Dodaj do ulubionych

Co za parszywe popołudnie

22.03.06, 16:46
Rano było fajnie, Malgol miał wielka radosc dzis na basenie i sie smial z
wszystkiego, a potem grzecznie zasnal. I sie zaczelo... Najpierw mi zniknal
tekst, nad ktorym siedze od tygodnia, a jak go zaczelam odzyskiwac to
odzyskalam cale 13 stron pytajników. Pierwszy raz cos takiego widzialam.
Potem Malgol sie obudzil za wczesnie. Potem sie zepsuła pralka. A teraz Malgol
jojczy i jojczy, a ja cholery dostaje. Mam nadzieje, ze zaraz tatul wroci, bo
mnie pokreci od tej złosci.Nawet magnez nie pomaga. Pouzalajcie sie nade mna, co?
Obserwuj wątek
    • mooh Re: Co za parszywe popołudnie 22.03.06, 16:51
      Mogę się trochę nad Tobą poużalać, ale wolę nad sobą. Klucha skończyła chyba
      jakiś korespondencyjny kurs dla kaowców, bo tak mnie dziś zabawiała, że padam
      na twarz. Na domiar złego zamiast 3 godzin ciurkiem, spała 2 razy po 40 minut.
      Teraz poszła z babcią na spacer (drugi raz w życiu beze mnie), a ja nie wiem,
      czy bardziej mam ochotę poleżeć, poczytać Niezbędnik inteligenta, czy wypić
      herbatę.
      • pampeliszka Re: Co za parszywe popołudnie 22.03.06, 16:58
        One sie chyba uwziely. Malgol tez zapomnial, ze sie umie sam bawic i caly czas
        sie domaga uwagi. Z tym, ze gotowanie obiadu juz jest czynnoscia zakazana, a nie
        bylo wczesniej.
        To ja sie uzalam nad Toba, a Ty nade mna, ok?
        • wiolkak Re: Co za parszywe popołudnie 22.03.06, 17:08
          to ja się mogę poużalać nad wami obiema, bo już jestem tak do takiego stanu
          rzeczy przyzwyczjona, że nawet mnie dziś nie ruszyła pobudka o 3:40, jest git!
          • kubona Re: Co za parszywe popołudnie 22.03.06, 17:12
            użalam się nad wami bo moje dziecko śpi od 14 :30 a na 16 mielismy wizytę u
            lekarza, chyba już dzis nie zdązymy... zapewne zaraz wstanie tylko ciekawe w
            jakim humorze, a to juz druag jego drzemka, rany, kiedy on zaśnie na noc????
            • renatka_sz Re: Co za parszywe popołudnie 22.03.06, 17:48
              Szafka tez dzisiaj niemozliwy, marudzi i jeczy, nie wiem czemu. W nocy sie
              obudzil przed trzecia i musialam go wziac do naszego lozka bo nie chcial zasnac.
              Potem i tak sie budzil co pol godziny, az w koncu o wpol do piatej nie
              wytrzymalam i dalam mu flache. Wypil i spal do 7.30. Ranek byl nawet przyjemny,
              ale potem na spacerze mu troche slonce poswiecilo w oczy (bo u nas wiosna) no i
              sie wnerwil i marudny jest az do teraz. Spac nie chce, mial tylko jedna
              polgodzinna drzemke i mysli chyba, ze mu to wystarczysad Teraz lazi na czworaka
              po pokoju, ja juz nie mam sily podazac za nim, na szczescie ma czkawke, wiec
              jest latwy do zlokalizowaniasmile
              • wiolkak Re: Co za parszywe popołudnie 22.03.06, 17:52
                gorzej jak mu przejdzie, nie znajdziesz do jutrawink
                co w zasadzie nie jest znów takim złym rozwiazaniemwink)
                • pampeliszka Re: Co za parszywe popołudnie 22.03.06, 18:12
                  Mnie juz lepiej, pralka dziala, a Malgol sie bawi ciuchami, bo pozarl polowe
                  naszych obiadow, to jest w dobrym nastroju...
                  • renatka_sz Re: Co za parszywe popołudnie 22.03.06, 18:15
                    no widzisz, to moze masz widoki na mily wieczor?
                    Szafka tez troche przystopowal, wlasnie stoi przy mnie, opiera sie o moja noge i
                    obgryza suwak przy kieszeni moich spodni. Przy okazji slini mi nogawke, ale co
                    tam, i tak juz nigdzie dzis nie wychodze, niech maly ma jakas przyjemnosc
                • renatka_sz Re: Co za parszywe popołudnie 22.03.06, 18:12
                  bez obaw, znajde go. Niestety potrafi glosno ryczec, silne pluca ma, skubany
          • ewa_mama_jasia Re: Co za parszywe popołudnie 22.03.06, 18:22
            Pobudki pomiędzy 3 a 4 bolą...... szczególnie, jak się poszło spać o 2 bo mały
            się własnie obudził i stwierdził, że to świetna pora na konwersację z mamą....
            Potem obudził się przed czwartą. Najpierw ja gadałam z małym, potem mąż, potem
            znowu ja..... w międzyczasie to drugie mogło się trochę przespać smile.
            • renatka_sz Re: Co za parszywe popołudnie 22.03.06, 18:24
              w madrych ksiazkach pisza, zeby w takich sytuacjach nie podejmowac z malolatem
              zadnych konwersacji, ale sama wiem, ze to jest jak z kazda porada - albo dziala,
              albo niesmile
    • pampeliszka Wiolka, 22.03.06, 18:13
      o KTOREJ wstalas dzis????Chyba nie dowidze.
      • wiolkak Re: Wiolka, 22.03.06, 18:21
        nie, nie, to była taka próba sił, która wygrałamsmile
        najpierw sie wnerwiłam i zamierzałam ją wychłostać, ale po chwili namysłu
        stwierdziła, że mogę spudłować z niewyspania wiec ograniczyłam sie do pójścia
        do toalety, powrotu, położenia gówniary, zatkania ryła smoczkiem, ograniczeniu
        ruchów i pogłaskaniu po głowiesmilepotem tardycyjnie o 6 zostałam poinformowana
        przez córke, ze zamierza konsumować cycywink
        • renatka_sz Re: Wiolka, 22.03.06, 18:22
          Wiolka, rozwalilas mnie tym wychlostaniemsmile))
          • pampeliszka Re: Wiolka, 22.03.06, 18:25
            ale chlosta by nie pomogla, caryca by wyła i wyła wtedy z zemsty do 7 rano
            • renatka_sz Re: Wiolka, 22.03.06, 18:29
              racja Pam, dzieciaki to bardzo msciwe sa
            • wiolkak Re: Wiolka, 22.03.06, 18:29
              ale przynajmniej miała by jakiś powód, a tak się drze bez sensu
              • renatka_sz Re: Wiolka, 22.03.06, 18:31
                a moze ona sie wlasnie o lanie upomina? Moze lubi sporty ekstremalne?smile
                • wiolkak Re: Wiolka, 22.03.06, 18:35
                  macierzyństwo to jest jeden wielki sport ekstremalny, a ona to ewidentnie dymu
                  szuka!
                  • renatka_sz Re: Wiolka, 22.03.06, 18:39
                    Szafka to dzis wieczorem bedzie mial dym, bo obslinil tatulowi dokumentacje
                    jakiejs budowy i troche rogi poobgryzal
                    • wiolkak Re: Wiolka, 22.03.06, 18:42
                      wielkie halo, se stary zrobi jeszcze raz, dziecku żałują!
                      • pampeliszka Renatka, 22.03.06, 18:45
                        a dlugo slinił dokumentacje? Bo jak z pol godziny, to warto bylo, nie?
                        • wiolkak Re: Renatka, 22.03.06, 18:46
                          może chce isć w slady ojca i musi jakoś tę wiedzę posiąść, najlepiej z
                          pierwszej ręki, wiadomo
                          • renatka_sz Re: Renatka, 22.03.06, 18:54
                            chyba to niekoniecznie byl ped do wiedzy, bo papier toaletowy obgryza z takim
                            samym zapalem
                        • renatka_sz Re: Renatka, 22.03.06, 18:53
                          nie wiem jak dlugo, sobie cichutko czkal i slinil, a ja w tym czasie pomidorowke
                          doprawialam. Jak sie zorientowalam to juz bylo wszystko mokre i troche
                          brakowalo. Czesc mi sie udalo wyjac z Szafki ust, ale to sie nie nadaje do sklejenia
                      • renatka_sz Re: Wiolka, 22.03.06, 18:45
                        tez mu to wlasnie powiem jak sie bedzie rzucal ze nie dopilnowalam. Zreszta po
                        co zostawia w zasiegu lap Szafki, jego wina
                        • wiolkak Re: Wiolka, 22.03.06, 18:47
                          świeta prawda, Ty nie jesteś od pilnowania dokumentacji tylko Szafki, a to
                          zasadnicza róznica!
                          • pampeliszka Re: Wiolka, 22.03.06, 18:53
                            mozesz mu powiedziec, ze jak woli, to bedziesz pilnowac dokumentacji, ale wtedy
                            musi jakas nianke przygruchac dla małego
                            • renatka_sz Re: Wiolka, 22.03.06, 18:55
                              albo niech stary dziecko do roboty zabiera, wtedy papierzyska w domu beda bezpieczne
                              • xemm1 Re: Wiolka, 22.03.06, 18:58
                                gorzej jak weźmie papierzyska hihihi
                                • renatka_sz Re: Wiolka, 22.03.06, 19:00
                                  Szafka sie nie zmartwi, zawsze zostaje mu papier toaletowy do gryzienia
                                  a ja sie juz przyzwyczailam
                              • wiolkak Re: Wiolka, 22.03.06, 18:59
                                i to jest najlepsze wyjście, tylko powiem Ci, że oni niechetnie przystają na
                                takie pomysły, ja juz od kilku dobrych dni próbuję przekonac mojego męża, ze mu
                                będzie z kaśka raźniej i nie działa
                                • pampeliszka Re: Wiolka, 22.03.06, 19:02
                                  Ja tez robie co moge, zeby zabieral Malgosie do tych swoich studentow, zawsze to
                                  w grupie ktos sie nia zajmie, po 15 min kazdy, a on nie i nie. Na pewno te
                                  wszystkie studentki by wolały sie dzieckiem zajac niz sie uczyc frazeologizmow np.
                                • renatka_sz Re: Wiolka, 22.03.06, 19:03
                                  dziwni sa jacys, nie? Toz to sama rozkosz caly dzien z dzieciatkiem przebywac! A
                                  ile wzruszen, ile lez, ile radosci!
                                  • pampeliszka Re: Wiolka, 22.03.06, 19:04
                                    no pewnie, a do tego te maluchy tak slicznie wolaja "tatatata"...
                                    • wiolkak Re: Wiolka, 22.03.06, 19:05
                                      tak, no i te łzy szczęścia
                                      • wiolkak Re: Wiolka, 22.03.06, 19:06
                                        poza tym moze by sobie chłopak pooglądał, jakby Kaśka do każdej babki wołała
                                        cycysmile?
                                        • renatka_sz Re: Wiolka, 22.03.06, 19:08
                                          dobre, Wiolkasmile))
                                    • renatka_sz Re: Wiolka, 22.03.06, 19:06
                                      laski, nie zagadujcie mnie, bo ja jedna noga w kuchni jestem i wlasnie nalesnika
                                      przypalilam
                                      az sie alarm rozwyl
                                      • pampeliszka Renatka, 22.03.06, 19:08
                                        My Ci tu same dobre rady dajemy...
                                        A wlasnie, obejrzalam sobie zdjecia Szafki z kaczką i Szafki z słuchawkami, alez
                                        on jest wesoły chłopak!
                                        • wiolkak Re: Renatka, 22.03.06, 19:10
                                          powies, ze spaliłaś jak wyrywałaś Szafce dokumenty i nie chciał oddać łobuz
                                          jedenwink
                                          • renatka_sz Re: Renatka, 22.03.06, 19:11
                                            Wiolka, Ty to jednak jestes Wujek Dobra Radasmile
                                        • renatka_sz Re: Renatka, 22.03.06, 19:10
                                          no, pomiedzy napadami zlosci i placzu nie moge narzekac, wesole dziecko
                                          • pampeliszka Re: Renatka, 22.03.06, 19:11
                                            jak Wiolka cos doradzi, to strzał w 10!
                                            • renatka_sz Re: Renatka, 22.03.06, 19:13
                                              od razu widac, kobita doswiadczona zyciowo
                                              • wiolkak Re: Renatka, 22.03.06, 19:16
                                                idę myc smroda, bo już sie małżonek noie daje zwodzić dłużej, a gówno marudne
                                                bo niewyspane, a wiadomo rano trzeba wstac! służba nie drużba, porządne
                                                dziecko, nie moze mamy zawieść
                                              • pampeliszka Re: Renatka, 22.03.06, 19:16
                                                i jakie ma szkolenia u pani prezes...
                                                • renatka_sz Re: Renatka, 22.03.06, 19:21
                                                  ja tez sie na chwilke od forum oddalam, bo tatul wrocil i trza obiad podac zeby
                                                  dymu za dokumentacje nie bylo, moze sie da nalesnikami i pomidorowka udobruchac
    • z1mka Re: Co za parszywe popołudnie 22.03.06, 20:48
      zdecydowanie cały dzień parszywy.

      Mąż od wczoraj w Poznaniu. Miśka testuje chyba nowy wiosenny budzik biologiczny.
      Ja pierdykam, za to teraz spała dwie godziny to i ja się zdrzemnęłam.
      No ale co z tego jak teraz już noc czarna za oknem a budzik Mańki wcale nie każe
      jej do snu utulić powieczek...

      Jest faaajnie:<

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka