aga_antek
21.12.06, 19:16
Poradźcie co robić? Mój synek w styczniu kończy 2 latka. Od mniej więcej 3
tygodni przeżywamy koszmar nocą. Mały budzi się praktycznie co noc z płaczem,
który po chwili przechodzi w histerię (dosłownie). Nie chce dać się wyjąć z
łóżeczka, rzuca się, kopie a gdy wreszcie da się podnieść to nie chce być na
rękach, nie chce ze mną leżeć w łóżku, ani przytulić się. Chce żebym wzięła
go na kolana, bierze poduszkę i tak leży. Wtedy tylko wtedy przestaje wyć.
Nawet przez godzinę leży jak myślę, że już śpi i chcę odłożyć go do łóżeczka
to wszystko zaczyna się od nowa. Zapomniałam dodać, że pod koniec
października urodziła nam się córeczka. Może to zazdrość bo on ostatnio
cięgle chce być ze mną, płacze bez powodu, a już szczególnie gdy nie dostanie
tego czego chce, jest zaborczy. Jednak noce zaczynają doprowadzać mnie do
szału, mam tego dość. Nie dość,że wstaję do małej (choć ona potrafi spać w
nocy nawet 5 godzin) to doszły jeszcze jego histerie. Czy miałyście lub macie
podobny problem?