Dodaj do ulubionych

Nasz debiut na tym forum :)

15.11.06, 11:13


Konstancja 2,5 l.

Piszę smsa do mojego taty.
- Koniczynko, piszę do dziadka, przesłać mu całuski od ciebie.
Na to Koniczynka macha energicznie rączką:
- Nie, nie ty go lepiej pozdrów smile




Konstancja jako 3 latka.

Babcia robi na drutach. Konstancja tylko czeka na okazję, by wyciągnąć babci
drut z robótki. Co jakiś czas sie jej udaje. Babcia na początku cierpliwie
nawleka drut oczko po oczku, ale ja upominam Koniczynę, by tego nie robiła.
Upominam raz, drugi, trzeci ale ona nic sobie z tego nie robi. Po kolejnej
akcji dywersacyjnej dostaje kare - każę jej iść do pokoju obok, by się
uspokoiła i może wrócić, jak będzie gotowa babcię przeprosić. Kara straszna,
bo na tym etapie Konstancja byłaby bardziej skłonna się udusić niż wymamrotać
słowo "przepraszam". Siedzi więc w pokoju i marudzi coś pod nosem na
niesprawiedliwość losu. Po kilku długich minutach dziadek postanowił
interweniować. Wszedł do niej i tłumaczy:

- Koniczynko, przeproś babcię i będziesz mogła wrócić do nas.
Koniczyna do dziadka:
- Idź sam, ty to lepiej załatwisz.

W tym momencie dziadek wyminął się ze mną w drzwiach pokoju, ona myślała, że
dziadek już wraca i pyta:
- I jak poszło?


Konstancja widząc, jak jej wujek całuje się ze swoją dziewczyną:
- Macie ślub?
Obserwuj wątek
    • iwles Re: Nasz debiut na tym forum :) 15.11.06, 11:56
      hihihihihi

      no, ładne kwiatki smilesmilesmile
    • lila1974 Obciachowo 15.11.06, 21:56
      Znow Koniczyna

      Jedzie ze mną autobusem do pracy. Nagle kreci nosem, kreci, wącha coś
      intensywnie, aż nagle pyta, oczywiście na glos:
      - Mamusiu co tu tak śmierdzi??? Puściłaś bąka???


      Zainteresowanym wyjaśniam, że to na prawdę nie był mój bąk, a sałatka, ktorą
      wiozłam sobie do pracy. Reklamówka wymsnęła mi się z rąk, wieczko sie otworzyło
      i moje dziecię wyczulo jajka smile
      • chupachups1 Re: Obciachowo 22.11.06, 17:43
        Ostatni poszłam z moja córką do nowootwartego centrum handlowego i mojej corce
        zachciałao sie siku. Do toalety była wielka kolejka, a "jej pupka nie mogła juz
        dłużej utrzymać siku" więc musiałyśmy iść do toalety dla inwalidów, tylko, ze
        ona też była zajęta. Więc czekamy dłuższą chwilę i moje dziecko pyta co ta pani
        tam robi, ja na to szeptem
        -pewnie też robi siku
        A moja corka na cały głos
        - ona to chyba kupę robi.
    • lila1974 Kto oglądał Garfilda ten zrozumie :) 15.11.06, 22:00
      Koniczyna nadal, wówczas lat 3 i 4 miesiące



      Namawiam córkę do oglądania zdjęć (dotychczas to b. lubiła) ale tym razem nie
      ma ochoty. Ja jednak nalegam. Córa na to:
      - Mamo, czy mogłabyś zachować pozory, że mnie rozumiesz?




      Córka siedzi na kibelku, zazwyczaj obsługuje się sama, tym razem słyszę:
      - Hjuston, mamy problem.





      Wysyłam córkę do jej pokoju w celu zrobienia porządku. Udaje, że nie słyszy.
      Parę razy ponawiam polecenie, coraz bardziej stanowczo. Wreszcie ruszyła w
      stronę swojego pokoju, a z oddali dobiega mnie:
      - Chyba się porzygam kocimi chrupkami.
      • magda.bie Re: Kto oglądał Garfilda ten zrozumie :) 15.11.06, 23:39
        Czyli za jakies pół roku mój synek też zacznie "sypać" cytatami z Garfielda?! I
        jeszcze ze SHreka!!
    • delta36 Re: Nasz debiut na tym forum :) 23.11.06, 14:42
      Zuzanka 2,5 roku

      Na obiad podałam ziemniaczki z mięskiem i buraczki. Zuza spojrzała na talerz i
      stwierdziła: "ziemniaczków z dżemikiem Zuzia nia lubi..."
    • jakw Re: Nasz debiut na tym forum :) 25.11.06, 20:55
      lila1974 napisała:


      > Konstancja widząc, jak jej wujek całuje się ze swoją dziewczyną:
      > - Macie ślub?
      smile)))) moherowy berecik trzeba jej chyba sprawić wink
      • agatkar1 Re: Nasz debiut na tym forum :) 29.11.06, 23:03
        Koniczynka jest super, pozdrawiam!!!
    • lila1974 Ptasiogrypowa schiza 14.01.07, 15:22
      W zeszłym roku zimą panowała fobia ptasiej grypy.

      Wygłupiamy się na śniegu - ja i Konstancja (4,5 l)
      W pewnym momencie popchnęłam ją tak, że wylądowała buzią w zaspie.

      Wstaje ze łzami w oczach.
      - Czemu buczysz? - pytam rozbawiona. A dziecko zaczyna chlipać.
      - Bo.. bo.. bo… połknęłam śnieg, a w śniegu jest przecież ptasia grypa!
    • lila1974 Zmartwiona Nela (2,5 l) 24.01.07, 09:33
      Od niedzieli Koniczynka jest u mojej mamy, a Nela z nami w domu.
      Wczoraj dzwonię do Koniczyny i daję słuchawkę Neli, by mogla pogadać z siostrą,
      a Nela pyta zatroskana:
      - Tancja, zgubiłaś się?


      Jadę z Nelą atobusem. skasowalam bilet i wręczyłam go jej. Nela obraca go w
      paluszkach, patrzy zachwycona i się rozczula:
      - Jaki piekny ten bilet, jaki wspaniały ... smile
    • lila1974 Już nie debiut, ale co będę zaśmiecać 06.03.07, 23:04
      Koniczyna wówczas lat 3 i pół

      Skopiowalam, bo już to pisałam gdzies indziej:

      "Wczoraj na podwórku Koniczyna bawiła się z 6 letnim chłopcem.
      Podczas bujania się na koniczynie(!)- takiej zabawce, rodzaj konika -
      prowadzili rozmowę, do moich uszu doszło:
      - Słodycze są niewskazane, gdyż nimi żywią się takie robaczki, a potem gryzą
      nas w zęby. - ów chłopiec pouczał moją córcię, gdy ta zapytała, czy chce
      wafelka. Słuchałam z zapartym tchem, a on ciągnął dalej:
      - Ale jeśli ktoś ma cukrzyce, to słodycze może jeść, bo musi podnieść poziom
      cukru. Wiem, bo moja mama jest lekarzem.
      Już mi było wesoło, a okazało się, że po chwili uśmiałam się do łez.
      - A kim jest twój tata? - pyta moja córka, skoro już chłopiec pochwalił się
      mamą.
      - Mój tata pracuje jest informatykiem i ma własna stronę internetową. Jak bedę
      dorosły też zostanę informatykiem.
      Na co Koniczyna dumnie:
      - A ja jak będę duża to zostanę ŻONĄ."

      Prawda, że ambitnie, a jakie stopień trudności. Ubawiłam się przednio.
    • lila1974 Nela - lat 2 i 8 mcy 25.04.07, 14:37
      Wstałąm od komputera i widzę, że Konstancja (starsza córka) dała młodszej już
      drugiego lizaka.
      Złym głosem zwracam się do Konstancji:

      - Dlaczego dałaś jej drugiego lizaka?
      Konstancja mętnie się tłumaczy, po czym przeprasza. Ja nadal z pretensjami.
      - Żle robisz a potem przepraszasz.

      Nela słysząc moje niezadowolenie z faktu przeprosin zwraca się do siostry:

      - Przeproś mnie!
    • lila1974 Koni 08.05.07, 09:24
      Właśnie wstały dziewczynki.
      Konstancja weszła mi na kolana, Nela stoi obok.
      Pytam Konstancję:
      - Jak myślisz, dasz radę być miła dziś dla siostry?
      Konstancja (5 lat 8mcy)
      - Nie wiem, nigdy nie próbowałam.

      Rozbroiła mnie smile)))
      • tuskas Re: Koni 14.05.07, 08:37
        Rewelacyjna jest ta Twoja KOnstancja big_grin
    • lila1974 Nadal Konstancja (bieżące) 21.05.07, 17:46
      Przed chwilką Konstancja wróciła z podwórka, gdzie miałą nadzieję pobawic się z
      trzema starszymi koleżankami. Nie minęło kilka minut, a ona cała zapłakana
      wróciła do domu. Okazało sie, że dziewczynki nie chciały się znią bawić, bo
      się "nie będą bawiły z kimś, kto ciągle wyjeżdża". Konstancja była bardzo
      rozżalona. Wytlumaczyłam jej, że najwidoczniej dziewczyny są zazdrosne, bo same
      nigdzie nie wyjeżdżają, przytuliłam i dałam się wypłakać. Po chwili Konstancja
      mówi:
      - Idę z nimi porozmawiać o tych negatywnych uczuciach.

      smile
      • marta_st1 Niemożliwa jest ta Twoja córka! :) 28.05.07, 11:44
        już się nie mogę doczekać jak mój bąbel będzie mówił i nie raz walnie coś
        fajnego smile Pozdrawiam Was dziewczyny!
    • lila1974 Co Nela ma w brzuszku (3lata) 06.09.07, 15:14
      Podczas obiadu podtykałam dziewczynkom kiszone ogórki. Starsza nie
      dała się skusić, wybierala tylko korniszone, za to Nela mnie
      zaskoczyła i bez oporów ugryzła kiszonego. Zachęcona takim obrotem
      sprawy pouczam obie:
      - Jak będziecie jadly kiszone ogórki, to nie będziecie mialy robaków
      w brzuszkach, a teraz widac macie, bo obie zgrzytacie zębami przez
      sen.

      Na co Nela energicznie:
      -Mamo! To nie są robaki - to świerszcze!

      smile
    • lila1974 Zerówka Konstancji 11.10.07, 03:11
      Wychowawczyni Konstancji była chora i na wycieczke do lasu dzieci
      poszły z panią, która nie zbyt dobrze ich zna. Pani opowiada o lesie
      i rzeczach, które można w nim robić, po czym zadaje pytanie:
      - Dzieci, co jeszcze można robić w lesie?
      Na co pada jedyna słuszna odpowiedź:
      - Kupę smile


      Odpowiedzi co prawda nie udzieliła Konstancja, a pewien znany ze
      swych pomysłów chłopiec, pani wychowawczyni zaś przekazała nam tę
      opowieść na zebraniu rodziców.
    • lila1974 Nela wybałuszyła oczy 11.10.07, 03:19
      Kiedy Koniczynka kończy zajęcia w szkole prawie zawsze idziemy na
      plac zabaw. Dołacza do nas jej najlepsza koleżanka z siostrą i mamą.
      Jesli któras z nas musi w tym czasie coś załatwić, to zostawia
      dziewczynki pod opieką tej drugiej.

      Pewnego dnia zdarzyło się, że to ja czmychnęłam do sklepu. Kiedy
      wróciłam pani Agnieszka wycierała oczy z łez. Rozbawiło ją bowiem
      wielkie zdziwienie, jakie zaprezentowała Nela.

      A było tak.
      Natalka, czyli koleżanka z zerówki, usypała sobie placek na
      kierownicy, która napędza karuzelę. Wygładziła go pięknie i
      wymuskała. Na ten moment trafiła Nela (3 latka), zobaczywszy piękny
      placek wsadziła w niego palec, a że karuzela była w lekkim ruchu, to
      ów palec w placku wyżłobił rowek. Na ten widok Natalia podniosła
      bunt:
      - Mamooo!!!! weź jej coś powiedz! Zniszczyła mi placek!
      Mama Natali zwróciła się w te oto słowa do mojego malucha:
      - Nela nie niszcz natalii placka.

      Na te słowa podobno Nela wybałuszyła na panią Agnieszkę zszokowane
      oczy, podparła się pod boki i zapytała kolezankę:

      - Co się stało z Twoją mamą? Zepsuła się???

      Nie mogła pojąć jakim cudem pani Agnieszka ma do niej pretensje smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka