Dodaj do ulubionych

Zaginione dzieci

21.05.03, 12:39
Ten artykul mnie powalil: w Polsce co drugi dzien male dziecko ginie bez
wiesci, a co 6 godzin uczen szkoly podstawowej surprised

kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1120561&KAT=239
Jestem zbulwersowana. W Anglii, kraju o wiekszej liczbie mieszkancow,
zaginiecie dziecka zdarza sie moze kilka razy w roku, sprawa trafia na
pierwsze strony gazet i w ogolnokrajowych wiadomosciach w telewizji. W
kazdym przypadku policja w calym kraju postawiona jest w stan gotowosci,
organizuje sie zbiorowe przeszukiwanie okolicy, biora w tym udzial
mieszkancy pod kierownictwem policji, a sprawa komentowana jest na biezaco i
codziennie w mediach az do rozwiazania (czasami niestety tragicznego).
Jakis rok temu np. zaginela 14 latka. Wracala ze szkoly i nie dotarla do
domu. Sprawa nie schodzila z gazet przez okragly rok, az w koncu znaleziono
zwloki.

A w Polsce - ginie bez wiesci setki dzieci. Po cichu, bez rozglosu, bez
poszukiwan na szeroka skale.
Obserwuj wątek
    • ma.pi Re: Zaginione dzieci 21.05.03, 17:36
      Ewunia, przeczytalam i jestem w szoku, ale mam nadzieje, ze ja tu czegos nie
      rozumie. Moze oni licza rowniez te dzieci, ktore zaginely i po kilku godzinach
      znalazly sie u babci, cioci czy kolezanki. Bo poszly sie pobawic i zapomnialy
      powiedziec rodzicom. Bo jakby policzyc to wychodzi 150 malych dzieci rocznie i
      ponad tysiac w wieku szkolnym. To chyba niemozliwe. Zeby tyle zaginelo w ciagu
      roku i sie nie odnalazlo. Mysle, ze autor zapomnial cos dopisac.
      • joa_boa Re: Zaginione dzieci 21.05.03, 21:37
        Poczytajcie sobie raporty fundacji zajmujacych się dziećmi krzywdzonymi (np.
        fundacja Dzieci Niczyje) - ile dzieci w Polsce jest bitych, maltretownych,
        wykorzystywanych seksualnie itp, jakoś nie słychać o tym, prawda? Polska to
        kraj, gdzie dziecko nie ma żadnych praw,jest przedmiotem, a nie podmiotem.
    • rubi21 Re: Zaginione dzieci 21.05.03, 21:45
      Ja jestem przerażona i tylko tyle chyba napisze. Brak mi słów by powiedzieć
      prawde o Polsce. Jak to czasem sie słyszy: "A to Polska właśnie". Teraz to już
      chyba oka z dziecka nie spuszczę. Apa
      • liwia1 Re: Zaginione dzieci 22.05.03, 11:23
        w tym kraju trzeba okropnie chronic swoje dzieci, nie dość że bardzo duzo jest
        zboczeńców i nie wiadomo, czy w szkole lub w przedszkolu taki sie nie ukrywa to
        prawo na to wszystko jest bezsilne. maltretowanie dzieci przez rodziców
        najczęściej uchodzi im na sucho, gdzie w innych krajach byłoby to karalne. i co
        powiedzieć dorastajacemu dziecku, że rodzice będą za nim chodzić krok w krok?
        cóz w tym kraju nie da sie inaczej, ale trzeba pracować i nie ma się dziecka na
        oku przez 24h.
        Jestem przerazona przyszłością i juz się boje o moja 13 mies. córkę.
        Beata
    • zosiazuzia spokojnie, to TYLKO słowa! 23.05.03, 01:57
      Bez paniki!! Te dane nie mogą być wiarygodne bo wszytskie gazety biłyby na
      alarm!! A radio i telewizja!! To fakt, że najwięcej zaginięć - często po prostu
      wypadków (utonięcia, zasypania itp.), występuje w małych miasteczkach i na wsi.
      Ale tam wielu rodziców "inaczej" opiekuje się dziećmi. Maluchy pozostawione są
      same sobie, o wypadek wtedy nie trudno.

      A tygodnik przegląd, który notabene wydrukował ten tekst, nie jest raczej godny
      uwagi. Jakie są wyniki jego sprzedaży w polsce? To kilka procent i to w
      granicach błedu statystycznego! Musi więc jakoś przyciągnąć czytelników.

      Pamiętajmy - nie wszytko co napisane jest prawdziwe. Przypomniał o tym niejaki
      Jayson Blair, były już dziennikarz "New York Timesa". Ten błyskotliwy reporter
      czołowej amerykańskie gazety wiele razy sprzeniewierzył się zasadom
      dziennikarstwa. Po prostu pisał po kilku głębszych porywające teksty. Około 40
      artykułów było wyssanych z palca. NYT nieźle się teraz wstydzi - to się nigdy
      nie zdarzyło w 152-letniej historii dziennika!!!

      Największy numer jaki "wyciął" - to relacja z rzekomej wizyty w domu rodziców
      amerykańskiej szeregowiec Jessiki Lynch, uwolnionej przez oddziały USA z
      irackiej niewoli.

      pozdrawiam,
      Iwona

      • e.beata Re: spokojnie, to TYLKO słowa! 29.05.03, 12:08
        Iwonko Ty naprawdę nie wiesz gdzie żyjesz???!!!
        • odalie Re: spokojnie, to TYLKO słowa! 29.05.03, 12:50
          Nie czytałam artykułu, ale swego czasu sporo się zajmowałam tą tematyką.

          Dzieci giną. I to nie tylko w Polsce. W Anglii czy Stanach także. Większa część
          tych zaginięć się wyjaśnia. Sporo to "porwania rodzinne" - mama tacie, tata
          mamie (po rozwodzie). Ale to fakt. Wpiszcie sobie dziewczyny w google
          hasło "missing children", zobaczycie ile Wam wyskoczy.

          Nie tylko w Polsce nie jest łatwo szukać dziecka. Na zachodzie wystarczy np.
          mieszkać w nie aż tak ładnej dzielnicy i na dodatek być bezrobotna samotną mamą
          o nieco mniej białym kolorze skóry. Jakoś policje wszystkich krajów wolą szukać
          ślicznych, czystych białych dzieci zamożnych rodziców (którzy także mają
          większą siłę przebicia, np. do mediów, niz taka czarna bezrobotna mama).

          Ngłasniane medialnie są tylko niektóre z zaginięć (patrz: nastolatka z Salt
          Lake City, zaginiona na pół roku, bodajże od zeszłych wkacji). To wierzchołek
          góry lodowej. Tam gdzieś kryje się tego więcej.

          Zajrzycie na strony Fundacji Itaka. Tam są, jak sądzę rzetelne, dane dla Polski.
          • ma.pi Re: spokojnie, to TYLKO słowa! 29.05.03, 21:21
            odalie napisała:

            > Nie czytałam artykułu, ale swego czasu sporo się zajmowałam tą tematyką.
            >
            > Dzieci giną. I to nie tylko w Polsce. W Anglii czy Stanach także. Większa
            część
            >
            > tych zaginięć się wyjaśnia. Sporo to "porwania rodzinne" - mama tacie, tata
            > mamie (po rozwodzie). Ale to fakt. Wpiszcie sobie dziewczyny w google
            > hasło "missing children", zobaczycie ile Wam wyskoczy.
            >
            > Nie tylko w Polsce nie jest łatwo szukać dziecka. Na zachodzie wystarczy np.
            > mieszkać w nie aż tak ładnej dzielnicy i na dodatek być bezrobotna samotną
            mamą
            >
            > o nieco mniej białym kolorze skóry. Jakoś policje wszystkich krajów wolą
            szukać
            >
            > ślicznych, czystych białych dzieci zamożnych rodziców (którzy także mają
            > większą siłę przebicia, np. do mediów, niz taka czarna bezrobotna mama).
            >
            > Ngłasniane medialnie są tylko niektóre z zaginięć (patrz: nastolatka z Salt
            > Lake City, zaginiona na pół roku, bodajże od zeszłych wkacji). To wierzchołek
            > góry lodowej. Tam gdzieś kryje się tego więcej.
            >
            > Zajrzycie na strony Fundacji Itaka. Tam są, jak sądzę rzetelne, dane dla
            Polski
            > .


            Nie wiem jak jest pod tym wzgledem w USA, ale w Kanadzie ta teoria sie nie
            sprawdza. Ogladalam juz niejedne wiadomosci na temat zaginionych dzieci i tych
            na temat "kolorowych" chyba bylo wiecej. Moze to taka specyfika regionu gdzie
            mieszkam, ze takie dzieci gina wiecej, chociaz mam wrazenie, ze te historie
            z "bialymi dziecmi koncza sie bardziej tragicznie. Ale to moze tylko
            doswiadczenie ostatnich kilku miesiecy, kiedy to sluchalam wiadomosci o kilku
            zaginionych "kolorowych" dzieci, ktore sie odnalazly i jednej bialej
            dziewczynki, ktora tez sie odnalazla, ale w jeziorze pocieta na kawalki.
            • ewunia_uk Re: spokojnie, to TYLKO słowa! 29.05.03, 21:48
              ma.pi napisała:

              > Nie wiem jak jest pod tym wzgledem w USA, ale w Kanadzie ta teoria sie nie
              > sprawdza.

              Hihi wlasnie w tym samym czasie pisalam swoj komentarz (zobacz ponizej). Ale
              w koncu nie ma sie czemu dziwic - wielu ludzi w Polsce jest przekonanych, ze
              na tzw. zgnilym zachodzie to rasizm, smrod, brod i ubostwo, a samotne matki
              maja przechlapane.

              Prawda, jak zwykle, lezy posrodku.
          • ewunia_uk Re: spokojnie, to TYLKO słowa! 29.05.03, 21:38
            odalie napisała:

            > Nie czytałam artykułu, ale swego czasu sporo się zajmowałam tą tematyką.
            >
            > Dzieci giną. I to nie tylko w Polsce. W Anglii czy Stanach także. Większa
            część
            >
            > tych zaginięć się wyjaśnia. Sporo to "porwania rodzinne" - mama tacie, tata
            > mamie (po rozwodzie). Ale to fakt. Wpiszcie sobie dziewczyny w google
            > hasło "missing children", zobaczycie ile Wam wyskoczy.

            Owszem, ale nie o to chodzilo w tym artykule i w moim poscie. Chodzilo o
            dzieci przepadajace bez wiesci w lesie, przy drodze, w srodku miasta.

            W Anglii przewazajaca wiekszosc "zaginionych dzieci" to wlasnie porwania
            rodzinne, wynika to z faktu, ze jest sporo malzenstw dwukulturowych i
            dwunarodowych. Zaginiecia tego typu, jak opisane w tym artykule sa bardzo
            nieliczne, i naglasniane nie tylko w mediach lokalnych, ale i w krajowych.

            > Nie tylko w Polsce nie jest łatwo szukać dziecka. Na zachodzie wystarczy np.
            > mieszkać w nie aż tak ładnej dzielnicy i na dodatek być bezrobotna samotną
            mamą
            >
            > o nieco mniej białym kolorze skóry. Jakoś policje wszystkich krajów wolą
            szukać
            >
            > ślicznych, czystych białych dzieci zamożnych rodziców (którzy także mają
            > większą siłę przebicia, np. do mediów, niz taka czarna bezrobotna mama).

            Z tym sie po prostu nie zgodze. A przynajmniej nie w przypadku Wielkiej
            Brytanii. Mieszkam tu juz ponad 10 lat, i mam sporo znajomych wsrod samotnych
            matek z mniejszosci etnicznych, to o czym piszesz to jakis stereotyp nijak
            majacy sie do rzeczywistosci. Co jak co, ale takiego urzedowego rasizmu, jaki
            opisujesz, w Wielkiej Brytanii nie ma.

            > Ngłasniane medialnie są tylko niektóre z zaginięć (patrz: nastolatka z Salt
            > Lake City, zaginiona na pół roku, bodajże od zeszłych wkacji). To
            wierzchołek
            > góry lodowej. Tam gdzieś kryje się tego więcej.

            No ale zobacz tylko jaki rozglos miala w Wielkiej Brytanii sprawa Victorii
            Columbie, chlopca nazwanego "Adam", i wiele innych. Dzieci z mniejszosci
            rasowych, z biednych dzielnic.
    • dziubelek2 Re: Zaginione dzieci 30.05.03, 10:04
      przez 22 lata mieszkałam w duzym, śląskim mieście, przez ostatnich 7 na
      spokojnej, podkarpackiej wsi.i nie zgadzam się z twierdzeniem jednej z was, że
      na wsi rodzice "inaczej" opiekują się dziećmi. śmiem twierdzić, że większość
      maluchów jest nawet lepiej dopilnowana niż dzieci z miasta.w domach przeważnie
      razem z rodzicami dziecka mieszkają dziadkowie, często też wujkowie lub ciocie,
      którzy pomagają rodzicom w opiece nad dzieckiem. poza tym ludzie na zasadzie
      sąsiedzkiej pomocy pilnują sobie wzajemnie dzieci.
      owszem, na wsi, szczególnie w okresie intensywnych prac polowych, zdarza się
      duzo wypadków, ale i w mieście w czasie wakacji jest więcej wypadków
      komunikacyjnych z udziałem dzieci.
      przyjrzałam się ostatnio śląskim podwórkom i myślę, że jednak w mieście więcej
      maluchów jest puszczanych "samopas"
      pozdrowienia.anka
      • adzia_a Re: Zaginione dzieci 30.05.03, 15:15
        Aniu, a gdzie Ty mieszkasz?
        Pytam, bo zamierzamy się w przyszłym roku wyprowadzić z Rzeszowa do spokojnej
        podkarpackiej wsi wink - ale jednak blisko miasta.
        • dziubelek2 Re: Zaginione dzieci 30.05.03, 16:46
          w okolicach przeworska, dokładnie 9 km od przeworska, 40km od rzeszowa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka