neologizmy dziecięce

15.05.07, 19:17
Witam!!! Jestem studentką filologii polskiej. Piszę pracę magisterską o
neologizmach dziecięcych. Proszę o pomoc. Być może notujecie neologizmy
waszych dzieci . Jeżeli możecie podzielić się nimi ze mną, będę bardzo
wdzięczna. Ważny jest też kontekst w jakim dziecko użyło dane słowo. Bardzo
pomoże mi to w napisaniu pracy. smile
    • maalutkaa23 neologizmy dziecięce 15.05.07, 19:20
      Przy wypowiedziach dzieci, prosiłabym też o podanie imienia i wieku dziecka
      (dokładnie np. 4 lata i 7 miesięcy). Pozdrawiam.
      • willyfog Re: neologizmy dziecięce 15.05.07, 21:44
        Np. zdejmiołam (zamiast zdjęłam)dwulatka+ 3 i pół mies.
        • centrolew Re: neologizmy dziecięce 19.05.07, 11:45
          Chłopiec, 4 lata i 3 miesiące:

          Jadą samochódy.
          Moje ucha.
          Kłujący smak. (czyli ostry)
          Kolor cytrynkowy, jabłuszkowy.
          Dżo-jaja. (konder niespodzianka)
          Mama poszła kupić piciu.
          • vulkano Re: neologizmy dziecięce 20.05.07, 16:40
            Jedna z blizniaczek (4 lata) w sklepie spozywczym:
            - mamaaa! Mamaaa! Kup nam serek homoseksualny...
            • bzz_bzz Re: neologizmy dziecięce 23.05.07, 20:47
              Hahaha! Ale to nie jest neologizm chyba? big_grinDD
              • vulkano Re: neologizmy dziecięce 18.11.07, 00:21
                No jak to nie? Neologizm jako żywo.
          • ania30 Re: neologizmy dziecięce 24.05.07, 06:06
            Moj synek w wieku trzech i troche:pilnowaczka - opiekunka.
        • aron2004 Re: neologizmy dziecięce 22.05.07, 00:58
          jeż = kaktus pochodowy
        • nice01 Re: neologizmy dziecięce 24.05.07, 13:25
          mój maluch gdy miał 2,5-3 latka zamiast wycieraczka mówił "szybaczka" zamiast
          elegancki "elegdowany" zamiast szedłem "iszłem" zamiast różowy "żórowy"
        • maalutkaa23 Re: neologizmy dziecięce 06.02.08, 10:25
      • egoon Re: neologizmy dziecięce 21.05.07, 15:06
        Alicja rok i 11 miesiący

        Przepraszku - zamiast przepraszam
        Pasutku - zamisat pasuje
        Dziękujku - zamiast dziekuję

        i jeszcze inne podobne, ale konkretnie już nie pamiętam

        Pozdrawiam
        Irek
        • perelka851 Re: neologizmy dziecięce 22.05.07, 21:21
          Natalka 5 lat, 4 miesiace
          miejsce, gdzie mieszkją krowy- pokrowiecsmile)
        • ewulek81 Re: neologizmy dziecięce 27.06.07, 20:39
          2 letnia Zuzia
          Gogul - dziadek Boguś
          ampon - ścieraczka do kurzu (taka puchata kura)
          pepaszam - przepraszam

          3 letnia Zuzia
          dokonałam - pokonałam
          astajmi - einsteins


          • malizna74 Re: neologizmy dziecięce 04.09.07, 23:31
            Dla moich dzieci (Madzia 5,5, PAwełek 3) od zawsze stetoskop to BADANKI - to
            wynalazek Madzi z czasów, gdy miała jakieś 2 lata smile
            • maalutkaa23 Re: neologizmy dziecięce 09.10.07, 08:30
      • dona29 "Jasiu - oprzyj się.. 22.05.07, 20:45
        na huśtawce,bo spadniesz - krzyczę
        - Już sie oprzyłem mamusiu - odpowiada rezolutny Jaś (3 lata)"

        Cudna odmiana a jak logicznie uzasadnionawink
        • bzz_bzz Re: "Jasiu - oprzyj się.. 23.05.07, 20:49
          Mój brat, jak był mniej więcej w tym samym wieku, podkładając mamie poduszkę
          pod plecy powiedział "przyniosłem ci oprzynkę" smile
          • maalutkaa23 Re: "Jasiu - oprzyj się.. 26.05.07, 11:20
      • anialenka Lena - 2 lata 3 miesiące 16.06.07, 00:09
        * bać się - boić się, Krecik sie boił maski, boiłam sie burzy
        * niebieski - niegeby (już dawno wie, że niebieski to niebieski, ale że zawsze
        mnie tym rozbawiała więc dla mojej niezmiennie ubawionej reakcji z premedytacją
        do dziś ciągnie to niegebe. Nie naciskam zbytnio na poprawną zmianę, bo zaczęła
        mówić dość wcześnie i wyraźnie, a to było jedyne jej słowo-abstrakcja,więc mam
        sentyment wink. Na dwa latka ją pytam - Lenuś, jakiego chcesz konika -
        czerwonego, niebieskiego czy żółtego? NIEGEBEGO!
        * dzisiaj leżała na kanapie oglądająć Krecika i w tym czasie popisała się po
        całym ciele długopisem, tak konkretnie - krechy na brzuchu, nogach, czole.
        Patrzę na nią i pytam- Lena, czy ty jesteś kartka papieru? Nie,jestem popisanka.
        (nie ukrywam, że szybkość i konkret odpowiedzi mnie zaskoczyły smile)
    • maalutkaa23 neologizmy dziecięce 15.05.07, 21:54
      Prosiałabym także o podanie kontekstu w jakim pojawiło się dane słowo tzn.
      podanie sytuacji i całego zdania dziecka.
      • mapi9 Re: neologizmy dziecięce 15.05.07, 22:11
        Nikodem 3lata i 6 miesięcy.Przychodzi się przytulać i mówi"moja mama
        ukochająca",kiedy wstaję rano pyta się "już się aspałaś?" ,kiedy płacze i łzy
        mu lecą "mama oki mi spadły"
        • mapi9 Re: neologizmy dziecięce 15.05.07, 22:13
          > Nikodem 3lata i 6 miesięcy.Idzie się wysikać "idę do kubikacji"
      • a-gacie Re: neologizmy dziecięce 21.05.07, 10:31
        Na huśtawce można się bujać.. buuujuuu buuujuuu, lub wg Angeliki 2 lata można
        się huśtać (słusznie) czyli (cyt.) "h..uu h..uu". Śmiesznie, acz nie wiem czy
        cenzuralnie.
        Później, jej siostra, z wadą wymowy głoski "r", okazała w wieku 4 lat swoją
        radość i krzyczała: "h..a!".
        Nieco niżej poprosiłam Cię o emaila, wyślę elaborat smile
        • bsczarneccy Re: neologizmy dziecięce 21.05.07, 15:26
          Trzylatek na widok super zjeżdzalni przed McDonaldem zachwycił się: "Mamo, buju-
          frytki". !!

          A ponieważ mówi trzema językami bo życie go rzuciło w dalekie kraje, mówi
          czasami uroczo, bo dodatkowo miesza mu się co do kogo, ale to inny temat.
    • daria4 Re: neologizmy dziecięce 16.05.07, 09:37
      21 i pół miesiąca - "nie dać" jeśli nie da rady czegoś zrobić, np. nie moze
      czegoś otworzyć lub ktoś czegoś nie chce dać, np. dziewczynka nie chiała dać
      jej piłki.
      • ula_ww Re: neologizmy dziecięce 17.05.07, 08:48
        Maja, majac 4 lata, używała słowa "wystałka"- do określenia czegoś wystającego,
        a czego nazwy nie znała, np.:jakaś śrubka, jakiś wystający uchwyt, element.
      • rekin_maly Re: neologizmy dziecięce 19.05.07, 20:41
        Mama dano pepsitka ( co znaczylo Mama podaj mi długopis)

        gdy dziecko prosiło kompot...-mama połok!
      • alice0553 Re: neologizmy dziecięce 22.05.07, 11:47
        Adriana-4 lata widząc na ulicy zakonnice mówiła: O! idą czarne panienki.
    • bri Re: neologizmy dziecięce 16.05.07, 09:49
      Dziewczynka lat 2 i 2 miesiące. Na jej pupę mówię pupinka, ale ponieważ jej się
      najwyraźniej kojarzy z kupą ona mówi "kupinka". Wszystko co się przykleja
      jest "klejkiem".
      • mamamiwi Re: neologizmy dziecięce 16.05.07, 09:56
        Miłosz trzy latka - "Mamo zabij tego mucha".
        Jak idzie spać to mówi - "Ja cem w papciach fać", czyli że chce w kapciach spać.
        • gama2003 Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 15:48
          Mateusz, 3 lata i 5 miesiecy
          - tata nie chcial posluchac dziecka( pracowal)i przeczytac mu w tej wlasnie
          chwili bajeczki- komentarz dziecka- tata jest niesluchliwy....(
          nieposluszny)
          -dziecko maluje farbami
          • fusiaf Re: neologizmy dziecięce 20.05.07, 21:29
            Maja - 2lata i 3 misiące
            Kiedy nie potrafiła wymówić jeszcze swojego imienia mówiła "Mama" i pokazywała
            na siebie, co miało oznaczac "Mama ja" czyli Maja.

            Pozdrawiam
            Agnieszka
            --
            Rowery2
          • malq Re: neologizmy dziecięce 21.05.07, 13:29
            Jasiek,lat cztery i 6 m-cy na pytanie kim bedzie w przyszlosci
            powiedzial:perkusiantem i sklepaczemsmile czyli perkusista i sprzedwacasmilepozdro
        • koalakoala Re: neologizmy dziecięce 19.05.07, 19:57
          Asia 4 latka: "mamo, smakolycze", w sklepie na widok stoiska pelnego slodyczy
          "mamo, ja tez chce wlosblondy", czesząc swoją mamę blondynke
      • bri Re: neologizmy dziecięce 16.05.07, 13:42
        A jeszcze mi się przypomniało. Długopis - pisiek. Np. Pisiek popsiuty, Chcę
        piśka.
        • bri Re: neologizmy dziecięce 17.05.07, 10:11
          Wczoraj wieczorem założyła mi wałek na włosy i oznajmiła: "Mama jest zakręcona".
        • animek18 Re: neologizmy dziecięce 21.05.07, 10:32
          Witam!
          Mój 2,5 letni syn od bardzo dawna mówi na usypainie go pieluszką tetrową-
          gulanie, a sama pieluszka to gulka, natomiast smoczek to dua ( nie mam pojecia
          od czego to się wzięło, bo my mówiliśmy smoczek).
    • husmus Re: neologizmy dziecięce 16.05.07, 10:34
      Bartek, 3 lata i 2 mies.
      - ciapuć - ketchup
      - dvv - dvd
      Kiedy był młodszy:
      - bziu pe - brzuszek pełen (kiedy był pojedzony),
      - mimi - misiu
      - ciwi - kiwi
      - cici - citroen
      - ciecić - krecik
      • ziuz Re: neologizmy dziecięce 19.05.07, 21:45
        a to "pojedzony" to czyj neologizm?
        • 328i Re: neologizmy dziecięce 20.05.07, 21:56
          > a to "pojedzony" to czyj neologizm?
          Michał, 29 lat i 6 miesięcy!
          wink
    • kerry_weaver Re: neologizmy dziecięce 16.05.07, 10:35
      Zosia lat 3,7 - tworzy gramatyczne dziwadełka np. usiądź - już usiądziłam, będę
      usiadać na krzesełku, przyniesiłam sobie misia, nie zdążyłam się ubierzyć
      (ubrać). Brat Zosi w podobnym wieku robił tak samo np. Shrek rozmawia z
      osiołem, nowy papież jest Niemiecem.
      Z nowych słówek tylko jedno było zupełnie powalające smile mając 2,5 roku mówiła
      na słonia ... "choła". Nie mam pojęcia dlaczego smile Krowę nazywała "mucha" chyba
      od "Muuu" smile Teraz nazywa niezapominajki "zapominajki"
      • 3mama3 Re: neologizmy dziecięce 16.05.07, 11:15
        Tymek:
        -18-19 m-cy: jak chciał na ręce, to wyciągał rączki i wołał "nany";
        -2lata 3m-ce: po świętach wielkanocnych płukałam sałatę, a on stał obok, woda
        trochę go ochlapała, na co on z uśmiechem powiedział "mitum-mitum", dopiero
        później przy podobnej sytuacji z chlapaniem pojęłam, że chodzi o śmigus-dyngus;
        -3lata: jak opanował siusianie do ubikacji, mówił, że idzie do "udzitapy";
        -3lata 3m-ce: na żołnierzyki mówi "łoncieze"

        Zuzia:
        -19-20 m-cy: wtedy mówiła po jednym wyrazie i jeśli chciała inną rzecz niż
        dostała (sukienkę, buty, lalę) mówiła "intosz" zamiast "inny";

        Daga:
        -13m-cy: "błabo" to słoń;
        -14mcy: pokazując na swój stolik "tu kreki" co znaczyło "daj kredki, chcę rysować";
        -2lata 9m-cy: Daga była nieznośna podczas zakupów i wycierała podłogi kolanami.
        Wieczorem miała rozmowę z tatusiem o posłuszeństwie w sklepie, na co odparła:
        "Ale tatusiu mnie brakuje siłości, żeby być zawsze posłuszną. Bo kiedy Pan Bóg
        mnie usila, to chodzę na nóżkach, a kiedy mnie nie usila, to chodzę na czworakach"
        -3lata 7m-cy: Daga zobaczyła psa tarzającego się na trawniku i stwierdziła "O
        pies się tarkocze"
      • paskudek1 Re: neologizmy dziecięce 24.05.07, 15:54
        no proszę ta Zosia to jak mój Andrzejeksmile obecnie lat 3 i niespełna 2 miesiące, ale mówi od dawna więc trudno mi umiejscowić wszystkie jego twory językowe w odpowiednim czasie
        usiądziłem, wytrziłem, weżmiłem. Chyba najpiekniejsze było niemogaja - nie mogę smile niestety przesżło mu, teraz mówi normalnie. POnadto kepuć na keczup (fonetycznie piszęsmile, wyciepka na przyczepę kampingową, atakowanka - na każdy patyk długości od 2 cm do .... którym się oczywiście atakuje, początki mówienia (jakis rok i 6-7 miesięcy) gololo - to było gorące.
        Jak sie uczył naz samochodów i rozpoznawał po znaczkach to citroen to był cijoten, VW to był niemiec. Kurcze więcej nie pamiętamsmile
    • mamaady Re: neologizmy dziecięce 16.05.07, 11:02
      ADA, 3lata, 1 miesiąc. tworzy czas przeszły w ten sposób, że mówi np idziełam
      do cioci, piciełam i jeśćołam, co znaczy szłam do cioci, tam jadłam i piłam smile
      balalaaban-rabarbar
      paprochy-wszystko co małe, czylii brudy na dywanie, mak, pestki słonecznika,
      okruszki... Paprochy sa nie wieksze niż pestki słonecznika, niezależnie od
      przeznaczenia paprochów
      fatka-szmatka, ręcznik, ale też herbatka

      A konkretnie to jaki jest temat pracy?
      • maalutkaa23 Re: neologizmy dziecięce 16.05.07, 11:08
        Jeszcze nie mam dokładnie sprecyzowanego temtu pracy. Myślę, że będdzie to coś
        w stylu: Neologizmy dzieci w wieku przedszkolnym. Przez kilka miesięcy będę
        zbierała materiały. Będę także odwiedzała dzieci w przedszkolu. Mam nadzieję,
        że to wszystko jakoś fajnie wyjdzie. Pozdrawiam. smile
        • marita72 Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 16:23
          3-letni wówczas Mikołaj prócz typowych dziecięcych lapsusów "Tez będę papezem-
          będę jeździł papamobile i midlił się", czy neologizmów, stosował niepojęty dla
          dorosłych acz bardzo logiczny system językowych zaprzeczeń: 'zgaś światło' to wg
          niego 'nie-włącz', 'zamknij drzwi' - 'nie otwórz', 'wyjdź' - 'nie-przyjdź' itp.
        • aron2004 Re: neologizmy dziecięce 22.05.07, 01:00
          idłam = szłam
      • ki-diabel Re: neologizmy dziecięce 20.05.07, 16:27
        droga Pani, "paproch" ("paprochy") to NIE jest neologizm. jak mi ktoś nie
        wierzy, może skorzystać ze słownika. pozdrawiam
    • mamaly Re: neologizmy dziecięce 16.05.07, 11:19
      Alicja 3 lata 8 m-cy

      czas przeszły czasowników szłam, siedziałam, zdjęłam: idziełam, siedziłam,
      zdejmięłam (w każdej sytuacji kiedy uzywa tych dwóch słów)
      odmiana takiego czasownika przez osoby wygląda mniej wiecej tak:
      ja idziełam
      ty idziełaś
      on/ona idzieła (nie używa prawie wogóle rodzaju męskiego)
      my idzieliśmy
      wy idzieliście
      oni idzieli

      dzisiaj: w ten dzień
      powąchać: popachnić
      aptekarka: apteczka (np. wraca z przedszkola i mówi, że bawiła się z kolegą w
      Aptekarza i Apteczkę)
      ostatnio powiedziała do Babci: Jak do mnie przyjedziesz to będziesz moją
      zabawką. Miała na myśli oczywiście, że Babcia będzie się z nią bawiła.

      używa zdania tak mi się wydaje, ale mówi "tak mi się wydawa" np. w zdaniu: Tak
      mi się wydawam, że pada deszcz.
      tak jakby: jak niby, np: w trakcie zabawy np. w piknik siada na zielonym
      dywanie i mówi, że to jest trawa jak niby
      oczy: oki np. zamknij oki
      usta: husta (Bóg mi świadkiem nie wiem przez jakie h te jej husta) np. Mamo ja
      też chcę sobie pomalować HUSTA)
      Pozdrawiam,

      A.
      • mamaly Re: neologizmy dziecięce 16.05.07, 15:47
        i jeszcze
        odgłośnić - przyciszyć np. radio, telewizor
    • mama007 Re: neologizmy dziecięce 16.05.07, 11:44
      jak miała 3 lata z niewielkim haczykiem:
      odgłośnić się - odłożyć słuchawkę tel po rozmowie
      być rozpasanym - jechać samochodem z niezapiętymi pasami
      przyjdałam - połączenie przyszłam i dałam - takie 2 w 1 sobie zrobiła wink
      niewidzialne oczy - jak miała zapalenie spojówek i rano nie widziała na oczy nic
      (dosłownie nie widziała, bo miała opuchnięte...)
      jak sobie przypomnę więcej to dopisze, moje dziecko namiętnie tworzy neologizmy
      językowe, czasem specjalnie jak jej jakiś wyraz nie podchodzi.

      też studiuję filologię polską wink
    • vanik Re: neologizmy dziecięce 16.05.07, 11:49
      Kuba 3-letni,straszna gaduła.
      Jak mu się zciągną skarpetki albo cokolwiek w garderobie się zrujnuje to krzyczy:
      -Mamoo, popraw bo mi sie ODPRAWIŁO...
      -chciałbym ŚPIĆ z tobą ...czyli spać..
      Często na pytanie - czy "chciałbyś" coś tam....odpowiada - tak..CHCIAŁEM
      Nie tak dawno potrafił nastrzelac obciachu w sklepie jak krzyczał do sprzedawcy
      który wychodził na zaplecze:
      - PANUUU GDZIE IDZIEEES ???
      pozdrawiam wink




    • vanik Re: neologizmy dziecięce 16.05.07, 13:07
      Coś mi nie wyszło wink
      Jako 2-latek Kuba miał własne określenia takie jak:
      -pee (skarpetki)
      -dee (biedronka) ale mówione z takim pomieszaniem literki d z b..pojęcia nie mam
      dlaczego
      -mee(samolot)
      Obecnie jako 3latek ma fazę dziwacznych sformułowań i np. mówi:
      - mamusa zjobiłem kupe smiejdzącą...ona nie jest milutkaaa ?
      - ty mnie kochas a kto mnie nie kochaa ?
      pozdr. smile

      pozdr smile



      • ariadna14 Re: neologizmy dziecięce 16.05.07, 14:09
        Laura dwa latka;
        kadudy-sanki
        kajenki-rękawiczki
        aja-xara
        józio- wózio,
        jęki-ręce
        ka- daj mi ogórka
    • martuszkaw Re: neologizmy dziecięce 16.05.07, 13:14
      Z ciekawszych tworów mojego dziecka:

      guguć - pierwszy wyraz (VIII)powtarzany wielokrotnie, ale nie wiemy, co to miało
      być
      mimi - miś
      gogo - gołąbek
      giga giga - rower
      tuś tuś - kolczyk
      bibiki - buciki
      ple ple - skarpetki
      chwia chwia - kwiatek
      juzek - wózek
      jujek - wujek
      pipi - picie lub piłka
      siś - długopis (XII miesięcy)

      XVII miesięcy - próbuje odmieniać czasownik, wychodzą śmieszne twory w stylu -
      nie grzebajwink albo

      - uważaj, bo się potłuczesz, nie skacz
      - ojej potuczyłam się

      Teraz ma dwa latka i trzy miesiące i chyba wreszcie zrozumiała zaimki, bo wiele
      śmiechu byłu dotychczas z ich używaniem.

      Oboje z mężem jesteśmy absolwentami filologii, toteż wielką frajdę sprawia nam
      śledzenie postępów mowy naszej pociechy, zapisujemy sobie najciekawsze formy.
      Napisz na priwa, co Cię konkretnie interesuje, postaram się pomóc. Pozdrawiam M.
      • luna333 Re: neologizmy dziecięce 16.05.07, 14:46
        wukabe- autobus
        bazia- pralka, bazi - pranie wiszące
        ba - śmieć, śmietnik, wyrzucać śmieci
        tytao- samolot
        toto- samochód, auto,
        baba - baniak na wodę lub znaczek ford na samochodzie
        didi - dzwoneczek chiński
        byby- ryba
        badzi - obiad
        ba ba ba - owieczka
        kiti - kotek,
        kati - kwiaty
        papa- balkon
        pada- deszcz
        więcej dziwactw nie pamiętam lub reszta podobna do oryginalnego brzmienia
        wiek 21 mcy
        • mapi9 Re: neologizmy dziecięce 16.05.07, 18:02
          nikodem 3 lata i 6 miesięcy.Zamiast widzisz mówi "dziwisz?".Jak przechodzi pod
          czymś np.stołem to jest "gulu gulu"
          • aguzniczak Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 21:06
            Mateuszek 2,5 roku
            jak zrobi kupke to mowi kupa jak chapula (chalupa)
            abus - autobus
            koko - oko
            w dodatku czesto mowi pierwsza badz ostatnia sylabe danego wyrazu np.
            wu - wujek
            au - auto
            pi - pilka, pic
            co wiecej od pol roku mieszkamy w Niemczech i on sie uczy (sila rzeczy )
            niemieckego od rowiesnikow i w tym wypadku nie tworzy zadnych neologizmow tylko
            powtarza poprawnie cale wyrazy niemieckie smile
        • nauczycielka_przedszkola Re: neologizmy dziecięce 16.05.07, 18:59
          Kuba-3 lata 2 miesiace opowiada:Wczoraj chodzilem z mama do "piernicy" (oakzalo
          sie z emama w piwnicy trzymala stare pierzyny i tak mu sie skojarzylo piwnica z
          pierzyną).
          U mnie nagminnie dzieci w przedszkolu w wieku 3-3,5 latek mowią "kordełka"
          zamiast "kołderka"
          • nauczycielka_przedszkola Re: neologizmy dziecięce 16.05.07, 19:02
            Okreslenia dzieci w wieku od 2,7 do 3,5 na drobno pokrojone warzywa plywające
            w zupie:
            długasy,smakowce,zielonkowce,plątaninka,warzywiska,gliździołki,niteczniki,krajów
            -ka,niedobrzyska,smakoszki,anteninki.
          • antekgrzymala Re: neologizmy dziecięce 21.05.07, 13:00
            > Kuba-3 lata 2 miesiace opowiada:Wczoraj chodzilem z mama do "piernicy" (oakzalo
            >
            > sie z emama w piwnicy trzymala stare pierzyny i tak mu sie skojarzylo piwnica z
            >
            > pierzyną).

            Podejrzewam, że to nadużycie interpretacyjne. Jak ja byłem mały to mówiłem bardzo podobnie: "pielnica" (a poza tym winda kawarowa (towarowa), pant i komint (pan i komin)), a w piwnicy na pewno się nie pełło.
      • panoramasucha Re: neologizmy dziecięce 20.05.07, 11:13
        jacek 4 lata:
        przeważalnia - laweta, do przewozu aut, ktora była dołączona do pociągu osobowego
        • eingraudenzer Re: neologizmy dziecięce 22.05.07, 12:53
          Czyli autokuszetka jakby ktoś nie wiedział ;P
    • wiedzma15 Re: neologizmy dziecięce 16.05.07, 23:14
      Zosia - obecnie 5 lat 8 m-cy :
      do psa, starego z wystającymi dwoma żótymi zębami: chodź tu, ty dwuzębożółty psie

      wcześniej, około 3 urodzin wymyśliła coś, co używamy wszyscy w rodzinie: na plastikowo - znaczy : na niby, w sytuacji: babciu, ale ja gotuję tak na plastikowo!

      poza tym mnóstwo takich, których nie da rady zapamiętać, te dwa jakoś mi się najbardziej zapamiętały

      aha, jeszcze takie delikatne łaskotanie to "busianie", Zosia przed snem, od zawsze musi "pobusiać" sobie nosek jakimś pluszaczkiem albo piórkiem

      • skumbrie_w_tomacie Re: neologizmy dziecięce 17.05.07, 11:27
        Moja córka (2,5) przy okazji wycieczki rowerowej odmieniała słowo "jechać":
        ja jecham,
        ty jechasz
        • edyta7705 Re: neologizmy dziecięce 17.05.07, 13:53
          Na pytanie jaką bajkę czytamy na dobranoc, Konrad (2,5) odpowiada Miś Puś - co
          oznacza Kubusia Puchatka.
          A drugi jego fantastyczny pomysł, który rozczula mnie totalnie - podchodzi,
          przytula się do mnie i mówi "Tijam" - co w jego słowniku oznacza "kocham".
          No i od zawsze od kiedy mówi, woła do mnie "Muła mama" - "Moja mama".
        • gejsza007 Re: neologizmy dziecięce 19.05.07, 22:19
          oliwka jak mialo rok i 6m-cy i nie chciala byc na raczkach to krzyczala putata
          czyli ze chce sama chodzic
          na ogorka mowila uuu
          na kapiel - batabo
          teraz ma 2latka i 8m-cy i np. gdzie jest moja maciuleta znaczy gdzie jest moja
          malutenka lalka
          na pilke - pita
          pingwinek pingu - pindu smile i wiele wiele innych dziwnych slowek ktore jak
          trzeba to uciekaja z glowy ale jak ttylko cos uslysze to napiszesmile)
        • skumbrie_w_tomacie Re: neologizmy dziecięce 25.05.07, 13:08
          Jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała - bawiłyśmy się z córką w lornetkę z
          rolek po papierze toaletowym, wołałyśmy do siebie "widzę cię, widzę". Na chwilę
          musiałam przerwać zabawę, po czym przybiega do mnie Ewa ze swoją "lornetką" i
          mówi do mnie "widź mnie, mamo".
    • maalutkaa23 Re: neologizmy dziecięce 17.05.07, 19:11
    • maalutkaa23 neologizmy dziecięce 17.05.07, 19:14
      Witam!!! Dziękuję bardzo za wypisanie neologizmów swoich dzieci. Każdą nową
      odpowiedź sobie notuję. Materiał będę zbierała jeszcze przez kilka miesięcy,
      więc proszę piszcie często!!! Pozdrawiam. smile
      • ankab29 Re: neologizmy dziecięce 17.05.07, 19:30
        moja mała siostrzyczka w wieku 3 lat:
        - dziwnie tworzyła czas przyszły. Np "Jak dzieciny zją to jechamy do babci"
        (Jak dziewczyny zjedzą to pojedziemy do babci).
        - Człowiek to był ludź.
        - jak chciała jabłko to mówiła "mama apok"
        - na spacerach lubiła oglądać "kiatki" czyli kwiatki i "srokotki" czyli
        stokrotki. Truskawki to były "strukawki".
        • mada06 Re: neologizmy dziecięce 17.05.07, 22:09
          Miłosz za miesiąc skończy 3 lata:
          wyśpiłem - wyspałem
          soiłem - stałem
          siedziłem - siedziałem itp.
          jako młodsze dziecko na huśtawke (i huśtając się) mówił "TITA" a nie husiu.
          panowie - pany
          policjanci - policjanty
          • mapi9 Re: neologizmy dziecięce 17.05.07, 22:38
            przypomniało mi sie policjant-pinanat Nikodem jak miał 3 lata
            • 18buzka Re: neologizmy dziecięce 17.05.07, 22:55
              22misiece chlopiec- zamiast pić mowi pips, zamiast myć mowi mipswink
          • toban1 Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 15:15
            Moja córka do teraz, gdy się huśta to mówi "h..u, h..u", czasem "juhu, juhu"
            (robi tak od 2 lat, teraz ma 4,5).

            Jedno z pierwszych słów to było "materialny", wymawiane jako "matiniany". A
            skąd wiem, że to o to słowo chodzi? Gdy poprosiłem aby
            powiedziała "niematerialny" mówiła "niemamatiniany". Miała wtedy ok. 2 lat.

            Inne:
            - nakirmaj mnie (nakarm mnie) - 2 lata
            - psisz? (śpisz?)
            - nie psiewaj (nie śpiewaj)

            Ale to nie są neologizmy lecz typowe przstawianie głosek. Z obecnie
            wykorzytywanych neologizmów - "odszybuj" (spryskaj szybę płynem i przetrzyj
            wycieraczkami - gdy jedziemy samochodem).

            Gdy miała niecałe 3 lata poprawiała starsze dzieci, które np. zamiast "piłka"
            mówiły "pika" (nie mówi się "pika" tylko "piłka"... albo - tatusiu, ja nie
            rozumiem co ten chłopiec mówi).


      • samson.miodek Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 16:17
        Dominik 3 lata 4 miesiace - ZABEK ( nie mam polskich liter nad z jest
        kropeczka)
        Patrycja 4 lata 3miesiace PILOWNIK - tak sie dziecku zapamietalo slowo pilnik

        Mam tez pytanie - czy interesuje Cie tez zagadnienie tzw kalki jezykowej?Moje
        dzieci sa dwujezyczne i czasami mamy ubaw jak tlumacza sobie prosto z
        angielskiego na polski.
      • karol_ka7 Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 23:44
        Karolina (1,5 roczku - 2 latka)... rodzinny niejadek, zwiedza mieszkanie babci
        na rączkach tatusia i w pewnym momencie zaczyna krzyczeć "uaua" <fonet. uła-uła>
        ... tatuś podejmuje polemikę, ale najwyraźniej nadają na innych falach, bo mała
        lekko podirytowana zaczyna krzyczeć coraz głośniej, a jak oddalają się od drzwi
        prowadzących na strych, zaczyna już przez łzy wyduszać swoje "uaua". Tatuś
        otwiera drzwi i pokazuje dziecku, że przecież tam nic nie ma - zadowolony, że
        zaspokoił ciekawość, zamyka drzwi i następuje powtórka z rozrywki. Rozpoczynają
        zwiedzanie strychu i co się okazuje? Podczas ostatniej wizyty u babci mała była
        z tatą na strychu po słoik kiszonych ogórków. Od tamtej pory "uaua" muszą być
        zawsze pod ręką.
        Kolejny przykład - idziemy do "bebijo", czyli do "Biedronki".
        I niezwykle ujmujące wyznanie miłości - "tocham, tocham" - t=k.
        Jeszcze z kulinarnych - "kiebutasa" = kiełbasa, "mama cim" = mama, pić.
        Kacper (3 latka) - poprawiany często, by z racji tego, że jest chłopcem, mówił
        "poszedłem", pewnego razu zagaduje: "Mamo, dlaczego poszedłaś do pracy?".
      • a-gacie Re: neologizmy dziecięce 21.05.07, 10:21
        Podaj, proszę swojego @. Spisałam owego czasu wszelkie słowka dziecka. Za dużo
        by tu pisać. Chętnie napiszę @. Może pomogę też w innym zakresie, zawodowo.
        • maalutkaa23 Re: neologizmy dziecięce 21.05.07, 13:56
          maalutkaa23@gazeta.pl
    • mama007 zapomniałam o najważniejszym - nanibowy... 18.05.07, 03:43
      tak weszło nam do słownika, że nie traktuję tego jak neologizm smile)
      nanibowy, czyli taki na niby smile
    • arletta75 Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 13:58
      Moja córka w wieku 2 lat mówiła:
      dupiś- długopis
      kutku- klawiatura
      obecnie (3 lata) nieznacznie przekręca wyrazy:
      bojać- bać
      pany- panowie
      ala lomelo- alfa romeo itp.
      • baasia27 Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 14:30
        Julka 21 miesięcy

        okuliki-okulary
        kowa-krowa
        baja-bajka
        oci-oczy
        sinia-świnia

        20-miesięcy:

        gosiek - groszek
        maisia-marysia
        kosik- koszyk
        lowel-rower
        posię - proszę
        doś - dość
        ko cie-kocham cię
        kapusia-kapusta
        bocin-bocian
        silop-syrop
        gabisia-gabrysia
        koderka-kołderka
        doda-woda
        siomik - chomik
        silip-filip

        jak miała 18 miesięcy mówiła:
        pi - śpi
        busi- buciki
        pacia-czapka
        kapki - skarpetki
        kain -karolina
        kisin -krystian
        pisi - długopis
    • tworoniecka Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 15:05
      mała Martusia zapytała mnie czy wiem jak chodzi wąż - bo wiesz wąż to się tak
      zwęża i rozwęża...

      Rozwężanie uważam za bardzo trafne!
      tena
    • lehoo Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 15:11
      Ja: Pójdziesz ze mną do banku ?
      Syn: Pójdę. A gdzie jest ten banek ?
    • mgluck1 Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 15:17
      mój 5 leni syn, gdy trzeba coś schłodzić mówi "ozimnić"; a 3-letni syn, gdy
      chce powiedzieć, że się czegoś nie bał mówi "nie boiłem się"
    • mgluck1 Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 15:19
      mój 5-leni syn zamiat "co mnie to obchodzi" mówi "co mnie to odchodzi"
    • gonzo132 Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 15:22
      Bianka, 2 lata 10 mies. Podskakiwała, zachwiała się i powiedziała: "zaskakało
      mi się w głowie"
    • baya23 Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 15:27
      6-latek: "poszedła", ozimnić - ostudzić, odpalić - zgasić światło - (to w wieku
      ok. 4 lat).
    • christych Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 15:28
      Emilka 2 latka
      Idziemy na "buu- ap"? (zjeżdżalnia - bo robi się "buch" i wstaje "up")
Inne wątki na temat:
Pełna wersja