Gość: guest
IP: *.*
30.10.02, 13:15
Boję się. Misio ma 15 miesięcy. Narazie ma być przyjęty na jeden dzień do szpitala w Dziekanowie Leśnym na obserwację. A potem lekarz zdecyduje, co dalej...Michałek od urodzenia ma problemy z osłabionym napięciem mięśniowym, jest "wiotki" - od wielu miesięcy chodzimy z nim na rehabilitację. Rozwija sie prawidłowo, choć wszystko robi z pewnym opóźnieniem (jeszcze np. nie chodzi samodzielnie). Do tej pory, pomimo biadoleń rodziny, starałam sie tym zbytnio nie przejmowac, szczegolnie, ze dwoch lekarzy neurologow wykluczyło przyczyny neurologiczne. Ale..Ostatnio lekarz pediatra stwierdzila u Michałka powiększoną wątrobę. Trafiliśmy do Dziekanowa na konsultację do dr Chmurskiej - Motyki (może ją znacie?), no i okazało sie, że moj synek powinien miec zrobionych mnóstwo dodatkowych badań. Nie tylko w zwiazku z wątrobą. Lekarz stwierdziła, że nie wykonano wielu podstawowych badań, ktore zwykle wykonuje sie u dzieci z podobnymi zaburzeniami. Pozwalają one na ustalenie przyczyn innych, niz neurologiczne - np. nieprawidlowości metabolicznych. Dodam, ze wsześniej chodzilismy na konsultacje do CZD.W zwiazku z tym mam parę pytań. Czy znacie szpital w Dziekanowie i jaką macie o nim opinię. Co powinnam zabrać ze soba?Czy są tu może mamy dzieci z osłabionym napieciem mięśni albo z problemami z wątrobą, lub zaburzeniami metabolicznymi?Przepraszam za chaos tego listu, bardzo liczę na Waszą pomoc.Pozdrawiam,Ania mama Michałka