Dodaj do ulubionych

Szukam pomysłu na uparciucha

IP: *.* 25.04.02, 23:18
Naprawdę jakaś cieniutka jestem chyba, ręce mi opadły. Może mi doradzicie jakiś genialny pomysł, jak zbajerować upartego czterolatka, żeby łaskawie zgodził się wybrać do dentysty? Już nie wymagam od niego otwierania buzi i znoszenia podobnych tortur, ale niech on tam w ogóle wejdzie!To samo dotyczy innych lekarzy, którzy mogliby go ewentualnie dotknąć.Jak Wy sobie radzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Gosia1 Re: Szukam pomysłu na uparciucha IP: *.* 26.04.02, 10:52
      Isiu, u mnie niestety, jak zabrakło pomysłów i sposobów, po prostu zadziałała stanowczość i moje zdenerwowanie. Piszę niestety, bo na ogół staram się przekonywać moje dzieci do czegoś "po dobroci", ale jak to zawiedzie, robię się zła, i wtedy głosem nie znoszącym sprzeciwu karzę Im coś zrobić i tyle. Oczywiście nie nadużywam tego, ale są sytuacje, kiedy nie ma innego wyjścia, i do nich należy właśnie wyjście do lekarza, dentysty, szczepienia itd. W takich chwilach mówię, że nie ma innego wyjścia, że niestety za nic to Ich nie ominie, więc nie ma co się szarpać, ani protestować, tylko trzeba wziąć się w garść i jakoś to przetrwać. Im szybciej tym lepiej dla Nich. U mnie to skutkuje, ale wtedy, gdy naprawdę jestem groźna i stanowcza. ;) Poza tym uważam, że ta metoda jest dobra (jeszcze raz podkreślam, że rzadko!!!), bowiem uczy dzieci, że czasem i nieprzyjemnym sprawom trzeba stawić czoła i można sobie z nimi poradzić. Przynajmniej moje dzieci. :-)Pozdrawiam Gosia :hello:
    • Gość: agnes Re: Szukam pomysłu na uparciucha IP: *.* 26.04.02, 19:21
      Isiu,moja metoda na córkę w tej kwestii była bardzo niepedagogiczna, więc nie wiem, czy Ci ją polecać. Ja po prostu przekupiłam (jeden jedyny wyjątek, nigdy więcej tego nie stosowałam, nie stosuję i nie będę stosować, tylko w obliczu konieczności udania się do lekarza) i kupiłam jej wymarzoną gazetę "Barbie". W moim przypadku poskutkowało. Nie polecam tej metody, ale zawszeć to jakaś metoda, gdy innych brak...... :-)Pozdrawiamjaga
      • Gość: Marina Re: Szukam pomysłu na uparciucha IP: *.* 27.04.02, 19:51
        Naszym pomyslem na pierwsza wizyte u dentysty bylo pojscie tam z tata.Poszli pozniej do zoo i dostala grzybobranie -miala 4lata.Co prawda to nie bylo borowanie a ich smarowanie lekiem , ale jakos sie utrwalilo jako cos co trzeba przejsc i juz.Pozniejsze wizyty nawet bolesniejsze traktowala jako wyzwanie i wytrzymywala.Mlodsze dzieci zabieralam ze soba do dentysty na przeglady od drugiego roku zycia.Podjazd fotelem , czyszczenie zabak ,ogladanie lusterka itp.Trzeba tu jednak przyznac ,ze mamy fajna mloda pania dentystke przemila osobe , ktora baaardzo naturalnie zagaduje dzieci ,jest spokojna.M

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka