Dodaj do ulubionych

Apele o prawa Polaków

23.11.03, 12:01

Obserwuj wątek
        • maria421 Re: Apele o prawa Polaków 24.11.03, 15:40
          Spodziewalam sie jakiegos linku, jakichs danych, a nie zlosliwosci, Ignorancie.

          Liczba osob poslugujacych sie polskim paszportem w Niemczech wynosila w roku
          2001 ok 260 tys. Wchodza w nia osoby zamieszkujace tu na stale, jak i czasowo.

          Liczba osob przesiedlonych z Polski do Niemiec w latach 1950- 1996 wynosi
          1,4 miliona.

          Dane dotyczace 1,5- 2 mln mniejszosci polskiej w Niemczech podawane sa przez
          polskie zrodla i obejmuja rowniez przesiedlencow, ktorzy w Niemczech nie sa
          zaliczani do mniejszosci polskiej.
          • ignorant11 Re: Apele o prawa Polaków 24.11.03, 22:06
            maria421 napisała:

            > Spodziewalam sie jakiegos linku, jakichs danych, a nie zlosliwosci,
            Ignorancie.
            >
            > Liczba osob poslugujacych sie polskim paszportem w Niemczech wynosila w roku
            > 2001 ok 260 tys. Wchodza w nia osoby zamieszkujace tu na stale, jak i czasowo.
            >
            > Liczba osob przesiedlonych z Polski do Niemiec w latach 1950- 1996 wynosi
            > 1,4 miliona.
            >
            > Dane dotyczace 1,5- 2 mln mniejszosci polskiej w Niemczech podawane sa przez
            > polskie zrodla i obejmuja rowniez przesiedlencow, ktorzy w Niemczech nie sa
            > zaliczani do mniejszosci polskiej.
      • issa12 Re: Apele o prawa Polaków 25.11.03, 15:30
        maria421 napisała:

        > Skad sie bierze liczba 1,5- 2 mln polskiej mniejszosci narodowej w Niemczech?

        www.destatis.de/basis/e/bevoe/bev_tab4.htm
        www.bafl.de/template/migration/content_migration_aussiedler_1950_2001.htm

        • ignorant11 Re: Apele o prawa Polaków 26.11.03, 19:41
          issa12 napisał:

          > maria421 napisała:
          >
          > > Skad sie bierze liczba 1,5- 2 mln polskiej mniejszosci narodowej w Niemcze
          > ch?
          >
          > www.destatis.de/basis/e/bevoe/bev_tab4.htm
          > www.bafl.de/template/migration/content_migration_aussiedler_1950_2001.htm
          >
          • rycho7 Re: Apele o prawa Polaków???????????????????????? 25.11.03, 09:27
            ignorant11 napisał:

            > Rycho7 konsekwentnie nie zauważa, że Niemcy w Polsce otrzymują od Poslki 20
            > RAZY WIĘCEJ niż Polacy od Niemiec...
            > I do tego na mniejszość niemiecką 50 razy mniejszą iż polska w Niemczech...

            A gdzie jest prawda Ignorancie? Wierzysz w to co napisales? Ja bynajmniej nie
            mam pewnosci ale na wyczucie to jednak wydaje mi sie, ze prawda jest inna.
            • ignorant11 Re: Apele o prawa Polaków???????????????????????? 25.11.03, 10:53
              rycho7 napisał:

              > ignorant11 napisał:
              >
              > > Rycho7 konsekwentnie nie zauważa, że Niemcy w Polsce otrzymują od Poslki 2
              > 0
              > > RAZY WIĘCEJ niż Polacy od Niemiec...
              > > I do tego na mniejszość niemiecką 50 razy mniejszą iż polska w Niemczech..
              > .
              >
              > A gdzie jest prawda Ignorancie? Wierzysz w to co napisales? Ja bynajmniej nie
              > mam pewnosci ale na wyczucie to jednak wydaje mi sie, ze prawda jest inna.
              • maria421 Re: Apele o prawa Polaków???????????????????????? 25.11.03, 15:05
                Ignorancie, czy Ty czytasz teksty, ktore nam tu publikujesz?
                W jednym z tekstow, do ktorych mnie odeslales (w drugim przez Ciebie podanym
                linku, pierwszy sie nie otwiera) czytamy:

                "Niestety, dzialacze organizacji polonijnych, czesto o zdecydowanie
                nacjonalistycznym nastawieniu manipuluja liczba 1,5 miliona."
                • bolko_von_karierowitz Polonia w Niemczech 25.11.03, 15:23
                  POLONIA W LICZBACH
                  SZACUNEK NA ROK 2003 (2.wersja)

                  Niemcy_2.000.000_Berlin, Hamburg, Zagł. Ruhry

                  www.nasza-gazetka.com/Menu_Polonia/DIASPORA/stat%20pol2003.htm

                  Polonia

                  www.nasza-gazetka.com/Menu_Polonia/DIASPORA/DIASPORA.HTM

                  Polonia w Niemczech

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12217&w=7019397&a=8425626
                  Polonijna prasa w Niemczech

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12217&w=7019397&a=8425701
                  • maria421 Re: Nacjonalizm dobry, a Polaków jest nawet więce 26.11.03, 08:54
                    "Ok. 1.500.000 to emigranci z lat 1950-1990"

                    KTO wtedy emigrowal do Niemiec????

                    Pomijajac emigracje solidarnosciowa wczesnych lat 80-tych, (ktora w ogromnej
                    wiekszosci emigrowala z Polski przez Niemcy, a nie do Niemiec) , ogromna czesc
                    tej liczby to przesiedlency! W moim poprzednim wpisie podalam ich liczbe- 1,4
                    miliona.
                    To byli ludzie, ktorzy udowodnili niemieckim wladzom ich niemieckie pochodzenie!

                    Powiedz mi, Ignorancie, jak ktos, kto udowadnia w Niemczech swe niemieckie
                    pochodzenie moze byc traktowany przez niemieckie wladze jako Polak majacy prawa
                    przynaleznosci do mniejszosc polskiej?

                    Ci ludzie sa oczywiscie polskojezyczni, sa zwiazani z polska kultura, ale
                    przynaleza do narodowosc niemieckiej.

                    Niech mi ktos udowodni, ze te domniemane 2 miliony polskiej mniejszosci w
                    Niemczech to sa sami etniczni Polacy przyznajacy sie do przynaleznosci do
                    narodu polskiego. Taka jestem ja, i zapewniam Cie, ze wsrod kregu moich
                    polskojezycznych znajomych naleze do znikomej mniejszosci.
                    • rycho7 Re: Nacjonalizm dobry, a Polaków jest nawet więce 26.11.03, 15:56
                      maria421 napisała:

                      > To byli ludzie, ktorzy udowodnili niemieckim wladzom ich niemieckie
                      pochodzenie

                      > Ci ludzie sa oczywiscie polskojezyczni, sa zwiazani z polska kultura, ale
                      > przynaleza do narodowosc niemieckiej.
                      >
                      > Niech mi ktos udowodni, ze te domniemane 2 miliony polskiej mniejszosci w
                      > Niemczech to sa sami etniczni Polacy przyznajacy sie do przynaleznosci do
                      > narodu polskiego. Taka jestem ja, i zapewniam Cie, ze wsrod kregu moich
                      > polskojezycznych znajomych naleze do znikomej mniejszosci.

                      Ja takze naleze do znikomej mniejszosci etnicznych Polakow przyznajacych sie do
                      przynaleznosci do narodu polskiego. Polskojezyczni Niemcy sa zdecydowana
                      wiekszoscia. Na organizacje zajmujace sie tym aby nie czuli sie oni odrzuceni
                      w "nowym" (czasami od ponad 30 lat) srodowisku panstwo niemieckie wydaje
                      calkiem powazne kwoty. Oczywiscie pieniadze te nie sa ksiegowane w
                      pozycji "wspomaganie mniejszosci polskiej". Sa ksiegowane razem ze
                      wspieraniem "poznych przesiedlencow" z calego swiata. Ostatnio to
                      glownie "Zydzi" z bylego ZSRR.

                      Czyj wiec nacjonalizm jest dobry? Moim zdaniem nie jest dobry Niemcow
                      z "Syberii" - ci maja nacjonalizm faszystowski. Historia dala im w skore za
                      niewinnosc. Totez odreagowywuja. Na szczescie nie ujawniaja tego poza swym
                      srodowiskiem. To mentalni kompani Ignoranta. Nie dogadasz sie.
                        • rycho7 zrodlo madrosci wszelakiej 27.11.03, 08:50
                          ignorant11 napisał:

                          > W latach komuny ludzie imali rozmaitych tricków aby załapać się na wypedzenie
                          z
                          > komunistycznego raju...

                          Ostatnio sluchalem, jak pewni Niemcy z ZSRR w 1945 roku dojechali pociagami do
                          Magdeburga. Ci ktorzy byli na zachod od tego miasta trafili do strefy
                          amerykanskiej i pozostali na zachodzie. Ci ktorzy byli na wschod od Magdeburga
                          zostali wyslani do Tadzykistanu. A ze przy okazji rozdzielono rodziny to juz
                          NKWD nic nie obchodzilo. Ci z Tadzykistanu doskonale mowia po rosyjsku, sa
                          wtopieni w kulture swego Heimatu, podaja doskonale dania z kuchni rosyjskiej i
                          kuchni ludow tureckich Srodkowego Wschodu. Wedlug Ignoranta to nie Niemcy. Ale
                          oni przez dziesieciolecia dazyli do tego aby wyzwolic sie spod wschodniego
                          totalitaryzmu. Mieszkaja tam gdzie chca i mowia tak jak chca. Ignorant mieniacy
                          sie liberalem chcialby decydowac za nich tak jak zamordysta Stalin i Beria.

                          > Pozatem jestem przekonany, że gdyby Niemcy miały niższą stopę życiową,
                          > toobserwowalibyśmy proces odwrotny: wielu Niemców udowadniałoby swoje polskie
                          > pochodzenie...

                          Gdy jeszcze w Europie panowaly normalne stosunki ekonomiczne Niemcy byli
                          zapraszani do wielu krajow aby byli motorem postepu cywilizacyjnego. Nie zawsze
                          wiazalo sie to z bieda w Rzeszy. Totez koncepcje Ignoranta sa po prostu
                          ahistoryczne - wyssane z palca.

                          Zatem tych transwetytów chyba nie będziemy uważać za Niemców, tym bardziej, że
                          jak powiedziła Maria są oni związani z polską kultura i niemieckim tylko
                          dobrobytem...

                          Zapoznaj sie z pojeciem Heimatu i jego funkcjonowaniem w mentlnosci. Niemcy
                          sudeccy spiewali zdecydowanie czeski folklor ludowy (po niemiecku) a mimo to
                          zostali wygnani. Zwiazanie z miejscowa kultura nie decyduje o tym kim kto chce
                          byc. A Ty nie masz prawa za innych decydowac kim oni chca byc - Niemcami,
                          Polakami, Czechami, Rosjanami, Tadzykami itd.

                          > Dlatego on stoi mi taką sola w oku, ale teraz nie ma on już takiego
                          znaczenia,
                          > gdy następuje otwarcie na świat, postepuje upadek Niemiec i wiele innych
                          krajów
                          > oferuje znacznie ciekawsze szanse...

                          Operujesz zbitkami propagandowymi z okresu komunizmu. Upadek Niemiec jest taki
                          sam jak upadek kapitalizmu. Nie warto nawet dyskutowac z Twoimi urojeniami.

                          Nikt nie będzie już wymyślał sobie przodków niemieckich, bo i po co?

                          Szczegolnie, ze o tych niemieckich przodkow wcale nie jest tak trudno. Europa
                          to tygiel genetyczny. Przodkow mozna sobie znalezc wszelakich. Przyslowie mowi,
                          ze kazdy porzadny Wiedenczyk ma przynajmniej jedna babke Czeszke. Oni maja
                          przynajmniej poczucie realizmu. Natomiast Ignorant nie widzi takiej potrzeby.

                          Odnosnie powyzszej dyskusji o tym kto za co placi ze zdziwieniem wyczytalem, ze
                          Ignorant uwaza sie za zrodlo. Ja dotychczas zawsze czytalem o wydatkach BRD na
                          Niemcow opolskich. Natomiast Ignorant jest pierwszym, ktory pisze, ze to placi
                          rzad RP. Ja moge napisac, ze Ignorant jest mieszkancem Saturna. Uczynilem z
                          siebie zrodlo? Madrosci wszelakiej?

                          Pozdrawiam
                            • rycho7 Re: Jak tu dyskutować z Rychem... 28.11.03, 13:37
                              ignorant11 napisał:

                              > ... skoro on wie lepiej niż żródła, a może on nie potrafi czytać, może jest
                              > odporny na argumenty, nie tylko moje..,

                              Niestety to na co sie powolujesz trudno uznac za zrodla. Przejrzalem podane
                              przez Ciebie linki i wiarygodnych zrodel nie udalo mi sie wyselekcjonowac. Moze
                              po prostu nie mam cierpliwosci do mlocenia beklotu i nie natrafiam na rodzynki.
                              A to, ze Ty jestes zachwycony swoimi argumentami to oczywiste. Niestety nie
                              cieszysz sie takim autorytetem aby Twe argumenty przyjmowac bezkrytycznie.

                              > ale równie kuriozalna była dyskusja
                              > jego z alexem nt potopu czarmorskiego.. i mówi mu alex jak dziecku, ze tam
                              jest
                              > zbadane tylko stare dno i to oceaniczne, a rycho swoje, bo rycho wie lepiej...

                              Podajesz doskonaly przyklad na to dlaczego trudno sie porozumiec. Ja w tamtej
                              dyskusji dopraszalem sie o konczacy argument. Mianowicie o to aby ktos podal
                              zrodlo mowiace o tym, ze Bosfor w swym najplytszym miejscu ma wiecej niz 100
                              metrow glebokosci. Niestety tego nikt nie podal. Cale pozostale belkotanie nie
                              mialo wiec sensu. Ja rozumuje jak inzynier. Przekonuje mnie jak odczytam na
                              suwmiarce. A slodkowodne omulki z odwiertow dna mowia wszystko. O czym wiec
                              dyskutowac? Ze wszystko dzialo sie na terenach bardzo waznych dla cywilizacji
                              Homo sapiens? A czy to ktos podwaza?

                              > Tak samo i tu rychowi zaślepienie germanofilskie pozwala ignorowac wszelkie
                              > źródła, bo ja źródła podałem, a rycho pisze z głowy...

                              Tobie sie wydaje, ze podales zrodla. Powolujesz sie na dziennikarska chalture,
                              bo Ci ona w smak. Powolaj sie na ksiegowe zapisy budzetow PR, BRD i ich
                              samorzadow. Ja wiem ile na mnie wydaje Bund i Land. I to mnie zadawala. A Tobie
                              cos sie roi w mozgownicy.

                              > Oto jedna z wypowiedzi obalających przesądy rychowo-mariowe:
                              >
                              > Badania przeprowadzone w Bawarii przez
                              > prof. Dyczewskiego ilustruja ten stan rzeczy:
                              >
                              > - 3,4% Polaków w Bawarii uleglo asymilacji,
                              > - zaledwie 6,2% odpowiada pojeciu integracji;
                              > - blisko 30% znajduje sie w stanie alienacji;
                              > - az 60,5% laczy wysoki stopien etnicznosci z niskim
                              > stopniem wejscia w spoleczenstwo niemieckie

                              Co niby obala to co powyzej napisales? To, ze budzety maja zapisane w
                              odpowiednich przedzialkach konkretne kwoty? Niestety nie zauwazam tego. Taki
                              jestem malo spostrzegawczy.

                              Bawaria jest bardzo specyficznym landem. Po katolicku strasznie zaklamanym tak
                              jak Polska. Polakom jest tam ciezko. Moze ciezej niz na terenach bylego NRD.
                              Nie wiadomo z powyzszego cytatu, czy 90,5% to nielegalni robotnicy. A to
                              calkiem mozliwe. Co wiec niby to badanie wykazuje? Ze praca na czarno nie
                              sprzyja integracji ze spoleczenstwem niemieckim. To chyba jest oczywiste bez
                              badan. Ale akurat tego brakuje w cytacie.

                              > oto linki do wcześniej wklejonych wypowiedzi:
                              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12217&w=7091894&a=7091925
                              > i jeszcze:
                              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12217&w=7091894&a=7091894
                              > źródła te są dostepne na forum od lipca, co pozwala nie czytającemu ich
                              rychowi
                              > na ignorowanie.., może nie umie wyciągać wniosków, może nie rozumie, co
                              czyta,
                              > albo świadomie manipuluje łudząc się że inni tez nie czytają, albo
                              zapomnieli...

                              Mozesz tez w tamtym watku zobaczyc jak zniechecajace sa dyskusje z Toba. Polacy
                              w Niemczech dosc zgodnie twierdza, ze porozumienie sie z Polakami z Polski jest
                              w zasadzie niemozliwe. Pozornie tylko mowimy tym smym jezykiem. Rozumiemy
                              zupelnie inaczej. Nie jestes wiec osamotniony.

                              > W każdym razie rycho jest żywym dowodem na trójprawo Lema:

                              > 1. Ludzie nie czytają

                              Linki pokazuja, ze Ignorant dyskutuje nie przeczytawszy.

                              > 2. Gdy czytają, to nie rozumieją co czytają

                              Ja Cie rzeczywiscie czesto nie rozumiem. I nawet o tym pisze. No i co z tego?

                              > 3. Gdy czytają i nawet zrozumieją to i tak za chwile zapomną...

                              Jatrzacych i nieprzyjemnych wypowiedzi Ignoratna lepiej nie pamietac. To lepiej
                              dla zdrowia psychicznego. To efekt Twoich dzialan.

                              Pozdrawiam
      • maria421 Re: Czy Niemcy w Polsce to sami Polacy? 30.11.03, 11:13
        Odwracasz kota ogonem, Ignorancie.

        Tak Rycho jak i ja kwestionujemy domniemana liczbe 2 milionow Polakow w
        Niemczech w swietle Twoich apeli dotyczacej praw tej ogrmonej "mniejszosci
        etnicznej".

        W Twoich apelach domagasz sie, zeby 2 miliony Polakow w Niemczech mialy
        odpowiednie fundusze z panstwowej kasy niemieckiej na rozwoj polskiego
        szkolnictwa i kultury w Niemczech.

        Przypuszczalnie pierwszy lepszy przesiedleniec, ktory robil wszystko, zeby
        udowodnic, ze jest etnicznym Niemcem, sam namalowalby Ci kolko na czole.

        Jak mozna w roku , powiedzmy, 1988 przyjechac do Niemiec, udowodnic ze ma sie
        niemieckie pochodzenie, wziac od panstwa niemieckiego wszelkie mozliwe wtedy z
        tego tytulu zapomogi, a po uplywie kilkunastu lat przypomniec sobie, ze
        wlasciwie nie jest sie w 100% Niemcem - bo jakas babcie Polke tez sie mialo-
        i w roku 2003 zadac od panstwa niemieckiego funduszy z tytulu przynaleznosci do
        mniejszosc polskiej?

        Zamiast wiec wdrapywac sie na szklane gory i przypisywac mnie i Rychowi
        germanofilie, odpowiedz mi na moje powyzsze pytanie.
        Albo udowodnij, ze te 2 miliony polskiej mniejszosci, to sa ludzie, ktorzy
        NIGDY nie udowadnili niemieckiej przynaleznosci narodowej.

        Pytanie czy Niemcy w Polsca to sami Polacy jest wlasnie taka Twoja proba
        wspinaczki na szklane gory, jakbys sam nie znal historii Slaska. A moze nie
        znasz?
        • ignorant11 W Polsce nie ma ani jednego Niemca 30.11.03, 16:04
          maria421 napisała:

          > Odwracasz kota ogonem, Ignorancie.
          >
          > Tak Rycho jak i ja kwestionujemy domniemana liczbe 2 milionow Polakow w
          > Niemczech w swietle Twoich apeli dotyczacej praw tej ogrmonej "mniejszosci
          > etnicznej".
          >
          > W Twoich apelach domagasz sie, zeby 2 miliony Polakow w Niemczech mialy
          > odpowiednie fundusze z panstwowej kasy niemieckiej na rozwoj polskiego
          > szkolnictwa i kultury w Niemczech.
          >
          > Przypuszczalnie pierwszy lepszy przesiedleniec, ktory robil wszystko, zeby
          > udowodnic, ze jest etnicznym Niemcem, sam namalowalby Ci kolko na czole.
          >
          > Jak mozna w roku , powiedzmy, 1988 przyjechac do Niemiec, udowodnic ze ma sie
          > niemieckie pochodzenie, wziac od panstwa niemieckiego wszelkie mozliwe wtedy
          z
          > tego tytulu zapomogi, a po uplywie kilkunastu lat przypomniec sobie, ze
          > wlasciwie nie jest sie w 100% Niemcem - bo jakas babcie Polke tez sie mialo-
          > i w roku 2003 zadac od panstwa niemieckiego funduszy z tytulu przynaleznosci
          do
          >
          > mniejszosc polskiej?
          >
          > Zamiast wiec wdrapywac sie na szklane gory i przypisywac mnie i Rychowi
          > germanofilie, odpowiedz mi na moje powyzsze pytanie.
          > Albo udowodnij, ze te 2 miliony polskiej mniejszosci, to sa ludzie, ktorzy
          > NIGDY nie udowadnili niemieckiej przynaleznosci narodowej.
          >
          > Pytanie czy Niemcy w Polsca to sami Polacy jest wlasnie taka Twoja proba
          > wspinaczki na szklane gory, jakbys sam nie znal historii Slaska. A moze nie
          > znasz?
      • rycho7 Czy wszyscy Polacy maja umaslowosc Ignoranta? 01.12.03, 09:03
        ignorant11 napisał:

        > Czy Niemcy w Polsce to sami Polacy?
        > Taką logike zdają się prezentować wypowiadający sie tutaj rycho i maria...

        Otoz nie Ignorancie. Powyzej przedstawiasz pokraczna logike, ktora ma Ci sluzyc
        do ustawiania oponentow jako chlopcow do bicia. To co piszesz nie ma nic
        wspolnego z tym co pisze ja. Ja nie pisze, (odwracajac), ze wszyscy Polacy w
        Niemczech to Niemcy. Jest tu znaczna grupa tych, ktorzy deklaruja sie jako
        Polacy i przebywaja zupelnie legalnie. Czesc z nich to obywatele BRD
        posiadajacy paszport niemiecki. Ale nie ma ich tak wielu jak Ty uwazasz.
        Generalnie moze byc w Niemczech do 10 milionow obywateli bedacych potomkami
        przybyszow z Polski w minionym 1000 lat. Tyle, ze te osoby nie maja, zadnego
        poczucia etniczenj jednosci z Polska. Maja polskie nazwiska i nic wiecej. A o
        ich narodowej tozsamosci decyduje ich wlasne przekonanie a nie oratorskie
        lamance Ignoranta. Nic na to nie poradzisz. Niezaleznie jak bys sie naprezal i
        obrazal oponentow.

        > Otóz powiadają oni, że Polaków w Niemczech nie ma, a jesli nawet byliby, to
        śa
        > oni cudzoziemcami.

        Prawdopodobnie 90 procent Polakow w Niemczech to nielegalni robotnicy. Jest ich
        tu na prawde bardzo duzo. Jedyne co Polska mogla dla nich zrobic to przystapic
        do Unii Europejskiej. Ale to byla dzialalnosc potepiana przez Ignoranta. Szans
        na porozumienie zero. Nielegalny robotnik jest cudzoziemcem a nie mniejszoscia
        narodowa. Przykro mi ale takie sa fakty. Panstwo musi poswiecic podatki na
        zwalczanie nielegalnego zatrudnienia zamiast wspierania mniejszosci narodowej.
        Tak stanowi prawo.

        > Albowiem do Polaków zaliczają wyłacznie tych co nie maja niemieckiego
        > paszportu, w czym rycho idzie nawet dalej niz niesławny waterberlin, dowodząc
        > iż Polacy to ci na nielegalnym pobycie oraz turyści w Niemczech(sic!)

        Slazacy, Mazurzy i Kaszubi na niemieckim paszporcie nie sa Polakami o ile sie
        za takich nie uwazaja. Nie zmienisz tego napadajac na mnie. Ja Ci jedynie
        staram uswiadomic fakty. Zebym wplywal na Slazakow, Mazurow i Kaszubow to
        musialbys mnie najpierw przekonac, ze oni nie maja racji. Ale Twoje argumenty
        sa wrecz smieszne wobec tych, ktorych oni uzywaja. Ich ojcowie siedzieli w
        sowieckich obozach jenieckich, a UB i milicja ustalala ich etnicznasc bijac
        ich. Tego nie zapomina sie przez pokolenia. I nic Ci nie pomoze zwalanie na
        komune. Ty jestes doskonalym przykladem mentalnego pogrobowca komunistow. Masz
        ten sam ideowy zapal.

        > Gdyby przyjąc te logike to wszyscy co podali w spisie tzw narodowośc
        niemiecką,
        > zresztą równie dobrze każdą inną to sa Polacy, gdy tylko są w Polsce legalnie.

        W Niemczech tez sa spisy. Jest takze ilosc czlonkow organizacji polonijnych. I
        za kazdam razem Polscy nie moga wykazac, ze jest ich 2 miliony lecz znacznie
        mniej. A Ty faktow nie zmienicz manipulacjami.

        > Zaś nie są Polakami wyłacznie turyści...

        Nie ma w tej sprawie symetrii. Poniewaz w Polsce nie ma ogromnej rzeszy Niemcow
        pracujacych nielegalnie. A nielegalni w Niemczech deklaruja swoj pobyt jako
        turystyczny. Turysci nie sa Niemcami. To Tobie nawet wydaje sie logiczne.
        Swiadczy o tym powyzsze zdanie.

        > Ale to jest już logika specyficzncyh umyslowości...

        Sam to dobrze wykazujesz na wlasnym przykladzie.

        Pozdrawiam
          • maria421 Fakty trzeba umiec czytac 01.12.03, 10:27
            W podanym przez Ignoranta linku jest informacja, ze 1,2 miliona osob
            wywodzacych sie z Polski posiada podwojne , polskie i niemieckie obywatelstwo.

            Pytanie: KTO , Ignorancie moze posiadac podwojne obywatelstwo w kraju, ktory
            nie dopuszcza podwojnego obywatelstwa?

            Prawidlowa odpowiedz brzmi: tylko przesiedlency. Im bowiem panstwo niemieckie
            nie nadaje lecz PRZYWRACA obywatelstwo niemieckie, wobec czego nie zada od nich
            zrzeczenia sie innego obywatelstwa.

            To tylko potwierdza moja teze, ze przeogromna czesc ludzi "wywodzacych" sie z
            Polski to ludzie, ktorzy udowodnili swoje niemieckie pochodzenie i pobierali od
            panstwa niemieckiego fundusze z tego tytulu. Ci ludzie nie moga rownoczesnie
            podawac sie za etnicznych Polakow i zadac rowniez z tego tytulu funduszy od
            panstwa niemieckiego. Jest albo- albo, Ignorancie. Rozumiesz?

            Chcesz, zebym sie okreslila? Ja sie moge wylegitymowac: Pasiadam polski
            paszport nr AH 5314738 wydany 5 maja 2003 w Kolonii. Zadowolony? A do tego mam
            od 13 lat prawo stalego pobytu w Niemczech.

            A teraz mam do Ciebie pytanie: gdyby moja 18 letnia , urodzona w Niemczech
            corka, zdecydowala sie kiedys na wyjazd na stale do Polski, to co- nalezalyby
            jej dzieciom fundusze na nauke jezyka niemieckiego jako ojczystego czy nie?
            • ignorant11 Re: Fakty trzeba umiec czytac 01.12.03, 14:47
              maria421 napisała:

              > W podanym przez Ignoranta linku jest informacja, ze 1,2 miliona osob
              > wywodzacych sie z Polski posiada podwojne , polskie i niemieckie obywatelstwo.
              >
              > Pytanie: KTO , Ignorancie moze posiadac podwojne obywatelstwo w kraju, ktory
              > nie dopuszcza podwojnego obywatelstwa?


              +++Ja nie pisałem co urzędnicy sobie wymyslili, ale to, że owi ludzie posiadają
              dwa obywatelstwa
              >
              > Prawidlowa odpowiedz brzmi: tylko przesiedlency. Im bowiem panstwo niemieckie
              > nie nadaje lecz PRZYWRACA obywatelstwo niemieckie, wobec czego nie zada od
              nich
              >
              > zrzeczenia sie innego obywatelstwa.

              +++Zatem posiadają dwa obywatelstwa. Moj dziadek poddany i zołnierz austriacki,
              drugi dziadek poddany i zołnierz rosyjski...

              Gdyby oni zyli jeszcze i gdyby Austrai i Rosja "przywróciły" im poddaństwo...
              ups "obywatelstwo" to kim byłby ich wnuk?
              Zatem może nie jestem Polakiem, bo moi dziadkowie...

              >
              > To tylko potwierdza moja teze, ze przeogromna czesc ludzi "wywodzacych" sie z
              > Polski to ludzie, ktorzy udowodnili swoje niemieckie pochodzenie i pobierali
              od
              >
              > panstwa niemieckiego fundusze z tego tytulu. Ci ludzie nie moga rownoczesnie
              > podawac sie za etnicznych Polakow i zadac rowniez z tego tytulu funduszy od
              > panstwa niemieckiego. Jest albo- albo, Ignorancie. Rozumiesz?

              +++Ależ ja właśnie o tym pisałem w poprzednich postach i również to, że ich
              niemieckość ma słabe podstawy nawet urzędowe...
              Często mniej-więcej równie mocne jak moja rosyjskość lub austriackość...



              >
              > Chcesz, zebym sie okreslila? Ja sie moge wylegitymowac: Pasiadam polski
              > paszport nr AH 5314738 wydany 5 maja 2003 w Kolonii. Zadowolony? A do tego
              mam
              > od 13 lat prawo stalego pobytu w Niemczech.

              +++Oki! To już coś możemy zatem mówić o faktach> Jeśli jak mniema posiadasz
              polskie obywatelstwo, zaś w Niemczech jesteś tylko rezydentem, to mieścisz się
              w grupie tych 300tys...

              Pozostaje pytanie do jakiej grupy zaliczymy Twoją córkę, która jak mniemam
              posiada prawo lub nawet obywatlestwo niemieckie...

              Z ciekawości zapytam kim jest Twój mąż, ale możesz nie odpowiadać, choć w necie
              pozostajesz anomimowa i tak...

              >
              > A teraz mam do Ciebie pytanie: gdyby moja 18 letnia , urodzona w Niemczech
              > corka, zdecydowala sie kiedys na wyjazd na stale do Polski, to co- nalezalyby
              > jej dzieciom fundusze na nauke jezyka niemieckiego jako ojczystego czy nie?


              +++Rozumiem, że uwasz, że gdybys przyjęła obywatelstwo niemieckie, to Twoje
              etniczne pochodzenie zmieniłoby się...
              • rycho7 Re: Fakty trzeba umiec czytac 01.12.03, 15:02
                Powyzszy post dobitnie swiadczy o tym, ze Ignorant nie umie bo nie chce czytac
                faktow. Podwojne obywatelstwo maja przesiedlency. A przesiedlency udowodnili
                swoje niemieckie pochodzenie. Nie uda sie wykrecic kota ogonem.
                • ignorant11 Swoista logika rycha i marii 01.12.03, 16:38
                  rycho7 napisał:

                  > Powyzszy post dobitnie swiadczy o tym, ze Ignorant nie umie bo nie chce
                  czytac
                  > faktow. Podwojne obywatelstwo maja przesiedlency. A przesiedlency udowodnili
                  > swoje niemieckie pochodzenie. Nie uda sie wykrecic kota ogonem.
                  • rycho7 Re: Swoista logika rycha i marii 02.12.03, 08:17
                    ignorant11 napisał:

                    > rycho7 napisał:
                    >
                    > > Powyzszy post dobitnie swiadczy o tym, ze Ignorant nie umie bo nie chce
                    > czytac
                    > > faktow. Podwojne obywatelstwo maja przesiedlency. A przesiedlency udowodni
                    > li
                    > > swoje niemieckie pochodzenie. Nie uda sie wykrecic kota ogonem.
                    >
                    >
                    > Z tego, co zrozumiałem to ci, co maja po dwa obywatelstwa i mieszkaja Polsce
                    to
                    > Niemcy...

                    Powinienes byl napisac z tego co nie chciales zrozumiec. Zgodnie z prawem
                    niemieckim cudzoziemiec, ktory nie wykaze niemieckiego pochodzenia ma w
                    szczegolnych przypadkach nadawane niemieckie obywatelstwo i jest zobowiazany
                    zrzec sie kazdego innego obywatelstwa. Natomiast przesiedlencom jest
                    przywracane niemieckie obywatelstwo i zrzeczenie sie obcego obywatelstwa nie
                    jest wymagane prawnie.

                    > Zaś ci co maja dwa obywatelstwa i mieszkają w Niemczech to Niemcy...

                    Dokladnie tak. To ci, ktorzy utracili niemieckie obywatelstwo w wyniku dzialan
                    wojennych i przesuniec granic. Obywalele innych panstw, ktorzy nie chca sie
                    czuc Niemcami moga pozostac w swoich panstwach lub przebywac na statusie
                    stalego pobytu w Niemczech. Obywatelstwo wymaga lojalnosci wobec swej ojczyzny
                    z wyboru.

                    > Ale Polacy to tylko ci co są nielegalnie w Polsce?

                    Wykrecasz kota ogonem. To faktow nie zmieni.

                    Pozdrawiam
              • maria421 Re: Fakty trzeba umiec czytac 01.12.03, 16:44
                Ignorancie, wijesz sie jak na mekach, zamiast odpowiedziec na moje proste
                pytanie:

                Czy wedlug ciebie ktos, kto udowodnil Niemcom swe niemieckie pochodzenie i bral
                z tego tytulu od panstwa niemieckiego fundusze, ma prawo dopominac sie rowniez
                od tego samego panstwa funduszy na kultywowanie swej polskosci.

                • ignorant11 Re: Fakty trzeba umiec czytac 01.12.03, 17:19
                  maria421 napisała:

                  > Ignorancie, wijesz sie jak na mekach, zamiast odpowiedziec na moje proste
                  > pytanie:
                  >
                  > Czy wedlug ciebie ktos, kto udowodnil Niemcom swe niemieckie pochodzenie i
                  bral
                  >
                  > z tego tytulu od panstwa niemieckiego fundusze, ma prawo dopominac sie
                  rowniez
                  > od tego samego panstwa funduszy na kultywowanie swej polskosci.
                  >
                      • maria421 Doskonale!!! 01.12.03, 18:32
                        W ten sposob Ignorant przyznaje ze jego apele o prawa Polakow w Niemczech nie
                        maja nic wspolnego z faktycznym stanem rzeczy, lecz sa podjudzaniem
                        do "skubania" niemieckiej kasy panstwowej!

                        • ignorant11 Re: Doskonale!!! 01.12.03, 18:39
                          maria421 napisała:

                          > W ten sposob Ignorant przyznaje ze jego apele o prawa Polakow w Niemczech nie
                          > maja nic wspolnego z faktycznym stanem rzeczy, lecz sa podjudzaniem
                          > do "skubania" niemieckiej kasy panstwowej!
                          >
                          • maria421 Re: Doskonale!!! 01.12.03, 18:48
                            Chcesz skubac Szwabow, Ignorancie, to mow o tym smialo! Nie owijaj tego w
                            bawelne apelu o zwiekszenie srodkow na Polonie w Niemczech.
                            Zreszta, co Ci po takim skubaniu, jezeli ci, ktorym by sie te srodki dostaly to
                            sa wg. Ciebie "Volkswagendojcze"?

                            P.S. Nie jestem Rychem. A czy Bolko_von... to Twoje alter ego?
                            • bolko_von_karierowitz Mit anderen Worten... 01.12.03, 20:46
                              Ich glaube nicht dass er der deutschen Sprache mächtig ist... ich hingegen
                              spreche ein flüssiges und Akzent freies Deutsch. Des weiteren glaube ich nicht
                              dass du seit 20 Jahren in Deutschland leben sollst. Einschätzen würde ich dich
                              vielmehr als ein junges Mädel welches sich in Deutschland vielleicht erst seit
                              zwei Jahren aufhält, und auch noch einbildet die Realität der deutschen
                              Gesellschaft zu kennen. Mir stellt sich die Frage welche Ziele du auf diesem
                              Forum überhaupt verfolgst, wenn Dir das Wohlergehen, respektive die Anerkennung
                              als eine Minderheit als welche man einmal galt, der aus Polen stammenden
                              Menschen deutscher Staatsangehörigkeit nicht in Deinem Sinn ist. Deine Aussagen
                              zeugen jedenfalls davon. Vielleicht ist es Dir entgangen dass man einmal in der
                              Ich glaube nicht dass er der deutschen Sprache mächtig ist... ich hingegen
                              spreche ein flüssiges und Akzent freies Deutsch. Des weiteren glaube ich nicht
                              dass du seit 20 Jahren in Deutschland leben sollst. Einschätzen würde ich dich
                              vielmehr als ein junges Mädel welches sich in Deutschland vielleicht erst seit
                              zwei Jahren aufhält, und auch noch einbildet die Realität der deutschen
                              Gesellschaft zu kennen. Mir stellt sich die Frage welche Ziele du auf diesem
                              Forum überhaupt verfolgst, wenn Dir das Wohlergehen, respektive die Anerkennung
                              als eine Minderheit als welche man einmal galt, der aus Polen stammenden
                              Menschen deutscher Staatsangehörigkeit nicht in Deinem Sinn ist. Deine Aussagen
                              zeugen jedenfalls davon. Vielleicht ist es Dir entgangen dass man einmal in der
                              Not war und ein anderer Ausweg nicht blieb, als der des Freisprechens vom
                              eigenen Land um entweder in Deutschland Asyl zu beantragen, oder der möglichen
                              Abschiebung vorzubeugen. Ich sehe darin kein Hindernis zunächst die deutsche
                              Staatsangehörigkeit zu beantragen, um in einem sich einigenden Europa die
                              Anerkennung als eine Minderheit wieder aufleben zu lassen. Vielleicht sollte
                              dich Jemand darüber aufklären, dass Polen in Deutschland eine Tradition haben,
                              und Du nicht das Recht hast einer so großen Gruppe das Recht auf Mitsprache in
                              dem von ihnen bewohnten Land, und das Wahrnehmen ihrer Interessen als ethnische
                              Gruppe, abzusprechen. Zumal wenn es sich bei dieser Gruppe um Menschen handelt,
                              welchen die selbe Sprache eigen ist, und welche in der Vergangenheit bereits als
                              eine Minderheit anerkannt waren. Aus welcher Region Polens wir auch immer
                              stammen mögen, uns verbindet eine slawisch lechitische Herkunft und Sprache,
                              welche uns von den herkömmlichen Deutschen unterscheiden läßt. Dies solltest
                              auch Du verstehen können.
                              • maria421 Re: Mit anderen Worten... 01.12.03, 21:30
                                bolko_von_karierowitz napisał:

                                > Ich glaube nicht dass er der deutschen Sprache mächtig ist...

                                ER?? Wer?

                                > ich hingegen
                                > spreche ein flüssiges und Akzent freies Deutsch.

                                Wie schön für dich! Obwohl... ich würde lieber "akzentfreies" schreiben.

                                >Des weiteren glaube ich nicht
                                > dass du seit 20 Jahren in Deutschland leben sollst.

                                Weil "ER" der deutschen Sprache nicht mächtig ist?

                                > Einschätzen würde ich dich
                                > vielmehr als ein junges Mädel

                                Soll ich das als Kompliment annehmen?

                                > welches sich in Deutschland vielleicht erst seit
                                > zwei Jahren aufhält,

                                Am 28 Dezember werden es 20 Jahre....

                                Dalej proponuje jednak po polsku ze wzgledu na szacunek dla wspolforumowiczow
                                oraz dlatego, zeby nas Ignorant nie wywalil za uzywanie jezyka jego
                                najwiekszego wroga.

                                Lieber Bolko, Twoj tekst jest zupelnie oderwany od kontekstu moich wypowiedzi.
                                Ja nikomu nie chce zadnych praw aberkennen. Ja nie mam NIC a NIC przeciwko
                                Polakom przebywajacym tu na polskim paszporcie, jak ja, czy tez Polakom, ktorzy
                                zdali polskie i przyjeli niemieckie obywatelstwo, ani nic a nic przeciw
                                przesiedlencom, ktorzy sa tu, bo udowodnili swoje niemieckie pochodzenie.

                                Ja tylko sie sprzeciwiam manipulacji liczbami. I jezeli ktos mi mowi o 2
                                milionowej Polonii w Niemczech, to ja chce wiedziec, skad sie ta liczba bierze.
                                Dalej- jezeli w te liczbe wchodzi 1,2 mln ludzi z podwojnym , polsko-
                                niemieckim obywatelstwem, to wiadomo, ze musza to byc ludzie z niemieckim
                                pochodzeniem. Jezeli sam tak dobrze znasz tutejsze realia, to wiesz jaka jest
                                niemiecka polityka w tym temacie. Ja- bez pochodzenia nie moge miec podwojnego
                                niemiecko-polskiego paszportu. Musialabym sie zrzec polskiego obywatelstwa,
                                zeby dostac niemieckie.
                                Natomiast ktos, kto przyjechal tu na polskim paszporcie, ale udowodnil swoje
                                niemieckie pochodzenie, moze miec podwojne obywatelstwo. Niemcy mu nie nadaja,
                                lecz przywracaja niemieckie obywatelstwo, nie zadajac zrzeczenia sie polskiego.

                                Jezeli wiec POLONIA ma okreslac ludzi polskiego pochodzenia mieszkajacych na
                                stale za granica , to ludzie ktorzy przyznaja sie do niemieckiego pochodzenia
                                nie sa Polonia. Zgodzisz sie ze mna w tym punkcie?

                                I o to tylko mi caly czas chodzi.
                                • rycho7 innymi slowy 02.12.03, 08:52
                                  maria421 napisała:

                                  > Jezeli wiec POLONIA ma okreslac ludzi polskiego pochodzenia mieszkajacych na
                                  > stale za granica , to ludzie ktorzy przyznaja sie do niemieckiego pochodzenia
                                  > nie sa Polonia. Zgodzisz sie ze mna w tym punkcie?
                                  >
                                  > I o to tylko mi caly czas chodzi.

                                  Jak to zazwyczaj w takich dyskusjach bywa zapadla cisza zamiast odpowiedzi na
                                  tak przedstawione argumenty. Ja ze swej strony uzupelnie wypowiedz Marii o
                                  aspekt Heimatu. Kazdy Niemiec ma prawo do swego Heimatu. Jezeli w tym Heimacie
                                  mowil w obcym jezyku (innym niz niemiecki) to ten jezyk przynalezy do jego
                                  dziedzictwa kulturowego. Panstwo niemieckie wspomaga go w kultywowaniu jego
                                  tradycji. Ja zaprzyjaznilem sie z Niemcami ze wschodu. Sa oni z roznych krajow,
                                  nie tylko ze Slaska. Panstwo niemieckie doplaca do tego aby mogli mowic,
                                  spiewac, tanczyc, jesc i pic zgodnie z tradycjami swego Heimatu. Totez panstwo
                                  niemieckie doplaca do kultywowaniu na swym terytorium najrozniejszych obcych
                                  kultur. Tyle, ze nie robi tego jedynie w ramch wspomagania mniejszosci a takze
                                  wspierajac tradycje niemieckich Heimatow.

                                  Klamstwem jest wiec, powolywanie sie jedymie na pozycje budzetowe kierowane
                                  bezposrednio do organizacji polonijnych. Organizacje te nie sa specjalnie
                                  rozbudowane i aktywne bo nie ma takiego zapotrzebowania. Czlonkami tych
                                  organizacji sa zarowno etniczni Polacy z pojedynczym paszportem (polskim lub
                                  niemieckim) jak i przesiedlency z dwoma paszportami. Sadze, ze proporcje sa pol
                                  na pol. Organizacje polonijne sa rachityczne totez dostaja od panstwa
                                  niemieckiego proporcjonalnie malo pieniedzy. Ale gdy Polak z niemieckim
                                  paszportem jest bezrobotny to dostaje wyplate bezrobocia tak jak wszyscy inni.
                                  Dzialacze polonijni nie sa tu wyjatkiem. Tych kwot nie rozlicza sie jako
                                  wspomaganie mniejszosci narodowej. Ja tego tez nie wymagam. Ale warto sobie
                                  zdac sprawe jakie sa to kwoty. Znam dzialaczy polonijnych bezrobotnych w
                                  Niemczech a zarabiajacych na czarno w Polsce. Przesiedlency to widza i Niemcy
                                  to tez widza. I zaczyna byc smrodliwie. Podobnie jak przy zachetach Ignoranta
                                  do okradania Niemcow. Zlodziei we wspolnej Europie nikt nie chce. A mimo marzen
                                  Ignoranta UE nie jest planowana jako przedsiewziecie sezonowe.

                                  Czy pieniadze kierowane na wspomaganie tradycji kulturowych przesiedlencow sa
                                  kierowane przeciwko polskiej kulturze? Na pewno jest odwrotnie. Po prostu nie
                                  nalezy mylic polskiego Heimatu z etnicznym poczuciem polskosci. A ten blad
                                  najwyrazniej chca popelniac zarowno Ignorant jak i Bolko. Nota bene Bolko to
                                  doskonale dobrany pseudonim odwolujacy sie do pruskich junkrow. Ciekawe czy byl
                                  on kadetem w Stolp.

                                  Pozdrawiam
          • rycho7 Re: Troche faktów dla marii421 i rycha7 01.12.03, 11:18
            ignorant11 napisał:

            > Jak widać w Polsce mieszka tylko 1000 Niemców, zaśw Niemczech min 300tys
            > Polaków...

            Do tych Niemcow zalicza sie Ignorant po swej wegierskiej babce.

            > Jak widać wszystko zależy od przyjętego kryterium.

            Sam tego chciales. Jak babka nie byla chlopka to mowila po niemiecku.

            > Natomisat gdyby wziąc pod uwagę tych z podwójnym obywatelstwem, to Polaków
            jest
            > w Niemczech dodatkowo 1,2mln zatem liczba 1,5 mln jest udokumentowana i
            > udowodniona i na na nic nie zdadzą się tu manipulacje rycha i marii...

            Znam osobiscie czlowieka o typowo niemieckim imieniu i nazwisku, ktorego
            dziadek byl w SS. Ma do tej pory polski paszport obok niemieckiego. Jego tez ze
            swym uporem bedziesz zaliczal do Polakow? No to trzeba zaczac Polakow rozliczac
            za zbrodnie hitlerowskie. Sam tego chciales. Jest to jak piszesz urokumentowane
            i udowodnione. Przez Ciebie. Ja tego nie przyjmuje do wiadomosci.

            > Jest oczywiste dla każdego, kto umie zliczyc do 3, że moga istnieć Polacy nie
            > posiadający polskiego obywatelstwa, a ta liczba jest szacunkowa, ale myślę że
            > określenie jej na ok 500 tys jest bliskie prawdy...

            Szacunkowo moze byc tez 150 tys. To maja do siebie szacunki. Ja nie bede sie
            upieral przy zadnych szacunkach. A jak sadze BRD nie bedzie wydawalo pieniedzy
            na tych samych ludzi raz jako Slazakow a raz jako Polakow. Tak czy owak wydaje
            te pieniadze. Bylem ostatnio na imprezie dokladnie zwiazanej z finansowaniem
            imigrantow. Byly piosenki niemieckie, polskie i rosyjskie. I nikt sie nie
            obrazal na zaden z jezykow. Ja bym sie obrazil za brak jidisz ale nie
            reprezentuje wielu tam obecnych. Im moze wystarcza obecnosc folkloru Odessy.

            rycho chciał urzędowych danych, a to są dane polskiego MSZ, więc urzędowe.

            Przepraszam ktore dane? 1000, 300 tys, 1,2mln, 1,5 mln, ponad 2mln? Gubie sie w
            tych oficjalnych danych.

            Zobaczymy co wymyslą nasi germanofile aby i te dane żródłówe zakwestionować i
            doswieśc niemieckich racji...

            A jakie sa niemieckie racje? Czy takie, ze wielu z niemieckim paszportem uczylo
            sie polskiego w wieku 7 lat gdy trzeba bylo pojsc do szkoly w PRL? Mowia po
            polsku tak, jak podobno zaden Niemiec nie potrafi sie nauczyc. Mocno obstaja
            przy kulturze swego Heimatu - polskiej, slaskiej, mazurskiej, kaszubskiej. Nie
            odbierzesz im tego. A Niemcy im tez nie odbieraja im Heimatu. Bo u Niemcow to
            chyba niemozliwe.

            Pozdrawiam
            • ignorant11 Re: Troche faktów dla marii421 i rycha7 01.12.03, 15:09
              rycho7 napisał:

              > ignorant11 napisał:
              >
              > > Jak widać w Polsce mieszka tylko 1000 Niemców, zaśw Niemczech min 300tys
              > > Polaków...
              >
              > Do tych Niemcow zalicza sie Ignorant po swej wegierskiej babce.

              +++Po węgierskiej chyba raczej do Austriaków, tym bradziej iż dziadek żólnierz
              austriacki artylerzysta...
              Ale skoro dla rycha Austriacy to Niemcy, to oki.

              Jak widać też gdybym chciał to wykobinowałbym niemieckie pochodzenie...

              >
              > > Jak widać wszystko zależy od przyjętego kryterium.
              >
              > Sam tego chciales. Jak babka nie byla chlopka to mowila po niemiecku.

              +++Nie była i nie mówiła, za to dziadek tak, ale językiem OBCYM, umiał też po
              żydowsku, to wcale jednak nie świadczy o jego więc i mojej koszerności, ale
              talencie lingwistycznym dziadka...

              >
              > > Natomisat gdyby wziąc pod uwagę tych z podwójnym obywatelstwem, to Polaków
              >
              > jest
              > > w Niemczech dodatkowo 1,2mln zatem liczba 1,5 mln jest udokumentowana i
              > > udowodniona i na na nic nie zdadzą się tu manipulacje rycha i marii...
              >
              > Znam osobiscie czlowieka o typowo niemieckim imieniu i nazwisku, ktorego
              > dziadek byl w SS. Ma do tej pory polski paszport obok niemieckiego. Jego tez
              ze
              >
              > swym uporem bedziesz zaliczal do Polakow? No to trzeba zaczac Polakow
              rozliczac
              >
              > za zbrodnie hitlerowskie. Sam tego chciales. Jest to jak piszesz
              urokumentowane
              >
              > i udowodnione. Przez Ciebie. Ja tego nie przyjmuje do wiadomosci.

              +++Znam wielu ludzi co nzywają się np szwarc, a piszą się w róznych wariantach:
              Szwartz, Schawarz, Szwarc, więc co chciałeś udowodnić, jak łsużył w SS to
              kolaborant, takich się rozstzreliwuje, i wielu rozstrzelano i powieszono, więc
              znowu pytam co z tego?

              Natomiast ojciec mi opowiadał skąd Armia Andersa brała uzupełnienia, otóż z
              jeńców z wermachtu, którzy byli siłą wcieleni i ochoczo poddali się aliantom...

              Całe pułki z krzyżami żelaznymi służyli potem w Wojsku Polskim piorąc Niemców
              najlepiej ze wszystkich bo zanli niemiecką mentalbność i taktykę,...
              Do tych oddziałow przydzielano pruskich i austriackich oficerów, których rycho
              znowu będzie uważał za Niemców, nie Polaków
              >
              > > Jest oczywiste dla każdego, kto umie zliczyc do 3, że moga istnieć Polacy
              > nie
              > > posiadający polskiego obywatelstwa, a ta liczba jest szacunkowa, ale myślę
              > że
              > > określenie jej na ok 500 tys jest bliskie prawdy...
              >
              > Szacunkowo moze byc tez 150 tys. To maja do siebie szacunki. Ja nie bede sie
              > upieral przy zadnych szacunkach. A jak sadze BRD nie bedzie wydawalo
              pieniedzy
              > na tych samych ludzi raz jako Slazakow a raz jako Polakow. Tak czy owak
              wydaje
              > te pieniadze. Bylem ostatnio na imprezie dokladnie zwiazanej z finansowaniem
              > imigrantow. Byly piosenki niemieckie, polskie i rosyjskie. I nikt sie nie
              > obrazal na zaden z jezykow. Ja bym sie obrazil za brak jidisz ale nie
              > reprezentuje wielu tam obecnych. Im moze wystarcza obecnosc folkloru Odessy.
              >
              > rycho chciał urzędowych danych, a to są dane polskiego MSZ, więc urzędowe.
              >
              > Przepraszam ktore dane? 1000, 300 tys, 1,2mln, 1,5 mln, ponad 2mln? Gubie sie
              w
              >
              > tych oficjalnych danych.

              +++Poczytaj jeszcze raz może wreszcie zrozumiesz...
              A co do piosenek, to ulubiona kolenda mojej mamy jest Stille Nacht, czy ja
              również będziesz uważał za Niemkę, choć nigdy nie znala ani słowa po
              niemiecku...

              >
              > Zobaczymy co wymyslą nasi germanofile aby i te dane żródłówe zakwestionować i
              > doswieśc niemieckich racji...
              >
              > A jakie sa niemieckie racje? Czy takie, ze wielu z niemieckim paszportem
              uczylo
              >
              > sie polskiego w wieku 7 lat gdy trzeba bylo pojsc do szkoly w PRL? Mowia po
              > polsku tak, jak podobno zaden Niemiec nie potrafi sie nauczyc. Mocno obstaja
              > przy kulturze swego Heimatu - polskiej, slaskiej, mazurskiej, kaszubskiej.
              Nie
              > odbierzesz im tego. A Niemcy im tez nie odbieraja im Heimatu. Bo u Niemcow to
              > chyba niemozliwe.
              >
              > Pozdrawiam


              +++Blablabla...
              Ciągle to samo...

              Mój przyjaciel jest z pochodzenia Niemcem, rodowitym Wrocławianinem, po polsku
              mówi bez żydłaczenia...

              I niemiecki zna z domu i polski również...


              Zatem nie musiał się uczyć ani niemieckiego ani polskiego...


              I chyba ma dwa obywatelstwa i dwa paszporty, ale mieszka w Polsce...

              Śmieszą mnie żenują owe skamlania tych folxwagendojczów, co dopiero teraz musza
              się uczyć niemieckiego...
              • rycho7 Re: Troche faktów dla marii421 i rycha7 01.12.03, 16:10
                ignorant11 napisał:

                > +++Po węgierskiej chyba raczej do Austriaków, tym bradziej iż dziadek
                żólnierz
                > austriacki artylerzysta...
                > Ale skoro dla rycha Austriacy to Niemcy, to oki.

                To czemu piszesz o Niemcych Sudeckich a nie o Austriakach Sudeckich? A ktorej
                armii sluzyli?

                > > Sam tego chciales. Jak babka nie byla chlopka to mowila po niemiecku.
                >
                > +++Nie była i nie mówiła, za to dziadek tak, ale językiem OBCYM, umiał też po
                > żydowsku, to wcale jednak nie świadczy o jego więc i mojej koszerności, ale
                > talencie lingwistycznym dziadka...

                He, he. Szlachcianka bez ambicji bywania na dworze.

                > jak łsużył w SS to
                > kolaborant, takich się rozstzreliwuje, i wielu rozstrzelano i powieszono,
                więc
                > znowu pytam co z tego?

                Jaki kolaborant? Schlezier sluzyl dla swego Vaterlandu i idei. Nie wiem czy go
                rozstrzelali. Raczej denazyfikowali.

                > Natomiast ojciec mi opowiadał skąd Armia Andersa brała uzupełnienia, otóż z
                > jeńców z wermachtu, którzy byli siłą wcieleni i ochoczo poddali się
                aliantom...

                He, he. A po 1945 odeslano takich do sowieckich lagrow, czesc jako zachodnich
                agentow. No i nie zapomnieli.

                > Całe pułki z krzyżami żelaznymi służyli potem w Wojsku Polskim piorąc Niemców
                > najlepiej ze wszystkich bo zanli niemiecką mentalbność i taktykę,...
                > Do tych oddziałow przydzielano pruskich i austriackich oficerów, których
                rycho
                > znowu będzie uważał za Niemców, nie Polaków

                He, he. Pruscy, czyli promowani przed 1870 rokiem, to mieli po 95 lat. Dzielni
                dowodcy. A w 1938 przy Anschlus'ie nie ja krzyczalem: Ein Reich, ein Volk, ein
                Fuerer. Czyzby robili to pod bagnetami sowieckich soldatow i NKWD?

                > +++Poczytaj jeszcze raz może wreszcie zrozumiesz...

                Niestety piszesz malo zrozumiale.

                > A co do piosenek, to ulubiona kolenda mojej mamy jest Stille Nacht, czy ja
                > również będziesz uważał za Niemkę, choć nigdy nie znala ani słowa po
                > niemiecku...

                Akurat na imprezie Stille Nacht bylo w oryginale. Twoja mama tez, je spiewala w
                oryginale? Bo same melodie maja charakter szerszy niz nacjonalistyczny.

                > > Zobaczymy co wymyslą nasi germanofile aby i te dane żródłówe zakwestionowa
                > ć i
                > > doswieśc niemieckich racji...
                > >
                > > A jakie sa niemieckie racje? Czy takie, ze wielu z niemieckim paszportem
                > uczylo
                > > sie polskiego w wieku 7 lat gdy trzeba bylo pojsc do szkoly w PRL? Mowia p
                > o
                > > polsku tak, jak podobno zaden Niemiec nie potrafi sie nauczyc. Mocno obsta
                > ja
                > > przy kulturze swego Heimatu - polskiej, slaskiej, mazurskiej, kaszubskiej.
                > Nie
                > > odbierzesz im tego. A Niemcy im tez nie odbieraja im Heimatu. Bo u Niemcow
                > to
                > > chyba niemozliwe.
                >
                > +++Blablabla...
                > Ciągle to samo...

                No co Ci tu przeszkadza?

                > Mój przyjaciel jest z pochodzenia Niemcem, rodowitym Wrocławianinem, po
                polsku
                > mówi bez żydłaczenia...
                > I niemiecki zna z domu i polski również...
                > Zatem nie musiał się uczyć ani niemieckiego ani polskiego...
                > I chyba ma dwa obywatelstwa i dwa paszporty, ale mieszka w Polsce...
                > Śmieszą mnie żenują owe skamlania tych folxwagendojczów, co dopiero teraz
                musza
                > się uczyć niemieckiego...

                Brakuje Ci argumentow to zaczynasz obelgi. Nagle nawet sie okazuje, ze w Polsce
                mieszkaja Niemcy. A podobno ich wypedzono po Poczdamie? I zobaczcie taka
                niemiecka padlina czycha na odwiecznie polskie nieruchomosci. Zaloze sie, ze
                podlec ma conajmniej mieszkanie wlasnosciowe. A 1 maja 2004 siegnie do
                wroclawskich ksiag notarialnych. Ma w koncu polski paszport i nikt mu nie
                naskoczy.

                Zjadasz swoj ogon Ignorancie. A jak z ksiegowymi zapisami budzetow? Od tego
                zaczelismy. Milczysz?

                Pozdrawiam
                • ignorant11 tego rychobełkotu nawet nie skomentuję... 01.12.03, 16:39
                  rycho7 napisał:

                  > ignorant11 napisał:
                  >
                  > > +++Po węgierskiej chyba raczej do Austriaków, tym bradziej iż dziadek
                  > żólnierz
                  > > austriacki artylerzysta...
                  > > Ale skoro dla rycha Austriacy to Niemcy, to oki.
                  >
                  > To czemu piszesz o Niemcych Sudeckich a nie o Austriakach Sudeckich? A ktorej
                  > armii sluzyli?
                  >
                  > > > Sam tego chciales. Jak babka nie byla chlopka to mowila po niemiecku.
                  > >
                  > > +++Nie była i nie mówiła, za to dziadek tak, ale językiem OBCYM, umiał też
                  > po
                  > > żydowsku, to wcale jednak nie świadczy o jego więc i mojej koszerności, al
                  > e
                  > > talencie lingwistycznym dziadka...
                  >
                  > He, he. Szlachcianka bez ambicji bywania na dworze.
                  >
                  > > jak łsużył w SS to
                  > > kolaborant, takich się rozstzreliwuje, i wielu rozstrzelano i powieszono,
                  > więc
                  > > znowu pytam co z tego?
                  >
                  > Jaki kolaborant? Schlezier sluzyl dla swego Vaterlandu i idei. Nie wiem czy
                  go
                  > rozstrzelali. Raczej denazyfikowali.
                  >
                  > > Natomiast ojciec mi opowiadał skąd Armia Andersa brała uzupełnienia, otóż
                  > z
                  > > jeńców z wermachtu, którzy byli siłą wcieleni i ochoczo poddali się
                  > aliantom...
                  >
                  > He, he. A po 1945 odeslano takich do sowieckich lagrow, czesc jako zachodnich
                  > agentow. No i nie zapomnieli.
                  >
                  > > Całe pułki z krzyżami żelaznymi służyli potem w Wojsku Polskim piorąc Niem
                  > ców
                  > > najlepiej ze wszystkich bo zanli niemiecką mentalbność i taktykę,...
                  > > Do tych oddziałow przydzielano pruskich i austriackich oficerów, których
                  > rycho
                  > > znowu będzie uważał za Niemców, nie Polaków
                  >
                  > He, he. Pruscy, czyli promowani przed 1870 rokiem, to mieli po 95 lat.
                  Dzielni
                  > dowodcy. A w 1938 przy Anschlus'ie nie ja krzyczalem: Ein Reich, ein Volk,
                  ein
                  > Fuerer. Czyzby robili to pod bagnetami sowieckich soldatow i NKWD?
                  >
                  > > +++Poczytaj jeszcze raz może wreszcie zrozumiesz...
                  >
                  > Niestety piszesz malo zrozumiale.
                  >
                  > > A co do piosenek, to ulubiona kolenda mojej mamy jest Stille Nacht, czy ja
                  >
                  > > również będziesz uważał za Niemkę, choć nigdy nie znala ani słowa po
                  > > niemiecku...
                  >
                  > Akurat na imprezie Stille Nacht bylo w oryginale. Twoja mama tez, je spiewala
                  w
                  >
                  > oryginale? Bo same melodie maja charakter szerszy niz nacjonalistyczny.
                  >
                  > > > Zobaczymy co wymyslą nasi germanofile aby i te dane żródłówe zakwesti
                  > onowa
                  > > ć i
                  > > > doswieśc niemieckich racji...
                  > > >
                  > > > A jakie sa niemieckie racje? Czy takie, ze wielu z niemieckim paszpor
                  > tem
                  > > uczylo
                  > > > sie polskiego w wieku 7 lat gdy trzeba bylo pojsc do szkoly w PRL? Mo
                  > wia p
                  > > o
                  > > > polsku tak, jak podobno zaden Niemiec nie potrafi sie nauczyc. Mocno
                  > obsta
                  > > ja
                  > > > przy kulturze swego Heimatu - polskiej, slaskiej, mazurskiej, kaszubs
                  > kiej.
                  > > Nie
                  > > > odbierzesz im tego. A Niemcy im tez nie odbieraja im Heimatu. Bo u Ni
                  > emcow
                  > > to
                  > > > chyba niemozliwe.
                  > >
                  > > +++Blablabla...
                  > > Ciągle to samo...
                  >
                  > No co Ci tu przeszkadza?
                  >
                  > > Mój przyjaciel jest z pochodzenia Niemcem, rodowitym Wrocławianinem, po
                  > polsku
                  > > mówi bez żydłaczenia...
                  > > I niemiecki zna z domu i polski również...
                  > > Zatem nie musiał się uczyć ani niemieckiego ani polskiego...
                  > > I chyba ma dwa obywatelstwa i dwa paszporty, ale mieszka w Polsce...
                  > > Śmieszą mnie żenują owe skamlania tych folxwagendojczów, co dopiero teraz
                  > musza
                  > > się uczyć niemieckiego...
                  >
                  > Brakuje Ci argumentow to zaczynasz obelgi. Nagle nawet sie okazuje, ze w
                  Polsce
                  >
                  > mieszkaja Niemcy. A podobno ich wypedzono po Poczdamie? I zobaczcie taka
                  > niemiecka padlina czycha na odwiecznie polskie nieruchomosci. Zaloze sie, ze
                  > podlec ma conajmniej mieszkanie wlasnosciowe. A 1 maja 2004 siegnie do
                  > wroclawskich ksiag notarialnych. Ma w koncu polski paszport i nikt mu nie
                  > naskoczy.
                  >
                  > Zjadasz swoj ogon Ignorancie. A jak z ksiegowymi zapisami budzetow? Od tego
                  > zaczelismy. Milczysz?
                  >
                  > Pozdrawiam
                  • rycho7 Re: tego rychobełkotu nawet nie skomentuję... 02.12.03, 08:06
                    ignorant11 napisał:

                    > NIC NIE NAPISAL

                    Ignorant wycofal sie na pozycje wynioslego milczenia gdy zabraklo mu
                    argumentow. Zaczalem od pytania jakie Ignorant ma dowody na to, ze Niemcy w
                    Polsce dostaja od panstwa polskiego znacznie wiecej niz Polacy w Niemczech od
                    panstwa niemieckiego. Ignorant takich dowodow nie przedstawil.

                    Co wiecej Ignorant sam utrudnil sobie argumentacje zaliczajac do Polakow
                    przesiedlencow z Polski. Kazdy z przesiedlencow dostal i dostaje od panstwa
                    niemieckiego znaczne wsparcie. Na tak duze wsparcie nie stac panstwa polskiego.
                    To wie kazde dzeicko w Polsce.

                    Tak wiec swoja stara metoda Ignorant zaczyna obrazac adwersarza slowami
                    typu "rychobelkot". Niestety nie zastapi to rzetelnych argumentow. Na przyklad
                    powolanie sie na odpowiednia punkty budzetow panstwa i samorzadow lokalnych.

                    Ja roznie sie od Ignoranta tym, ze uwazam kazdy nacjonalizm za zly. Nacjonalizm
                    niemiecki, wegierski, czeski, polski, slowacki, litewski, rosyjski, ukrainski
                    itd. Ignorant uwaza, ze dobre sa nacjonalizm polski, ksenofobia polska i
                    zascinkowosc polska. I obelgami jak powyzej usiluje to nieudonie udowodnic. Z
                    zalosnym skutkiem.

                    Pozdrawiam
                        • ignorant11 Wrezcie jakaś wartośc logiczna 02.12.03, 15:26
                          maria421 napisała:

                          > Wiec odpowiedz na moje pytanie zadane Bolkowi:
                          >
                          > Jezeli POLONIA to osoby pochodzenia polskiego przebywajacy na stale za
                          granica,

                          +++TAk! Ale może urzędowa lub naukowa definicja będzie inna, choć tę góów
                          jestem uznać.
                          >
                          > to czy osoby przyznajace sie do pochodzenia niemieckiego tez moga sie do
                          > Polonii zaliczac?

                          +++NIE!
                          >
                          > Czy tez zakwestionujesz wartosc logiczna tego pytania?
                          • maria421 Cudownie! 02.12.03, 20:11
                            A wiec w koncu musisz przyznac, ze liczba 1,5- 2 mln "osob wywodzacych sie z
                            Polski" podana w cytowanych przez Ciebie zrodlach nie odnosi sie do polskiej
                            mniejszosci etnicznej w Niemczech. I ze te wszystkie te apele manipuluja danymi
                            tak, jak Macierewicz wypowiedzia Schrödera.
                            • ignorant11 Re: Cudownie! 02.12.03, 20:35
                              maria421 napisała:

                              > A wiec w koncu musisz przyznac, ze liczba 1,5- 2 mln "osob wywodzacych sie z
                              > Polski" podana w cytowanych przez Ciebie zrodlach nie odnosi sie do polskiej
                              > mniejszosci etnicznej w Niemczech. I ze te wszystkie te apele manipuluja
                              danymi
                              >
                              > tak, jak Macierewicz wypowiedzia Schrödera.
                              • maria421 Re: Cudownie! 03.12.03, 08:44
                                Poniewaz zgodzilismy sie, ze Polonia to osoby polskiego pochodzenia
                                zamieszkujacy na stale za granica Polski, i ze osoby przyznajace sie do
                                niemieckiego pochodzenia nie moga sie do nich zaliczac, polski paszport
                                przesiedlencow nic tu nie zmienia.

                                Wez np. Polonie w Kazachstanie. Ludzie ci byli dawniej obywatelami ZSRR, a
                                teraz sa obywatelami Kazachstanu. Ale sa Polonia, gdyz przyznaja sie do
                                polskiego pochodzenia.

                                Obywatelstwo nie zawsze jest rownoznaczne z narodowoscia.

                                Co do przykladow wymienionych przez Ciebie ludzi- nie wiem, nie zagladalam im
                                do Stammbucha, wystarczy mi to, jak oni sami i na podstawie czego sie okreslaja.

                                Niemieckie prawo dot. obywatelstwa jest jasne- jest to prawo krwi, nie prawo
                                ziemi.Czyli , Niemcem jest kazdy potomek niemieckich dziadkow.
                                W niektorych krajach, jak w USA jest "prawo ziemi", wystarczy urodzic sie na
                                terytorium USA, aby byc obywatelem USA.

                                Jezeli nawet ktos jest pol- Niemcem i pol-Polakiem to on i tylko on moze
                                decydowac czy obie te nacje sa mu jednakowo bliskie, czy tez woli jedna od
                                drugiej.
                                Wielu przesiedlencow to osoby, ktore nie przyjechaly do Niemiec na "zew krwi",
                                ale wykorzystaly swoje pochodzenie do emigracji z powodow ekonomicznych.
                                Nie mniej jednak przyjezdzajac tutaj zadeklarowali swoja przynaleznosc do
                                narodu niemieckiego i z tego tytulu korzystali z niemieckiej kasy panstwowej.

                                Wiec powiedz mi, Ignorancie, czy te same osoby , ktorym panstwo niemieckie
                                fundowalo kursy niemieckiego, moga sobie teraz powiedziec:"Wlasciwie, to czuje
                                sie Polakiem, wiec niech panstwo niemieckie lozy na polska szkolke dla mojego
                                dziecka"...???

                                Wiem, Ty powiesz, ze "oszwabic Szwaba" to honorowa sprawa, ale wyobraz sobie
                                taka sytuacje:

                                Wyobraz sobie, ze polscy repatrianci z Kazachstanu, po wykorzystaniu
                                panstwowych srodkow na kursy jez. polskiego, zapomog itd. nagle sobie
                                przypominaja, ze sa rowniez Kazakami, czy Rosjanami i zadaja srodkow z puli
                                wspomagania mniejszosci narodowych w Polsce.

                                Przyznalbys im te srodki? Czy tez powiedzialbys: "albo- albo"?

                                • ignorant11 Re: Cudownie! 03.12.03, 11:25
                                  maria421 napisała:

                                  > Poniewaz zgodzilismy sie, ze Polonia to osoby polskiego pochodzenia
                                  > zamieszkujacy na stale za granica Polski, i ze osoby przyznajace sie do
                                  > niemieckiego pochodzenia nie moga sie do nich zaliczac, polski paszport
                                  > przesiedlencow nic tu nie zmienia.
                                  >
                                  > Wez np. Polonie w Kazachstanie. Ludzie ci byli dawniej obywatelami ZSRR, a
                                  > teraz sa obywatelami Kazachstanu. Ale sa Polonia, gdyz przyznaja sie do
                                  > polskiego pochodzenia.
                                  >
                                  > Obywatelstwo nie zawsze jest rownoznaczne z narodowoscia.

                                  +++Przecie ja własnie o tym piszę, więc do czego mnie przekonujesz?
                                  >
                                  > Co do przykladow wymienionych przez Ciebie ludzi- nie wiem, nie zagladalam im
                                  > do Stammbucha, wystarczy mi to, jak oni sami i na podstawie czego sie
                                  okreslaja
                                  > .
                                  >
                                  > Niemieckie prawo dot. obywatelstwa jest jasne- jest to prawo krwi, nie prawo
                                  > ziemi.Czyli , Niemcem jest kazdy potomek niemieckich dziadkow.


                                  +++I własnie sama sobie zaprzeczasz, bo nie ważne jak oni sie okręślają, bo
                                  przecież mieli obywatelstwo niemieckie, a ja sie Ciebie pyatłóem czy
                                  otzrymaliby oni obywatelstwo niemieckiew mysl dzisiejszych przepisów?
                                  Nie odpowiedzialaś na moje domniemanie iż otzrymaliby automatycznie mimo iz
                                  sami się określali jako Polacy i jednocześnie byli WROGAMI Niemiec na których
                                  głowy wyznaczano nagrody!

                                  > W niektorych krajach, jak w USA jest "prawo ziemi", wystarczy urodzic sie na
                                  > terytorium USA, aby byc obywatelem USA.
                                  >
                                  > Jezeli nawet ktos jest pol- Niemcem i pol-Polakiem to on i tylko on moze
                                  > decydowac czy obie te nacje sa mu jednakowo bliskie, czy tez woli jedna od
                                  > drugiej.
                                  > Wielu przesiedlencow to osoby, ktore nie przyjechaly do Niemiec na "zew
                                  krwi",
                                  > ale wykorzystaly swoje pochodzenie do emigracji z powodow ekonomicznych.
                                  > Nie mniej jednak przyjezdzajac tutaj zadeklarowali swoja przynaleznosc do
                                  > narodu niemieckiego i z tego tytulu korzystali z niemieckiej kasy panstwowej.

                                  +++Mój oprzyklad z Osmańsczykiem i Konfantym dowodzi iz wcale nie musieli
                                  uwaząć sie za Niemców etnicznych aby uzyskać obywatelstwo, sama napisałaś, że
                                  wielu otzrymało automatycznie jako urodzonych z obywateli niemieckich.

                                  Mój przyklad obu wielkich patriotów wslawionych dziallnością antyniemiecka jest
                                  szczególnie ważny i dopóki jego nie rozstrzygniesz w rozumieniu wspólczesnych
                                  niemieckich przepisów nie posuniemy się dalej...

                                  >
                                  > Wiec powiedz mi, Ignorancie, czy te same osoby , ktorym panstwo niemieckie
                                  > fundowalo kursy niemieckiego, moga sobie teraz powiedziec:"Wlasciwie, to
                                  czuje
                                  > sie Polakiem, wiec niech panstwo niemieckie lozy na polska szkolke dla mojego
                                  > dziecka"...???

                                  +++Pozostaje pytanie czy opni rzeczywiście deklarowali narodowość niemiecką,
                                  czy też do wykazania pochodzenia niemieckiego wystarczyloby im wykazania iż
                                  obywatlestwo mieli ich przodkowie?
                                  >
                                  > Wiem, Ty powiesz, ze "oszwabic Szwaba" to honorowa sprawa, ale wyobraz sobie
                                  > taka sytuacje:
                                  >
                                  > Wyobraz sobie, ze polscy repatrianci z Kazachstanu, po wykorzystaniu
                                  > panstwowych srodkow na kursy jez. polskiego, zapomog itd. nagle sobie
                                  > przypominaja, ze sa rowniez Kazakami, czy Rosjanami i zadaja srodkow z puli
                                  > wspomagania mniejszosci narodowych w Polsce.
                                  >
                                  > Przyznalbys im te srodki? Czy tez powiedzialbys: "albo- albo"?

                                  +++Ja nie mówię o dylematach moralnych, ale o fromalizmach wynikających z prawa.
                                  W świetle formalizmu uważąm iż wiekszość z nich nie była nawet w stanie wykazać
                                  przynależności etnicznej do Niemców, bo jak to zrobić formalnie: wykazać, że
                                  dziadek był obywatelem, że chodził do niemieckiej szkoły, to przecież potrafi
                                  wykazać min kikanaście mln Polaków.

                                  Zatem takie osoby są Polkami etnicznymi, obywatelami Niemiec>

                                  Bo wśród nich osoby znające niemiecki z domu są mniejszością iż co najwyżej
                                  paro % wśród wszystkich z podójnym obywatelstwem, domyślam się( wuymaga to
                                  sprawdzenia) że i wśród obywateli nimieckich( jedno obywatelstwo), którzy po
                                  1945 otrzymali obywatelstwo również etniczni Niemcy są mniejszością...


                                  >
                                  • maria421 Re: Cudownie! 03.12.03, 15:03
                                    ignorant11 napisał:

                                    > > Obywatelstwo nie zawsze jest rownoznaczne z narodowoscia.
                                    >
                                    > +++Przecie ja własnie o tym piszę, więc do czego mnie przekonujesz?

                                    No przeciez pisales, ze przesiedlency, to rowniez obywatele polscy...

                                    > +++I własnie sama sobie zaprzeczasz, bo nie ważne jak oni sie okręślają, bo
                                    > przecież mieli obywatelstwo niemieckie, a ja sie Ciebie pyatłóem czy
                                    > otzrymaliby oni obywatelstwo niemieckiew mysl dzisiejszych przepisów?
                                    > Nie odpowiedzialaś na moje domniemanie iż otzrymaliby automatycznie mimo iz
                                    > sami się określali jako Polacy i jednocześnie byli WROGAMI Niemiec na których
                                    > głowy wyznaczano nagrody!

                                    Celowo przekrecasz? Jezeli ktos majacy nawet podwojne polsko- niemieckie
                                    pochodzenie chce byc tylko Niemcem, lub tylko Polakiem, to jest to jego i tylko
                                    jego wybor. To, ze wymienieni przez Ciebie ludzie byli wrogami Niemiec nic nie
                                    zmienia w fakcie ich pochodzenia. Wielu innych, nawet 100% Niemcow tez
                                    bylo "wrogami" Niemiec, a raczej wrogami rezimu.
                                    Przesiedlencow nikt nie pyta o ich poglady wzgledem Niemiec, tylko o ich
                                    Stammbuch.

                                    > +++Mój oprzyklad z Osmańsczykiem i Konfantym dowodzi iz wcale nie musieli
                                    > uwaząć sie za Niemców etnicznych aby uzyskać obywatelstwo, sama napisałaś, że
                                    > wielu otzrymało automatycznie jako urodzonych z obywateli niemieckich.

                                    Moje wnuki tez nie beda musieli uwazac sie za etnicznych Polakow, aby uzyskac
                                    polskie obywatelstwo, prawda?

                                    > Mój przyklad obu wielkich patriotów wslawionych dziallnością antyniemiecka
                                    jest
                                    > szczególnie ważny i dopóki jego nie rozstrzygniesz w rozumieniu wspólczesnych
                                    > niemieckich przepisów nie posuniemy się dalej...

                                    Przepisy sa jasne. Nie licza sie przekonania. Liczy sie krew w zylach. Podobnie
                                    jak w polskim prawie.

                                    +++Pozostaje pytanie czy opni rzeczywiście deklarowali narodowość niemiecką,
                                    > czy też do wykazania pochodzenia niemieckiego wystarczyloby im wykazania iż
                                    > obywatlestwo mieli ich przodkowie?

                                    Nie rozumiesz, albo nie chcesz zrozumiec? Oni deklarowali narodowosc niemiecka
                                    przekladajac tutejszym wladzom odpowiednie dokumenty.

                                    > > Wyobraz sobie, ze polscy repatrianci z Kazachstanu, po wykorzystaniu
                                    > > panstwowych srodkow na kursy jez. polskiego, zapomog itd. nagle sobie
                                    > > przypominaja, ze sa rowniez Kazakami, czy Rosjanami i zadaja srodkow z pul
                                    > i
                                    > > wspomagania mniejszosci narodowych w Polsce.
                                    > >
                                    > > Przyznalbys im te srodki? Czy tez powiedzialbys: "albo- albo"?
                                    >
                                    > +++Ja nie mówię o dylematach moralnych, ale o fromalizmach wynikających z
                                    prawa

                                    To nie sa dylematy moralne! To jest problem, jaki musialby byc w Polsce
                                    uregulowany prawnie, po to, zeby Twoje podatki nie szly raz na lekcje polskiego
                                    dla repatriantow kazachskich, a raz na lekcje rosyjskiego dla tych samych osob
                                    podajacych sie za mniejszosc narodowa.

                                    > W świetle formalizmu uważąm iż wiekszość z nich nie była nawet w stanie
                                    wykazać

                                    > przynależności etnicznej do Niemców, bo jak to zrobić formalnie: wykazać, że
                                    > dziadek był obywatelem, że chodził do niemieckiej szkoły, to przecież potrafi
                                    > wykazać min kikanaście mln Polaków.
                                    > Zatem takie osoby są Polkami etnicznymi, obywatelami Niemiec>
                                    > Bo wśród nich osoby znające niemiecki z domu są mniejszością iż co najwyżej
                                    > paro % wśród wszystkich z podójnym obywatelstwem, domyślam się( wuymaga to
                                    > sprawdzenia) że i wśród obywateli nimieckich( jedno obywatelstwo), którzy po
                                    > 1945 otrzymali obywatelstwo również etniczni Niemcy są mniejszością...

                                    To co ty myslisz, czy czego sie domyslasz nie zmienia postaci rzeczy, ze
                                    minimum 1, 2 miliony osob wywodzacych sie z Polski zostalo tu, na podstawie
                                    niemieckiego prawa, uznanych za przynalezacych do narodu niemieckiego.
                                    NIKT im tego na sile nie wciskal, sami o to sie starali.
                                    >
                                    > >
                                    >
                                    >
                                    • bolko_von_karierowitz Ignorancie, nie dyskutuj z Maryja... 03.12.03, 16:55
                                      Ignorancie, nie dyskutuj z Maryja... Polacy z Niemiec mysla zupelnie inaczej.
                                      Chyba zrozumialem o co jej chodzi i kim sie wlasciwie czuje...

                                      Maryja fanzoli tu o niemieckiej krwi w zylach oraz innych bzdurach.

                                      Faktem jest ze wiekszosc Polakow w Niemczech obywatelstwo niemieckie posiada, z
                                      takim sie po prostu latwiej zyje. Wlasnie dlatego powinni Polacy zostac w
                                      Niemczech uznani jako mniejszosc polska, aby mogli byc rowniez na papierze
                                      Polakami i przez to rezultatywnych problemow nie mieli. Polakow z Niemiec
                                      obywatelstwa polskiego w ogole nie znam. Jesli Maryja naprawde w Niemczech zyje,
                                      to musiala przyjechac do Niemiec kiedy juz bylo jasne ze Polska do UE nalezec
                                      bedzie, 20 lat pobytu w Niemczech z obywatelstwem jedynie polskim jest nie
                                      realistyczne.

                                      To ze moi przodkowie na papierze wylacznie Niemcami byli wcale nie czyni ze mnie
                                      Niemca. Tymbardziej ze przodkowie ci nigdy w sercu Niemcami nie byli.
                                      Udowodniajac niemieckich przodkow, nie bada sie czy w zylach germansko nordycka
                                      krew plynie. Wlasciwie szkoda.

                                      Potwierdzajac niemieckich przodkow, dostaje sie papier ktory zycie w Niemczech
                                      polepsza. Nie jest to zaden wybor jak religia czy jakas ideologia. Niemiecki
                                      paszport w ogole nie czyni etnicznego Niemca, chociaz niektorzy sobie moze to
                                      wmawiaja. Wybierajac niemieckie obywatelstwo wybralem latwiejsze zycie a nie
                                      niemieckosc.

                                      Aby nalezec do Polonii nie trzeba miec polskiego obywatelstwa. Jedynie chora
                                      logika moze takie cos twierdzic. Polonia w Niemczech jest ogromna grupa
                                      spoleczna bez praw do wspolksztaltowania panstwa w ktorym zyje, wiec bez
                                      odpowiedzialnosci. A wlasnie o odpowiedzialnosc tu chodzi. Aby nalezec do
                                      Polonii nawet nie trzeba wladac jezykiem polskim, wystarczy czuc wiez do Polski.
                                      Wystarczy ze sie od slowianskich lechitow wywodzi, a tymi nie byli wylacznie
                                      Polanie. Do Polonii naleza rowniez ludzie urodzeni w Niemczech z obywatelstwem
                                      niemieckim i rodzicami z Polski, coraz czesciej widzi sie Niemcow ktorzy
                                      slowiansko lechickie korzenie odkryli i sympatie do Polski odczuwaja.


                                      Nie bede tu dalej logikowac poniewaz sensu w dalszej dyskusji nie widze. Nie
                                      musze miec ostatniego slowa. Niech inni sobie wmawiaja ze obywatelsto niemieckie
                                      koniec polskosci czy niemieckosc oznacza.
                                      • ignorant11 Re: Ignorancie, nie dyskutuj z Maryja... 03.12.03, 17:38
                                        bolko_von_karierowitz napisał:

                                        > Ignorancie, nie dyskutuj z Maryja... Polacy z Niemiec mysla zupelnie inaczej.
                                        > Chyba zrozumialem o co jej chodzi i kim sie wlasciwie czuje...
                                        >
                                        > Maryja fanzoli tu o niemieckiej krwi w zylach oraz innych bzdurach.
                                        >
                                        > Faktem jest ze wiekszosc Polakow w Niemczech obywatelstwo niemieckie posiada,
                                        z
                                        > takim sie po prostu latwiej zyje. Wlasnie dlatego powinni Polacy zostac w
                                        > Niemczech uznani jako mniejszosc polska, aby mogli byc rowniez na papierze
                                        > Polakami i przez to rezultatywnych problemow nie mieli. Polakow z Niemiec
                                        > obywatelstwa polskiego w ogole nie znam. Jesli Maryja naprawde w Niemczech
                                        zyje
                                        > ,
                                        > to musiala przyjechac do Niemiec kiedy juz bylo jasne ze Polska do UE nalezec
                                        > bedzie, 20 lat pobytu w Niemczech z obywatelstwem jedynie polskim jest nie
                                        > realistyczne.
                                        >
                                        > To ze moi przodkowie na papierze wylacznie Niemcami byli wcale nie czyni ze
                                        mni
                                        > e
                                        > Niemca. Tymbardziej ze przodkowie ci nigdy w sercu Niemcami nie byli.
                                        > Udowodniajac niemieckich przodkow, nie bada sie czy w zylach germansko
                                        nordycka
                                        > krew plynie. Wlasciwie szkoda.
                                        >
                                        > Potwierdzajac niemieckich przodkow, dostaje sie papier ktory zycie w Niemczech
                                        > polepsza. Nie jest to zaden wybor jak religia czy jakas ideologia. Niemiecki
                                        > paszport w ogole nie czyni etnicznego Niemca, chociaz niektorzy sobie moze to
                                        > wmawiaja. Wybierajac niemieckie obywatelstwo wybralem latwiejsze zycie a nie
                                        > niemieckosc.
                                        >
                                        > Aby nalezec do Polonii nie trzeba miec polskiego obywatelstwa. Jedynie chora
                                        > logika moze takie cos twierdzic. Polonia w Niemczech jest ogromna grupa
                                        > spoleczna bez praw do wspolksztaltowania panstwa w ktorym zyje, wiec bez
                                        > odpowiedzialnosci. A wlasnie o odpowiedzialnosc tu chodzi. Aby nalezec do
                                        > Polonii nawet nie trzeba wladac jezykiem polskim, wystarczy czuc wiez do
                                        Polski
                                        > .
                                        > Wystarczy ze sie od slowianskich lechitow wywodzi, a tymi nie byli wylacznie
                                        > Polanie. Do Polonii naleza rowniez ludzie urodzeni w Niemczech z obywatelstwem
                                        > niemieckim i rodzicami z Polski, coraz czesciej widzi sie Niemcow ktorzy
                                        > slowiansko lechickie korzenie odkryli i sympatie do Polski odczuwaja.
                                        >
                                        >
                                        > Nie bede tu dalej logikowac poniewaz sensu w dalszej dyskusji nie widze. Nie
                                        > musze miec ostatniego slowa. Niech inni sobie wmawiaja ze obywatelsto
                                        niemiecki
                                        > e
                                        > koniec polskosci czy niemieckosc oznacza.
                                        • maria421 Mialkosc argumentacji???? 03.12.03, 19:28
                                          Jakos jeszcze nikt z Was, panowie, nie udowodnil nic innego, choc staralam sie
                                          Wam tlumaczyc jak dzieciom w szkole podstawowej stosujac przyklad polskich
                                          repatriantow z Kazachstanu.

                                          Czy wsrod nich nie ma przypadkow podobnych jak wsrod przesiedlencow? Czy oni
                                          tez nie przyjezdzaja do Polski ze wzgledow ekonomicznych? Czy wsrod nich nie ma
                                          ludzi o podwojnym pochodzeniu?

                                          Czy przyznalibyscie im raz srodki z panstwowej kasy z puli dla repatriantow, a
                                          potem drugi raz srodki z panstwowej kasy z puli dla kazachskiej mniejszosci
                                          narodowej?

                                          Odpowiedzcie, panowie.

                                          Bolko, nie obchodzi mnie czy mi wierzysz czy nie i co na moj temat
                                          przypuszczasz. Nie o to chodzi w tym watku.

                                          NIGDZIE nie powiedzialam, ze tylko osoby z polskim paszportem moga stanowic
                                          Polonie. Mowilam tylko o tym, ze za Polonie uwaza sie osoby polskiego
                                          pochodzenia przebywajace na stale za granica, wiec osoby ktore udowodnily swe
                                          niemieckie pochodzenie juz z definicji nie sa Polonia.

                                          Co to znaczy, Bolko, ze niemieccy przodkowie byli Niemcami tylko na papierze?
                                          Jezeli nawet tak bylo, to ich dzieci i wnuki chetnie przyznaly sie do
                                          niemieckiej "Volksangehörigkeit" , do NARODOWOSCI niemieckiej tylko po to, zeby
                                          otrzymac niemieckie obywatelstwo.

                                          Powtarzam: nikt im tego na sile nie wciskal!

                                          Jezeli Ty jestes w Niemczech, bo miales niemieckich przodkow, ale czujesz sie
                                          kulturowo zwiazany z Polska to fajnie, chodz sobie na polskie imprezy, dzialaj.
                                          Ale nie wymagaj, zeby to bylo przez kogokolwiek finansowane.


                                          • ignorant11 Nonsensy, bzdury i ciągle nie na temat... 03.12.03, 21:14
                                            maria421 napisała:

                                            > Jakos jeszcze nikt z Was, panowie, nie udowodnil nic innego, choc staralam
                                            sie
                                            > Wam tlumaczyc jak dzieciom w szkole podstawowej stosujac przyklad polskich
                                            > repatriantow z Kazachstanu.
                                            >
                                            > Czy wsrod nich nie ma przypadkow podobnych jak wsrod przesiedlencow? Czy oni
                                            > tez nie przyjezdzaja do Polski ze wzgledow ekonomicznych? Czy wsrod nich nie
                                            ma
                                            >
                                            > ludzi o podwojnym pochodzeniu?
                                            >
                                            > Czy przyznalibyscie im raz srodki z panstwowej kasy z puli dla repatriantow,
                                            a
                                            > potem drugi raz srodki z panstwowej kasy z puli dla kazachskiej mniejszosci
                                            > narodowej?
                                            >
                                            > Odpowiedzcie, panowie.
                                            >
                                            > Bolko, nie obchodzi mnie czy mi wierzysz czy nie i co na moj temat
                                            > przypuszczasz. Nie o to chodzi w tym watku.
                                            >
                                            > NIGDZIE nie powiedzialam, ze tylko osoby z polskim paszportem moga stanowic
                                            > Polonie. Mowilam tylko o tym, ze za Polonie uwaza sie osoby polskiego
                                            > pochodzenia przebywajace na stale za granica, wiec osoby ktore udowodnily swe
                                            > niemieckie pochodzenie juz z definicji nie sa Polonia.
                                            >
                                            > Co to znaczy, Bolko, ze niemieccy przodkowie byli Niemcami tylko na papierze?
                                            > Jezeli nawet tak bylo, to ich dzieci i wnuki chetnie przyznaly sie do
                                            > niemieckiej "Volksangehörigkeit" , do NARODOWOSCI niemieckiej tylko po to,
                                            zeby
                                            >
                                            > otrzymac niemieckie obywatelstwo.
                                            >
                                            > Powtarzam: nikt im tego na sile nie wciskal!
                                            >
                                            > Jezeli Ty jestes w Niemczech, bo miales niemieckich przodkow, ale czujesz sie
                                            > kulturowo zwiazany z Polska to fajnie, chodz sobie na polskie imprezy,
                                            dzialaj.
                                            > Ale nie wymagaj, zeby to bylo przez kogokolwiek finansowane.
                                            >
                                            >
                                            • maria421 Nie na temat? 04.12.03, 08:56
                                              A kiedy mi odpowiesz na pytanie czy finansowalbys w Polsce dwa razy tych samych
                                              ludzi raz jako repatriantow a raz jako mniejszosc narodowa?

                                              A moze mi przedstawisz dowody na to, ze z tych 1,2- 1,4 miliona osob, ktore
                                              przyjechaly tutaj powolujac sie na przynaleznosc do narodu niemieckiego wszyscy
                                              sa 100% Polakami?

                                              Konkretne przyklady osob, ktore podajesz nie maja NIC z tym wspolnego.
                                              Narodowosc nie jest zalezna od pogladow politycznych czy postaw obywatelskich.
                                              Dotarlo pewnie do Ciebie, ze wsrod Talibow w Afganistanie znaleziono jednego
                                              Amerykanina? Popatrz, chcial byc Talibem, a Amerykanie potraktowali go jak
                                              swojego....
                                              I co Ty na to?

                                              • ignorant11 Ja Tobie odpowiadam, a kiedy odpowiesz na proste 04.12.03, 13:46
                                                maria421 napisała:

                                                > A kiedy mi odpowiesz na pytanie czy finansowalbys w Polsce dwa razy tych
                                                samych
                                                >
                                                > ludzi raz jako repatriantow a raz jako mniejszosc narodowa?
                                                >
                                                > A moze mi przedstawisz dowody na to, ze z tych 1,2- 1,4 miliona osob, ktore
                                                > przyjechaly tutaj powolujac sie na przynaleznosc do narodu niemieckiego
                                                wszyscy
                                                >
                                                > sa 100% Polakami?
                                                >
                                                > Konkretne przyklady osob, ktore podajesz nie maja NIC z tym wspolnego.
                                                > Narodowosc nie jest zalezna od pogladow politycznych czy postaw obywatelskich.
                                                > Dotarlo pewnie do Ciebie, ze wsrod Talibow w Afganistanie znaleziono jednego
                                                > Amerykanina? Popatrz, chcial byc Talibem, a Amerykanie potraktowali go jak
                                                > swojego....
                                                > I co Ty na to?
                                                >
                                                • maria421 Nie masz racji 04.12.03, 17:36
                                                  albo nie chcesz zrozumiec podstawowych spraw.

                                                  Piszesz, ze przyjecie obywatelstwa niemieckiego nie wymaga deklaracji
                                                  przynaleznosci do narodu niemieckiego, nie rozrozniajac dwoch przypadkow.

                                                  1. Obywatelstwo niemieckie moze zostac NADANE tak mnie, Polce, jak i Turkowi,
                                                  Nigeryjczykowi czy Australijczykowi, jezeli spelnieja warunki wymagane przez
                                                  niemieckie prawo dla cudzoziemcow.
                                                  Nikt wtedy nie wymaga od takiej osoby deklaracji przynaleznosci do narodu
                                                  niemieckiego.
                                                  Gdybym ja kiedys dostala niemieckie obywatelstwo, bylabym obywatelka Niemiec
                                                  narodowosci polskiej. Musialabym tez zostac zwolniona z obywatelstwa polskiego,
                                                  gdyz ani prawo niemieckie, ani prawo polskie nie uznaja podwojnego obywatelstwa.
                                                  Nie tracilabym jednak prawa do bycia zaliczana do polskiej mniejszosci
                                                  narodowej.

                                                  2. Przesiedlency byli w sensie prawa i konstytucji niemieckiej obywatelami
                                                  Niemiec. Oni nie wystepowali o nadanie obywatelstwa niemieckiego na podstawie
                                                  prawa dla cudzoziemcow, lecz o przywrocenie im obywatelstwa niemieckiego ktorym
                                                  legitymowali sie kiedys oni sami lub ich przodkowie. Aby to uzyskac musieli
                                                  przedstawic odpowiednie dokumenty, najczesciej wystawiany przez dawne
                                                  niemieckie wladze Stammbuch. Musieli UDOWODNIC ich niemieckie pochodzenie.

                                                  Rozumiesz teraz?

                                                  A teraz prosze o odpowiedz na moje pytanie- jak bys postapil wobec repatriantow
                                                  z Kazachstanu. Zafundowal bys im srodki z tytyulu przynaleznosci do kazachskiej
                                                  mniejszosci narodowej? Przeciez oni tez placa podatki w Polsce....


                                                  • ignorant11 Odpowiedz na proste pytania! 05.12.03, 02:51
                                                    maria421 napisała:

                                                    > albo nie chcesz zrozumiec podstawowych spraw.
                                                    >
                                                    > Piszesz, ze przyjecie obywatelstwa niemieckiego nie wymaga deklaracji
                                                    > przynaleznosci do narodu niemieckiego, nie rozrozniajac dwoch przypadkow.
                                                    >
                                                    > 1. Obywatelstwo niemieckie moze zostac NADANE tak mnie, Polce, jak i Turkowi,
                                                    > Nigeryjczykowi czy Australijczykowi, jezeli spelnieja warunki wymagane przez
                                                    > niemieckie prawo dla cudzoziemcow.
                                                    > Nikt wtedy nie wymaga od takiej osoby deklaracji przynaleznosci do narodu
                                                    > niemieckiego.
                                                    > Gdybym ja kiedys dostala niemieckie obywatelstwo, bylabym obywatelka Niemiec
                                                    > narodowosci polskiej. Musialabym tez zostac zwolniona z obywatelstwa
                                                    polskiego,
                                                    >
                                                    > gdyz ani prawo niemieckie, ani prawo polskie nie uznaja podwojnego
                                                    obywatelstwa
                                                    > .
                                                    > Nie tracilabym jednak prawa do bycia zaliczana do polskiej mniejszosci
                                                    > narodowej.

                                                    +++To jasne i oczywiste, zrozumiałe na całym świecie chyba jest podobnie,może
                                                    tylko szczegóły moga sie różnić...
                                                    >
                                                    > 2. Przesiedlency byli w sensie prawa i konstytucji niemieckiej obywatelami
                                                    > Niemiec. Oni nie wystepowali o nadanie obywatelstwa niemieckiego na podstawie
                                                    > prawa dla cudzoziemcow, lecz o przywrocenie im obywatelstwa niemieckiego
                                                    ktorym
                                                    >
                                                    > legitymowali sie kiedys oni sami lub ich przodkowie. Aby to uzyskac musieli
                                                    > przedstawic odpowiednie dokumenty, najczesciej wystawiany przez dawne
                                                    > niemieckie wladze Stammbuch. Musieli UDOWODNIC ich niemieckie pochodzenie.

                                                    +++Właśnie o to mi chodzi: o ten termin: "niemieckie pochodzenie".
                                                    Z tego, co piszesz wyraźnie wynika, że gdyby moi dziadkowie mieszkali na
                                                    terenie zaboru pruskiego, a nie austriackiego, czy rosyjskiego, to zapewne i ja
                                                    mógłbym się starać o "przywrócenie" obywatelstwa niemieckiego mimo iż
                                                    niemieckiego to ja miałem tylko owczarka, zaś niemieckiego uczyłem się sie
                                                    tylko w szkole i juz zupełnie zapomniałem jako umiejętności zupełnie zbędnej.

                                                    Dlatego podałem ten przyklad z Korfantym i Osmańczykiem, którym zapewne amt
                                                    nie mógłby odmówić owego "przywrócenia" obytelstwa...

                                                    Wreszcie inny przykład: Czy Łużyczanin zamieszkały od wojny w Polsce może
                                                    starać sie o przywrócenie obywatelstwa niemieckiego, albo ktokolwiek inny
                                                    deklarujący narodowość inną niż niemiecką, ale na podstawie posiadania
                                                    obywatelstwa przez przodków..?

                                                    Czy dzieci osób, którym "przywrócono" obywatelstwo zadeklarowały narodowość
                                                    inną niż niemiecką, czy Twoim zdaniem mogłyby się uważać za
                                                    mniejszośc narodową..?

                                                    >
                                                    > Rozumiesz teraz?
                                                    >
                                                    > A teraz prosze o odpowiedz na moje pytanie- jak bys postapil wobec
                                                    repatriantow
                                                    >
                                                    > z Kazachstanu. Zafundowal bys im srodki z tytyulu przynaleznosci do
                                                    kazachskiej
                                                    >
                                                    > mniejszosci narodowej? Przeciez oni tez placa podatki w Polsce....
                                                    >
                                                    >
                                                  • maria421 Prosze bardzo! 05.12.03, 09:37
                                                    ignorant11 napisał:


                                                    > +++Właśnie o to mi chodzi: o ten termin: "niemieckie pochodzenie".
                                                    > Z tego, co piszesz wyraźnie wynika, że gdyby moi dziadkowie mieszkali na
                                                    > terenie zaboru pruskiego, a nie austriackiego, czy rosyjskiego, to zapewne i
                                                    ja
                                                    > mógłbym się starać o "przywrócenie" obywatelstwa niemieckiego mimo iż
                                                    > niemieckiego to ja miałem tylko owczarka, zaś niemieckiego uczyłem się sie
                                                    > tylko w szkole i juz zupełnie zapomniałem jako umiejętności zupełnie zbędnej.

                                                    Zadna znajomosc obcego jezyka nie jest umiejetnoscia zbedna. To tak w nawiasie.

                                                    A co do samej narodowosci, to jest to cos dosyc ograniczonego w czasie...
                                                    Gdybym ja przyjela niemieckie obywatelstwo, bylabym obywatelka niemiecka
                                                    polskiego pochodzenia. Ale moje wnuki urodzilyby sie juz jako Niemcy. A dzieci
                                                    i wnuki moich wnukow bylyby juz Niemcami.
                                                    Wielokrotnie spotykalam w Niemczech ludzi o typowo polskich nazwiskach , ktorzy
                                                    nawet nie wiedzieli ze ich nazwiska sa polskie. Zaliczysz ich tez do Polonii?

                                                    Niemcy tez stawiaja limit czasowy w przywracaniu obywatelstwa. Nie wystraczy
                                                    dowiesc, ze jest sie potomkiem jakiegos Krzyzaka. Trzeba dowiesc, ze sie mialo
                                                    niemieckiego dziadka czy babke. Pradziadek i prababka juz sie nie licza.

                                                    > Dlatego podałem ten przyklad z Korfantym i Osmańczykiem, którym zapewne amt
                                                    > nie mógłby odmówić owego "przywrócenia" obytelstwa...

                                                    A ja Ci juz mowilam, ze narodowosc nie ma nic wspolnego z pogladami
                                                    politycznymi.

                                                    > Wreszcie inny przykład: Czy Łużyczanin zamieszkały od wojny w Polsce może
                                                    > starać sie o przywrócenie obywatelstwa niemieckiego, albo ktokolwiek inny
                                                    > deklarujący narodowość inną niż niemiecką, ale na podstawie posiadania
                                                    > obywatelstwa przez przodków..?

                                                    Jezeli przedstawi dokumenty potwierdzajace, ze jego babka byla niemiecka
                                                    obywatelka, to tak.

                                                    > Czy dzieci osób, którym "przywrócono" obywatelstwo zadeklarowały narodowość
                                                    > inną niż niemiecką, czy Twoim zdaniem mogłyby się uważać za
                                                    > mniejszośc narodową..?

                                                    Mowiac "dzieci" masz na mysli osoby niepelnoletnie, czy potomkow?
                                                    I na podstawie czego mialyby deklarowac te narodowosc inna niz niemiecka?
                                                    Wyobrazasz sobie, ze ja moge jutro pojsc i zadeklarowac komus moja narodowosc
                                                    np. turecka czy portugalska??? Toz to mi sie o dokumenty zapytaja.

                                                    > A teraz prosze o odpowiedz na moje pytanie- jak bys postapil wobec
                                                    > repatriantow
                                                    > > z Kazachstanu. Zafundowal bys im srodki z tytyulu przynaleznosci do
                                                    > kazachskiej
                                                    > > mniejszosci narodowej? Przeciez oni tez placa podatki w Polsce....

                                                    Doczekam sie odpowiedzi na to pytanie?
                                          • borebitsy A Konrad Walenrod 07.12.03, 17:45
                                            maria421 napisała:


                                            > NIGDZIE nie powiedzialam, ze tylko osoby z polskim paszportem moga stanowic
                                            > Polonie. Mowilam tylko o tym, ze za Polonie uwaza sie osoby polskiego
                                            > pochodzenia przebywajace na stale za granica, wiec osoby ktore udowodnily swe
                                            > niemieckie pochodzenie juz z definicji nie sa Polonia.
                                            >
                                            > Co to znaczy, Bolko, ze niemieccy przodkowie byli Niemcami tylko na papierze?
                                            > Jezeli nawet tak bylo, to ich dzieci i wnuki chetnie przyznaly sie do
                                            > niemieckiej "Volksangehörigkeit" , do NARODOWOSCI niemieckiej tylko po to,
                                            zeby
                                            >
                                            > otrzymac niemieckie obywatelstwo.
                                            >
                                            > Powtarzam: nikt im tego na sile nie wciskal!
                                            >
                                            > Jezeli Ty jestes w Niemczech, bo miales niemieckich przodkow, ale czujesz sie
                                            > kulturowo zwiazany z Polska to fajnie, chodz sobie na polskie imprezy,
                                            dzialaj.
                                            > Ale nie wymagaj, zeby to bylo przez kogokolwiek finansowane.

                                            A dlaczego. Jak są głupi i można zrobić by płacili to niech płacą.

                                            Konrad Walenrod też by wystawił rachunek.
                                            Nie słyszałaś Marysiu o polskiej piątej kolumnie? smile

                                            • maria421 Re: A Konrad Walenrod 08.12.03, 09:45
                                              borebitsy napisał:


                                              > A dlaczego. Jak są głupi i można zrobić by płacili to niech płacą.
                                              >
                                              > Konrad Walenrod też by wystawił rachunek.
                                              > Nie słyszałaś Marysiu o polskiej piątej kolumnie? smile


                                              Jezeli sa glupi, to niech placa.
                                              Ale nie mozna robic afery z faktu, ze nie sa glupi, prawda? ...)))
                      • rycho7 Re: odpowiedzieć można na coś co ma wartośc logic 02.12.03, 14:42
                        ignorant11 napisał:

                        > Ja podałem źródła urzędowe:

                        > 1. Wielkośc środków przekazywanych z budżetu dla mniejości tzw w POlsce i w
                        > Niemczech,

                        Juz Ci raz napisalem, ze byc moze wydaje sie, ze podales zrodla. Byc moze
                        podales to gdzies indziej ale ja z zasady czytam nie wiecej niz 10 procent
                        Twoich tekstow wiec nie wychwycilem. Jezel uwazasz Nasz Dziennik za źródło
                        urzędowe w panstwie polskim to chyba czegos nie rozumiesz.

                        > ponieważ rychowi to nie odpowiadało, wieć bez żadnej racji i
                        > argumentów odrzucił je, bo mu nie odpowioiadają i tyle...

                        Nie mialem czego odrzucac bo nic nie zauwazylem. Pisalem to juz wczesniej.

                        > 2.Liczebność rzędową mniejszości niemieckiej w Polsce i polskiej w Niemczech,
                        > ale rychowi znowu te liczby nie odpowiadały więc je po prostu dorzucił...

                        Podales w jednym tekscie, wiele roznych liczb. Spytalem wiec, ktora z nich
                        uwazasz za oficjalna. Bez odpowiedzi.

                        > Ale to rycho mi uprzednio zarzucał brak oparcia w źródłach i skoro rychowi
                        się
                        > nie podoba jakaś teza, jakaś prawda, to on odpowiada iż jest to kłamstwem...

                        Co ma mi sie nie podobac? 1000, 300 tysiecy, 1,5 miliona czy 2 miliony.
                        Chcialbym w koncu wiedziec. Napisalem przeciez, ze oszacowania przyjmuje z
                        dystansem wszystkie zarowno 150 tysiecy jak i 300 tysiecy. Co wiec odrzucam?
                        Konkretnie.

                        > A gdy przycisnąć rycha, to zaczyna zmieniać temat wymyślając moja babke
                        > węgierską, która nie wiadomo dlaczego miałaby mówić po niemiecku, w Polsce i
                        > wśród polskiej szlachty?

                        Pisze o Twej babce Wegierce bo Wegrzy to jedni z najwiekszych nacjonalistow.
                        Gospodarz forum slowianskiego powinien jednak cos o tym wiedziec. A babka
                        Wegierka wychowywala sie chyba jednak na Wegrzech, wsrod wegierskiej szlachty,
                        wsrod ktorej jezyk niemiecki byl popularny. Sprawdz to. W Galicji niemiecki byl
                        tez popularny. Szczegolnie gdy ktos mial jakiekolwiek interesy w stolicy.

                        > Otóż paowiadam ryuchowi, że język niemiecki podobnie jak żdydowski wśród
                        > szlachty był w głebokiej pogardzie jak jeżyk ludzi niższego stanu:
                        handałesów,
                        > i chłopskich kolonów, a w Wielkopolsce i Małpolsce dodatkowo okupantów...

                        Poza pogardzajacymi golodupcami szlachetkami byli takze uczestnicy zycia
                        politycznego panstwa, w ktorym mialo sie prawa szlacheckie. Dobrze wiec
                        charakteryzujesz swych przodkow. Jestes niewatpliwie z nich dumny. Szlachta
                        stroniaca od zycia politycznego.

                        > Gdy się rycha pzrywołeuje do porzadku i prostuje jego matactwa umysłowe, to
                        on
                        > się obraza i wyciąga argunmenta ad personam...

                        Nie zauwazylem abys cokolwiek prostowal. A juz na pewno nie odpowiadasz na
                        proste pytania takie jak o zrodla.

                        > Gdy ktoś nie ma jakieś złudzenia co do uczciwości polemicznej rycha, to
                        > przeszuka jego posty na teamt tzw "potopu czarnomorskiego" i pare dyskusji...

                        W potopie czarnonorskim chcialem sie dowiedziec jak najwiecej od milkliwych
                        specjalistow archeologow. A Tobie przyznalem przeciez racje, ze Polacy tacy jak
                        Ty niewatpliwie od 4 milionow lat mieszkali na terenie Polski, z pomoca Matki
                        Boskiej. Archeolodzy odpuscili sobie gdy okazalo sie, ze ich wiedza o terenach
                        miedzy Donem a Wolga nie jest wystarczajaca. Moja wiedza jako amatora wiele sie
                        przez to nie poprawila.

                        Wykazalem upor przy wyciaganiem wiedzy od specjalistow. Mozesz to nazywac
                        uczciwościa polemiczna. Mnie zadawanie przeze mnie pytan nie szkodzi. Mam juz
                        dosc dobry obraz tego co bylo na polnocnych brzegach Morza Czarnego.

                        > Pomijając już to, że ów potop ma nie więcej faktów za sobą n iż daenikenizm,
                        bo
                        > dla dyskusji zawsze można wziąć najbardziej nawet odjechana hipotezę, to
                        > irytującym jest sposób rozumowania rycha, który przeczytawszy jedną jedyna
                        > ksiązkę zaczyna ją traktować jak wyrocznie, tak było z potopem i hipotezą
                        > Renfrewa...

                        Na temat potopu nawet nie czytalem ksiazki. A jedynie artykul relacjonujacy
                        wiercenia dna Morza Czarnego i znalezienie slodkowodnych omulkow. Nie wiem co
                        omulki maja wspolnego z daenikenizmem. On tez jest slodkowodny? Z Acheo_gda
                        wyjasnilismy sobie sprawe w jakims innym watku. Mnie jest obojetne co Ty wiesz
                        na temat klimatologii zwiazanej ze zlodowaceniami. Nie poczuwam sie w
                        najmniejszym stopniu do przekonywania Cie do czegokolwiek w tym zakresie. Ja
                        mam znacznie lepszy obraz niz przed tymi dyskusjami. I do wielu spraw mnie
                        archeolodzy przekonali. Bo wczesniej nie mialem zadnych uprzedzen. Kazdemu
                        normalnemu czlowiekowi jest obojetne czy jego dom zostanie zalany woda 3
                        metrowa czy 100 metrowa. Dom i pola i tak stracil.

                        > Bo kto nie zagadza się z rychem, ten jest antysemita, ordynus i komunista...

                        To sa wlasnie ataki Ignoranta ad personam.

                        > Bo rycho w swym rozpasaniu nawet był uprzejmu nazwac Kongres Poloni
                        > Amerykańskiej organizacją koministyczną, co już dowodnie okresla umysłowość
                        > rycha, która zresztą zaczyna coraz bardziej przypominać niesławnego
                        > walterbelina, zresztą ktoś już wspomniał o tym podobieństwie...

                        Z kims Ci sie myle, bo o Kongresie Poloni Amerykańskiej na forum nie pisywalem.
                        Moze wiec tez inne zale do mnie biora Ci sie z przywidzen.

                        Pozdrawiam
                        • ignorant11 Re: odpowiedzieć można na coś co ma wartośc logic 02.12.03, 15:40
                          rycho7 napisał:

                          > ignorant11 napisał:
                          >
                          > > Ja podałem źródła urzędowe:
                          >
                          > > 1. Wielkośc środków przekazywanych z budżetu dla mniejości tzw w POlsce i
                          > w
                          > > Niemczech,
                          >
                          > Juz Ci raz napisalem, ze byc moze wydaje sie, ze podales zrodla. Byc moze
                          > podales to gdzies indziej ale ja z zasady czytam nie wiecej niz 10 procent
                          > Twoich tekstow wiec nie wychwycilem. Jezel uwazasz Nasz Dziennik za źródło
                          > urzędowe w panstwie polskim to chyba czegos nie rozumiesz.
                          >
                          > > ponieważ rychowi to nie odpowiadało, wieć bez żadnej racji i
                          > > argumentów odrzucił je, bo mu nie odpowioiadają i tyle...
                          >
                          > Nie mialem czego odrzucac bo nic nie zauwazylem. Pisalem to juz wczesniej.
                          >
                          > > 2.Liczebność rzędową mniejszości niemieckiej w Polsce i polskiej w Niemcze
                          > ch,
                          > > ale rychowi znowu te liczby nie odpowiadały więc je po prostu dorzucił...
                          >
                          > Podales w jednym tekscie, wiele roznych liczb. Spytalem wiec, ktora z nich
                          > uwazasz za oficjalna. Bez odpowiedzi.
                          >
                          > > Ale to rycho mi uprzednio zarzucał brak oparcia w źródłach i skoro rychowi
                          >
                          > się
                          > > nie podoba jakaś teza, jakaś prawda, to on odpowiada iż jest to kłamstwem.
                          > ..
                          >
                          > Co ma mi sie nie podobac? 1000, 300 tysiecy, 1,5 miliona czy 2 miliony.
                          > Chcialbym w koncu wiedziec. Napisalem przeciez, ze oszacowania przyjmuje z
                          > dystansem wszystkie zarowno 150 tysiecy jak i 300 tysiecy. Co wiec odrzucam?
                          > Konkretnie.
                          >
                          > > A gdy przycisnąć rycha, to zaczyna zmieniać temat wymyślając moja babke
                          > > węgierską, która nie wiadomo dlaczego miałaby mówić po niemiecku, w Polsce
                          > i
                          > > wśród polskiej szlachty?
                          >
                          > Pisze o Twej babce Wegierce bo Wegrzy to jedni z najwiekszych nacjonalistow.
                          > Gospodarz forum slowianskiego powinien jednak cos o tym wiedziec. A babka
                          > Wegierka wychowywala sie chyba jednak na Wegrzech, wsrod wegierskiej
                          szlachty,
                          > wsrod ktorej jezyk niemiecki byl popularny. Sprawdz to. W Galicji niemiecki
                          byl
                          >
                          > tez popularny. Szczegolnie gdy ktos mial jakiekolwiek interesy w stolicy.
                          >
                          > > Otóż paowiadam ryuchowi, że język niemiecki podobnie jak żdydowski wśród
                          > > szlachty był w głebokiej pogardzie jak jeżyk ludzi niższego stanu:
                          > handałesów,
                          > > i chłopskich kolonów, a w Wielkopolsce i Małpolsce dodatkowo okupantów...
                          >
                          > Poza pogardzajacymi golodupcami szlachetkami byli takze uczestnicy zycia
                          > politycznego panstwa, w ktorym mialo sie prawa szlacheckie. Dobrze wiec
                          > charakteryzujesz swych przodkow. Jestes niewatpliwie z nich dumny. Szlachta
                          > stroniaca od zycia politycznego.
                          >
                          > > Gdy się rycha pzrywołeuje do porzadku i prostuje jego matactwa umysłowe, t
                          > o
                          > on
                          > > się obraza i wyciąga argunmenta ad personam...
                          >
                          > Nie zauwazylem abys cokolwiek prostowal. A juz na pewno nie odpowiadasz na
                          > proste pytania takie jak o zrodla.
                          >
                          > > Gdy ktoś nie ma jakieś złudzenia co do uczciwości polemicznej rycha, to
                          > > przeszuka jego posty na teamt tzw "potopu czarnomorskiego" i pare dyskusji
                          > ...
                          >
                          > W potopie czarnonorskim chcialem sie dowiedziec jak najwiecej od milkliwych
                          > specjalistow archeologow. A Tobie przyznalem przeciez racje, ze Polacy tacy
                          jak
                          >
                          > Ty niewatpliwie od 4 milionow lat mieszkali na terenie Polski, z pomoca Matki
                          > Boskiej. Archeolodzy odpuscili sobie gdy okazalo sie, ze ich wiedza o
                          terenach
                          > miedzy Donem a Wolga nie jest wystarczajaca. Moja wiedza jako amatora wiele
                          sie
                          >
                          > przez to nie poprawila.
                          >
                          > Wykazalem upor przy wyciaganiem wiedzy od specjalistow. Mozesz to nazywac
                          > uczciwościa polemiczna. Mnie zadawanie przeze mnie pytan nie szkodzi. Mam juz
                          > dosc dobry obraz tego co bylo na polnocnych brzegach Morza Czarnego.
                          >
                          > > Pomijając już to, że ów potop ma nie więcej faktów za sobą n iż daenikeniz
                          > m,
                          > bo
                          > > dla dyskusji zawsze można wziąć najbardziej nawet odjechana hipotezę, to
                          > > irytującym jest sposób rozumowania rycha, który przeczytawszy jedną jedyna
                          >
                          > > ksiązkę zaczyna ją traktować jak wyrocznie, tak było z potopem i hipotezą
                          > > Renfrewa...
                          >
                          > Na temat potopu nawet nie czytalem ksiazki. A jedynie artykul relacjonujacy
                          > wiercenia dna Morza Czarnego i znalezienie slodkowodnych omulkow. Nie wiem co
                          > omulki maja wspolnego z daenikenizmem. On tez jest slodkowodny? Z Acheo_gda
                          > wyjasnilismy sobie sprawe w jakims innym watku. Mnie jest obojetne co Ty
                          wiesz
                          > na temat klimatologii zwiazanej ze zlodowaceniami. Nie poczuwam sie w
                          > najmniejszym stopniu do przekonywania Cie do czegokolwiek w tym zakresie. Ja
                          > mam znacznie lepszy obraz niz przed tymi dyskusjami. I do wielu spraw mnie
                          > archeolodzy przekonali. Bo wczesniej nie mialem zadnych uprzedzen. Kazdemu
                          > normalnemu czlowiekowi jest obojetne czy jego dom zostanie zalany woda 3
                          > metrowa czy 100 metrowa. Dom i pola i tak stracil.
                          >
                          > > Bo kto nie zagadza się z rychem, ten jest antysemita, ordynus i komunista.
                          > ..
                          >
                          > To sa wlasnie ataki Ignoranta ad personam.
                          >
                          > > Bo rycho w swym rozpasaniu nawet był uprzejmu nazwac Kongres Poloni
                          > > Amerykańskiej organizacją koministyczną, co już dowodnie okresla umysłowoś
                          > ć
                          > > rycha, która zresztą zaczyna coraz bardziej przypominać niesławnego
                          > > walterbelina, zresztą ktoś już wspomniał o tym podobieństwie...
                          >
                          > Z kims Ci sie myle, bo o Kongresie Poloni Amerykańskiej na forum nie
                          pisywalem.
                          >
                          > Moze wiec tez inne zale do mnie biora Ci sie z przywidzen.

                          +++Zacytuję:
                          Przydaloby sie aby polski rzad przykladowo doplacal do zespolu
                          Mazowsze. Bilety sa ciut za drogie (40 Euro). Rzad BRD nie doplaci do Mazowsza.
                          A wysiadywanie na zebraniach polonijnych to moze komunistyczne przyzwyczajenie
                          Ignoranta. Na tutejszy grunt nie da sie przeszszepic.

                          I jeszcze link:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12217&w=9257298&a=9434287
                          >
                          > Pozdrawiam
                        • ignorant11 Przecież odpowiedziałem... 06.12.03, 00:28
                          rycho7 napisał:

                          > ignorant11 napisał:
                          >
                          > > Ja podałem źródła urzędowe:
                          >
                          > > 1. Wielkośc środków przekazywanych z budżetu dla mniejości tzw w POlsce i
                          > w
                          > > Niemczech,
                          >
                          > Juz Ci raz napisalem, ze byc moze wydaje sie, ze podales zrodla. Byc moze
                          > podales to gdzies indziej ale ja z zasady czytam nie wiecej niz 10 procent
                          > Twoich tekstow wiec nie wychwycilem. Jezel uwazasz Nasz Dziennik za źródło
                          > urzędowe w panstwie polskim to chyba czegos nie rozumiesz.
                          >
                          > > ponieważ rychowi to nie odpowiadało, wieć bez żadnej racji i
                          > > argumentów odrzucił je, bo mu nie odpowioiadają i tyle...
                          >
                          > Nie mialem czego odrzucac bo nic nie zauwazylem. Pisalem to juz wczesniej.
                          >
                          > > 2.Liczebność rzędową mniejszości niemieckiej w Polsce i polskiej w Niemcze
                          > ch,
                          > > ale rychowi znowu te liczby nie odpowiadały więc je po prostu dorzucił...
                          >
                          > Podales w jednym tekscie, wiele roznych liczb. Spytalem wiec, ktora z nich
                          > uwazasz za oficjalna. Bez odpowiedzi.
                          >
                          > > Ale to rycho mi uprzednio zarzucał brak oparcia w źródłach i skoro rychowi
                          >
                          > się
                          > > nie podoba jakaś teza, jakaś prawda, to on odpowiada iż jest to kłamstwem.
                          > ..
                          >
                          > Co ma mi sie nie podobac? 1000, 300 tysiecy, 1,5 miliona czy 2 miliony.
                          > Chcialbym w koncu wiedziec. Napisalem przeciez, ze oszacowania przyjmuje z
                          > dystansem wszystkie zarowno 150 tysiecy jak i 300 tysiecy. Co wiec odrzucam?
                          > Konkretnie.
                          >
                          > > A gdy przycisnąć rycha, to zaczyna zmieniać temat wymyślając moja babke
                          > > węgierską, która nie wiadomo dlaczego miałaby mówić po niemiecku, w Polsce
                          > i
                          > > wśród polskiej szlachty?
                          >
                          > Pisze o Twej babce Wegierce bo Wegrzy to jedni z najwiekszych nacjonalistow.
                          > Gospodarz forum slowianskiego powinien jednak cos o tym wiedziec. A babka
                          > Wegierka wychowywala sie chyba jednak na Wegrzech, wsrod wegierskiej
                          szlachty,
                          > wsrod ktorej jezyk niemiecki byl popularny. Sprawdz to. W Galicji niemiecki
                          byl
                          >
                          > tez popularny. Szczegolnie gdy ktos mial jakiekolwiek interesy w stolicy.
                          >
                          > > Otóż paowiadam ryuchowi, że język niemiecki podobnie jak żdydowski wśród
                          > > szlachty był w głebokiej pogardzie jak jeżyk ludzi niższego stanu:
                          > handałesów,
                          > > i chłopskich kolonów, a w Wielkopolsce i Małpolsce dodatkowo okupantów...
                          >
                          > Poza pogardzajacymi golodupcami szlachetkami byli takze uczestnicy zycia
                          > politycznego panstwa, w ktorym mialo sie prawa szlacheckie. Dobrze wiec
                          > charakteryzujesz swych przodkow. Jestes niewatpliwie z nich dumny. Szlachta
                          > stroniaca od zycia politycznego.
                          >
                          > > Gdy się rycha pzrywołeuje do porzadku i prostuje jego matactwa umysłowe, t
                          > o
                          > on
                          > > się obraza i wyciąga argunmenta ad personam...
                          >
                          > Nie zauwazylem abys cokolwiek prostowal. A juz na pewno nie odpowiadasz na
                          > proste pytania takie jak o zrodla.
                          >
                          > > Gdy ktoś nie ma jakieś złudzenia co do uczciwości polemicznej rycha, to
                          > > przeszuka jego posty na teamt tzw "potopu czarnomorskiego" i pare dyskusji
                          > ...
                          >
                          > W potopie czarnonorskim chcialem sie dowiedziec jak najwiecej od milkliwych
                          > specjalistow archeologow. A Tobie przyznalem przeciez racje, ze Polacy tacy
                          jak
                          >
                          > Ty niewatpliwie od 4 milionow lat mieszkali na terenie Polski, z pomoca Matki
                          > Boskiej. Archeolodzy odpuscili sobie gdy okazalo sie, ze ich wiedza o
                          terenach
                          > miedzy Donem a Wolga nie jest wystarczajaca. Moja wiedza jako amatora wiele
                          sie
                          >
                          > przez to nie poprawila.
                          >
                          > Wykazalem upor przy wyciaganiem wiedzy od specjalistow. Mozesz to nazywac
                          > uczciwościa polemiczna. Mnie zadawanie przeze mnie pytan nie szkodzi. Mam juz
                          > dosc dobry obraz tego co bylo na polnocnych brzegach Morza Czarnego.
                          >
                          > > Pomijając już to, że ów potop ma nie więcej faktów za sobą n iż daenikeniz
                          > m,
                          > bo
                          > > dla dyskusji zawsze można wziąć najbardziej nawet odjechana hipotezę, to
                          > > irytującym jest sposób rozumowania rycha, który przeczytawszy jedną jedyna
                          >
                          > > ksiązkę zaczyna ją traktować jak wyrocznie, tak było z potopem i hipotezą
                          > > Renfrewa...
                          >
                          > Na temat potopu nawet nie czytalem ksiazki. A jedynie artykul relacjonujacy
                          > wiercenia dna Morza Czarnego i znalezienie slodkowodnych omulkow. Nie wiem co
                          > omulki maja wspolnego z daenikenizmem. On tez jest slodkowodny? Z Acheo_gda
                          > wyjasnilismy sobie sprawe w jakims innym watku. Mnie jest obojetne co Ty
                          wiesz
                          > na temat klimatologii zwiazanej ze zlodowaceniami. Nie poczuwam sie w
                          > najmniejszym stopniu do przekonywania Cie do czegokolwiek w tym zakresie. Ja
                          > mam znacznie lepszy obraz niz przed tymi dyskusjami. I do wielu spraw mnie
                          > archeolodzy przekonali. Bo wczesniej nie mialem zadnych uprzedzen. Kazdemu
                          > normalnemu czlowiekowi jest obojetne czy jego dom zostanie zalany woda 3
                          > metrowa czy 100 metrowa. Dom i pola i tak stracil.
                          >
                          > > Bo kto nie zagadza się z rychem, ten jest antysemita, ordynus i komunista.
                          > ..
                          >
                          > To sa wlasnie ataki Ignoranta ad personam.
                          >
                          > > Bo rycho w swym rozpasaniu nawet był uprzejmu nazwac Kongres Poloni
                          > > Amerykańskiej organizacją koministyczną, co już dowodnie okresla umysłowoś
                          > ć
                          > > rycha, która zresztą zaczyna coraz bardziej przypominać niesławnego
                          > > walterbelina, zresztą ktoś już wspomniał o tym podobieństwie...
                          >
                          > Z kims Ci sie myle, bo o Kongresie Poloni Amerykańskiej na forum nie
                          pisywalem.
                          >
                          > Moze wiec tez inne zale do mnie biora Ci sie z przywidzen.
                          >
                          > Pozdrawiam
                          • maria421 BRAVO! 06.12.03, 15:58
                            Nawet ten, kto zalapal sie na niemiecka babke, zeby uciec z komunistycznej
                            Polski ma prawo do tego, aby czuc sie Polakiem.

                            Ale pytanie jest inne: czy ma on prawo domagac sie funduszy od panstwa
                            niemieckiego raz z tytulu posiadania niemieckiego pochodzenia, a innym razem z
                            tytulu czucia sie Polakiem. Nie widzisz paranoi tej sytuacji?

                            I jeszcze jedno: czy po to, zeby czuc sie Polakiem w Niemczech konieczne sa
                            niemieckie pieniadze?
                            Ja sie czuje Polka stroniac od zorganizowanej Polonii i mam w nosie niemieckie
                            fundusze.
                            A moja corka mowi i pisze lepiej po polsku niz nie jeden jej rowiesnik w Polsce.

                            • ignorant11 Re: BRAVO! 06.12.03, 23:24
                              maria421 napisała:

                              > Nawet ten, kto zalapal sie na niemiecka babke, zeby uciec z komunistycznej
                              > Polski ma prawo do tego, aby czuc sie Polakiem.
                              >
                              > Ale pytanie jest inne: czy ma on prawo domagac sie funduszy od panstwa
                              > niemieckiego raz z tytulu posiadania niemieckiego pochodzenia, a innym razem
                              z
                              > tytulu czucia sie Polakiem. Nie widzisz paranoi tej sytuacji?

                              +++NIE! Bo przecież nie musiał, jak mi wyjasniłaś deklarować niemieckiej
                              etniczności, ale wyłącznie posiadanie obywatestwa w przeszłości.

                              Zatem brał kase nie jako Niemiec, ale jako obywatel na zagospodarowanie się w
                              Niemczech, zapomogę od państwa, swoisty kredyt, który dawno juz spłacił swoimi
                              podatkami i pracą w Niemczech.

                              Zatem ma prawo!


                              >
                              > I jeszcze jedno: czy po to, zeby czuc sie Polakiem w Niemczech konieczne sa
                              > niemieckie pieniadze?

                              +++Oczywiście, że nie.., ale skoro już jest taki traktat i Poslak płaci Niemcom
                              grube miliony, zaś Niemcy marne tysiące, to nalezy to wyrównać, pozatem jestem
                              za wprowadzeniem j polskiego do niemieckich szkół, albo w odwecie stopniowo
                              redukować naukować naukę niemieckiego w Polsce na rzecz innych języków:
                              angielskiego, hiszpańskiego, włoskiego farncuskiego, arabskiego czy wreszcie
                              rosyjskiego i ukraińskiego...

                              > Ja sie czuje Polka stroniac od zorganizowanej Polonii i mam w nosie
                              niemieckie
                              > fundusze.

                              +++Nie rozumiem dlaczego mielibysmy tego nie zrównoważyć i domagać się od
                              Niemiepodobnych dotacji jakie płaci Polska...
                              Nie należy unosić się fałszywie rozumianą dumą.


                              A moja corka mowi i pisze lepiej po polsku niz nie jeden jej rowiesnik w Polsce
                              > .
                              >

                              +++I oby tak było wśród dzieci innych Polaków w Niemczech.
                              • maria421 Nadal nie rozumiesz. Nie chcesz zrozumiec. 07.12.03, 11:46
                                Co to za logika, ze jakis przesiedleniec nie bral zasilkow jako Niemiec, ale
                                jako obywatel niemiecki??

                                Zrozum w koncu, ze oni tu przyjechali powolujac sie na ich przynaleznosc do
                                NARODU niemieckiego, udokumentowana obywatelstwem ich ojcow czy dziadkow.

                                To jest to samo, co repatriant z Kazachstanu, ktory przyjezdza do Polski
                                powolujac sie na przynaleznosc do narodu polskiego. Taki repatriant tez ma
                                prawo czuc sie zwiazany z kazachska kultura, w ktorej sie wychowal. Ale czy
                                moze byc podwojnie finansowany przez polskiego podatnika?


                                Pisales mi niedawno, ze dazysz do prawdy.
                                Jakos trudno mi to zauwazyc. Ty podstawowe prawdy naciagasz do Twoich teorii.

                                Postulujesz wprowadzenie jezyka polskiego do niemieckich szkol. Nastepnym Twoim
                                postulatem bedzie chyba przymus nauki jezyka polskiego w niemieckich szkolach,
                                jezeli sie okaze, ze chetnych do nauki brakuje.
                                • ignorant11 Czemu tak bardzo upierasz się przy propagandzie 07.12.03, 12:44
                                  maria421 napisała:

                                  > Co to za logika, ze jakis przesiedleniec nie bral zasilkow jako Niemiec, ale
                                  > jako obywatel niemiecki??
                                  >
                                  > Zrozum w koncu, ze oni tu przyjechali powolujac sie na ich przynaleznosc do
                                  > NARODU niemieckiego, udokumentowana obywatelstwem ich ojcow czy dziadkow.

                                  +++BZDURA!

                                  Obywatelstwo nie jest przynależnością etniczną, a o niej tu mowa, a nie o
                                  paszporcie...
                                  Zresztą zacytuję Ciebie:
                                  Jezeli przedstawi dokumenty potwierdzajace, ze jego babka byla niemiecka
                                  obywatelka, to tak.

                                  Zatem otrzymywali zapomogę na zagospodarowanie się , a nie łapówkę za wyzbycie
                                  się polskiego pochodzenia.

                                  >
                                  > To jest to samo, co repatriant z Kazachstanu, ktory przyjezdza do Polski
                                  > powolujac sie na przynaleznosc do narodu polskiego. Taki repatriant tez ma
                                  > prawo czuc sie zwiazany z kazachska kultura, w ktorej sie wychowal. Ale czy
                                  > moze byc podwojnie finansowany przez polskiego podatnika?

                                  +++Ty chyba naprawdę nie rozumiesz: Polacy w Kazachstanie nie wzięli się
                                  dobrowolnie, lecz są zesłańcami, często ich przodkowie nie byli obywatelami
                                  polskimi przed 1939.

                                  Pozatem żaden z Polaków nie wybrał dobrowolnie pozostania w Kazachstanie
                                  deklarując narodowość kazachską.

                                  Natomiast wszyscy autochtonii z Ziem Odzyskanych deklarowali narodowość
                                  polska, aby nie zostać wyproszonym z Polski po 1945, zatem w Polsce po 1945 nie
                                  było etnicznych Niemców.

                                  Natomiast wielu Polaków ze Śląska, Wielkopolski, Pomorza wykorzystało potem
                                  posiadanie obywatelstwa niemieckiego przez swoich przodków aby wyrwać się w
                                  komunistycznego raju.

                                  Zatem sytuacja raczej przypomina sprawę Żydów, którzy po 1968 utracili
                                  obywatelstwo polskie, a nigdy nie deklarowali się jako Polacy, więc to raczej
                                  ten przykład, a nie kazachski jest komlementarny do Twojego.

                                  Oczywiście uważam, że tacy Żydzi powinni zdać egzamin ze znajomości języka
                                  polskiego, historii Polski, podstwa kultury polskiej oraz prawa polskiego oraz
                                  przysiąc lojalność wobec RP, pozatem obywatelstwo powinno być przyznawane im
                                  automatycznie.
                                  >
                                  >
                                  > Pisales mi niedawno, ze dazysz do prawdy.
                                  > Jakos trudno mi to zauwazyc. Ty podstawowe prawdy naciagasz do Twoich teorii.

                                  +++To raczej TY naciągasz fakty wmawiając Polakom, obywatelom niemieckim iż są
                                  Niemcami z racji posiadania obywatelstwa niemieckiego przez dziadka.

                                  Rzczywiście nie rozrózniasz tych pojęc, czy kpisz?

                                  >
                                  > Postulujesz wprowadzenie jezyka polskiego do niemieckich szkol. Nastepnym
                                  Twoim
                                  >
                                  > postulatem bedzie chyba przymus nauki jezyka polskiego w niemieckich
                                  szkolach,
                                  > jezeli sie okaze, ze chetnych do nauki brakuje.

                                  +++Na razie nic nie mówiłem o przymusie.
                                  Uważam iż powinniśmy mieć podobne wpływy w Niemczech, co on i u nas, zatem
                                  postuluję:
                                  a. upomnieć się o język polski w Niemczech
                                  b zredukować nauke niemieckiego na rzecz innych języków w szkołach
                                  • maria421 To ty siejesz propagande, 07.12.03, 17:18
                                    ale dosyc marnie Ci to idzie, bo sam sobie zaprzeczasz.

                                    Piszesz:" Wszyscy autochtoni z Ziem Odzyskanych deklarowali narodowosc polska,
                                    aby nie zostac wyproszonym z Polski po 1945 roku"

                                    Otoz, jezeli to byli etniczni Polacy, to dlaczego ktos mial ich z
                                    Polski "wypraszac"?
                                    Dlaczego nie chciano wyprosic z Polski innych ludzi, tylko akurat tych?

                                    • ignorant11 Re: To ty siejesz propagande, 07.12.03, 18:48
                                      maria421 napisała:

                                      > ale dosyc marnie Ci to idzie, bo sam sobie zaprzeczasz.
                                      >
                                      > Piszesz:" Wszyscy autochtoni z Ziem Odzyskanych deklarowali narodowosc
                                      polska,
                                      > aby nie zostac wyproszonym z Polski po 1945 roku"
                                      >
                                      > Otoz, jezeli to byli etniczni Polacy, to dlaczego ktos mial ich z
                                      > Polski "wypraszac"?
                                      > Dlaczego nie chciano wyprosic z Polski innych ludzi, tylko akurat tych?
                                      >
                                      • maria421 Odblokuj sie, Ignorancie 08.12.03, 10:10
                                        Zacznij w koncu logicznie myslec i przestan zaprzeczac samemu sobie, bo to sie
                                        juz smieszne robi.

                                        Twierdzisz, ze przesiedlency to sa etniczni Polacy, ktorzy , aby uciec z
                                        komunistycznej Polski, wykorzystali fakt, ze ich przodkowie byli niemieckimi
                                        obywatelami.

                                        Jako "dowod na polskosc" tych ludzi przedstawiasz fakt, ze w 1945 roku, w
                                        obawie przed wysiedleniem, przyjeli oni polskie obywatelstwo.

                                        Na moje pytanie: dlaczego w 1945 roku akurat ci, a nie inni ludzie byli
                                        postawieni przed wyborem- albo polskie obywatelstwo, albo wysiedlenie- nie
                                        odpowiadasz.

                                        Jezeli wiec dla Ciebie samo przyjecie obywatelstwa polskiego w roku 1945, pod
                                        grozba wysiedlenia, jest jednoznaczne z przynaleznoscia do narodu polskiego, to
                                        dlaczego twierdzisz, ze samo przyjecie obywatelstwa niemieckiego na podstawie
                                        pochodzenia przodkow nie swiadczy o niemieckim pochodzeniu osoby?

                                        Wiesz jak sie nazywaja rozni przesiedlency, ktorych ja znam? Krause, Schreiber,
                                        König, Rode, Weinand. Typowo polskie nazwiska, prawda?
                                        • ignorant11 Mylisz pojęcia 08.12.03, 13:57
                                          maria421 napisała:

                                          > Zacznij w koncu logicznie myslec i przestan zaprzeczac samemu sobie, bo to
                                          sie
                                          > juz smieszne robi.
                                          >
                                          > Twierdzisz, ze przesiedlency to sa etniczni Polacy, ktorzy , aby uciec z
                                          > komunistycznej Polski, wykorzystali fakt, ze ich przodkowie byli niemieckimi
                                          > obywatelami.
                                          >
                                          > Jako "dowod na polskosc" tych ludzi przedstawiasz fakt, ze w 1945 roku, w
                                          > obawie przed wysiedleniem, przyjeli oni polskie obywatelstwo.
                                          >
                                          > Na moje pytanie: dlaczego w 1945 roku akurat ci, a nie inni ludzie byli
                                          > postawieni przed wyborem- albo polskie obywatelstwo, albo wysiedlenie- nie
                                          > odpowiadasz.
                                          >
                                          > Jezeli wiec dla Ciebie samo przyjecie obywatelstwa polskiego w roku 1945, pod
                                          > grozba wysiedlenia, jest jednoznaczne z przynaleznoscia do narodu polskiego,
                                          to
                                          >
                                          > dlaczego twierdzisz, ze samo przyjecie obywatelstwa niemieckiego na podstawie
                                          > pochodzenia przodkow nie swiadczy o niemieckim pochodzeniu osoby?
                                          >
                                          > Wiesz jak sie nazywaja rozni przesiedlency, ktorych ja znam? Krause,
                                          Schreiber,
                                          >
                                          > König, Rode, Weinand. Typowo polskie nazwiska, prawda?
                                          • maria421 Przyjmuje to jako Twoja kapitulacje. 08.12.03, 20:40
                                            Nie znajdujesz odpowiedzi na moje proste pytania.

                                            Brak Ci odwagi, uczciwosci, czy jednego i drugiego?

                                            Ten Twoj zarzut o mojej germanofilii tez o kant rozbic mozna...
                                            Taka ze mnie "germanofilka", ze zostalam kiedys sama na polu boju z niejakim
                                            Walterem stawiajac czola jego falszom i propagandzie.

                                            Gdybys byl uczciwy, to bys to pamietal. Gdybys byl odwazny, to bys to przyznal.

                                            Ale Tobie moja "germanofilia" jest potrzebna zawsze, kiedy Ci argumentow
                                            brakuje...

                                            Pisales kiedys ze poszukujesz prawdy. Doskonale! Ale nie znajdziesz jej, jezeli
                                            sie na nia nie otworzysz. Nie dojdziesz do niej, jezeli wylaczysz logike,
                                            jezeli sie zamurujesz stereotypami i nienawiscia. Nie dojdziesz do niej, jezeli
                                            nie bedziesz pytal, jezeli nie bedziesz wiecznie zadawal pytan.

                                            Pozdrawiam.


                                            • ignorant11 Re: Przyjmuje to jako Twoja kapitulacje. 08.12.03, 21:55
                                              maria421 napisała:

                                              > Nie znajdujesz odpowiedzi na moje proste pytania.
                                              >
                                              > Brak Ci odwagi, uczciwosci, czy jednego i drugiego?
                                              >
                                              > Ten Twoj zarzut o mojej germanofilii tez o kant rozbic mozna...
                                              > Taka ze mnie "germanofilka", ze zostalam kiedys sama na polu boju z niejakim
                                              > Walterem stawiajac czola jego falszom i propagandzie.
                                              >
                                              > Gdybys byl uczciwy, to bys to pamietal. Gdybys byl odwazny, to bys to
                                              przyznal.
                                              >
                                              > Ale Tobie moja "germanofilia" jest potrzebna zawsze, kiedy Ci argumentow
                                              > brakuje...
                                              >
                                              > Pisales kiedys ze poszukujesz prawdy. Doskonale! Ale nie znajdziesz jej,
                                              jezeli
                                              >
                                              > sie na nia nie otworzysz. Nie dojdziesz do niej, jezeli wylaczysz logike,
                                              > jezeli sie zamurujesz stereotypami i nienawiscia. Nie dojdziesz do niej,
                                              jezeli
                                              >
                                              > nie bedziesz pytal, jezeli nie bedziesz wiecznie zadawal pytan.
                                              >
                                              > Pozdrawiam.
                                              >
                                              >
        • bolko_von_karierowitz Re: Czy wszyscy Polacy maja umaslowosc Ignoranta? 01.12.03, 13:45
          rycho7 napisał:


          > Prawdopodobnie 90 procent Polakow w Niemczech to nielegalni robotnicy. Jest ich
          > tu na prawde bardzo duzo.

          90% robotnikow z Polski, przyjezdza ze Slaska i ma podwojne obywatelstwo.

          Ty chyba w jakiejs bawaryjskiej wiosce zyjesz...powoli zaczynam wierzyc iz za
          rycho7 sie Walter Bertin kryje.

          Wlasciwie to nie wiem calkiem o co Tobie w ogole chodzi...nie czujesz sie
          Polakiem? Nie chcesz wiecej praw dla naszych ludzi, Polakow zyjcych w Niemczech
          z niemieckim obywatelstwem (i to obojetne z jakiego wojewodztwa)?

          Polonia w Niemczech jest wieksza niz uwazasz. A niemieckiego przodka udowodnic,
          wcale nie jest takie trudne, i to nie znaczy ze ten przodek tez prawdziwym
          Niemcem byl czy w ogole niemieckim jezykiem wladal.

          Nie znam na pamiec danych, ale wiekszosc mieszkancow wiosek w prowincjach
          "Schlesien", "Pommern", Ostpreußen" i "Posen" za czasow Wilhelma2, w ogole nie
          potrafila po niemiecku mowic.

          A jezeli uwazasz ze Slazak zyjacy w Niemczech sie Polakiem nie czuje, to sie
          mylisz i z pewnoscia na wiosce zyjesz.
          • ignorant11 Re: Czy wszyscy Polacy maja umaslowosc Ignoranta? 01.12.03, 14:49
            bolko_von_karierowitz napisał:

            > rycho7 napisał:
            >
            >
            > > Prawdopodobnie 90 procent Polakow w Niemczech to nielegalni robotnicy. Jes
            > t ich
            > > tu na prawde bardzo duzo.
            >
            > 90% robotnikow z Polski, przyjezdza ze Slaska i ma podwojne obywatelstwo.
            >
            > Ty chyba w jakiejs bawaryjskiej wiosce zyjesz...powoli zaczynam wierzyc iz za
            > rycho7 sie Walter Bertin kryje.
            >
            > Wlasciwie to nie wiem calkiem o co Tobie w ogole chodzi...nie czujesz sie
            > Polakiem? Nie chcesz wiecej praw dla naszych ludzi, Polakow zyjcych w
            Niemczech
            > z niemieckim obywatelstwem (i to obojetne z jakiego wojewodztwa)?
            >
            > Polonia w Niemczech jest wieksza niz uwazasz. A niemieckiego przodka
            udowodnic,
            > wcale nie jest takie trudne, i to nie znaczy ze ten przodek tez prawdziwym
            > Niemcem byl czy w ogole niemieckim jezykiem wladal.
            >
            > Nie znam na pamiec danych, ale wiekszosc mieszkancow wiosek w prowincjach
            > "Schlesien", "Pommern", Ostpreußen" i "Posen" za czasow Wilhelma2, w ogole nie
            > potrafila po niemiecku mowic.
            >
            > A jezeli uwazasz ze Slazak zyjacy w Niemczech sie Polakiem nie czuje, to sie
            > mylisz i z pewnoscia na wiosce zyjesz.
            • ignorant11 rycho z braku argumentów zaczyna wyzwiskami... 01.12.03, 16:43
              ignorant11 napisał:

              > bolko_von_karierowitz napisał:
              >
              > > rycho7 napisał:
              > >
              > >
              > > > Prawdopodobnie 90 procent Polakow w Niemczech to nielegalni robotnicy
              > . Jes
              > > t ich
              > > > tu na prawde bardzo duzo.
              > >
              > > 90% robotnikow z Polski, przyjezdza ze Slaska i ma podwojne obywatelstwo.
              > >
              > > Ty chyba w jakiejs bawaryjskiej wiosce zyjesz...powoli zaczynam wierzyc iz
              > za
              > > rycho7 sie Walter Bertin kryje.
              > >
              > > Wlasciwie to nie wiem calkiem o co Tobie w ogole chodzi...nie czujesz sie
              > > Polakiem? Nie chcesz wiecej praw dla naszych ludzi, Polakow zyjcych w
              > Niemczech
              > > z niemieckim obywatelstwem (i to obojetne z jakiego wojewodztwa)?
              > >
              > > Polonia w Niemczech jest wieksza niz uwazasz. A niemieckiego przodka
              > udowodnic,
              > > wcale nie jest takie trudne, i to nie znaczy ze ten przodek tez prawdziwym
              > > Niemcem byl czy w ogole niemieckim jezykiem wladal.
              > >
              > > Nie znam na pamiec danych, ale wiekszosc mieszkancow wiosek w prowincjach
              > > "Schlesien", "Pommern", Ostpreußen" i "Posen" za czasow Wilhelma2, w ogole
              > nie
              > > potrafila po niemiecku mowic.
              > >
              > > A jezeli uwazasz ze Slazak zyjacy w Niemczech sie Polakiem nie czuje, to s
              > ie
              > > mylisz i z pewnoscia na wiosce zyjesz.
              >
              >
          • rycho7 Czy wszyscy Polacy myla Heimat z Vaterlandem? 01.12.03, 15:30
            bolko_von_karierowitz napisał:

            > rycho7 napisał:
            >
            >
            > > Prawdopodobnie 90 procent Polakow w Niemczech to nielegalni robotnicy. Jes
            > t ich
            > > tu na prawde bardzo duzo.
            >
            > 90% robotnikow z Polski, przyjezdza ze Slaska i ma podwojne obywatelstwo.

            Swoim stwierdzeniem znacznie zanizasz ilosc Polakow w Niemczech. Twierdzac, ze
            90% robotnikow z Polski, przyjezdza ze Slaska i ma podwojne obywatelstwo,
            potwierdzasz zdanie rzadowej strony niemieckiej, ze to przesiedlency.

            > Ty chyba w jakiejs bawaryjskiej wiosce zyjesz...powoli zaczynam wierzyc iz za
            > rycho7 sie Walter Bertin kryje.

            To jakies zasciankowe myslenie polskie. Sadzisz, ze w Niemczech mozna kogos
            obrazic mowiac, ze zyje w wiosce? Ja mieszkam w przeuroczym miescie - bez
            najmniejszych kompleksow.

            > Wlasciwie to nie wiem calkiem o co Tobie w ogole chodzi...nie czujesz sie
            > Polakiem? Nie chcesz wiecej praw dla naszych ludzi, Polakow zyjcych w
            Niemczech
            > z niemieckim obywatelstwem (i to obojetne z jakiego wojewodztwa)?

            Ale co to znaczy wiecej praw? Bylem ostatnio na Andrzejkach polskiego
            stowarzyszenia (ponad polowa to chyba posiadacze dwoch paszportow). Nawet sie
            zastanawialem dlaczego ci ludzie nie potrzebuja wcale "wiecej polskosci".
            Wydaje mi sie, ze wszystko zalatwia wolny rynek. Maja wszystko. Niewiele wiecej
            potrzeba. Przydaloby sie aby polski rzad przykladowo doplacal do zespolu
            Mazowsze. Bilety sa ciut za drogie (40 Euro). Rzad BRD nie doplaci do Mazowsza.
            A wysiadywanie na zebraniach polonijnych to moze komunistyczne przyzwyczajenie
            Ignoranta. Na tutejszy grunt nie da sie przeszszepic.

            To kim sie czuje to moja sprawa i na forum na pewno nie bede sie tlumaczyc. To
            temat na dlugi wieczor przy dobrym winie.

            > Polonia w Niemczech jest wieksza niz uwazasz. A niemieckiego przodka
            udowodnic,
            > wcale nie jest takie trudne, i to nie znaczy ze ten przodek tez prawdziwym
            > Niemcem byl czy w ogole niemieckim jezykiem wladal.

            Ja pisalem powyzej o 10 milionach ludzi. Wiec, o ktora liczbe Ci chodzi?
            Zaglowanie liczbami nie zmieni pogladow ludzi, o ktorych piszemy. A to oni sami
            okreslaja swa tozsamosc. Zalegalizowanie pobytu robotnikow na czarno dopiero
            stworzy problem polskiej mniejszosci w Niemczech. Ale o tym zdaje sie tu nie
            dyskutujemy. Zobaczymy tez, co zrobi rzad niemiecki za 6-7 lat. Zaloze sie, ze
            polskie dzieci beda mialy pierwszenstwo w przyjmowaniu do bezplatnych
            przedszkoli. To bedzie przywilej?

            > Nie znam na pamiec danych, ale wiekszosc mieszkancow wiosek w prowincjach
            > "Schlesien", "Pommern", Ostpreußen" i "Posen" za czasow Wilhelma2, w ogole nie
            > potrafila po niemiecku mowic.

            Nie mieszaj "Posen" z "Pommern" i "Ostpreußen". Pare wiekow wczesniej nie
            wiadomo czy po polsku mowil pewien slynny Warmiak.

            > A jezeli uwazasz ze Slazak zyjacy w Niemczech sie Polakiem nie czuje, to sie
            > mylisz i z pewnoscia na wiosce zyjesz.

            Mamy zerowe szanse na porozumienie. Ja wyraznie pisze o Heimacie. A to zupelnie
            nie oznacza, ze Slazak lub Schlesier uwaza za swoj Vaterland Polske. W tej
            dziedzinie nie zamierzam przestawiac sie na wasko polski sposob myslenia. Bo
            nie oddaje on prawdy.

            Pozdrawiam
          • rycho7 przynajmniej wiesz czym byla Hakata? 01.12.03, 15:33
            bolko_von_karierowitz napisał:

            > Ciekawe czy to oficjalne stanowisko niemieckie, czy tez propagandowy balon
            > próbny jakiś nowych hakatystów.

            A przynajmniej wiesz czym byla Hakata poza propaganda ze szkolnej czytanki? I
            jaka kleske poniosla z woli Niemcow?
            • ignorant11 Re: przynajmniej wiesz czym byla Hakata? 02.12.03, 20:50
              rycho7 napisał:

              > bolko_von_karierowitz napisał:
              >
              > > Ciekawe czy to oficjalne stanowisko niemieckie, czy tez propagandowy balon
              >
              > > próbny jakiś nowych hakatystów.
              >
              > A przynajmniej wiesz czym byla Hakata poza propaganda ze szkolnej czytanki? I
              > jaka kleske poniosla z woli Niemcow?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka