Jak to wygląda w praktyce? Czy próbowałyście? Czy komuś się udało? A co jeżeli zaplanujemy dziewczynkę a jednak będzie chłopiec albo odwrotnie? Czy nie czuje się wtedy rozczarowania? Czy dziecko nie jest wtedy krzywdzone, bo przecież nie tak miało być? Tyle pytań na raz, ale bardzo mnie to nurtuje, tym bardziej, że zaczynamy powoli starania o dzidzię. Muszę przyznać, że kusi mnie czasem żeby trochę pokierować losem, ale boję się co potem jeżeli wyjdzie inaczej niż planowaliśmy. Chyba raczej zdamy się na poczciwe Niebiosa, niech nam ześlą to co nam pisane. Jednak pozastanawiać się można, bo to ciekawy temat

Napiszcie, proszę, co Wy o tym sądzicie.Pozdrawiam