Dodaj do ulubionych

co powinien umieć 5-latek??

05.09.06, 00:04
Witam.Mam problem ,z którym nie mogę sobie poradzić i mam wrażenie,że nie
jestem dobrą matką,bo nie potrafie nauczyć swojego dziecka pewnych rzeczy i
zachowań sad Mój 5- letni synek jest oporny na wiedze.próbuje nauczyć go
pewnych rzeczy a on po prostu nie chce.Niewiem co dziecko w tym wieku powinno
umieć robić.Mam wrażenie,że dzieci w jego wieku umią więcej.Mój syn od kilku
dni uczy się samodzielnie ubierać i płacze za każdym razem kiedy to robi.
Próbowałam go też nauczyć trzymać ołówek,żeby mógł cokolwiek narysować.Nie
potrafi narysować ślaczka i nie chce wogóle ćwiczyć pisania.Guzików nie
zapinał nigdy.Tyłek ja mu podcieram.Nie powie "dzień dobry" ani "do widzenia"
itp.Czekam na Wasze doświadczenia i rady,bo czuję że coś zaniedbałam a pragnę
to nadrobić.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • saskia123 7-latek 05.09.06, 00:08
      Co powinien umieć siedmiolatek. Masz 2 lata żeby nadrobić.

      Co siedmiolatek wiedzieć powinien?

      • Czuć, że dorośli traktują obecność dziecka jako coś dobrego. Słyszeć
      często: „Mam ochotę razem z tobą...”.

      • Chcieć wygrywać i umieć przegrywać.

      • Nie mylić głodu z gniewem, zmęczenia ze smutkiem.

      • Znać opisy stanów uczuciowych: „gotuje się we mnie...”, „jestem w niebie”.

      • Wiedzieć, co znaczy „być do czegoś źle nastawionym”.

      • Wybaczyć dorosłemu niesprawiedliwą karę.

      • Poczuć, że własne postępy w nauce wywołują u innych zadowolenie.

      • Doświadczyć, jak własny pomysł udoskonalenia czegoś jest wprowadzany w
      życie. Pozostaje po tym wspomnienie siebie jako kogoś naprawiającego świat.

      • Wspólnie z ojcem gotować, sprzątać, biwakować, chodzić po lesie, coś
      wspólnie naprawić.

      • Umieć się huśtać.

      • Ulepić bałwana. Zbudować zamek z piasku i tamę na strumieniu. Zrobić z
      rodzicami pochodnię, wiatrak. Umieć rozpalić i zgasić ognisko.

      • Ubijać śmietanę. Mieszać, kroić, obierać, zagniatać, przecierać przez sito.
      Znać pojęcie: „szczypta soli”.

      • Podróżować: zobaczyć rodzinę, rodziców w innym otoczeniu. Doświadczyć
      różnicy między komfortem a prymitywnymi warunkami. Doświadczyć, czym jest
      tęsknota za domem.

      • Nocować u innej rodziny. Znać zwyczaj obowiązujący tylko we własnej rodzinie.

      • Doświadczyć bycia pod czyjąś opieką w niegroźnej chorobie. Umieć się
      wyciszyć. Mieć świadomość, że „choroby są częścią życia”.

      • Dawać datki. Żebrakowi, grajkowi, mimowi.

      • Znać bajkę o brzydkim kaczątku i inne historie o porzuceniu i przynależności.

      • Pójść do muzeum. Oglądać stare przedmioty. Zobaczyć zamek. Odczuć, że świat
      się zmienia, że babcia żyła w innych warunkach.

      • Mieć świadomość ogromu świata, kontynentów.

      • Chcieć założyć kolekcję.


      • Wybrać rzecz, którą się da własnym dzieciom.

      • Znać numery telefonów alarmowych.

      • Odczuwać różnicę mię- dzy jedzeniem a posiłkiem. Ruchem a gestem. Brzydkim i
      ładnym zapachem. Hała- sem a dźwiękiem. Widzeniem, patrzeniem, spoglądaniem.
      Chodzeniem, kroczeniem...

      • Umieć dotrzymać tajemnicy. Znać zwrot: „To zostanie między nami”.

      • Pamiętać o dotrzymaniu przyrzeczenia.

      • Wiedzieć, że własne interesy mogą być reprezentowane przez innych.

      • Znać metody zabezpieczania jedzenia przed zepsuciem. Zreperować coś.

      • Wspiąć się na drzewo.

      • Znać różnicę między targiem a supermarketem.

      • Umieć w jakiejś dziedzinie więcej, niż wskazuje na to wiek. Tłumaczyć coś
      dorosłemu.

      • Wspólnie z dorosłym dojść do tego, że na jakieś pytanie nie ma odpowiedzi
      („tego nie wie nikt”wink.

      • Wpaść do strumienia.

      • Wspiąć się na drzewo.

      • Zbadać zamek błyskawiczny, zapięcie na rzepy. Umieć się obchodzić z
      kluczami, ryglami.

      • Otrzymać pocieszającą wiadomość, obietnicę.

      • Umieć włączać i przełączać urządzenia (wideo, DVD, pralkę).

      • Chcieć ładnie wyglądać, mieć własny gust.

      • Wysłać e-mail.

      • Zobaczyć, jak wygląda własne imię napisane na piasku, na śniegu, na
      zaparowanej szybie.

      • Odczuć radość na widok pustej kartki papieru.


      • Znać jakąś książkę od deski do deski.

      • Potrafić pogodzić skłócone strony. Nie wziąć udziału w kłótni. Powstrzymać
      wybuch gniewu.

      • Umieć opowiadać sny.

      • Wyobrażać sobie siebie przed przyjściem na świat.

      • Świadomie obrać owoc ze skórki, przekroić pestkę, zobaczyć jej wnętrze.

      • Studiować żyłki na liściu i na własnej ręce.

      • Wiedzieć, jak pachną owoce. Mieć trzy ulubione zapachy.

      • Umieć naśladować głosy ptaków i zwierząt.

      • Słuchać echa i umieć je wywoływać.

      • Śpiewać pełnym głosem. Znać piosenkę.

      • Poczuć, że rytm porywa nogi do tańca, a jakiejś głośności nie można
      wytrzymać.

      • Umieć dozować siłę (przy bębnieniu, masowaniu).

      • Znać różne wyzwiska. Mieć pojęcie o różnych konwencjach językowych, gdzie co
      się mówi i jak.

      • Wbić gwóźdź, wkręcić śrubkę, wymienić baterię.

      • Wysłuchać wiadomości przez telefon, zapamiętać ją i przekazać.

      • Schylać się, kiedy komuś coś upadnie.

      • Dawać się innym wypowiedzieć. Umieć czekać na swoją kolej. Szukać argumentów.

      • Wiedzieć, że nie wszystkie życzenia od razu się spełniają.

      • Odbyć wędrówkę. Znać różnicę między chodzeniem, bieganiem a wędrowaniem.
      Doświadczyć odległości, drogi, po której chce się pić.

      • Znać gatunki drzew i ich liście. Wiedzieć, co w przyrodzie jest jadalne, a
      co nie.


      • Odczuć naturę jako przyjaciela i wroga. Naturę wrażliwą na działania
      człowieka, konieczność jej ochrony. I jako wielką potęgę, niebezpieczeństwo.

      • Brać udział w ustalaniu reguł. Zmienić wspólnie z kimś regułę. Kojarzyć
      pojęcie „wyjątku”.

      • Wyrażać ilość w jednostkach masy. np. trzy litry = trzy butelki mleka...
      Zmierzyć pomieszczenie stopami.

      • Wyczuć puls u kolegi, u zwierzęcia i u siebie.

      • Spotkać znawcę, eksperta, mistrza. Zrobić coś wspólnie razem z nim.

      • Odczuć dumę z bycia dzieckiem. Tylko dzieckiem.

      W latach 90. w Niemczech przeprowadzono na ogromną skalę projekt badawczy, na
      podstawie którego powstała lista wiedzy i doświadczeń, jakie "powinien" mieć w
      swoim wyposażeniu każdy siedmiolatek.

      Opracowano na podstawie książki "Co siedmiolatek wiedzieć powinien", Donata
      Elschenbroich, wyd. Cyklady.

      Tekst Donata Elschenbroich, Justyna Dąbrowska
    • mama_kotula Re: co powinien umieć 5-latek?? 05.09.06, 00:35
      Nie wiem, czy wynika to z twoich zaniedbań, czy może z jakichś problemów
      zdrowotnych (psychologicznych?) dziecka - ale stawiam na "uwiązanie" dziecka do
      mamy, wyręczanie go we wszystkim i nie pozwalanie na samodzielność.
      Wszystko, co opisujesz (samodzielne ubieranie, trzymanie ołówka, mówienie "dzień
      dobry" itd.) ma bardzo dobrze opanowane mój trzylatek, a jego dwuletnia siostra
      go powoli dogania.
      Radzę pozwolić dziecku na więcej samodzielności. Bo będzie miał wielkie problemy
      w przedszkolu i w zerówce.
      Poza tym na twoim miejscu skontaktowałabym się z pediatrą i psychologiem dziecięcym.
      • agness1909 Re: co powinien umieć 5-latek?? 05.09.06, 11:42
        Myślę,że z moich zaniedbań.Za bardzo odpuszczałam dziecku,bo nie chciałam go
        stresować.Jeśli nie chciał się czegoś uczyć-ja go nie zmuszałam.Uważałam,że ma
        jeszcze czas a każde dziecko rozwija się w swoim tempie.Za rok idzie do zerówki
        i stąd mój niepokój.Syn ma niema kontaktu z innymi dziećmi tylko z młodszym 2-
        letnim bratem.
        • mama_kotula Re: co powinien umieć 5-latek?? 05.09.06, 11:49
          agness1909 napisała:

          > Syn ma niema kontaktu z innymi dziećmi tylko z młodszym 2-
          > letnim bratem.

          Warto zatem mu ten kontakt zapewnić, najlepiej w przedszkolu (jeśli masz taką
          możliwość) - w grupie działa chęć naśladownictwa i synek chętniej będzie
          podejmował próby samodzielnego ubierania się. Oczywiście trzeba uczulić
          wychowawcę na problemy dziecka z samoobsługą, aby na początku miał zapewnioną
          pomoc. Tam też będzie miał więcej okazji do ćwiczenia dłoni (trzymanie ołówka).

          Ze sprawą samoobsługi może być jeszcze tak, że synek widzi, jak zajmujesz się
          młodszym (ubierasz, przewijasz/podcierasz itd.), i wymaga tego samego dla
          siebie, aby "nie być gorszym". Jestem jednak pewna, że z młodszym nie popełnisz
          tych samych błędów smile))), już teraz warto uczyć go pewnych rzeczy.

          Jeszcze rada praktyczna odnośnie do podcierania się - pozwól synkowi, aby zrobił
          to samodzielnie - ale nie papierem, tylko chusteczką nawilżaną dla niemowląt, bo
          lepiej zbiera nieczystości, potem ewentualnie poprawisz, ale młody będzie już
          "do przodu" smile
        • cooky1 Re: co powinien umieć 5-latek?? 07.09.06, 14:07
          Piszesz o swoich problemach i wątpliwościach w wychowaniu.
          Powinnaś mu zapewnić przedewszystkim kontakt z innymi rówieśniami, bycie tylko
          w towarzystwie dwu latka (braciszka) nie do końca może być dobre. Z
          doświadczenia wiem i opiekuni w przedszkolu to potwierdziły, że kiedy rodzi się
          młodsze rodzeństwo a różnica jest co najmniej jak w twoim przypadku( około 2-3
          lat) to te starsze dzieci próbuja naśladować młodsze rodzeństwo. Widzą że
          mamusia we wszystkim pomaga młodszemu, to dlaczego mnie też nie będzie ubierać,
          myć , sprzatać za mnie itp.
          Nie możesz niestety dłuzej pozwalać na takie zachowanie z jego strony.
          Jesli chodzi o ubieranie to spróbuj takiej zabawy, zachęcisz też młodszego do
          zabawy.
          Zawody: Kto się szybciej ubierze ( braciszek czy on?)
          Kto szybciej posprząta zabawki ?( niech zawsze sa razem)
          Jeśli starszy jest w ubikacji to młodszego posadź na nocniczku i niech razem
          zrobią kupkę i zachęć żeby pokazał młodszemu jak trzeba się podetrzeć.
          Zobaczysz na pewno będą rezultaty.
          Co do nauki pisania i rysowania to też razem sadzaj ich przy stole i niech
          razem próbują rysować. Zobaczysz że i u młodszego też zobaczysz efekty.



    • agacz2905 Re: co powinien umieć 5-latek?? 05.09.06, 08:15
      Witam Cię,
      Jestem mamą Szymka, który w styczniu będzie miał już 6 lat i 3-letniej Agaty.
      Dzieci różnią się od siebie jak dzień od nocy, rozwijają się różniasto i z
      różnymi rzeczami mają problemy, choć oczywiście chcę napisać, że z synem jest
      tych problemów więcej. Właściwie mój syn ma identyczne "braki", o których Ty
      piszesz. jest oślo uparty i zamknięty na "nowości", przy tym bardzo nerwowy.
      Mądre gazety piszą o takich dzieciach, że są "trudne". Niestety nie mam
      wykształcenia specjalistycznego typu psycholog, pedagog, które "uprawniałoby
      mnie" do mądrzenia się na forum. I właściwie chwała Bogu. Nie czuję się nawet
      ekspertem od własnych dzieci - staram się je jakoś wychować i kocham jak umiem.
      Nic więcej nie zrobię. Szymek dopiero od marca poszedł do przedszkola, teraz
      jest już w starszej grupie, a za rok pójdzie do zerówki. Sprawy "ołówkowo-
      kredkowe' są nie do wyegzekwowania od niego, niestety. Zresztą córka też nie
      lubi kredek, ja odkąd sięgnę pamięcią nienawidziłam rysowania, malowania... i
      już. Przeżyłam, więc sądzę, że moje dzieci też przeżyją. Od pań w przedszkolu
      wiem, że syn świetnie sobie radzi w grupie. Swego czasu wykluczałam u
      psychologa różnorakie zaburzenia autystyczne, które byłam skłonna jako laik
      przypisać Szymkowismile. u mnie jest podobnie jak u Ciebie: butów wiązać - nie
      (więc kupuję na rzepy) tyłka podetrzeć samemu - nie (więc robi to mój mąż),
      broń Boże powiedzieć np. w windzie dzień dobry, wręcz Szymek ignoruje
      zagadujące go osoby dorosłe. Rysować - nie...on tylko na komputerze.
      ja jestem cierpliwa. Koryguję jego myślenie, że nigdy niczego nie będzie musiał
      się uczyć, ale nie robię tego już metodą zdartej płyty. Mówię mu pozytywne
      rzeczy - tak od serca. jak najrzadziej się złoszczę. Widzę w nim dobrego
      inteligentnego małego Człowieka, a nie leniwego upartego głupiego chłopca,
      który na złość mi nie nabywa nowych umiejętności. Na logikę: przecież dziecko
      wyrasta z różnych rzeczy, wyrośnie i z tego. Rozwoju własnego dziecka może nie
      ma sensu przyspieszać - niby po co?? My tak postępujemy z naszym synem i na
      pewno jest zdrowiej i spokojniej. generalnie przestałam dziecko obarczać
      własnymi lękami i wyłado0wywać na nim swoje dorosłe frustracje. szkoda tylko,
      że dopiero po iluś tam rozmowach z psychologiem. Ale z drugiej strony to
      świetnie, że tą panią psycholog na swej drodze spotkałamsmile. Pozdrawiam
      Agnieszka
      • mama-nesika Re: co powinien umieć 5-latek?? 05.09.06, 09:57
        agacz2905 napisała:


        > Mądre gazety piszą o takich dzieciach, że są "trudne". Niestety nie mam
        > wykształcenia specjalistycznego typu psycholog, pedagog, które "uprawniałoby
        > mnie" do mądrzenia się na forum. I właściwie chwała Bogu. Nie czuję się nawet
        > ekspertem od własnych dzieci - staram się je jakoś wychować i kocham jak umiem.
        > Nic więcej nie zrobię.



        jeszcze nigdy nie przeczytałam na forum nic równie mądrego i pięknegosmile)
        Pozdrawiamsmile)
      • agness1909 Re: co powinien umieć 5-latek?? 05.09.06, 12:08
        Z tego co piszesz "braki" naszych starszych dzieci są bardzo podobne.To tylko
        potwierdza stwierdzenie,że każde dziecko jest inne i rozwija sie w swoim
        tempie. Jedno lubi malować inne śpiewać a jeszcze inne woli tańczyć.Mój synek
        szybko się zniechęca kiedy coś mu nie wychodzi.Kolory odróżnia.segreguje autka
        według koloru.Coraz bardziej zastanawiam się nad przedszkolem ale dziecko,które
        tam idzie powinno chyba samo się ubrać i podetrzeć tyłek.Moja mama mówi,że ona
        mnie niczego nie uczyła i wszystkiego nauczyłam się w szkole.Nie chodziłam
        nawet do przedszkola.Daje synkowi dużo miłości i ciepła.Pozdrawiam moją
        imienniczkę.
        • agacz2905 Re: co powinien umieć 5-latek?? 05.09.06, 18:34
          Piszesz, że coraz bardziej zastanawiasz się nad przedszkolem. Widzisz, a ja
          przestałam się zastanawiać i z dnia na dzień dałam Szymka do przedszkola.
          Szkoda mi go z jednej strony jak cholera - bo koleś nic w przedszkolu nie je
          (no ale to w ogóle niejadek i nie o jego niejadztwie chcę tu pisać), wczoraj
          rano nakrzyczałam na panie, żeby chociaż PICIA mojego dziecka przypilnowały, bo
          mi niestety nerwy puściły (ja rozumiem, że dziecko POWINNO o samym sobie
          pamiętać, ale na miły Bóg, jak już nie pamięta - bo dzieci są różne -to panie w
          przedszkolu od czegoś tam są, prawda?). Jeśli wolno mi coś sugerować, to
          sugerujęsmile. Mianowicie, żebyć zapisała syna do przedszkola. Do zerówki już
          przecież (z tego co mi wiadomo) będzie musiał, bo istnieje obowiązek. Moje
          młodsze dziecko, 3-letnia Agata - świetnie sobie radzi w grupie, aczkolwiek
          zostawiliśmy ją jeszcze jeden rok w żłobku, skoro była taka możliwość. Tak więc
          banalną prawdą jest, iż dzieci różne są. Moje dzieci nagle zostały rzucone na
          głęboką wode przedszkolną i żłobkową - bo niania 23 lutego odeszła, właściwie
          nie miałam ochoty na kolejną (i nie stać nas), więc dzieci od 1 marca br.
          poszły w świat, tj. do "placówek" jak to mówię. Bo pracować przecież trzeba...
          Niestety, albo na szczęście - mam do tego różny stosunek, zależy od pogody,
          stanu ducha itp. No ale to już niebardzo na temat pięciolatków jest... Kończę i
          pozdrawiam
          Agnieszka
    • monia145 Re: co powinien umieć 5-latek?? 05.09.06, 08:47
      Problem z guzikami, samodzielnym ubieraniem sie, podcieraniem tyłka- to
      wszystko może wskazywac na to, że do tej pory wyreczałaś go we wszystkim, a
      dziecka jak dziecko, skrupulatnie to wykorzystuje.
      Natomiast bardziej niepokojące jest ta sprawa z ołówkiem- nie bardzo rozumiem.
      Czy to znaczy, że Twoje dziecko NIC nie rysuje w domu? Trudno mi sobie
      wyobrazić, że 5-latek nie umie"trzymać ołówka".......czy to oznacza, że nie
      chce, czy trzyma ołówek nieprawidłowo, czy rysuje w taki sposó, ze trudno
      rozszyfrować co narysował?
      Być może do tej pory stwarzałaś mu niewiele okazji, by usprawniał sie
      manualnie. Powinnas ćwiczyć z nim to wszystko, co pozwoli wyrobic motorykę. Ale
      nadal uważam, że to troche za dużo tych niedociągnięć jak na 5-latka......
      • monia145 P.S. 05.09.06, 08:50
        Nie jestem zwolenniczką biegania z każdym problemem do psychologa, ale tu chyba
        doradzałabym wizytę....
        • l.e.a Re: P.S. 05.09.06, 09:05
          Witaj,

          zależy czy próbowałaś uczyć tego synka, a podejrzewam, że próbowałaś. Sądzę, że
          Twój synek albo taki ma "urok" albo może to mieć wiele wspólnego z zaburzeniami
          SI, ostatnio próbuję się na ten temat sporo dowiedzieć i zastanawiam się nad
          terapią SI właśnie u mojego synka. Podam Ci 2 linki, warto tam zajrzeć.

          pozdrawiam Cię i nie martw się proszę
          lea

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=40028
          www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi?s=97aca95594fcdb312834e6e216ab6913;act=ST;f=10;t=561;st=0
          • agness1909 Re:do lea 05.09.06, 12:45
            Dzięki za linki.Napewno tam zajrzę smile
            • iwpal Re:do lea 06.09.06, 12:04
              Jeżeli problem wynika tylko z wyręczania dziecka, to wszystko jest OK, bo z
              tego wyrośnie, nadrobi na pewno gdy pójdzie do przedszkola.Generalnie 5-latek
              powinien umiec, to, czego Twój synek nie umie.
              U niektórych dzieci to nie wina wyręczania, ale cos co sie nazywa zaburzeniami
              integracji sensorycznej - i zanim dostane burę od innych forumowiczek, że
              jestem nudna (bo to było przy okazji nieumiejetności zapinania guzików) - podam
              CI linki do stron mówiących o tym temacie; poczytaj sobie, wypełnij
              kwestionariusz w dziale "dla rodziców" i wtedy bedziesz wiedziała czy jest
              potzrebna konsultacja u specjalisty czy nie.
              www.integracjasensoryczna.org.pl
              www.pstis.org
            • agness1909 Re:kolejny krok 06.09.06, 22:21
              Poszłam dziś zapisac synka do przedszkola ale okazało się,że w całym moim
              mieście niema już miejsc a jest tu 15 przedszkoli!!! W pierwszym,który
              odwiedziłam 33dzieci nie zostało przyjęte z braku miejsc.W pozostałych już nie
              dochodzilam ile.Moje dziecko zostało wpisane na listę "oczekujących".Ja nie
              pracuję więc będzie trudniej,bo w pierwszej kolejności przyjmują dzieci
              samotnych matek i rodziców pracujących.Drugi krok jaki zrobiłam to kupno ołówka
              do nauki pisania (trójkątnego) smile Mam nadzieje,że się sprawdzi.Na razie sama
              muszę być nauczycielką dla swojego dziecka ale kontaktu z innymi dziećmi mu nie
              zastąpię.
      • agness1909 Re: co powinien umieć 5-latek?? 05.09.06, 12:43
        umie trzymać kredkę i ołówek ale nie poprawnie z czego wychodzą same bazgroły a
        o napisaniu literki nie ma mowy,bo jak to zrobić kiedy ołowek ślizga ci się w
        ręku.Zgadzam się z tym,że wyręczam synka we wszystkim ,bo tak jest szybciej i
        wygodniej.Ale czas to zmienić.Tylko jak?? Jest naprawdę mądrym dzieckiem tylko
        ograniczonym przez nadgorliwośc własnej matki sad
    • aaniagdynia Re: co powinien umieć 5-latek?? 05.09.06, 09:24
      dzieci 5-letnie wszystkie te czynności o których piszesz dawno powinny umieć. Mój to już pisze i troszke czyta-no ale ma starszą siostre, więc o co innego.
      A masz możliwość posłania synka do przedszkola? Może w domu mu się poprosyu nie chce, a w przedszkolu będzie robił to co inne dzieci. Musisz coś zrobić, bo jak pójdzie w przyszłym oku do zerówki to będzie mu ciężko.
      • jakaspanna Re: co powinien umieć 5-latek?? 05.09.06, 09:50
        Kazde dziecko rozwija się we właśnym tempie, ale nasz 3-latek umie te rzeczy,
        które wypisałaś i wiele więcej.
    • agness1909 Re: co potrafi 05.09.06, 11:34
      Dodam może co potrafi:gra w domino,układa puzzle,gra w memo i inne gry nie
      wymagające liczenia,sprząta zabawki,myje zęby,lubi pomagać przy sprzątaniu(
      odkurza,wyciera kurze,zamiata,na działce grabi itp.),jest bardzo ruchliwy i
      szybko biega,zna wszystkie marki samochodów które poznaje po znaczkach,buduje
      wieże z klocków,maluje bazgrołki ale nie trzyma poprawnie kredki,obsługuje
      komputer,mówi dziękuje kiedy odchodzi od stołu i na zdrowie gdy ktoś kichnie.W
      ubieraniu zawsze go wyręczałam więc nie miał szansy sam spróbować.Jeśli chodzi
      o guziki to nie ćwiczył bo nie ma żadnego ubranka zapinanego na guziki.Suwak
      kurtki umie sam zasunąć.Tyłka tez nigdy sam nie podcierał tylko ja lub mąż to
      robimy z obawy przed niedokładnym wytarciem.Dziś była kolejna lekcja
      samodzielnego ubierania się.Sporo było przy tym płaczu.A jak juz się ubrał to
      powiedział,ze jest zdenerwowany.I że nie chce sie sam ubierac.Jest niecierpliwy
      podobnie jak ja.Próbujemy dalej.Za bardzo go wyręczłam i teraz są
      skutki.Dziecko nie jest samodzielne.Staram się to zmienić i dac mu więcej
      swobody.Dziękuję za wszystkie opinie i czekam na kolejne.
      • yenna_m Re: co potrafi 05.09.06, 11:59
        www.biuroonline.pl/wo/str/skl.php?asg=6991837&ob=1466798
        jakiś rok-pól roku temu kupiłam dzieciom takie kredki

        mają trójkątny przekroj i wymuszają wręcz na dziecku prawidłowe trzymanie tredki

        myślę, ze taka kredka lub (wiem, że można podobno coś takiego kupić, niestety
        nie wiem, gdzie) specjalne nakładki na kredki rozwiązałyby sprawę i dziecku ta
        ręczką do rysowania sama by się ułożyła
        • malajorka Re: co potrafi 05.09.06, 12:22
          Moja pięciolatka, potrafi pisać literki - niektóre wyrazy składa i samodzielnie
          pisze - ale uczy się sama - bo chce!! Uwielbia rysować - w domu, w przedszkolu -
          robi to naprawdę ładnie. Rysuje ludzi - nawet z rzęsami smile) - taka jest
          szczegółowa. Ubiera się sama, wyciera tyłek. Samodzielnie je posiłek. Mówi
          przepraszam, proszę i dziekuję. Z powiedzeniem "dzień dobry" to tak średnio -
          trzeba wiecznie przypominać smile)Nie potrafi natomiast zasznurować butów i ma
          problemy w wymową "r", "sz", "cz" i "dż". Nie jest zbyt otwartym dzieckiem,
          które gada jak najęte z każdym, kto zagadnie - jest raczej zamknięta na obcych.
          Ładnie tańczy przy muzyce poważnej - tzw. balet - który uwielbia oglądać, a
          potem próbuje naśladować.
          To tyle. Acha, czasem bywa niegrzeczna, dzikuje i nie słucha. Bywa uparta.
          Miewa dnie kiedy nie chce się ubierać - na szczęście sporadycznie.
          Pozdrawiam
          • egoya Re: co potrafi 05.09.06, 21:16
            Nasz 5 latek nie lubi rysować, literki owszem pisze sobie, maluje farbami, ale nienawidzi kredek. Nie zmuszam go, bo ja też nigdy tego nie lubiłam, i nie umiem rysować!! więc co mu mogę przekazać? Ale ubieranie, mycie, jedzenie - wszystko robi sam. U nas na wsi nie ma dzieci w jego wieku, więc w tym roku wysłałam go do przedszkola. Na razie jest zachwycony, nie chce wracac do domu, mam nadzieję, że tak będzie nadal (zwłaszcza po zajęciach z rysowaniem). Dziś wrócił do domu z podbitym okiem, ale go to nie zraziło. Ale ja zaczęłam mieć obawy, czy nie będzie kozłem ofiarnym, bo nikomu nie przyznał się że kolega go pchnął i uderzył się o krzesło. I panie wychowawczynie strasznie były zaskoczone, że nic nie zauważyły. Właśnie boję się, czy da sobie radę z silniejszymi chłopakami, jak go nauczyć prawidłowych reakcji na takie zaczepki/sytuacje, bowiem był nauczony, że nie wolno bić innych. Takie jest moje 5 letnie dziecko.
            • mili_vanili do EGOYA o nieagresywnych dzieciach 06.09.06, 11:15
              zobacz: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=47280976
    • milkusia11 Re: co powinien umieć 5-latek?? 07.09.06, 11:58
      Kazde dziecko jest inne i rozwija sie inaczej mysle ze ludzie przesadzaja na
      tym forum ,wymadrzaja sie i wychwalaja swoimi dziecmi. Przesada zeby 3 letnie
      dziecko uczyc pisania,liczenia to jest poprostu zabieranie dziecinstwa. Na
      nauke jest zawsze czas dziecko powoli wszystkiego sie nauczy jedno szybciej
      drugie pozniej.Co to wogole za rodzic ktory daje noz 3-latkowi PRZESADA!!
      przeciez moze sie pociac .Ztego co czytam z synkiem nie jest najgorzej gra w
      memo, domino, układanie puzzli tez wymaga myslenia i jest trudne do oponowania.
      Radze poprostu dac mu wiecej kontaktu z innymi dziecmi nie tylko działka i
      zabawy z młodszym bratem.
      • mama_kotula Re: co powinien umieć 5-latek?? 07.09.06, 14:10
        milkusia11 napisała:

        > Kazde dziecko jest inne i rozwija sie inaczej mysle ze ludzie przesadzaja na
        > tym forum ,wymadrzaja sie i wychwalaja swoimi dziecmi.
        Jesteś niekonsekwentna - skoro uważasz, że "każde dziecko rozwija się we własnym
        tempie", dlaczego stosujesz to tylko do dzieci, które mają zapóźnienia w
        stosunku do rówieśników, a w kwestii tych zdolniejszych oskarżasz rodziców o
        mitomanię?

        > Przesada zeby 3 letnie
        > dziecko uczyc pisania,liczenia to jest poprostu zabieranie dziecinstwa. Na
        > nauke jest zawsze czas dziecko powoli wszystkiego sie nauczy jedno szybciej
        > drugie pozniej.
        Ano właśnie, jedno prędzej, drugie później. Rozumiem, że mam zabronić dziecku
        czytania, pisania i liczenia, które go fascynuje i chce to robić sam, aby nie
        odstawało od rówieśników, i wpasowało się w grupę "drugie później"?

        > Co to wogole za rodzic ktory daje noz 3-latkowi PRZESADA!!
        > przeciez moze sie pociac.

        Zdarzyło ci się może pociąć tępym nożem do smarowania?
    • cooky1 Re: co powinien umieć 5-latek?? 07.09.06, 14:08
      Piszesz o swoich problemach i wątpliwościach w wychowaniu.
      Powinnaś mu zapewnić przedewszystkim kontakt z innymi rówieśniami, bycie tylko
      w towarzystwie dwu latka (braciszka) nie do końca może być dobre. Z
      doświadczenia wiem i opiekuni w przedszkolu to potwierdziły, że kiedy rodzi się
      młodsze rodzeństwo a różnica jest co najmniej jak w twoim przypadku( około 2-3
      lat) to te starsze dzieci próbuja naśladować młodsze rodzeństwo. Widzą że
      mamusia we wszystkim pomaga młodszemu, to dlaczego mnie też nie będzie ubierać,
      myć , sprzatać za mnie itp.
      Nie możesz niestety dłuzej pozwalać na takie zachowanie z jego strony.
      Jesli chodzi o ubieranie to spróbuj takiej zabawy, zachęcisz też młodszego do
      zabawy.
      Zawody: Kto się szybciej ubierze ( braciszek czy on?)
      Kto szybciej posprząta zabawki ?( niech zawsze sa razem)
      Jeśli starszy jest w ubikacji to młodszego posadź na nocniczku i niech razem
      zrobią kupkę i zachęć żeby pokazał młodszemu jak trzeba się podetrzeć.
      Zobaczysz na pewno będą rezultaty.
      Co do nauki pisania i rysowania to też razem sadzaj ich przy stole i niech
      razem próbują rysować. Zobaczysz że i u młodszego też zobaczysz efekty.
      • agness1909 Re:jest lepiej niż myślałam :)) 09.09.06, 15:14
        Ćwiczymy od niedawna a już widać rezultaty.Wyszło na to,że syn miał
        jakby "uśpione"pewne czynności,które wykonywałam automatycznie za niego.Już
        prawie niema problemu z ubieraniem.Wystarczyło zaledwie kilka dni.Z dnia na
        dzień robi to coraz sprawniej.Nie wyręczam go już.Od kiedy pozwoliłam mu na
        samodzielność bardzo chętnie próbuje coś zrobić sam.Myślałam,że będzie się
        zniechęcał a jest wręcz odwrotnie.Sam nalewa sobie wode do picia(do tej pory
        robiłam to za niego),słodzi i miesza herbatę(do tej pory nawet nie wpadło mi do
        głowy że mógłby to sam zrobić).Nawet niema problemu z krojeniem(kroił parówkę i
        kotleta po raz pierwszy)i nie było z tym problemu.Wystarczyło tylko dać
        możliwość dziecku się wykazać.Dziś była 1 lekcja podcierania tyłka(zaczynamy od
        chusteczek nawilżanych)i wcale nie było tak źle.Myśle,że za kilka dni będzie to
        sprawnie robił sam.Kupiłam farby,pędzelki,bloki i wczoraj przez godzinę
        malowałam z synkiem (obrazek wisi na ścianie smile)Dzisiaj sam poprosił o farby i
        sam malował (wczoraj mu wszystko pokazałam).Kupiłam też nożyczki i wycinanki.W
        jeden dzień nauczył się poprawnie ciąć papier smileWłasne dziecko mnie
        zaskakuje.Kupiłam również ołówek do nauki pisania(ale jeszcze nie ćwiczyliśmy-
        nie wszystko naraz).Zamierzam kupić jeszcze ciastolinę,żeby syn "ćwiczył
        paluszki".Widzę,że zrobiłam ogromny błąd wyręczając go we wszystkim.Ale teraz
        to naprawiam i cieszę się,że syn tak dobrze sobie radzi.Do przedszkola nie
        pójdzie,bo niema miejsc.Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka