Dodaj do ulubionych

Dama wielce dystyngowana

27.02.06, 23:28
O! Jakimś cudem mnie nie wylogowało! No to piszę. Pierdołka to wprawdzie, ale
napiszę. Klusia dzisiaj zjadła zupkę z dyni, słoiczek jabłek i pół słoiczka
suszonych śliwek oraz popiła to połową buteleczki soczku z winogron z
kubeczka i W OGÓLE NIE UBRUDZIŁA ŚLINIAKA. Ani kropelki, ani plamki. No to
napisałam. Ciekawe, czy teraz mnie nie wyrzuci z serwera.
Obserwuj wątek
    • pampeliszka Re: Dama wielce dystyngowana 28.02.06, 09:30
      Masz szczescie, ze za taki tekst Cie nie wyrzuciło...
      Faktycznie dama. Malgol jest z reguły CAŁY upackany po obiadku.
      • mooh Re: Dama wielce dystyngowana 28.02.06, 09:36
        Zosia zazwyczaj też. Dlatego wczoraj się zdziwiłam. Szeroko otwierała buzię,
        nie prychała gdy brała łyżeczkę do buzi, pieknie piła z kubeczka.
        • be-ko Re: Dama wielce dystyngowana 28.02.06, 09:39
          O! Widze (czytam wink, ze Klusia załapała picie, tak? Piszesz, że pije z
          kubeczka - jakiegos kapka/nikapka czy z normalnego otwartego kubeczka?
          Kurcze, bo juz czas, żebym i ja Koleżanke uczyła pić...
          • mooh Re: Dama wielce dystyngowana 28.02.06, 09:48
            No nie, z niekapka dalej nie umie pić. Pije z otwartego kubeczka. Właściwie z
            kapturka na butelkę Aventa, ale można uznac, że to kubeczek.
            • be-ko Re: Dama wielce dystyngowana 28.02.06, 09:55
              Może to jest sposób..?
              Bo ja ze dwa-trzy razy dałam w niekapku A. (ale wyjęłam zaworek i zrobił się
              kapek) i jakos tak zaprzestałam. Może dzieci faktycznie sa "bardziej do przodu"
              niz to nam się wydaje i zamiast uczyc pić (czasami na siłę) z niekapków i
              innych cudów wink trzeba od razu podać "dorosły" kubek.
              • z1mka Re: Dama wielce dystyngowana 28.02.06, 10:03
                a ja znów jestem durną matką,
                posłuchałam męża, że małej jeszcze nie trzeba kubeczka, no i nie kupiłam sad a tu
                widzę, że kubeczek można już jak najbardziej...
                a powiedzcie mi, taki niekapek to dobre jest, fajne, czy może faktycznie od razu
                zwykły kubeczek?
              • mooh Re: Dama wielce dystyngowana 28.02.06, 10:08
                Wolałabym, zeby jednak załapała ten niekapek, bo dawanie jej pić z kubeczka
                jest trochę stresujące i wymaga wielkiej precyzji. Niekapek chwyciłaby w łapkę
                i mogłaby ciągnąć, a tak jest z tym sporo zabawy. Stresuję się, że mi się mała
                zakrztusi.
                • z1mka Re: Dama wielce dystyngowana 28.02.06, 10:12
                  to chyba kupię ten niekapek, co tak bedzie z butelki piła jak jakiś dzidziuś,
                  przecież to obciach smile
                • kangur4 Re: Dama wielce dystyngowana 28.02.06, 13:22
                  Ooo, właśnie. U nas tez najpierw był zwykły kubek, a potem niekapek. Picie ze
                  zwykłego kubka to zadanie dla mamy nie lada. Trzeba odpowiednio wymierzyć,
                  odpowiednią ilośc wlać do paszczy - nie opłaca się.
                  A jak się bardzo chce pić, to juz naprawdę ni ma jak. U nas tak było, jak M
                  była chora i piła jak smok - ze zwykłego kubka się ksztusiła, ciekło po
                  brodzie, brzuchu i stopach. Przeprosiłam się więc z niekapkiem i jest git.
                  • mooh Re: Dama wielce dystyngowana 28.02.06, 13:38
                    kangur4 napisała:

                    Picie ze zwykłego kubka to zadanie dla mamy nie lada. Trzeba odpowiednio
                    wymierzyć, odpowiednią ilośc wlać do paszczy - nie opłaca się.

                    ze zwykłego kubka się ksztusiła, ciekło po brodzie, brzuchu i stopach.
                    >

                    Dlatego jestem tak zdziwiona, że Zosia coraz lepiej radzi sobie z piciem z
                    kubeczka. Przykładam jej do ust, a ona sobie spokojnie pije łyczek po łyczku.
                    Po brodzie nie cieknie, nawet się specjalnie nie krztusi. Ale o niekapek
                    jeszcze zawalczę.
    • mooh Re: Dama wielce dystyngowana 28.02.06, 11:02
      Mamy za sobą kolejny przecierowo-soczkowy posiłek z kompletnie czystym
      śliniakiem. Chyba wkleję fotkę.
      • mmala6 Re: Dama wielce dystyngowana 28.02.06, 11:38
        Eno! dama jak sie patrzy, pewnie jej wstyd ze w sliniaku jak dzidzia i chce
        zebys jej zabralawink
        Zimka, jak bedziesz kupowac niekapek to tylko Avent.Szkoda kasy na inne.
    • mooh Już jest zdjęcie w naszej galerii 28.02.06, 17:53
      To nie jest fotomontaż. Sliniaka nie wymianiłam na świżey po jedzeniu.
      • mmala6 Re: Już jest zdjęcie w naszej galerii 28.02.06, 17:57
        Mooh, ten sliniak to faktycznie wyglada jak fotomontaz, hehe albo PRZED
        jedzeniem.Matek w calej swojej karierze takiego nie mial PO jedzeniuwink
        A Klusia jest przepiekna!smile)
    • agagaby :):):):) 28.02.06, 21:04

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka