Gość: guest
IP: *.*
02.05.02, 11:59
Cześć,Maj, upał i one już są, MESZKI!!! Wczoraj z naszej działki pod W-wą wrócił mój brat i przekazała mi tę przerażającą informację. Wiem, że należy unikać miejsc zacienionych, mokrych, trawiastych. Ale nie zawsze można do końca. Poza tym brat twierdzi, że w spiekocie też nie dawały mu spokoju. No właśnie. Co robicie, żeby uchronić siebie i maluchy przed meszkami? Czy stosujecie jakieś preparaty ochronne albo środki naturalne.Będę wdzięczna za każde wskazówki.Pozdrawiam gorąco,MarzenaB