Dodaj do ulubionych

urazy głowy

12.04.07, 14:21
Proszę, dodajcie mi trochę otuchy!Czy u was jest podobnie?
Jestem z moim półtorarocznym, nadzwyczaj ruchliwym dzieckiem w domu. Właściwie
nie ma miesiąca, żeby solidnie nie uderzył się w główkę. Serce mnie ściska,
chce mi się ryczeć, bo właściwie nie spuszczam go z oczu, chodzę za nim krok w
krok. A tu właśnie spadł mi z łóżka i uderzył się w głowę- poszłam dosłownie
na pół minuty do kuchni po obiad dla małego. Raz, nie pod moją opieką,
przewrócił się i uderzył głową w kafle. Dlaczego zawsze głowa? Może
przesadzam? To nie zdarza się codziennie, być może- w porównaniu do innych
dzieci- rzadko, tylko mi jako nadwrażliwej matce wydaje się, że to często. Tak
bardzo chciałabym uchronić go przed tego typu urazami- a widzę, że się nie da.
Musiałabym nosić go ciągle na rękach. Na szczęście nic mu nie jest-poza
płaczem, ale mi jest przykro, jak dzieje sie coś złego.Wiem, że bez takich
rzeczy się nie wychowa, ale... sad
Co wy na to? Czy u was też się to zdarza? Czy to możliwe, że mimo mojego
ciągłego chodzenia za nim jest jeszcze niedopilnowany?
Obserwuj wątek
    • baton_de_colle Re: urazy głowy 12.04.07, 14:27
      co to znaczy niedopilnowany...?oczywiste jest że chcesz go uchronić przed
      urazami, ale nie rób z dziecka kaleki, za którą łazisz jak cień. Jak to mówią
      górale "jak sie nie przewrócis to sie nie naucys". Zminimalizuj mozliwosc
      uszkodzen w punktach newralgicznych (kanty, schody), ale daj mu tez mozliwosc
      samodzielnego poznawania swiata.
      • mama_basienki Re: urazy głowy 12.04.07, 14:33
        Ech, u mnie to samo, tyle ze z wieksza czestotliwoscia sad. Nie ma tygodnia bez
        guza. Tez pilnuje, uwazam, kanty zabezpieczone, schodow brak wink a zawsze sie
        walnie, a to o podloge (najczesciej) a o sciany nie zauwazy...juz nawe myslalam
        czy to nie blednik...babca jest az przesraszona tymi upadkami (zazwyczaj na
        glowe), ze i mi sie coraz wieksza paranoja udziela.
        Dlatego chenie uslysze, czy tak moze byc? Czy wasze dzieci ez zazwyczaj na
        glowe upadaja?
        Acha i lacze sie w bolu z autorka waku. Jak ja Cie rozumiem smile
    • kluska7777 Re: urazy głowy 12.04.07, 14:29
      Mój Olinek już nie raz uderzył się w główkę (ma 17 m-cy), mamy szklaną ławę i
      stoi ona na środku pokoju więc jest nieuniknione że się w nią nie uderzy, z
      reguły nawet nie płacze kiedy się tak obija. Jak uderzy się niespodziewanie to
      się rozpłacze lecz wtedy całujemy czółko lub główkę i jest oki. Pozdrawiam
    • wiolk77 Re: urazy głowy 12.04.07, 14:33
      Patryk w sumie nieczęsto sie przewraca ale jak już to własnie tez zawsze na
      głowę ... całe szczescie na płaczu sie tylko konczy, był już gdzieś poruszany
      ten watek i zastanawialiśmy sie nad powiżaniem tego z wielkoscią głowy ... że
      może mu ciąży .... ale chyba niektóre dzicieczki tak generalnie mają .. ja już
      nie wnikam
      • mama_basienki Re: urazy głowy 12.04.07, 14:41
        wiolk77 napisała:

        > był już gdzieś poruszany
        > ten watek i zastanawialiśmy sie nad powiżaniem tego z wielkoscią głowy ... że
        > może mu ciąży ...

        Kurcze, a Baska ma mala glowke big_grin, tenargumen u nas odpada.
    • zena24 Re: urazy głowy 12.04.07, 14:44
      No niestety,nie możemy wszystkiego upilnować.Mam takiego samego bardzo
      ruchliwego syna.Odkąd tylko zaczął chodzić a raczej biegać do dnia dzisiejszego
      a ma już prawie 2,5 roku nie ma dnia bez siniaka,guza.Wszędzie go pełno,biega
      jak torpeda nie patrząc przed siebie,zalicza ściany,futryny,kanty.Najlepsza na
      takie siniaki jest błonka ze środka jajka-polecam.Nałożyć na guza i niech
      chodzi z tym nawet do dnia następnego.Przynajmniej nie ma śladu.Nieraz patrzę z
      podziwem na jego rówieśników,którzy potrafią z rozwagą chodzić po schodach czy
      też podczas zabaw.A ja muszę mieć oczy wokół głowy,bo jak sie rozpędzi
      to.........Pocieszają mnie,że tak może być do 3 roku,więc zostało na szczęście
      niewiele.Jedynym prezentem jaki proponowali mi zawsze znajomi dla niego to był
      kask na głowe.Tak więc życzę dużo cierpliwości!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka