Gość: guest
IP: *.*
02.09.02, 22:11
cześć kobiety!Ratujcie!. Mój półtoraroczny Krzyś ssie palucha. Kiedyś cieszyłam się, że nie chce smoczka. Teraz jestem przerażona. Ciągle czytam o wadach zgryzu, bakteriach itp. Smoczek zawsze można wyrzucić, powiedziec maluchowi ze zginął lub coś w tym rodzaj. A kciuk jest zawsze pod ręką. Próbowałam na wesoło oduczyć go tego, ale nadal palec potrzebny jest do zasypiania i przytulania. Może macie jakiś cudowny sposób, albo podniesiecie mnie jakoś na duchu. Serdecznie pozdrwaiam Kamila