Dodaj do ulubionych

nocnik - pytanie "techniczne"

18.03.06, 22:50
być może niektórym moje pytanie wyda się głupie, ale proszę, nie ignorujcie
mnie
chciałabym zacząć przyzwyczajać córkę do nocniczka
a jak uda jej się zrobić do niego co nieco, to ... no właśnie, oto moje
pytanie: JAK UŻYTKOWAĆ NOCNIK?
tzn. nie chodzi mi o to, jak się do niego załatwiać, tylko co potem/przedtem?
jak to myć najefektywniej i najmniej przykro? wyrzucać zawartość i przed
myciem czymś wycierać dno? może nalewać do niego wody przed posadzeniem
dziecka (chyba tak robiła moja mama)?
jak wy to robicie?

aha, a gdzie stoi nocnik waszego dziecka w czasie załatwiania się: w
łazience, czy w pokoju? zwykle widywałam dzieciaki znajomych na nocnikach w
pokoju, ale czy to dobrze (przyzwyczajam dziecko, że zęby myjemy tylko w
łazience, że w łazience nie jemy itp.)?
Obserwuj wątek
    • magda505 Re: nocnik - pytanie "techniczne" 19.03.06, 10:15
      Na początku sadzałam córke w pokoju ale później stwierdziłam że zapach nie jest
      przyjemny im większe dziecko i przenioslam ją do łazienki.daje jej do zabawy
      klamerki i tak nie ma problemu.Teraz zaczynamy siadanie na ubikacje z tym jest
      troche gorzej bo trzeba jej pilnowac żeby nie spadła.Nie bardzo chce siadać
      woli swój nocniczek.
      • 76kitka Re: nocnik - pytanie "techniczne" 19.03.06, 13:57

        ja zalewam wodą, potem wylewam do muszli, potem myję szczotką do WC i cilitem, spłukuję wodą i gotowe. Szczotka jest tylko do mycia nocnika, do mycia muszli używamy innej. Mały od początku był wysadzany na nocnik tylko w łazience. Spróbuję dzisiaj nalać troszkę wody do nocnika zanim powędruje do niego kupka, może to będzie lepsza metoda. Moim zdaniem lepsze są nocniki z wyjmowaną miseczką, kiedy trzeba wylać zawartość nocnika do muszli, można włożyć ją głębiej, mniej pryska.
    • madziulaw Re: nocnik - pytanie "techniczne" 19.03.06, 19:52
      Załatwiamy się od zawsze w łazience.
      Niczego nie nalewam przed - po zrobieniu - fru - do kibelka (nic nie pryska bez
      przesady), zalewam wodą + mydlo w płynie i myję ściereczką tylko i do tego
      przeznaczoną. Domestosem raz na m-c.

      M.
      • agamamaani Re: nocnik - pytanie "techniczne" 19.03.06, 23:44
        tylko w łazience.. po kupce najpierw myję pupkę a potem wyrzucam zawartość z
        nocnika ( też nic na dno nie dolewam.. nawet mi do głowy nie przyszło,
        zwłaszcza, ze Ania lubi się czasem "osiągnięciem pochwalić" i zanosi pokazac np
        lali w drugi koniec lazienki gdzie lala siedzi..
        kupkę wyrzucam do kibelka, potem myję nocnik gąbeczkę do tego przeznaczoną..
        gąbeczką z płynem do naczyń.. raz w tygodniu myję domestosem.
    • aleksia_1 Re: nocnik - pytanie "techniczne" 20.03.06, 08:28
      Droga asiu znanym i sprawdzonym sposobem aby nauczyc dziecko zalatwiania sie na
      nocniczek jest nalewanie ciepłej wody do nocniczka, dlatego uwazam ze kupowanie
      nocnika z melodyjka itp. to bzdura,nocniczek powinien byc kolorowy tak by
      dziecko chetnie na nim siadało, najlepiej wygospodarowac dziecku kacik w
      lazience do tego celu, i oczywiscie uczyc po kazdym siusiu mycia raczek, bo
      higiena od malego to podstawa, mozna dziecko nagradzac za zalatwienie swojej
      potrzeby,a z poczatku chociarz i za to ze wola na nocniczek , bo nie zawsze
      zdazy. pozdrawiam smile
    • wana Re: nocnik - pytanie "techniczne" 20.03.06, 09:21
      No właśnie z tego powodu (i z tego, że moja starsza córka traktowała nocnik jak
      kowbojski kapelusz) zrezygnowaliśmy zeń na rzecz deseczki - odjazdowa, miękka,
      w misie puchatki - Julenio siada (po schodku), robi, co trzeba, sposzcamy wodę,
      deskę pod kran i już smile)). Ze starszą sie udało, więc może i tym razem nocnik
      ominiemy? Ten zapaszek był nie do wyplenienia, fuj...!!!
      Pozdrawiam
      wana
    • aniko16 Re: nocnik - pytanie "techniczne" 20.03.06, 15:56
      Nigdy nie korzystaliśmy z nocnika. Synek nosł pieluchy, a jak odpowiednio
      podrósł i dojrzał zaczął załatwiać sie bezpośrednio do muszli. Dodam, że jestem
      przeciwniczką treningu czystości czyli wysadzania, przetrzymywania na nocniku
      itp. Cała "nauka" trwała 1 dzień.
      • wegatka Re: nocnik - pytanie "techniczne" 20.03.06, 18:01
        Ale kto tu pisze o przetrzymywaniu na nocniku. Oczywistą sprawą jest, że
        załatwienie potrzeby ileś czasu trwa i nie ma chyba żadnej różnicy, czy dziecko
        ten czas spędzi na sedesie, czy na nocniku. Rozumiem, że jeśli dzecko lubi
        załatwiać się na nocnik, to jest na nim przetrzymywane, a jeśli na sedes, to już
        nie.
        A co takiego złego jest w korzystaniu z nocnika?
        • aniko16 do wegatki 21.03.06, 09:40
          Przetrzymywanie na nocniku to dla mnie to o czym mowa choćby w nast. wpisie:
          sadzanie dziecka na nocnik ni w pięć ni w dziewięć, a nie wtedy gdy sygnalizuje
          potrzebę, pokazywanie mu książeczek, zagadywanie itp co trwa parę minut albo i
          dłużej. Zauważyłam, że jest to częsta praktyką, której ja jestem przeciwna.
    • a.lenard Re: nocnik - pytanie "techniczne" 20.03.06, 22:00
      moja mała ma rok i od paru dni siusia do nocnika, melodyjka gra a ona bije
      sobie brawo. Ale już byłam zrezygnowana, bo pierwsze dwa tygodnie wyglądały
      tak: sadzałam na nocniczek, siedziała pare minut, w tym czasie czytanie
      ksiązeczek, zabawa klockami, aż jej się znudziło, zchodziła z nocnika,
      przysiadała na podlodze i ...robiła siusiu big_grin
      • dziobas79 Re: nocnik - pytanie "techniczne" 20.03.06, 22:45
        A ja chyba popelnilam jakis koszmarny blad. Kiedy mala skonczyla 18 miesiecy
        postanowilam zakupic nocniczek i pokazac jej do czego on sluzy. Przez pierwsze
        dni Wika siadala i robila siusiu. NIestety kiedy wolala "psi psi" ja nie
        nadazylam wysadzic jej sad Doszlam do wniosku, ze jeszcze nie trzyma. Po tygoniu
        nocnik stal sie wrogiem, do dzisiaj siada na nim tylko w ubraniu. Kiedy chce ja
        posadzic gola pupa prezy sie i krzyczy "nie". W tej sytuacji nie chce jej
        zmuszac. Myslalam ze moze ktoregos razu za dlugo siedziala na nocniczku i
        rozbolala ja pupa. Zakupilam nakladke na sedes ta mieciutka w misisaczki ale
        Wika na niej tez nie chce usiasc, tylko w ubranku. Chyba sobie na razie
        podaruje nocnikowanie az skonczy 2 latka.
        • weronikarb Re: nocnik - pytanie "techniczne" 22.03.06, 10:07
          Też popełniłam błąd sad Zakupiłam nocnik jak mały miał coś powyżej 1 roku,
          bawił się nim, jak miał 1,5 roku to wołał kupe na nocnik. I co najgorsze ja
          przypilnowałam a teściowa już nie, zakładała pampersa, fakt kobieta schorowana
          i cieżko jej by było. Obecnie mały ma 2,5 i dalej nosi pampersy sad Od soboty
          go przyuczam. Cala sobote, niedziele chodzil bez pampersa, w tyg. jak pracuje
          to sciagam mu popoludniu. Minely 4 dni, dzis jest piaty dzien nauki i ani razu
          nie zrobil na nocnik. Owszem uwielbia chodzić bez pampersa (juz mu niewygodnie)
          jednak wcale nie przeszkadzaja mu mokre majtki i spodnie sad Mam juz dość i
          niewiem co robić, czy dalej uczyć czy dać sobie spokój
          • mmu do weroniki 22.03.06, 13:10
            Uważam, że robisz błąd pozwalając dziecku na chodzenie przez pól dnia w
            pieluszce. Dajesz dwa sprzeczne komunikaty: raz z pieluszką, raz bez. Myślę, że
            jeżeli nie możesz zadabać o to, żeby cały dzień chodził bez pieluszki
            (rozumiem, że opiekuje sie nim babcia?), może warto poczekać, aż będziesz miała
            np. urlop? Może wtedy synek będzie też gotowy do nocniczka, bo teraz chyba za
            wczesnie?wiem, że Ty byś już chciała, ale może warto poczekać?
            Ja po dwóch tyg. od początku nauki sikania zdjęłam pieluszkę do spania na dzień
            a nast. dnia nie założyłam na noc. I myślę, że takie rzucenie na głęboką wodę
            było słuszną decyzją.Córka nauczyła się uzywać nocnika w parę dni, ale nigdy
            wczesniej nie sadzałam jej na nocnik, dopiero jak sama chciała, w wieku 21 mies.
            pozdr
            Gosia
            • weronikarb Re: do weroniki 22.03.06, 13:56
              Najbliższy urlop mam w lipcu sad Także odpada. Maly w zeszłym roku też llatał
              bez pieluszki i bez rezultatu, dlatego chciałam przed latem go przyuczyć.
              Czasami mi ręce opadają, chciałam małego nauczyć bo od września do przedszkola.
              Już bym chciała go zabrać z pod opieki teściowej, ale to by była walka z
              teściami i z mężem, a na to niemam sił
    • jo_asia dziekuję za odpowiedzi 21.03.06, 21:54
      do wszystkich:
      dziękuję za odpowiedzi,
      chętnie przeczytam kolejne, które się pojawią


      do niektórych:
      nie pytam o naukę czystości, pytam o to jak obsługiwać "nocnik z zawartością",
      a przy okazji o miejsce na "nocnikowanie"


      pozdrawiam
    • mama_kotula Re: nocnik - pytanie "techniczne" 22.03.06, 10:31
      Co do miejsca nocnikowania, starszy (2 i 9 miesięcy) załatwia się w łazience,
      bo przeważnie sika na stojąco do sedesu, w nocy korzysta z nocnika w pokoju.
      Za młodszą (18m) noszę nocnik wszędzie, bo dopiero co zaczęła z niego korzystać
      i bardzo się denerwuje, jak nie zdąży dobiec do łazienki. Oczywiście jak tylko
      będzie potrafiła dłużej przetrzymać, będę wskazywać jej, że siusiu robi się w
      łazience, jakoś źle kojarzy mi się dziecko na nocniku na środku salonu smile
      Co do kwestii higieny niestety nie pomogę ci, bo w dziedzinie robienia kupy
      moje dzieci mają ciężką nocnikofobię i przed tym faktem każą sobie założyć
      pieluchę smile
      Po siusianiu płuczę dokładnie, wieczorem myję z użyciem płynu do naczyń, raz na
      jakiś czas zalewam domestosem i po wyszorowaniu dokładnie płuczę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka