Dodaj do ulubionych

pies a niemowlę

02.03.06, 11:30
Mam psa- kundelkę. Ma 3. 5 roku- jest traktowana jako domownik. Niestety dla
dorosłych jest potulna, gorzej z dziećmi. Niekażdemu dziecku pozwoli się
pogłaskać.
Wczoraj przyszła znajoma z 5-letnią córką. Mała chciała ją pogłasakać a suka
nastraszyła ją - tak jakby chciała ją ugryźć. Dziewczynce się nic nie stało,
ale strasznie się i ona, i my wszyscy przeraziliśmy.
A za 2 mc mam do domu przywieźć moje dziecię.
Co zrobić z psem???? Jak ją wychować, nauczyć tolerancji w stosunku do dzieci?
Obserwuj wątek
    • kaktus22 Re: pies a niemowlę 02.03.06, 11:33
      Oddać komuś w dobre ręce, ja psom nie ufam sad
      Ważniejszy pies, czy dziecko???
      Potem się czyta, że pies zagryzł dziecko, a zawsze był taki potulny, ale Twój
      wybór, ja bym wolała nie ryzykować!
      Ale ja należę do tych, co nie lubią psów!
    • kaktus22 Re: pies a niemowlę 02.03.06, 13:32
      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8211008&rfbawp=1141302694.104&ticaid=112ce

      pies pogryzł matkę i 10 letnie dziecko - właściecieli w mieszkaniu!

      Po cholerę ludziom takie psy, chyba to jacyś idioci!!!
    • monika19782 Re: pies a niemowlę 02.03.06, 14:58
      Ja bym oddała tak jak napisała poprzedniczka w dobre ręce zwłaszcza że pies tak
      reaguje na dzieci, twojem dziecko może potraktować jako zagrożenie a pies może
      być potulny może też być wyuczony wielu rzeczy jednak w chwili zagrożenia może
      zadziałać instynkt. Pozdrawiam
    • abajerek Re: pies a niemowlę 02.03.06, 15:20
      ja mam dwa pieski kundelka i jamnika, i oba nie byly wczesniej wychowywane z
      dziecmi, chociaz moja chrzesnica byla u nas czesto, nocowała u mnie tez w
      weekendy i psy traktowały ja bardzo ostrożnie, czasmi nawet zawarczały, a od
      1,5 roku mam w domu corke i nie zauwazylam nic niepokojącego, zachowuje sie
      zupelnie inaczej niz wobec "obcego dziecka" ja bym poczekala do przyjscia
      dzidziusia i wtedy podejmiesz sama decyzje, ja tez sie czasmi obawiam i staram
      sie byc maksymalnie ostrozna bo nigdy nie wiadomo co psu strzeli do głowy ale
      staram sie uczyć córke nie dokuczac psiakom,
      czym sobie ten piesek "zasłużył" zeby sie go odrazu pozbywac? moim zdaniem to
      troche nieludzkire, chociaz zdrowie i bezpieczeństow dziecka dla mnie tez jest
      najważniejsze!!!
    • reniadt Re: pies a niemowlę 02.03.06, 15:28
      Nie bylam nigdy milosnikiem psow, moj maz natomiast tak. Mamy w domu psa
      setera, dziecko bylo znacznie pozniej. Syn wspaniale sie z nim bawi, przytula
      sie do niego, uwielbia go karmic, troszczyc sie o niego. Czasem zle sie
      zachowuje wtedy mu tlumaczymy ze nie wolno psa straszyc, bic itp. Duzo zalezy
      od rasy psa nie wszystkie sa dobre dla dzieci. Inny pies z rodziny reagowal zle
      na dzieci, wiec trzymalismy syna z daleka od niego. Poszukaj podobnych tematow
      w archiwum. To nie wina zwierzat ze zagryzaja ludzi tylko tych ktorzy je tak
      wychowali. Poczekaj az przywieziesz dziecko do domu, moze kundelka zaakceptuje
      dziecko jak swojego szczeniaka i bedzie sie o nie troszczyla. Jezeli okaze sie
      ze nie ma szans to tylko wtedy oddaj psa.
    • ankaiw Re: pies a niemowlę 03.03.06, 13:26
      > Co zrobić z psem???? Jak ją wychować, nauczyć tolerancji w stosunku do dzieci?
      >
      Jeśli Twój pies nie toleruje dzieci, nie nauczysz go i nie wychowasz. Są rasy
      niereformowalne. Mój pies też nigdy nie przepadał za dziećmi - odszczekiwał
      sie, warczał. Był z nami do momentu, aż starszak nie zaczął raczkować. Wtedy
      zapadła decyzja, że pies przeprowadza się do babci. Po prostu bałam się, że
      może zrobić małemu krzywdę. Po co ryzykować.
    • malwisienia Re: pies a niemowlę 03.03.06, 15:17
      ręce opadają czytając poprzednie mądre rady, pieska trzeba oddać bo pojawia się
      nowa zabaweczka dzidziuś, aż strach pomyśleć na jakich ludzi wychowają swoje
      dzieci takie zwyrodniałe osobniki
      • karmasz Re: pies a niemowlę 03.03.06, 19:59
        "Zwyrodniale osobniki" nie przesadzilas ze slowani.Ja nie mam zwierzakow w domu
        wiec problem mnie nie dotyczy.Nie wiem tez co moglabym poradzic w tej sprawie bo
        nie znam sie na zwierzetach.Niestety ja boje sie jak widze psa bez kaganca.A
        najbardziej denerwuje mnie jak wlasciciel mowi,ze prosze sie nie bac on nie
        ugryzie a widze,ze warczy na moje 2 letnie dziecko.Tyle sie ostatnio slyszy o
        tym,ze potulny ,grzeczny,domowy piesek pogryzl dziecko.I co wtedy??? Dlaczego
        wlasciciele nie zakladaja kagancow na spacerze.Juz nie raz zdarzylo sie ,ze
        podlecial do nas szczekajacy pies(do mnnie i do malego dziecka)a wlasciciel nic
        z tego sobie nie robil.Dlaczego wlasciciele psow sa tacy bezmyslni? (Nie wszyscy)
        Ps.Z innej bajki.
        Dlaczego nikt w naszym kraju nie sprzata odchodow po swoich pupilkach? Naprawde
        nie przeszkadza Wam ,ze wszedzie na trawnikach,obok chodnikow a czesto i na
        chodniku sa kupy.Przeciez to obrzydliwe.Mnie osobiscie strasznie mierzi ,ze
        wszedzie do okola sa kupy pieskow.
        • lola211 Re: pies a niemowlę 03.03.06, 20:12
          Karmasz - popieram i jesli chodzi o kaganiec i o sprzatanie.Od 3 miesiecy
          jestem posiadaczka psa- kaganca nie posiada , bo to szczeniak i york w
          dodatku,chodzi na smyczy i to ludzie do niego podchodza poglaskac, a nie on do
          nich, a po psie sprzatam.Chyba jedyna w okolicy.Mdli mnie na widok
          zapaskudzonych trawnikow i nie zamierzam sie do tego widoku dokladac.
          Nie jestem zagorzala milosniczka zwierzat, a i tak nie wyobrazam sobie, jak
          mozna tak po prostu myslec o oddaniu psa.Dla mnie to bylaby ostatecznosc.To
          czujaca istota ktora cierpi po rozstaniu i nikomu tak lekko bym nie proponowala-
          oddaj go- to nie mebel.
          Mialam kiedys mieszanca, ktory nie przepadal za dziecmi, warczal, obszczekiwal,
          gdy ktores chcialo sie spoufalic, ale nas nie tknal, a trojka dzieci potrafila
          dac w kosc.
          • ankaiw Re: pies a niemowlę 03.03.06, 20:36
            > Mialam kiedys mieszanca, ktory nie przepadal za dziecmi, warczal,
            obszczekiwal,
            >
            > gdy ktores chcialo sie spoufalic, ale nas nie tknal, a trojka dzieci
            potrafila
            > dac w kosc.
            To mieliscie szczescie, ze Wasz pies, który nie tolerowal dzieci, tolerowal
            Was.
            Nie uważam aby pies był zabawką, której sie pozbywamy gdy pojawia sie nowa -
            dziecko (jak to zostało powiedziane wcześniej). Po co zaraz generalizować.
            Mój syn pojawił się na świecie, gdy nasz pies (którego zresztą nie ma, bo już
            odszedł z tego świata) miał 11 lat. Nie tolerował małego od początku. Dopóki
            mały siedział w jednym miejscu było ok. Kiedy zaczął raczkować, trzeba było
            mieć oczy z każdej strony i pilnować ...psa - nie dziecka. Postanowiliśmy, że
            psem zaopiekuje sie moja mama. I chyba pies był szczęśliwy, że wrócił na stare
            śmieci, bo właściwie całe swoje życie mieszkał w mieszkaniu mamy. Równie
            ciężko, jak pojawienie sie dziecka w rodzinie, szło mu zaakceptowanie zmiany
            mieszkania (poślubie wyprowadziłam się razem z psem). Okropnym był
            tradycjonalistą i uparciuchem ten mój kundel smile
    • marmia Re: pies a niemowlę 03.03.06, 22:23
      Sama jestem mamą dwulatka i posiadaczką 4 letniej suczki. Wiem że ona go nie
      ruszy mąż to z nią "załątwił" ale chciałam tylko napisać że był kiedyś program
      z tracy Hogg i tam ona poradziła aby podrzucić psu jedno z ubranek używanych
      maluszka podczas gdy ten jest jeszcze z mamusią w szpitalu. Pies oswoi się z
      nowym zapachem a na czas powrotu do domu dzieciaczka psa na kilka dni
      eksmitować tak aby po powrocie zastał już maaluszka wmiarę zadomowionego.
      My tak zrobiliśmy z tą eksmisją psa ale nieświadomie tylko z powodu że nie miał
      kto się nim zajmować przez tydzień gdy byliśmy w szpitalu.
      • olaolika Re: pies a niemowlę 04.03.06, 09:25
        Mam psa jaminika, jak wiadomo jest to rasa trudna w wychowaniu i wytresowaniu,
        pies mial 4,5 roku gdy urodzila nam sie Natalka. Nigdy nawet przez chwile nie
        przeszlo mi pzez mysl ze moglabym go komus oddac. Od poczatku byl traktowany
        jak domownik do tego stopnia ze spal ze mna w lozku (przyznam ze to byl blad
        ale jak go kupilam nie mialam jeszcze meza ani zadnych planow). Pies nigdy nie
        przepadal za dziecmi, nie dawal sie glaskac dzieciom i stronil od nich. Kiedy
        przywiezlismy Natalke do domu, usiadlam z nia na kanapie zawolalam psa dalam mu
        ja obwachac i polizac w raczke. Nigdy nie mialam z nim problemow, zawsze jak
        zajmowalam sie mala wolalam psa zeby zobaczyl co sie dzieje a on powachal ja ,
        polizal w raczke i to wszystko. Jak mala zaczela raczkowac byl maly problem bo
        Natalka ciagle lazila za psem a on poprostu jej uciekal i tak ganiali sie po
        calym mieszkaniu a jak mial juz naprawde jej dosc chowal sie w jakis kacik. Gdy
        juz chodzila zaczela sie bawic z psem, zabierala mu jego zabawke i rzucala mu
        albo uciekala z nia a on poprostu za nia ganial, przyznam ze pare razy jak go
        porzadnie pociagnela za lape albo ogon warknol na nia ale nigdy jej nie ugryzl
        choc zaznaczam to pies ktory nigdy nie tolerowal dzieci!!!!!!!!!Majac psa i
        male dziecko trzeba pilnowac zeby dziecko nie meczylo zabradzo psa, bo
        maluszkowi nie mozna wytlumaczyc ze pieska to boli. Teraz natalka ma półtora
        roku i pies jest jej prawdziwym przyjacielem, karmi go, bawi sie z nim,
        przytula sie do niego a nawet caluje go (choc na to nie pozwalam zdarzy sie ze
        pies polirze ja po buzce, jednak nigdy nie chorowala, nie ma alergii)Nie
        wyobrazam sobie zeby nie bylo z nami psa, choc na poczatku bylo troche ciezko
        warto to przetrwac, moj pies pilnuje Natalki, na spacerach chodzi krok w krok
        za nia a ona sie z tego cieszy i widze jak wspaniale sie usmiecha do niego i
        jaka wilka radosc sprawia jej zabawa z psem. Zapomialam napisac ze na pierwsze
        urodziny kupilismy jej nowego psa labradora - max bo tak sie wabi mieszka na
        podworku w budzie bo jak wiadomo jest to duza rasa noi szczeniak i dziecko to
        mieszanka wybuchowa. Nauczylam maxa ciagnac sanki, na spacerach to zawsze on ja
        ciagnie a ona wprost zanosi sie smiechem, uwielbia oba psy choc max jest malo
        delikatny jak to szczenia i kilka razy ja przewrocil.
        Sama nie wyobrazam sobie zycia bez zwierza i chyba moja corcia przejela to
        odemnie, rozwija sie wspaniale, jest zywym pogodnym dzieckiem kochajacym
        zwierzeta i tak chcialam ja wychowac. dziecko i pies to wspaniala sprawa.

        Daj szanse swojemu psu, ona zaluguje na to i twoje dziecko tez zasluguje na to
        zeby miec w nim przyjaciela. Wszystko zalezy od nas, psy nie sa zle i uwierz mi
        warto dac mu szanse. Pies to nie zabaka ktorej nalezy sie pozbyc jak pojawiaja
        sie jakies problemy - tak nie postepuja ludzie. postaraj sie zeby twoj pies
        poznal dziecko, nie odganiaj go za kazdym razem jak zajmujesz sie dzieckiem,
        jak karmisz dzidzi zawolaj go i poglaszcz wtedy pies zrozumie ze dziecko nie
        jest dla niego konkurencja.
        • magda270519761 Re: pies a niemowlę 04.03.06, 19:24
          Cudze dziecko to nie swoje , a niemowlak nie od razu chodzi , a zanim zacznie
          pies bardzo się do niego przywiąże i będzie wiedział , że to członek
          rodziny.Mam 2 psy , pierwszy był przed dzieckiem , jak kąpaliśmy małą to
          szczekał i podskakawał na wysokość wanny , żeby podejrzeć co tam się dzieje ,
          najpierw 2 tyg. trzymał się na odległość , póżniej zaczął kłaść się obok małej
          jak leżała na łóżku, a dalej to wielka miłość , mała może mu zrobić wszystko ,
          czasem warknie , czasem odejdzie jak ma dosyć , ale niechby ją ktoś obcy tknął,
          teraz mam drugiego psa , ten szczeniak wychował się z Różą , urodził się tydz.
          po małej .Te psy to najlepsze zabawki i najwierniejsi przyjaciele moich dzieci,
          są to sznaucerki min.
          • natallay Re: pies a niemowlę 04.03.06, 23:25
            Ja mam psa amstaffa i 1,5 roczne dziecko. Pies był w domu pierwszy zanim pojawiło sie dziecko. W ciąży ciągle słyszałam że to groźna rasa i napewno zrobi krzywde dziecku. Nic takiego sie nie stało a Nap kocha małą i daje z sobą zrobic wszystko. Lena ciąga go za ogon i zagląda do uszu. A jak spaceruję z nim i z córą w wózku słyszę od starych bab komentarze co niby pies zrobi mojemu dziecku. Przysiada sie taka na ławce i zaczyna wykład o szkodliwości trzymania psa-mordercy przy dziecku. Nie dziwie sie że jak sie posłucha takich opowiesci to można mieć stracha i bać sie każdego kundelka.
    • annasumowska Re: pies a niemowlę 05.03.06, 00:15
      po pierwsze tylko zli i glupi ludzie nie lubia psow a stwierdzenie ze wlasnego
      psa z ktorym sie jest od lat nalezy wydac komus obcemu bo ma na swiat przyjsc
      dziecko jest co najmniej nie na miejscu.
      Masz psa i bediesz miec dziecko to moze na poczatek jak jestes nie
      doinformowana poczytaj pare ksiazek.
      w wychowaniu dziecka psy maja ogromny pozytywny wplyw, a jak chcesz miec
      dziecko nie tolerancyjne bojace sie czworonogow to pewnie posluchaj
      poprzednich wypowiedzi.
      • magdamroziuk Re: pies a niemowlę 05.03.06, 11:45
        Jak mój synek przyszedł na świat, to moja 8 letnia suczka zaczęła bardzo
        chorować - sprawy nowotworowe. Żyła do czasu, aż mały miał 11 miesięcy, bardzo
        ją lubił i wręcz szalał za nią. Pod koniec pies był tak chory i obolałay że
        sama bałam się jej dotknąć, bo warczałą z bólu, ale nigdy nie skrzywdziła
        synka, nawet, jak zadał jej dużo bólu (pilnowłam, ale nie zawsze uda się
        dopilnować, aby dzicko nie "dorwało" się do pieska. Sunia miała duży guz w
        jamie nosowej, bardzo spuchniętą głowę i szarpanie za uszy, czy miażdżenie
        noska musiało być torturą, a nigdy nawet nie warknęła na niego.
        Bardzo żałuję tej sumi i tego, że małemu nie było dane dalej się z nią chować.
        Teraz nie mamy psa tylko z tego powodu, że mi jest ciężko i nie dałabym rady
        jeszcze z psem (czekają mnie 2 operacjesad)

        Psa oddałabym tylko w ostateczności. To, jaki jest, przecież zależy w dużej
        mierze od nas. Jak wychowaliśmy psa, który stoi wyżej w hierarchii stada od
        właścicieli, to wina właścicieli, widocznie pies miał silniejszy charakter.

        A to, że nie lubi obcych dzieci nie znaczy, że nie będzie uwielbiał "własnych".
        • natallay Re: pies a niemowlę 05.03.06, 14:57
          No mój Nap boi sie obcych dzieci ale moją córę uwielbia.
          • boss102 Re: pies a niemowlę 05.04.06, 08:35
            Dzięki dziewczyny za odpowiedzi smile
            pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka