Dodaj do ulubionych

Czy rozpieściłam ???

IP: *.* 28.12.01, 10:55
Nie wiem jak postępować z moim 10 miesięcznym, który maluchem terrozyzuje mnie swoim płaczem :fou:. Nic nie mogę zrobić, bo tylko czymś się na moment zajmę to już bobasek ryczy w niebogłosy. Jeśli staram się nie pozwolić na jakiś zbrodniczy czyn lub zawracam malucha z obranego celu, mały złośnik potrafi pokładać się na podłodze i wyć okrutnie. Żadne zakazy nie trafiaja jak już sobie coś obmyśli to nie ma siły. Tak ma być i już ....Takie zachowanie się nasila a naprawdę długo potrafi wykazywać swoje niezadowolenie. Próbuje wymyślać nowe atrakcje, żeby zabawić malucha, ale i to nie zawsze skutkuje (poza tym byle co już nie cieszy). Zupełnie inaczej dziecko zachowuje się, gdy jest towarzystwowesolutkie, gawędzące maleństwo. Naprawdę nie wiem co mam robić, ręce mi już opadają.Załamana Meme :sweat:
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Czy rozpieściłam ??? IP: *.* 28.12.01, 13:07
      chlpaczynie sie po prostu nudzi. wiem cos o tym, moj 2 letni synek tez nie da nic zrobic, bo chce towarzystwa. wprawdzie czasem organizuje sobie zabawe, ale raczej chce byc z kims. niedawno zaczal stosowac wygibusy, ktore obecnie wykonuje perfekcyjnie (tak aby sie nie uszkodzic) wygibusy zdarzaja sie glownie , gdy jest zmeczony. nieskromnie powiem, ze nie uwazam, abym go rozpiescila w znaczeniu rozpuscila. a pieszczenie-owszem tak w DUZYCH ilosciach.musimy byc cierpliwe. niedlugo pojda do kolesi i tyle bedziemy ich widziec...pozdrawiam
      • Gość: guest Re: Czy rozpieściłam ??? IP: *.* 28.12.01, 13:47
        Moje dziecko (20 miesięcy) zachowuje się od dość dawna podobnie. Dużo grzeczniejszy jest w towarzystwie, najlepiej licznym. Ostatnio zadziwił mnie w kościele. Myśleliśmy, że po 15 minutach będziemy się ewakuować, a tu Szymek jak aniołek. W domu się najzwyczajniej nudzi. Niania, a po przyjściu z pracy ja, wymyślamy najróżniejsze zabawy, ale naprawdę trudno go zająć. Najlepiej czuje się w towarzystwie innych ludzi, niż domownicy.Twoje dziecko Meme ma dopiero 10 miesięcy, ale już potrzebuje licznych bodźców. Zaczyna odczuwać swoją odrębność i chce sam decydować o tym, co będzie robił. Wszelkie zakazy są mu nienawistne. I z tego, co się orientuję, większość dzieci tak ma. Jedna rada - przetrzymać (a to może potrwać!). A w zakazach zachowywać konsekwencję.Pozdrawiamagata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka