gosiula81
17.07.06, 22:36
Witam, jakiś czas temu opisywałam swój przypadek podczas wizyty z dzieckiem u
kardiologa. Dzisiaj byłam z małą u ortopedy. Byłam zarejestrowana na 16:50,
więc przyszłam o 16:40. Na poczekalni siedziało już pare osób. Jakaś
dziewczyna usłyszała ze ja do ortopedy i krzyknęła, że ona jest ostatnia i
jestem za nią. Gdy ta dziewczyna juz weszla do gabinetu, wowczas stanelam
przy drzwiach i czekałam, gdy w pewnym momencie Panstwo siedzące obok
powiedzialo, ze tu jest kolejka, ktora oni sobie wczesniej zajeli. Okazalo
sie ze byli umowieni na 17:20, czyli na logike biorac ja mialam
pierwszenstwo. Jakze trudna byla ta rozmowa. Nie dali sobie wytlumaczyc, ze
ja wchodze, bo bylam zarejestrowana na 16:50. Bo owa kobiecina przyszla tu
godzine wczesniej i to jej sie nalezy pierwszenstwo. Padlo nawet
stwierdzenie, ze zachowuje sie chamsko. To na jakiego diabla są te godziny
wyznaczone???? Pamietajac wizyte u kardiologa powiedzialam, ze nie i weszlam.
Pani sie tak obrazila, a panowie nawet nie raczyli mi odpowiedziec do
widzenia, czym zbytnio sie nie przejelam.
Dodam, że nie byli to starsi ludzie. Tak na oko ok. 50 lat. Gdyby to byli
staruszkowie, puscilabym (moze, zalezy jakby ze mna rozmawiali). Mam dosc
wizyt u lekarzy na najblizszy czas.