Gość: ewa2002
IP: *.*
26.09.02, 15:05
Moja prawie trzyletnia córka bardzo niechętnie sprząta po sobie zabawki. Kiedy ją o to proszę udaje że nie słyszy . Kiedy stanowczo każę jej to zrobić, odmawia. Mam jeden sposób ale nie wiem czy pedagogiczny - mały szantaż. Np. "Adusiu, posprzątaj zabawki" ona na to: "Nie" ja: "Rozumiem, że nie chcesz oglądać dobranocki " ona: "Chcę" i zaczyna powoli sprzątać.Czasami (bardzo rzadko) stosuję ten zabieg w innych przypadkach, ("zachęcaczem" może być cukierek, albo opowiedzenie bajki) ale mam wątpliwości czy to jest nieszkodliwe, czy może uczy dziecko robić coś za coś? Co myślicie na ten temat?