczach... 26.02.06, 14:10
      Izka, u nas sie sprawdza odstawianie stopniowe. Teraz juz tylko jedno karmienie
      przed spaniem. Niestety wcale sie to nie przelozylo na idealny sen...Zamiast
      cyca Malgola dostaje moją ręke, bo ma łozeczko obok i tak zasypia. Zyc bez nas
      nie moga, czy co? A do tego zamiast do 7.30 zaczela sypiac do 6. Grrr. A w nocy
      ze 3-4 pobudki. Cholery mozna dostac. Jak sie juz kłade godzine po Malgosi,zeby
      sie choc troche wyspac. W dzien jej nie pozwalam spac dluzej niz 2 godz. A i tak
      wychodzi, ze jej wystarczy 11 godz snu na dobe.
      • izka_74 Pam... 26.02.06, 16:54
        U nas się chyba to stopniowe nie sprawdza, bo młody bardzo do cyca przywiązany,
        przy każdej okazji, nie tylko do jedzenia. Przez chwilę miałam taką nadzieję,
        że odstawimy najpierw na noce, tym bardziej, że zdarzyło mu się przespać w tym
        okresie kilka razy po 3 h, co wcześniej w ogóle nie miało miejsca, ale niestety
        nie wyszło. Cóż, w końcu jak pójdzie do szkoły to już chyba będzie sypiał sam wink
      • kura17 Re: Mord w oczach... 26.02.06, 18:18
        Pam, a moze Malgosia za MALO sypia??? probowalas klasc ja wczesniej wieczorem?
        albo dac jej spac w dzien do woli? u dzieci jest inaczej niz u doroslych - im
        bardziej zmeczone, tym gorzej sypiaja...
        u nas bylo tak: kurczak kladziony spac o 20 budzil sie o 5:30, 6 rano. a
        kladzony spac o 19 (w desperacji...), zaczal budzic sie o 7 rano!!
        moze sprobuj? nic nie kosztuje, a moze cos sie poprawi?
        ja bym tez poeksperymentowala z iloscia snu dziennego. duzo nie stracisz, a moze
        zyskasz? te maluchy to nieodgadnione stworzenia...

        ``````````````````
        kurczak: 03.03.05
        • pampeliszka Kura 26.02.06, 19:45
          Kura, moze masz racje? Młoda wlasnie spi w foteliku...
          Poprobuje i zobaczymy. I tak sie nie wysypiam, to co mi szkodzi, dzieki za pomysł.
          • mmala6 Re: Kura 26.02.06, 20:58
            jak to 11h/ dobe? moze faktycznie za malo sypia...?
            Mateusz to jest gigant w takim razie w dzien bite 3h a w nocy 10-12h.Co razem
            daje nawet 15h spania.
            • pampeliszka Re: Kura 26.02.06, 21:02
              No tyle wychodzi, 11-12 godz, odliczajac wszystkie budzenia. Tez mysle, ze to
              mało.Tyle to ja mam ochote spac, jak widze łózko.
              • mmala6 Re: Kura 26.02.06, 21:06
                Pam, ja bym nawet te 15h moglawink)choc musze przyznac, ze ostatnio prawie tyle
                spalam, bo te tabletki na kregoslup sa oglupiajaco-usypiajace, bralam je jak
                Mateusz szedl spac i po pol godzinie zasypialam tam gdzie stalam.
                Na dodatek maz obslugiwal Mlodego w nocy lub nad ranem, wiec nie dosc ze nie
                slyszalam nic to jeszcze nie musialam wstawac.
                Skonczylo sie, bo przestalam brac te tabletki, bylo mi po nich niedobrze no i
                spalam caly dzien...wink
        • mooh Ilość snu 26.02.06, 21:09
          Coś jest w tym, co napisała Kura. Pozwalam Klusi w dzień spać, ile chce.
          Przesypia też nieprzerwanie od północy do mniej więcej 7 rano. Wieczorem kładę
          ją spać między 19 a 20. Czasem tylko zastanawiam się, czy ona oby na pewno nie
          sypia za dużo. 18 godzin to norma dla 7 misięcznego dziecka?
          • pampeliszka Re: Ilość snu 26.02.06, 21:13
            Mooh, Ty mnie nie denerwuj, co? 18 godzin???
            Tylko z Malgosiem jest jeden problem- ona by chetnie spala w dzien. A rano
            wstawala o 6.Albo o 5.I boje sie, ze jak jej w dzien pozwole do oporu, to
            zacznie wstawac o 4.30...
            • izka_74 Pam 26.02.06, 21:18
              pampeliszka napisała:

              > Mooh, Ty mnie nie denerwuj, co? 18 godzin???
              > Tylko z Malgosiem jest jeden problem- ona by chetnie spala w dzien. A rano
              > wstawala o 6.Albo o 5.I boje sie, ze jak jej w dzien pozwole do oporu, to
              > zacznie wstawac o 4.30...


              Wiesz Pam, to niestety całkiem możliwe. Mój starszy synalek tak miał - budził
              się wraz ze wschodem słońca. Wyobraź sobie blady świt, na zegarze jakaś 4, a on
              koło łóżka i oznajmia - Wstawajcie, już dzień!
              Bosz... jak to się powtórzy to chyba umrę...
              • pampeliszka Re: Pam 26.02.06, 21:22
                Izka, i NIC sie nie dało zrobic??? Kłasc spac o 23 np?
                • izka_74 Re: Pam 26.02.06, 21:32
                  w końcu z tego wyrósł... jak miał jakieś 3 latka... oczywiście zimą nie wstawał
                  ze wschodem słońca, tylko wcześniej... nie ma sprawiedliwości
                  • pampeliszka Re: Pam 26.02.06, 21:35
                    Dzizas, Izka, to jakim cudem dałas sie namowic na drugie dziecko????
                    • izka_74 Re: Pam 26.02.06, 22:04
                      Minęło 8 lat i jakoś człowiek zapomniał, głupi... Poza tym miałam nadzieję, że
                      będzie dziewczynka, przesypiająca po 18 h na dobę wink
          • mmala6 Re: Ilość snu 26.02.06, 21:14
            nie wiem czy norma ale widocznie tyle potrzebuje.
            Syn mojej sasiadki nie spal w ogole w dzien.Od urodzenia!wybrazacie sobie??
            oczywiscie spal pieknie cale noce od 19-20 po 13-14h ale w dzien NIC.Latala z
            nim po lekarzach, bo to nieco dziwne ale sie okazalo, ze bardzo rzadko ale
            zdarzaja sie takie dzieci i o ile rowijaja sie prawidlowo to jest ok.
            Niezle co? niewiadomo co lepszewink
            • pampeliszka Re: Ilość snu 26.02.06, 21:18
              w sumie to te 1,5 godz spokoju w dzien jest cenne, ale z drugiej strony, gdybym
              sie codziennie mogla wyspac, to swiat bylby taaaki piekny
              co ja mowie, gdybym sie choc raz na tydzien mogla wyspac, to by bylo ok
              i co z tego, ze moj maz czasem wstanie z Malgosiem, jak ona i tak sie pcha do
              sypialni i wyje, dopoki ja nie wstane

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka