Dodaj do ulubionych

dziecko umuzykalnione

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 07:44
mój dwulatek zdecydowaniw wykazuje zainteresowanie muzyką -
słuchaniem i wykonywaniem. Bardzo wcześnie zauważyłam, że ma dobry
słuch muzyczny, zanim jeszcze umiał mówić (poniżej roku), już
potrafił nucić zasłyszane melodie w sposób zrozumiały. Dostosowuje
się do tonacji i ma zdecydowane poglądy na temat tego, co lubi a co
nie. Moje pytanie - od kiedy powinnam zainteresować sie szkołą
muzyczną, żeby nie zniechęcić dziecka, ale żeby też nie zaprzepaścić
uzdolnień?
Obserwuj wątek
    • anna.kosk Re: dziecko umuzykalnione 16.10.07, 17:53
      Witam.
      Warto oczywiście wzmacniać zainteresowania dziecka. śpiewać z nim razem, słuchać
      muzyki - różnej, także klasycznej. Można bawić się w improwizacje używając
      różnych instrumentów- bębenki, grzechotki różnego rodzaju, cymbałki np jak wieje
      wiatr, albo pada deszczyk itp. łączyć instrument z ruchem - np szybka gra na
      bębenku - biegamy, wolna - chodzimy powolutku itp.Jeśli czytamy książeczkę o
      mrówce - możemy zilustrować ją piosenką lub zaimprowizowaną zabawą z elementami
      muzyki.Pozdrawiam.
      warto rozejrzeć się za ciekawymi zajęciami muzycznymi organizowanymi dla dzieci
      z rodzicami.Jeśli chcecie państwo rozwijać muzycznie dziecko ważne, aby muzyka
      byłą ważna dla całej rodziny, miała w niej swoje miejsce na co dzień.
      Warto chodzić z dzieckiem na koncerty - nie tylko muzyki klasycznej ale rożne,
      także teatrzyki, wszystkie te działania się łączą i stymulują rozwój.
      Naukę gry na instrumencie zaczyna się najczęściej w piątym roku życia, rzadko
      wcześniej. Najbardziej rozwojowym instrumentem - od którego należy zaczynać jest
      pianino. Ważny ogromnie jest nauczyciel - aby miał odopwienidnie podejście do
      dzieci.
      W okresie przedszkolnym warto zapisać dziecko do takiego przedszkola, które
      (między innymi) oferuje ciekawe zajęcia muzyczne.
      Do szkoły muzycznej zapisuje się dziecko siedmioletnie, wcześniej w wybranej
      szkole warto się dowiedzieć o zajęcia przygotowujące dziecko do szkoły muzycznej.
    • skylight Re: dziecko umuzykalnione 18.10.07, 18:25
      Zajrzyj na str. www.yamahaszkola.pl ,to siec prywatnej szkoly
      muzycznej dla malych dzieci od 4 m-ca do 6 lat. Chodzi tam moja 4
      letnia cora, ktora zapisalam na zajecia "Dźwiekoludków" - czyli
      wprowadzenie do gry na keybordzie. Zajęcia są super prowadzone, jest
      duzo zabawy, spiewanie piosenek, solfeży, no i gra na keybordzie.
      Dzieci to uwielbiaja. W tym wieku mozna rozwinac u dziecka sluch
      absolutny ! Gorąco wszystkim polecam tą szkołę - mają już sieć w
      wielu miastach Polski.
      pozdrawiam,
      Skylight
    • schade Re: dziecko umuzykalnione 24.10.07, 18:02
      Czasem szkoły muzyczne prowadzą przedszkola muzyczne. Jest to
      umuzykalnienie w postaci zabawy dla małych dzieci. Mój 3 latek
      właśnie tam chodzi. Zajęcia odbywaja się 2 razy w tygodniu po 45
      minut. Moja (10 letnia już teraz córka) też chodziła w okresie
      przedszkolnym do takiego przedszkola i w tej chwili gra już 5-ty rok
      na skrzypcach. Sa czasem też zespoły, chóry dla takich małych
      dzieci, oczywiście oboje do takiego zespołu należą.
      W każdym razie jeśli nie masz możliwości zapisania dziecka do czegoś
      takiego to puszczaj mu jak najwięcej piosenek itp...
    • Gość: gramy Re: dziecko umuzykalnione IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.07, 10:20
      Witam,
      Ja wraz ze swoją 5-letnią córką od 2 lat uczymy się grać na
      skrzypcach Metodą Suzuki. Myślałam, że będzie to faktycznie nauka
      gry, ale dziecko oprócz tego, a może raczej przede wszystkim uczy
      się koncentracji, organizacji pracy, rozwija pamięć, uczy się
      samooceny. Nie spodziewałam się, ze będzie to praca nad charakterem
      dziecka... No a oprócz tego pięknie gramy, oczywiściesmile A te emocje
      na koncertachsmile
      polecam odwiedziny na www.szkolasuzuki.pl
      powodzenia
      • Gość: Joanna Re: dziecko umuzykalnione IP: *.dc.xo.com 07.11.07, 19:58
        Ja to czytam to mi az serce z radosci skacze. Jaka ja jestem dumna i
        szczesliwa ze sa w swiecie takie matki jak ja, ktore wiedza i
        rozumia ze ich dzieci sa takie madre i zdolne. Metoda Suzuki jest
        rewelacyjna i jak dodalas to przede wszytkim rozwija inne dziedziny
        zycia dzieci a nie tylko uczy gry na instrumencie.
        Moja corcia ma 17 miesiecy i my juz sluchamy b. duzo muzyki, mamy
        nawet nagrania Suzuki na plytach kompaktowych (osluchuje to ja z
        melodia) i kupilam cymbalki (musza byc doskonale nastrojone) i
        cwicze jej sluch (np. gram jej kilkanascie razy dziennie 3 do 5
        roznych nut i powtarzam je w kolko mowiac jej "To jest do, re i mi".
        Na 5 dzien dorzucam 1 now nutke i "wyrzucam" stara nutke tak zeby
        ciagle miec 5 nutek i tak co dzien. To cwiczy jej absolutny sluch,
        ktory wg dr Suzuki nie jest wrodzony ale wycwiczony! Ta metoda to
        rewelacja. A za rok zaczynam z nia gre na skrzypcach)
        Bravo!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka