pampeliszka
27.03.06, 13:26
tzn u czeskiego fryzjera. Chyba mi odbilo, ze poszłam. No i mam za swoje,nie
dosc, ze siedzialam tam 3 godz, bo laska sie najpierw o 20 min spoznila, potem
gadala przez tel a jedna reka mi wlosy myla, potem wykonala chyba z 10
telefonow jeszcze, wypalila z 6 papierosow, grrr, to jeszcze wygladam jak z
tego ich smiesznego programu "Wypadasz skvele". Dramat. Miala mi wloski
wyrownac i nalozyc farbe, a mam fryzure asymetryczna, krotka, wszystko mi
sterczy, wygladam jak jakas nastolatka, co sie z domu wyrwala wreszcie. Bede
musiala isc w Krakowie do Karola, moze mnie uratuje...Zachcialo mi sie. To mam
za swoje teraz.