Gość: mada_w
IP: *.*
23.04.02, 11:49
Dzisiaj po raz kolejny opadłam z sił. Mikołaj (2l i 3mies.) uderzył Nianię w twarz. Nie jest to pierwszy taki przypadek i już nie mam koncepcji jak sobie z tym radzić, może mi pomożecie? Wiem że mogę na Was liczyć.Mikołaj raz na jakiś czas wykazuje takie negatywne/agresywne zachowania. Czasem bije, czasem mówi nieprzyjemne rzeczy. Nie wiem skąd mu się to bierze. Do tej pory najczęściej był nieprzyjemny dla babci. Nie pozwalał jej wchodzić do naszego pokoju, ryczał jak siadała z nami przy stole itd Babcia nigdy w ten sposób do niego ani do innych domowników się tak nie odzywała. Od 2 miesięcy mamy nową nianię i teraz przerzucił się na nią. I dzisiaj - Ania coś opowiadała o swoim bratanku a Mikołaj nagle podszedł i uderzył ją w buzię. Dziewczynie było bardzo przykro. Po pięciu minutach rozmów - przeprosił. A przy wychodzeniu na dwór powiedział do niej - "Wynocha"???????Skąd taki pomysł?Co mam z tym zrobić? Dodam, że w domu nie ma przemocy, nie odzywamy się tak do siebie. Rozmawiam z nim, tłumaczę mu bo wierzę że coś tam w tej dwuletniej głowce zostaje, ale chyba nie za wiele... Co mogę zrobić jeszcze?Niania jest naprawdę bardzo fajną osobą, ufam jej. Nie sądzę, żeby ten atak był skierowany tak bezpośrednio do niej (bo przedtem była moja mama) tylko nie wiem w czym leży prolem mojego malcaMoże trochę chaotycznie, ale jestem zdenerwowana.Magda mama Mikołajka