nowoman 28.04.06, 23:12 Zawsze zastanawia mnie, dlaczego kobiety mówią, ze znalazły drugą połówkę, tak jakby były niekompletne, wybrakowane. Czy bez mężczyzny nie są w pełni wartościowymi jednostkami? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kaktusik0 Re: Druga połówka 28.04.06, 23:14 mężczyźnie też znajdują swoje połówki, w każdym razie mój znalazł :P Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: Druga połówka 28.04.06, 23:19 I, co gorsza, to sugeruje, że taka połówka jest tylko jedna, co też mi się nie podoba :) Odpowiedz Link Zgłoś
nowoman Re: Druga połówka 28.04.06, 23:27 No właśnie. A życie pokazuje, że to jedna wielka bujda. Odpowiedz Link Zgłoś
strzaly_znikad Re: Druga połówka 28.04.06, 23:45 "Druga połówka" - to brzmi jak urywek konwersacji gości spod monopolowego ;) Mi podoba się określenie używane przez Amerykanów: SO. Significant Other. :) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
rapsodiagitana Re: Druga połówka 29.04.06, 00:10 Jeśli ktoś tak mówi, to znaczy, że jest przekonany o tym, że ludzie żyją po to, żeby znaleźć miłość, kochać i być kochanymi - a bez tego ich życie nie ma sensu (albo po prostu ma go mniej). Mozna się z tym nie zgadzać, ale chyba da radę to zrozumieć :) Odpowiedz Link Zgłoś
nowoman Re: Druga połówka 29.04.06, 11:53 Rozumiem to, jednak mówienie, że jest się połówką, czyli czymś niekompletnym, jakoś mnie drażni, nawet jak całe życie miałabym poświęcić na szukanie tego jedynego:) Odpowiedz Link Zgłoś
aczemubynie Re: Druga połówka 29.04.06, 11:57 każdy potrzebuje lustra żeby sie w nim przglądac,tak samo kobiety jak i męzczyźni Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: Druga połówka 29.04.06, 15:36 a ja to pojmuje w ten sposob, ze dwie odoby doskonale sie uzupełniaja w roznych zyciowych sprawach np. ja nie lubie i nie umiem gotowac, a moj facet to uwielbia i wychodzi mu swietnie ja jestem niezdecydowana a on konkretny ja czesto leniwa, a on mnie swietnie moblilizuje swoim zapałem do pracy...itd itp:) Odpowiedz Link Zgłoś
nowoman Re: Druga połówka 29.04.06, 15:41 Ale Ty mimo swoich ułomności (lenistwa, braku zdecydowania) jesteś w pełni odrębną, samodzielną jednostką. Nie musisz być połówką czegoś, żeby żyć i być szczęśliwą. Dla mnie bycie połówką nie wchodzi w rachubę:) Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: Druga połówka 29.04.06, 15:49 ojej, nigdy nie myslałam o sobie jako o "niepełnowartosciowej" osobie, ktorej czegos brakuje i tylko ta druga polowka moze mnie "ulpszyc" ale duga polowka "przydaje sie";), pomaga, ubarwia zycie, czasem jest ławiej, mnie własnie np. mobilizuje do wielu rzeczy mimo to nie czuje, ze nie mogłabym normalnie funkcjonowac bedac samotna, bo tak było dopoki nie spotkałam Jego Odpowiedz Link Zgłoś
saksalainen Ja jak szukam drugiej polowki 29.04.06, 16:12 ...to przewaznie okazuje sie ze mam tylko jedna i musze isc do sklepu i kupic jeszcze pol litra. Odpowiedz Link Zgłoś