Dodaj do ulubionych

Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana?

17.10.07, 07:18
Witam,
Uczyłam czytać swoją córeczkę metodą Domana. Mała ma teraz niecałe 3
lata, bardzo ładnie czyta dziecięce książeczki - płynnie, choć
jeszcze przekręca wyrazy. Chciałabym wiedzieć, czy można na tym
etapie wprowadzić naukę literek. Specjaliści od Domana przestrzegają
przed tym. Czy jednak w momencie, gdy dziecko ładnie już czyta można
wprowadzać literki? Czy to może zaburzyć cały proces nauki?
Pozdrawiam, Klara
Obserwuj wątek
    • bj32 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 17.10.07, 07:36
      szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?VE_szukaj_a=&A_szukaj=tresc&A_szukaj=temat&zywe=2&sort=data_desc&poz=
      0&ile=15&x=7&y=2
      • klara.gazeta Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 17.10.07, 07:53
        Droga bj32,
        Dziękuję za namiar na wyszukiwarkę.
        Zanim utworzyłam wątek dokładnie prześledziłam co tu o metodzie
        Domana napisano (nawiasem mówiąc o metodzie Domana dowiedziałam się
        spory czas temu z tego forum). Nie ma tam jednak żadnej informacji
        dotyczącej problemu, który zgłaszam. Był tu długi wątek o metodzie
        Domana, podejrzewam, że wiele forumowiczek STĄD stosuje tę metodę,
        dlatego pozwoliłam sobie na taki wątek na tym forum.
        • agnieszkamalecka1976 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 18.10.07, 08:21
          jak możesz to napisz do mnie na antex@buziaczek.pl
          • muuu3 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 19.10.07, 17:10
            Witaj,
            Ja uczyłam swoją małą czytać metodą Domana. Nigdy nie uczyłam
            literek, ale z czasem córeczka sama sobie przyswoiła większość
            liter. Miało to miejsce mniej więcej na etapie przejścia z
            pojedynczych słów na zwroty 2-wyrazowe. Ktoś z rodziny pytał o
            pierwsze litery słów z kart Domana, a mała od razu załapała o co
            chodzi.
            • jj555 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 19.10.07, 21:30
              Ja mam pytanie trochę z innej beczki, jak wy te dzieci uczycie czytać, bo moje
              dziecko 1,5 roku wogóle nie chce się na tych napisach skupić jak jej pokazuję,
              tylko najchętniej gniotłaby je i miętosiła, macie jakąś metodę, żeby dziecko
              przez te 15- 20 sekund skupiło uwagę dokładnie na tych napisach?
    • anka19761 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 19.10.07, 21:48
      Dziewczyny, ja nie złośliwie ale zupełnie szczerze, tak z serca i
      odrobinę zaniepokojona pytam po co uczycie takiem maluchy czytać?
      Pewnie mi się dostanie za to pytanie, pewnie zaściankowa jestem ale
      pytam.
      • mamaigiiemilki Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 19.10.07, 22:14
        tez jestem ciekawasmile
        • jj555 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 19.10.07, 22:26
          Ja nigdy nie miałam z nauką czytania i z samym czytaniem problemów, natomiast
          wkurza mnie to, że czytam dosyć wolno. Mam nadzieję, że jeśli nauczę córkę
          czytać wcześniej to będzie szybciej czytała, bo mnie moje dość wolne czytanie
          przeszkadza. Wszyscy wokół mnie czytają szybciej i potem z lekturami szkolnymi
          problem bo po nocach czytałam lub wcale a i na forum wkurza mnie że przez 1h
          dziennie jestem w stanie mało przeczytać.
          • asia0212 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 20.10.07, 09:49
            Moja córka zaczęła czytać w wieku 4,5 lat.Czytała,bo baaardzo tego chciała.Czyta
            szybko dla mnie wręcz za szybko.Nadmieniam,że ma 9 latsmile)
      • muuu3 bo... 20.10.07, 15:55
        1. Bo nauka czytania metodą Domana stymuluje rozwój mowy (dziecko
        poniżej 1 roku życia), powiększa zasób słów (powyżej 1 roku życia),
        rozwija zdolność do tworzenia złożonych zwrotów, poprawnego
        konstruowania zdań (dziecko strsze).
        2. stymuluje rozwój połączeń neuronalnych, nie tylko w korze
        wzrokowej - zwiększa przyszłe możliwości intelektualne dziecka.
        3. rozwija zainteresowania dziecka otaczającym go światem
        4. rozwija zamiłowanie do literatury - dzieci uczone metodą Domana
        interesuje nie tylko obrazek w książeczce - dzieci te wykazują
        naturalne zainteresowanie słowem, domagają się wspólnego czytania
        książek, jest to dla nich naturalna potrzeba.
        5. Dziecko uczone czytania metodą Domana omija trudny okres
        składania liter i sylab - czytanie nie kojarzy się dziecku
        negatywnie - dziecko uczone metodą Domana od początku czyta płynnie
        i kocha czytać. Zaganianie do czytania we wczesnym okresie szkolnym
        nie będzie potrzebne.
        6. Podczas, gdy inne dzieci we wczesnym okresie szkolnym będą
        spędzać czas na czytaniu - dukaniu, twoje dziecko będzie już z
        przyjemnością pochłaniało wiedzę książkową.
        7. Bo dziecko poniżej 1 roku życia jest już zdolne do nauki
        czytania. A jeśli natura dała mu taką zdolność, to naszym
        obowiązkiem, jest tę zdolność rozwijać.
        • slonko1335 Re: bo... 20.10.07, 20:34
          święte słowa MUUUsmile
          • muuu3 Witaj, słonko! :-) 21.10.07, 13:47
            Są tu jeszcze chyba jakieś "Domanki"?
        • bialka Re: bo... 20.10.07, 21:33
          zamiłowanie do literatury, zainteresowanie słowem,a nie obrazem jest naturalne w
          pewnym wieku, wystarczy z dzieckiem po prostu czytać i iść jego rytmem. To
          naturalne, że na początku interesuje je obraz, opowiadanie o tym co widać.
          Słuchanie tekstu przychodzi potem. Nie Można pozwolić dziecku na naturalny
          rozwój? Musi być lepsze, szybsze? Bo jest do tego zdolne...
          • muuu3 Re: bo... 20.10.07, 23:00
            Natura obdarzyła dzieko zdolnością do rozpoznawania słów zanim
            osiągnie pierwszy rok życia. Pozwólmy dziecku rozwijać tę zdolność!
            Porzućcie, drogie mamy, stereotypy i przesądy naszych mam i babć!
            Płynnie czytający trzylatek to, w obecnych czasach, nie dziwadło, a
            prawidłowo rozwijające się dziecko, któremu daliśmy szansę na rozwój
            w tej dziedzinie. Dlaczego mniej nas zadziwia świetnie pływający
            trzylatek, niż 3-letnie dziecko, które samo potrafi przeczytać
            bajkę? A przecież w obudwu przypadkach dziecku trzebabyło poświęcić
            czas, sprawić, że nauka stała się przyjemnością.
            Drogie mamy, świat się zmienia - przeczytajcie, co o tym mówi Doman,
            Gordon, Suzuki!
            • jaque Re: bo... 21.10.07, 15:39
              Szczerze mówiąc wolałabym, żeby moje dziecko w wieku 3 lat świetnie pływało, niż
              płynnie czytało. Dziecku w tym wieku dużo bardziej potrzebny jest ruch i
              aktywność fizyczna, niż umiejętność czytania.
              Nie krytykuję osób, które uczą maluchy czytać - pod warunkiem, że dziecku
              sprawia to autentyczną frajdę (a myślę, że takie dzieci to mniejszość). Moim
              zdaniem dużo lepiej podążać dzieckiem i umożliwiać mu rozwój w jego własnym
              tempie niż planowac z góry np. naukę czytania, kiedy ma rok (bo nie powiesz mi
              chyba, że roczniak sam tego domaga się ).
              Mój syn (prawie 4 lata) powoli zaczyna czytać i pisać. Ale nigdy go tego nie
              uczyłam. Miał fazę na literki, to bawiliśmy się różnymi układankami, chciał
              zeszyty ze szlaczkami i do pisania literek - to je dostawał. Ale nigdy nie
              wychodziłam sama z inicjatywą, bo uważałam, że ma na to jeszcze dużo czasu.

              A co do argumentów za nauką czytania w tak młodym wieku, to żaden z nich nie
              jest tak naprawdę przekonujący:

              "1. Bo nauka czytania metodą Domana stymuluje rozwój mowy (dziecko
              poniżej 1 roku życia), powiększa zasób słów (powyżej 1 roku życia),
              rozwija zdolność do tworzenia złożonych zwrotów, poprawnego
              konstruowania zdań (dziecko strsze)."

              Takie same efekty daje czytanie dziecku i przede wszystkim rozmawianie z nim -
              rozmawianie a nie "przemawianie" do niego.

              "2. stymuluje rozwój połączeń neuronalnych, nie tylko w korze
              wzrokowej - zwiększa przyszłe możliwości intelektualne dziecka."

              Akurat w przypadku małych dzieci dużo bardziej stymulujący jest ruch i aktywność
              fizyczna - zapytaj neurologa.

              "3. rozwija zainteresowania dziecka otaczającym go światem"

              Ciekawość dziecka rozwija kazda forma aktywności - nie sądzę aby nauka czytania
              rozwijała ją bardziej niż zabawa klockami, rysowanie czy ciastolina.

              "4. rozwija zamiłowanie do literatury - dzieci uczone metodą Domana
              interesuje nie tylko obrazek w książeczce - dzieci te wykazują
              naturalne zainteresowanie słowem, domagają się wspólnego czytania
              książek, jest to dla nich naturalna potrzeba."

              Naturalne zainteresowanie słowem rozwija równie dobrze czytanie dziecku. Nie
              trzeba metody Domana, by maluch czuł "naturalną potrzebę" obcowania z książką.
              Moje maluchy metody domana nie znają, a czytania domagają się non stop (i
              interesuje je przede wszystkim treść, a nie obrazki).

              "5. Dziecko uczone czytania metodą Domana omija trudny okres
              składania liter i sylab - czytanie nie kojarzy się dziecku
              negatywnie - dziecko uczone metodą Domana od początku czyta płynnie
              i kocha czytać. Zaganianie do czytania we wczesnym okresie szkolnym
              nie będzie potrzebne."

              W zdecydowanej większości przypadków nauka czytania nie kojarzy się dzieciom
              negatywnie i nie trzeba ich do tego zaganiać - chyba, że były do nauki zmuszane
              zbyt wcześnie przez zbyt ambitnych rodziców.

              "6. Podczas, gdy inne dzieci we wczesnym okresie szkolnym będą
              spędzać czas na czytaniu - dukaniu, twoje dziecko będzie już z
              przyjemnością pochłaniało wiedzę książkową."

              To, czy dziecko duka czy nie, jest tylko i wyłącznie kwestią jego indywidualnych
              zdolności. Czasem duka dzieciak, uczący się czytania kilka lat, a czasem płynnie
              czyta pięciolatek, który zaczął się uczyć dwa miesiące wcześniej.

              "7. Bo dziecko poniżej 1 roku życia jest już zdolne do nauki
              czytania. A jeśli natura dała mu taką zdolność, to naszym
              obowiązkiem, jest tę zdolność rozwijać."

              Jest też pewnie zdolne do nauki miliona innych rzeczy - mniej lub bardziej
              istotnych w tym wieku. Czytanie jest akurat moim zdaniem zdecydowanie w grupie
              tych mniej istotnych.

              • slonko1335 Re: bo... 21.10.07, 19:28
                Takie same efekty daje czytanie dziecku i przede wszystkim
                rozmawianie z nim - rozmawianie a nie "przemawianie" do niego.

                Moja córka mówi wszystkie wyrazy które widziała na kartach nie są to
                wyrazy które są w normalnym słownictwie dziecka które ma niewiele
                więcej niż rok, poza oczywiście wyjątkami które gadają całymi
                zdaniami w tym wieku (moja akurat takim wyjatkim nie jest więc wiem
                skąd te wyrazy u niej).

                > Akurat w przypadku małych dzieci dużo bardziej stymulujący jest
                ruch i aktywność fizyczna - zapytaj neurologa.

                Mam dziecko z problemami neurologicznymi jest pod stałą opieką kilku
                neurologów, wizyty mamy bardzo często i to oni gorąco zachęcają mnie
                do metody, mało tego jest to metoda którą bardzo często wykorzystują
                podczas terapii.

                > Ciekawość dziecka rozwija kazda forma aktywności - nie sądzę aby
                nauka czytania rozwijała ją bardziej niż zabawa klockami, rysowanie
                czy ciastolina.

                Nauka czytania (która zajmuje nam "aż" 30 sekund dziennie), nie
                wyklucza zabawy klockami czy rysowania a to że rozwija bardziej to
                jednak stwierdziły osoby mające na ten temat dużo większą wiedzę.

                W zdecydowanej większości przypadków nauka czytania nie kojarzy się
                dzieciom negatywnie i nie trzeba ich do tego zaganiać - chyba, że
                były do nauki zmuszane zbyt wcześnie przez zbyt ambitnych rodziców.

                Nie da się uczyć roczniaka jeżeli nie będzie tego chciał, to po
                prostu niewykonalne, siedmiolatek natomiast nie ma po prostu wyboru.

                > Naturalne zainteresowanie słowem rozwija równie dobrze czytanie
                dziecku. Nie trzeba metody Domana, by maluch czuł "naturalną
                potrzebę" obcowania z książką. Moje maluchy metody domana nie znają,
                a czytania domagają się non stop (i interesuje je przede wszystkim
                treść, a nie obrazki).

                Z tym zdaniem w większości się zgadzam choć dużo łatwiej obcować z
                książką jak czyta się szybko i czytanie jest przyjemnością,
                szczgólnie w dorosłości.

                To, czy dziecko duka czy nie, jest tylko i wyłącznie kwestią jego
                indywidualnych zdolności. Czasem duka dzieciak, uczący się czytania
                kilka lat, a czasem płynnie czyta pięciolatek, który zaczął się
                uczyć dwa miesiące wcześniej.

                Dziecko nauczone czytania metodą Domana nie duka nigdy.

                Jest też pewnie zdolne do nauki miliona innych rzeczy - mniej lub
                bardziej istotnych w tym wieku. Czytanie jest akurat moim zdaniem
                zdecydowanie w grupie tych mniej istotnych.

                Tu się nie wypowiadam bo to czysto subiektywne zdanie. Jednak skoro
                czytanie w tym wieku przychodzi z taką łatwością, podobnie jak
                pływanie zresztą to dlaczego tego nie wykorzystać?

                Pozdrawiam wszystkie zwolenniczki metody bo z maili do mnie i z
                poprzednich wątków widzę, że jest ich wiele.





                • paula814 moje dziecko bardzo lubi bawic się w czytanie 22.10.07, 08:47
                  z wielka radością siada jak tylko powiem poczytamy sobie? Zaczęłyśmy niedawno,
                  robimy tylko 2 zestawy dziennie, gdyż na więcej nie mamy czasu, ja pracuje a
                  mała chodzi do żłobka. Zainteresowałam sie tą metodą całkiem przypadkowo, a
                  mianowicie szukajac w necie pomocy dla starszej córki, która jest teraz w I
                  klasie i ma problemy z czytaniem.
                  Nie lubi czytać, a jak juz czyta to po literkach i często bez zrozumienia. Wiec
                  jeśli takich kłopotów mozna uniknąć to czemu nie bawić się w czytanie z 2 latką.
                  • slonko1335 Re: moje dziecko bardzo lubi bawic się w czytanie 22.10.07, 09:20
                    Paula u nas też radocha jak nie wiem. Karty mam w szufladzie do
                    której młoda nie sięga i jak czasami zapomnę o czytaniu to Alka od
                    razu staje pod szufladą i się upominasmile
                    • moninia2000 Re: moje dziecko bardzo lubi bawic się w czytanie 23.10.07, 18:36
                      A gdzie moge zdobyc takie karty???
                      Czy mozna je kupic w Polsce w ksiegarniach?
                      Bo mama bedzie w kraju i bardzo zainteresowala mnie ta metoda. Mam
                      dwuletnia coreczke, ktora az garnie sie do ksiazek, dla Niej to
                      radosc, wiec moze sprobuje rozwina troche Jej ciekawoscsmile
                      Jesli zechce, naucze Ja z checia czytac! Moj brat bez zadnej metody
                      czytal w wieku 3 lat, byc moze Ona pojdzie Jego sladami?..
        • malabju Re: bo... 30.01.08, 19:32
          muuu3 napisała:

          > 1. Bo nauka czytania metodą Domana stymuluje rozwój mowy (dziecko
          > poniżej 1 roku życia), powiększa zasób słów (powyżej 1 roku życia),
          > rozwija zdolność do tworzenia złożonych zwrotów, poprawnego
          > konstruowania zdań (dziecko strsze).
          > 2. stymuluje rozwój połączeń neuronalnych, nie tylko w korze
          > wzrokowej - zwiększa przyszłe możliwości intelektualne dziecka.
          > 3. rozwija zainteresowania dziecka otaczającym go światem
          > 4. rozwija zamiłowanie do literatury - dzieci uczone metodą Domana
          itd, itd

          moi rodzice nigdy nie słyszeli o tej metodzie, w wieku 3 lat potrafiłam czytać i
          pisać, moja siostra w wieku 2 lat recytowała długie wierszyki, więc nie masz reguły
    • agahin Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 23.10.07, 13:59
      Ja nie jestem ani zwolenniczką ani przeciwniczką tej metody. Dla
      mnie miała by ona sens gdyby ją wszystkie mamy stosowały, bo co
      będzie robiło dziecko wtedy kiedy na zajęciach w przedszkolu czy w
      szkole jego ruwieśnicy będą uczyli się czytać?
      • aniucha333 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 30.01.08, 19:11
        Oto co nad wiek rozwinite dziecko bedzie moglo robic:
        1. przeskoczyc pare klas i isc na studia wczesniej
        2. zrobic magistra a moze i doktorat przed 25 rokiem zycia albo i
        wczesniej
        3. storzyc globalan firme, zostac pisarzem, wybitnym prawnikiem,
        lekarzem
        4. rozslawic nasz kraj na caly swiat swoimi osiagnieciami,
        5. zarobic pierwszy milion dolarow przed 30 - legalnie smile

        etc, etc, etc
        chcesz wiecej? Czy wolisz by twoje dzieci pracowaly na fortuny
        innych niz na swoje wlasne?
        • zona_mi Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 30.01.08, 19:59
          A dziecko, które wzięłoby się za poważne treningi mogłoby w wieku
          pięciu lat fruwać.

          A take hiper wyuczone oprócz zalet, które wymieniłaś mogłoby jeszcze
          ześwirować - to też się zdarza przy przeambitnionych rodzicach.
          • aniucha333 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 24.02.08, 07:13
            Zeswiruje jak bedzie miec glupia matke ALE to i bez uczenia Domanem
            moze sie stac. hehehe
        • bj32 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 30.01.08, 20:19
          Może też:
          1. Zostać liderem w wyścigu szczurów.
          2. nie mieć dzieciństwa i czasu na zabawę, kiedy będzie sie uczyć,
          zgłębiać, szkolić i szlifować umiejętności.
          3. Stworzyć firmę i nie mieć czasu na życie rodzinne, bo bedzie
          musiało pilnować cyrku przez siebie stworzonego i niedouków
          podwładnych.
          4. Rozsławić nasz kraj jako jedyna jednostka wybitna i pracoholik
          stulecia.
          5. Zarobić potężną forsę i od tego zgłupieć do reszty, zostać
          zadufanym bogaczem z manią wielkości i kompleksem ciagłej edukacji...
          Ale, to oczywiście mało prawdopodobne. Bo zazwyczaj w którymś
          momencie i tak sie zbuntuje przeciwko przedwczesnemu wymuszaniu
          wiedzy ponad wiek, zacznie chodzić na wagary itd. I w efekcie jednak
          bedzie całkiem normalnym dzieciakiem i potem całkiem normalnym
          człowiekiem dorosły.
          Ale to tylko moja prywatna opinia. Nie krytykuję metodysmile
          • aniucha333 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 24.02.08, 07:16
            Nie krytykujesz ALE czujesz sie zagrozona. hehehe

            Kocie - poczytaj o tej metodzie to zrozumiesz ze to nie ma nic z tym
            co wymienilas wspolnegp. A tak a propos - Doman mowi stosunek jak
            ludzie maja do uczenia/rozwijania dzieci wskazuje jaki oni sami maja
            stosunek do nauki. hehehe
            • bj32 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 24.02.08, 11:20
              "Nie krytykujesz ALE czujesz sie zagrozona. hehehe"
              Nie czuję sie zagrożona ponieważ mam już 6 lat i moja mama nie
              uczyła mnie metodą Domana. Rozwijam się normalnie. ALE nie wiem
              dalej, po co tresować ośmio- czy piętnastomiesieczniaka. Gdzieś
              wyczytałam, że Doman te metodę wykoncypował dla trzylatków..
              Skarbie, może i Doman powiedział. A możesz mi w skrócie napisać, co
              to znaczy, że "stosunek jak ludzie maja do uczenia/rozwijania dzieci
              wskazuje jaki oni sami maja stosunek do nauki. hehehe"

              Zresztą pan Kaczyński - człowiek wykształcony w końcu, powiedział,
              że nikt mu nie wmówi, ze białe jest białe, a czarne jest czarne.
              Zatem nie należy tak we wszystko ślepo wierzyć, bo mozna wyjść na
              naiwniaka. Hehehe.
              • aniucha333 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 24.02.08, 15:23
                ok, okreslenia "tresura" czy "slepo wierzyc" sama za siebie mowia ze
                malo wiesz o te metodzie. Niektore mamy tutaj kupuja nie
                licencjonowane zestawy ktore, szczerze mowiac sa tylko podrobka, ale
                lepsze to niz nic nie robienie. A tak a propos, samemu mozna zrobic
                takie zestawy tysiac razy lepiej po przeczytaniu ktores z ksiazek
                Domana.

                Przeczytaj jakas z ksiazek ktore Doman wydal w wersji ang. najlepiej
                i sama stwierdzisz czy to jest warte czy nie.

                "stosunek jak ludzie maja do uczenia/rozwijania dzieci
                > wskazuje jaki oni sami maja stosunek do nauki."
                oznacza (i to nie ja to wymyslilam tylko Doman) ze jak rodzic sam
                sie nie lubi uczyc albo kojarzy nauke z ciezka praca i wyrzeczniami
                to wtedy nie bedzie rozwijal swojego dziecka bo nauka tak mu sie
                kojarzy. Ale i Doman i dr Suzuki (uczy gry na instrumentach b. mlode
                dzieci) ucza poprzez ZABAWE. I to nie jest jakas tam ciezka praca
                tylko pokazywanie prze 5 min dziennie ilus tam slow. Ot tyle!
                • bj32 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 25.02.08, 20:07
                  "Ślepo wierzyć" nie dotyczy metody... Przeoczyłaś?
                  "Tresura" dotyczy "uczenia dzieci", które nie rozumieją zależności
                  miedzy słowem pisanym a jego faktycznym znaczeniem. Sądzisz, ze
                  jeśli ośmiomiesięczniak nie jest w stanie powiązać parcia na pęcherz
                  z mokrą pielucha to *rozumie* to co "czyta*?

                  Nie będę ani czytała ksiażek pana Domana, ani robiła pomocy
                  naukowych dla córki. Podstawowe "czytanie globalne" ma już w
                  przedszkolu. Nienamolnie. Poza tym uczy się czytać i pisać według
                  metod tradycyjnych. Jak na 6latkę przystało.

                  '"stosunek jak ludzie maja do uczenia/rozwijania dzieci
                  wskazuje jaki oni sami maja stosunek do nauki."
                  oznacza (i to nie ja to wymyslilam tylko Doman) ze jak rodzic sam
                  sie nie lubi uczyc albo kojarzy nauke z ciezka praca i wyrzeczniami
                  to wtedy nie bedzie rozwijal swojego dziecka bo nauka tak mu sie
                  kojarzy.'
                  A jaki jest Twój stosunek do nauki budowania zdań logicznych? I
                  polszczyzny w ogóle?
                  Bo tak mi sie coś widzi, ze tak rozpaczliwie usiłujesz mnie do tej
                  metody przekonać, że aż mi zasugerujesz nieco złośliwie, że z
                  czystej niechęci jestem sama niedouczona, bo niechętna nauce i
                  jeszcze dziecko na głąba wychowuję. Tylko dlatego, ze nie uważam za
                  stosowne uczyć 8miesięczniaka metodą Domana. Trochę to głupie, nie
                  sądzisz?
                  • aniucha333 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 25.02.08, 21:26
                    OK, mieszkam zagranica i nie mam polskich znakow na moim kompie smile
                    Mieszkam tutaj juz jakis 15 lat i nie uzywam polskiego - angielski
                    ma inna sentence structure. A poza tym - moderatorko - internet ma
                    inne b. specyficzny jezyk. Poprawny polski nie jest tu wymagany tak
                    dlugo jak you get your point accross.

                    Jestes bardzo arognacka osobka - powiem ci to. Ja cie nie namawiam
                    do niczego - guzik mnie ty i to twoje dziecko interesuje. Dla mnie
                    to mozesz je zamknac w komorce i otworzyc w wieku 18 lat i zobaczyc
                    jakiego geniusz wychowalas. hahahaha

                    Staralam ci sie objasnic o co w tej metodzie chodzi. Akurat tak sie
                    sklada ze bylam w Philly ma kursie Domana i wiem tysiac razy lepiej
                    co Doman mowi od wiekszosci forumowiczek.


                    Rozpaczliwie przekonac - hahahaha. Jak kogos kto jest takim
                    arogantem jak ty mozna do czegos przekonac. Przeciez ty wiesz
                    najlepiej - hahahaha.


                    • bj32 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 26.02.08, 13:07
                      "Jestes bardzo arognacka osobka - powiem ci to."
                      Noooo... Ty na szczęście wykazujesz się zabójczym taktem... I
                      kulturą w ogóle... O tu na przykład:
                      "Dla mnie to mozesz je zamknac w komorce i otworzyc w wieku 18 lat i
                      zobaczyc jakiego geniusz wychowalas. hahahaha"
                      I skąd pomysł, ze chcę mieć geniusza? Wystarczy mi *normalne*
                      dziecko, na które nie przerzucam moich zwyrodniałych ambicji.
                      Czcionki się nie czepiam. Rzecz nieistotna. Tak samo, jak nieistotne
                      jest to, że jestem moderatorką, kiedy wypowiadam się na czarno. Bo w
                      tym przypadku piszę, jako osoba prywatna.
                      Gramatycznie zbudować zdanie po polsku potrafi nawet moja kuzynka,
                      która od ponad 20 lat mieszka za granicą. I w dodatku nie odczuwa
                      potrzeby wtrącania obcych zwrotów, kiedy rozmawia z Polakami. Chcesz
                      się pochwalić jak pięknie przyswoiłaś angielski, a wychodzi, jak
                      pięknie zapomniałaś polskiego... Nieładnie.
                      Na forach, gdzie pisują Polacy poprawny polski jest wymagany przez
                      użytkowników tak samo, jak w ogóle w Polsce. Możesz mi wierzyć, ze
                      na tym forum to jeszcze nie jest tak źle...
                      "Staralam ci sie objasnic o co w tej metodzie chodzi."
                      A po co? Dociekałam przypadkiem? Wyraziłam zainteresowanie? Chyba
                      raczej przeciwnie...
                      "wiem tysiac razy lepiej co Doman mowi od wiekszosci forumowiczek."
                      Widzi mi się, że ogólnie to chyba większość rzeczy wiesz tysiąc razy
                      lepiej niz wszyscy do kupy... *Ty*, nie ja.
                      Pozdrawiam i kończę ten poroniony dialog, bo się agresywna robisz, a
                      szarpać sie z Tobą nie będę.
                      • aniucha333 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 26.02.08, 15:36
                        Na forach, gdzie pisują Polacy poprawny polski jest wymagany przez
                        > użytkowników tak samo, jak w ogóle w Polsce. Możesz mi wierzyć, ze
                        > na tym forum to jeszcze nie jest tak źle...

                        Nie jest - Internet stworzyl caly system nowych zwrotow. Tak samo
                        jest z angielskim. Ludzie na IM czy Internecie pisza malymi
                        literami, nie uzywaja pierwszej osoby, pomijaja podmiot ktorym sie
                        zaczyna zdanie w jez angielskim - ALE to jest OK BO TO JEST INTERNET
                        a nie praca magisterska. Patrz rowniez RAP czy nowa literatura
                        polska. Jezyk poslski i angielski so ZYWYMI jezykami i wciaz sie
                        rozwijaja a nie tkwia w miejscu jak lacina.

                        Agresywna - no tak jak dziecko nie ma to sie ucieka i zabiera
                        zabawki. hahaha
        • demonii Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 24.02.08, 10:36
          > Oto co nad wiek rozwinite dziecko bedzie moglo robic:
          > 1. przeskoczyc pare klas i isc na studia wczesniej
          > 2. zrobic magistra a moze i doktorat przed 25 rokiem zycia albo i
          > wczesniej
          > 3. storzyc globalan firme, zostac pisarzem, wybitnym prawnikiem,
          > lekarzem
          > 4. rozslawic nasz kraj na caly swiat swoimi osiagnieciami,
          > 5. zarobic pierwszy milion dolarow przed 30 - legalnie smile
          >
          > etc, etc, etc
          > chcesz wiecej? Czy wolisz by twoje dzieci pracowaly na fortuny
          > innych niz na swoje wlasne?

          I metoda Domana to zapewnia ? No dziwne doprawdy, bo mój nad wiek rozwinięty
          syn nauczył się czytać dopiero w zerówce i jakoś nie przeszkodziło mu to się
          rozwijać szybciej niż rówieśnicy. I nie powiesz mi, że każde dziecko uczone
          czytania metodą Domana osiągnie taki poziom, bo to jest zwyczajnie niemożliwe smile
          • aniucha333 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 24.02.08, 15:25
            "bedzie moglo robic" czyli nie koniecznie oznacza ze ktos cos tu
            komus zapewnia u kazdego dziecka. czytanie ze zrozumieniem droga
            Mamo sie klania. lol
            • demonii Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 24.02.08, 17:26
              Wiesz, rozumiem różnicę między "będzie mogło robić", a "będzie robiło" - mimo
              to uważam, że tak wczesna nauka czytania aż tak nie przesądza o przyszłości
              dziecka, jak Ty to opisałaś. lol
              • aga-agata Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 24.02.08, 18:00
                dla mnie naciągana jest teoria o tym, że ci rodzice, którzy nie uczą
                dzieci czytać sami tego nie lubią - krzywdzące uproszczenie!!!!Ja
                uwielbiam czytać - stanowi to moją główną rozrywkę od kiedy się
                nauczyłam - a było to O ZGROZO!!! w pierwszej klasie szkoły
                podstawowej. I nie przeszkodziło mi to w osiąganiu bardzo dobrych
                wyników w szkole i na studiach. I uważam, że mojemu dziecku
                wystarczy jak się nauczy w tym samym wieku ( albo rok wcześniej jak
                nam szkolnictwo zreformują wink- jak jest zdolny to sobie poradzi, a
                jak nie, to i Doman nie pomoże
                • aniucha333 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 24.02.08, 23:14
                  Aga-Agata:

                  OK, i znowu widze ze b. malo wiesz o tej metodzie. Przeczytaj jedno
                  z jego ksiazek to zrozumiesz to smile

                  w skorcie oto co Doman mowi:
                  1. KAzde dziecko w chwili narodzin jest geniuszem i ma szanse sie
                  nim stac
                  2. By stac sie geniuszem, dziecko powinni dorastac w srodowisku
                  stymulujacy jego rozwoj
                  3. Nawet Mozart by nie byl Mozartem gdyby zostal zamkniety w komorce
                  a nie dorastal w muzycznym domu
                  4. Nawet Da Vinci by nim nie byl gdyby nie byl otoczony sztuka i
                  ksztalcony przez rodzicow

                  To tak w duzym skrocie - czyli Doman postuluje za stymulujacym
                  srodowiskiem dla dziecka przede wszystkim. I czy bedziesz albo nie
                  bedziesz uzwyac jego metody czytania to jest ok. To twoj wybor.

                  • aga-agata Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 25.02.08, 14:25
                    metodę Domana znam i to z wielu jej aspektów - jestem pedagogiem
                    specjalnym,więc znana jest mi cała "metoda Domana", nie tylko nauka
                    czytania; znam dzieciaki uczone tą metodą, zarówno pełnosprawne jak
                    i niepełnosprawne i nadal nie przekonuje mnie to do jej stosowania u
                    własnego dziecka.Nie bardzo rozumiem tylko pokutujące ostatnio
                    przekonanie, że stymulować rozwój dziecka można jedynie wtedy, gdy
                    od kołyski zaczniemy je uczyć czytać.
                    Zaczynają mnie trochę irytować ataki na rodziców, którzy nie czują
                    potrzeby uczenia czytania swoich małych dzieci -absolutnie nie
                    czuję, żebym w jakiś sposób zaniedbywała rozwój swojego dziecka, jak
                    sugeruja niektórzy w tym i podobnych wątkach
                    • aniucha333 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 25.02.08, 14:44
                      > Zaczynają mnie trochę irytować ataki na rodziców, którzy nie czują
                      > potrzeby uczenia czytania swoich małych dzieci -absolutnie nie
                      > czuję, żebym w jakiś sposób zaniedbywała rozwój swojego dziecka,
                      jak
                      > sugeruja niektórzy w tym i podobnych wątkach

                      A kto tu kogo krytykuje??? Jak wczesniej mowilam Doman przede
                      wszystkim postuluje za stymulowaniem rozwoju dziecka czy to przez
                      czytanie, rozwoj fizyczny, nauke jezykow, uczenie liczenia, etc.
                      Montessori robi to samo, dr Suzuki takze tylko przez
                      muzyke...Wszystko sie liczy - czytanie do dla dziecka, przebywanie a
                      nim, chodzenie do muzeow, ogladanie Sesame Street, tylko przyklady...

                    • aga-agata Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 25.02.08, 20:14
                      poza tym niestety nie każde dziecko ma szansę zostać geniuszem -
                      widziałam ich sporo, również rehabilitowanych metodą Domana
                      (całościowo, łącznie z nauką czytania) i wielu z nich sporo
                      brakowało do intelektualnej normy, że o geniuszu nie wspomnę. Tak
                      więc nie tylko metoda jest ważna, liczy się też to, na jaki grunt
                      trafi. Będę się upierać ,że zdolne dziecko poradzi sobie bez
                      specjalnych metod- wystarczy mu zwykła codzienna stymulacja,
                      odpowiednia do jego wieku. Ale to tylko moje prywatne zdanie, całe
                      szczęście, że nie ma przymusu uczenia czytania małych dzieci i każda
                      matka może robić to co uważa za najlepsze dla swojego dziecka
                      • aniucha333 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 25.02.08, 23:51
                        Jakiego geniusza??? Jak tak sie z gory cos zaklada to chyba nie
                        wyjdzie. Ja ucze moje dziecko Domanem - i tyle! Zycie i jej
                        osiagniecia pokaza czy wychowalam geniusza smile

                        Alez ja o stymulacji ci powyzej pisalam - i czy to jest Doman czy
                        przebywanie z dzieckiem - to jest wciaz stymulacja... Geez, czy tak
                        ciezko mnie zrozumiec???
                        • aga-agata Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 26.02.08, 13:56
                          w sumie to fakt - dość ciężko cię zrozumieć. To własnie ty cytowałaś
                          swojego guru Domana, że każde dziecko może być geniuszem, wszystko
                          jest kwestią metody, i to ty sugerujesz przeciwnikom Domana żeby
                          zamknęli dziecko w komórce. Być może jestem mało inteligentna - ale
                          cały ten wątek nie jest poświęcony stymulacji dzieci i różnej jej
                          aspektów, lecz pochwale metody Domana jako tej, która stymuluje
                          najlepiej. "Jak się z góry coś zakłada to chyba nie wyjdzie" -
                          uczysz dziecko, nie zakładając, że się nauczy? Jak ja uczę czegoś
                          swoje to właśnie dlatego, że zakładam iż może się tego nauczyć...
                          • aniucha333 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 26.02.08, 15:52
                            OK, ja pracuje ten tydzien w domu i jak mam mala przerwe to pisze i
                            zauwazylam ze nie wnikam w detale smile sorry about this

                            Jak mowilam ze sie zaklada z gory - tzn. jak zakladasz z gory ze
                            dziecko bedzie geniuszem - to oznacza ze jestes skazana na porazke.
                            Ja tak nie zakladam. Ja ucze moje dziecko Domanem i tyle. Czy ono
                            bedzie geniuszem to zycie okaze. to chcialam powiedziec smile

                            "w komorce" - kolejna przenosnia - czyli nie dostarczac dziecku
                            zadnych stymulacji, odlaczyc od swiata. Chyba byly takie przypadki o
                            dzieciach ktore byly odseparownane od swiata przez ich chorych
                            rodzicow. Dzieci te byly kompletnymi idiotami bo nic nei wiedzialy o
                            swiecie i zyciu - bo niby od kogo sie nauczyc??? O to mi chodzilo a
                            nie o dowalanie komus...I dlatego tez jak mowie o stymulacji to mam
                            na mysli wszystko - i czy to jest albo nie jest Doman - czytanie do
                            dziecka, spiewanie do dziecka, zabawy razem, basen, itd, itp...

                            Ja akurat lubie metode Domana dlatego ja popieram tak samo jak lubie
                            metode dr Suzuki i przedszkola Montessori. A jak ktos ich nie lubi
                            to jest OK smile To jest indywidualna decyzja i tyle smile Ja tylko
                            chcialam troche objasnic o co w tym chodzi bo niektore komentarze na
                            tym forum byly wrecz glupie wynikajace z niewiedzy, moim zdaniem.
              • aniucha333 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 24.02.08, 23:02
                Prawda - tak samo jak nie przesadza o udanej przyszlosci skonczenie
                UJ lub UW lub Harvarda lub Oxfordu z najwyzszymi notami. Mozesz
                skonczyc te super uniwerki ale czy to od razu zapewni ci
                miedzynarodowa kariere, miliony i zycie uslane rozami? Moze tak a
                moze nie - ale to nie oznacza ze warto probowac smile
                • aniucha333 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 24.02.08, 23:06
                  Moze tak a
                  > moze nie - ale to nie oznacza ze NIE warto probowac smile - to
                  chcialam powiedziec smile

                  OK, podkreslam ze na tym forum jest wiele mam ktore troche
                  upraszczaja metode Domana. To nie jest tylko czytanie smile To jest
                  jedna z drog rozwoju dziecka - i czy ja wybierzesz czy nie to juz
                  zalezy od ciebie. Ja uwazam ze warto probowac wszystkiego w zyciu a
                  nie bronic sie przed tym. No moze z wyjatkiem naduzywania uzywek
                  wszelkiego rodzaju. lol
                • demonii Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 24.02.08, 23:19
                  E, no jasne - bo tak naprawdę to dziecko jak dorośnie samo zadecyduje - trochę
                  pewnie los je wspomoże lub przeszkodzi smile W dodatku nie uważam by nauka czytania
                  przez zabawę jako taka sama w sobie była zła - u tak małych dzieci podkreślam,
                  wychodzę tylko z założenia że we wszystkim trzeba mieć umiar, zwłaszcza że każde
                  dziecię inne jest. Tak samo jak każdy rodzic inny. Jeden uzna, że ma genialnego
                  roczniaka inny, że wybitny nastolatek ma czas na "wyścig szczurów"...
                  Wszystko jest ok, dopóki potomkowi sie postępowanie rodzica nie odbije czkawką i
                  to brzydką, bo i tak bywa nie ma co sie czarować uncertain
                  • aniucha333 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 25.02.08, 06:36
                    i tak tez bywa smile

                    Jeszcze jedno - tu nikt nie mowi o wybitnych dzieciach tylko o
                    dzieciach normalnych ktorych matki ucza paru rzeczy smile Czy genialne
                    z nich beda jednostki to zycie pokaze smile

                    I jeszcze jedno - o co tu chodzi z tym uzywaniem okreslenia "wyscig
                    szczurow"... Jestes juz kolejna osoba ktora to uzywa. To jest takie
                    ohydne to uzywac w stosunku do dzieci i mlodziezy. A co gdyby to
                    zmienic na ambicja, chec osiagniecia czegos w zyciu? smile Ja uwazam,
                    ze uzywanie takich zwrotow jest deprecjonowaniem osiagniec.
                    Naprawde smile

                    ok, na razie
                    • demonii Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 25.02.08, 19:00
                      Hm... Próbowałam opisac w skrócie, ale wyszło mi za długie krówsko - a nie post smile)
                      Może podam w takim razie przykład:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=76177600&a=76188043
                      Bardzo dobry moim zdaniem.
                      • aniucha333 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 25.02.08, 19:20
                        Demonii:

                        Sorry ale nie rozumiem tego linku smile o co chodzi z tymi kolorami i
                        czemu mial sluzyc przyklad smilesmile Prosze wyjasnij w skrocie smile

                        dzieki
                        • demonii Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 25.02.08, 21:46
                          W skrócie... obawiam się, że nie da sie niestety smile
                          Obawiam się również, że mamy odmienne zdania. Dla mnie stymulacja rozwoju
                          dziecka, które chce sie uczyć czytać (bo sporo 3-latków takie chęci przejawia),
                          a nauka Domanem roczniaka to duża różnica. I o ile to pierwsze jest wg mnie ok,
                          o tyle to drugie nie ma wg mnie sensu - do spełniania własnych ambicji nie
                          jest mi potrzebne dziecko smile Co oczywiście nie wyklucza poczucia dumy z
                          osiągnięć mojego potomstwa smile
                          • aniucha333 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 25.02.08, 23:55
                            I tak tez jest OK smile

                            Jakie tam zaraz spelnianie ambicji??? Geez, to chyba jakies kury
                            domowe tak robia smile Ja pracuje full time i mam dosyc swoich ambicji
                            przez ktore na nic nie mam czasu smile Chce tylko zapewnic mojemu
                            dziecku dobry start smile i tyle...

                          • aniucha333 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 26.02.08, 00:01
                            Obawiam się również, że mamy odmienne zdania.

                            No i o to chodzi - miec inne zdania smile I ja cie wcale do niczego nie
                            przekonuje tylko my tak sobie rozmawiamy smile
                        • mw144 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 26.02.08, 08:13
                          He hesmile Widzę tu cytat z mojego postusmile Widzisz aniucha333, w Polsce
                          jest jakaś nagonka na dzieci, które chcą się czegoś uczyć. Trzeba im
                          tego koniecznie zabronić, bo jest na pewno na to za wcześnie, lepiej
                          niech od jak najwcześniejszych lat stoją pod budką z piwem i palą
                          fajki z braku zainteresowań i chęci do czegokolwiek. W zacytowanej
                          dyskusji zostałam skrytykowana za to, że moje dziecko zna kolory w
                          wieku 19 m-cy a ja nie widzę w tym nic dziwnego. Na to, że będzie
                          prawdopodobnie płynnie czytać mając 3 lata (ze dwa m-ce temu
                          zażyczył sobie, że chce się uczyć czytać i dobrze mu to idzie) też
                          by się pewnie większość szanownych koleżanek z forum oburzyła.
                          • demonii Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 26.02.08, 08:40
                            Tak, zacytowałam - jeśli można tak to nazwać, Twój post bo to jest dobry
                            przykład na przegięcie swego rodzaju. 19 - miesięczniak rozróżniający kolory, ok
                            fajnie, ale 3-latek który ich nie potrafi nazwać nie jest jakimś wyjątkiem i ma
                            zupełne prawo do tego by ich nie rozrózniać smile Na pewno zaś nie kwalifikuje się
                            do wizyty u lekarza. lol
                            Już wcześniej napisałam, wszystko jest ok jeśli dziecię, zwłaszcza tak małe
                            samo ma "ciąg" do edukacji, natomiast roczniak nie powie "mama, naucz mnie
                            czytać" - zostałas skrytykowana nie za to, że Twoje dziecko zna kolory, raczej
                            za to że odsyłasz do lekarza 3- latka, który tego nie potrafi.
                          • aniucha333 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 26.02.08, 16:03
                            mw144:

                            haha - dobre to co napisalas smile Ja tez tak twierdze. ALE jestem okm
                            ze ludzie maja inne zdanie. Tylko ja jeszcze jestem na tym etapie ze
                            staram sie wyjasniac i dyskutowac... W mojej rodzinie jakos tak
                            wszyscy zaczeli b. wczesnie czytac - moj brat mial 4 lata, ja 5 lat,
                            moj ojciec 5 lat, moja kuzynkka cos tak 4 lat - i nas nikt Domanem
                            nie uczyl ale jakos tak samo przyszlo... I dla mnie jest to
                            naturalne zaczac tak wczesnie czytac...

                            pozdrawiam
    • monique595 Skąd macie karty do nauki??? 23.10.07, 22:18
      Witam, już bardzo dużo czytałam na temat tej metody ale nigdzie w necie nie mogę
      znaleźć kart do nauki (na allegro był 1 czy 2 zestawy ale jak dla mnie marne,
      przecież tych obrazków musi być cała masa... Same przygotowujecie sobie zestawy?
      A jeśli tak to ściśle trzymacie się wymiarów kart? Pozdrawiam.
      • slonko1335 Re: Skąd macie karty do nauki??? 24.10.07, 06:45
        www.allegro.pl/item259724320_naucz_swoje_dziecko_czytac_duzy_zestaw_doman.html
        w poprzednich wątkach na temat metody są podane linki róznych
        rodzajów kart i gdzie je można kupić
        • d.ziarkowska Re: Skąd macie karty do nauki??? 24.10.07, 21:40
          sama robie... kartka z drukarki na połowe w zdłuz i napis i gotowe..
          dla mnie najtrudniesze było znalezienie odpowiedniego pisaka czyli
          grubego czerwonego bo różowych i pomaranczowych jest w brug
          • monique595 Re: Skąd macie karty do nauki??? 24.10.07, 22:03
            Robisz karty bez obrazków? dlaczego? To wystarczy? Widzisz postępy? ile czasu
            już się uczycie? w jakim wieku jest Twój Maluszek? Myślałam, że obrazek jest
            konieczny. Mi głównie zależy na powiększeniu zasobu słów mojego Szymka (mały ma
            1,5 roczku i niewiele mówi) więc w moim przypadku obrazek jet chyba niezbędny
            ale nigdzie nie mogę znaleźć wyraźnych fajnych jednoznacznych obrazków i tu mam
            problem. Pokazywanie samych wyrazów w moim przypadku jest raczej bezsensowne,
            mały nie będzie wiedział o co chodzi. Pozdrawiam.
            • slonko1335 Re: Skąd macie karty do nauki??? 25.10.07, 06:39
              Monique niektóre szkoły mówią, że obrazek wręcz przeszkadza a nie
              pomaga, bo tylko rozprasza dziecko i odwraca jego uwagę od wyrazu.
              Nie wiem. Moja dwa pierwsze zetsawy miała z obrazkami, potem
              stweirdziłam, że to wyrzucanie pieniędzy i także karty robię sama.
              Jak poszukujesz obrazków to wpisz w google, obrazek jakiego
              poszukujesz i zaznacz opcję grafika, wyszuka Ci pełno obrazków z
              których nie da się nie wybrać odpowiedniego, sprawdzałam.
              • monique595 Re: Skąd macie karty do nauki??? 25.10.07, 21:59
                Dzięki Słonko za podpowiedź, uczepiłam się tak tych obrazków bo mały bardzo lubi
                książeczki a w nich obrazki, więc myślę, że jak pokarzę mu kartkę z wyrazem to
                nie będzie wiedział o co chodzi a poza tym zależy mi żeby kojarzył słowo z daną
                rzeczą. Nie zrozum mnie źle, metoda jest bardzo dobra i ją popieram ale nie
                bardzo widzę sens uczenia maluszków samych słów bo potem skąd będą wiedziały że
                "ser" to jest "to żółte na kanapce". Z doświadczenia wiem, że im więcej bodźców
                bierze udział w poznaniu, zapamiętaniu i zrozumieniu słowa tym większy sukces -
                tak jest np. podczas nauki obcych języków a nasze maluchy przecież uczą się
                polskiego od podstaw. Pozdrawiam. Pomyślisz może, że się czepiam, ale nie piszę
                tego złośliwie, po prostu dzielę się swoimi wątpliwościami.
                • slonko1335 Re: Skąd macie karty do nauki??? 26.10.07, 06:56
                  Monique ja dlatego zawsze wybieram wyrazy, których córka zna
                  znaczenie. Ona wie np. co to ser a nie ma pojęcia co to bakłażan
                  więc takiego wyrazu u nas nie będzie. Alka już ma 19 m-cy sporo
                  rozumie i łatwiej mi wybrać wyrazy niż dla maluszka ale zawsze
                  trzymałam się zasady, że musi wiedzieć co to jest.
                  Pierwsze wyrazy były więc standardowe takie które zna każde małe
                  dziecko: lala, mama, tata, Ala, pies, but, itp.
                  Oczywiście jeżeli wolisz karty z obrazkami to ja nie odradzam, mi po
                  prostu już było szkoda pieniędzy na takie karty i wolałam robić je
                  sama a z rysowaniem u mnie nie bardzo i dlatego zostałam przy samym
                  wyraziesmile
                  A co do wątpliwości to jasne że je masz ja też miałam mnóstwo.
                  • monique595 Re: Skąd macie karty do nauki??? 26.10.07, 13:23
                    A jak u Was z postępami? Sprawdzasz wiedzę Ali prosząc aby wskazała dany wyraz
                    spośród paru innych czy po prostu przerabiasz kolejne zestawy?
                    • slonko1335 Re: Skąd macie karty do nauki??? 26.10.07, 13:32
                      Monique nie, nie sprawdzam, nigdy tego jeszce nie robiłam, nie jest
                      dla mnie to ważne, nigdy też nie wróciłam do zestawu który
                      przerobiłyśmy. Postępami dla mnie są wyrazy, które ona mówi a tak
                      jak pisałam wyżej wszystkie nowe wyrazy które mówi Alka ostatnio to
                      te które widziała na kartach Domana, więc chyba mozna mówić o
                      postępachsmile
    • bj32 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 23.10.07, 22:27
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=68590730&a=68590730
    • nemezja1 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 25.10.07, 11:55
      a czy ktoś uczy dwoje dzieci naraz? Mam bliźniaki i nie wiem czy
      można uczyc ich razem, czy trzeba odseparowac na ten moment i
      najpierw jedno a potem drugie?
      • jovi78 do mam, które same robią obrazki... 25.10.07, 20:10
        Czy słowa wybieracie same,takie które uznacie za odpowiednie,czy jest tutaj
        dowolność, czy może macie gotowe zestawy ?
        I jak sobie radzą mamy pracujące, z tego co czytałam trzeba uczyć maluszki kilka
        razy dziennie, ja wracam z pracy ok. 17.
        • muuu3 Re: do mam, które same robią obrazki... 26.10.07, 06:34
          Ja miałam gotowy zestaw - tzw. karty obrazkowe. Link do zakupu
          podała wyżej slonko. Karty te sa tak skonstruowane, że na jednej
          stronie jest obrazek ze słowem, a na drugiej tylko słowo. Najpierw
          robi się tzw. stymulację, czyli pokazuje się obrazek ze słowem,
          potem dopiero ćwiczy się z tą stroną kart, które ma tylko słowo.
          Jeśli chodzi o czas, jaki trzeba poświęcic na naukę, to spokojnie
          wystarczą 2-3 minuty dziennie. Ja w każdym razie tak własnie
          ćwiczyłam ze swoją córeczką, która nie ma jeszcze 3 lat, a czyta już
          dziecięce książeczki.
          A czytanie tak lubi, że w momencie, gdy ktoś z rodziny chce jej
          przeczytać jakąś bajkę, ona zabiera książeczkę i mówi, że sama
          będzie czytać.
        • slonko1335 Re: do mam, które same robią obrazki... 26.10.07, 06:58
          Jovi ja też pracuję i dlatego nie stosuję się zupełnie do zasad
          metody Domana, bo nie mam fizycznie takiej możliwości.
          Zmodyfikowałam sobie metodę do swoich potrzeb.
          • kwiatek02 Re: do mam, które same robią obrazki... 26.02.08, 18:06
            Dla mnie nie jest ważne, żeby moje dziecko umiało w wieku 3 lat
            czytać, czy odróżniac kolory mając 19 miesiecy. Ważne jest zeby
            spędzać z nim czas - niekoniecznie przy telewizji, żebyśmy my
            rodzice chcieli i czytali jej książki.Moje dziecko raczej na pewno
            nie bede uczyła czytać - wystarczy jak posiadzie te umiejetnośc w
            wieku przedszkolno-szkolnym.
          • anna_mrozi konkretne pytanie 26.02.08, 20:40
            Witam,
            Nie chcę włączać się w dyskusję dot. "uczyć czy nie uczyć", mam
            konkretne pytanie do mam, które są już zaawansowane w "zabawie w
            czytanie" (apropo's czy "przeciwniczki" zauważyły, że to ZABAWA?wink

            Przygotowuję karty z czasownikami (jesteśmy na I etapie), czy mogę
            się pojawić tam czaswoniki zwrotne (czyli te, które mają czasownik
            zwrotny "się")?
            • aniucha333 Re: konkretne pytanie 26.02.08, 21:40
              > Przygotowuję karty z czasownikami (jesteśmy na I etapie), czy mogę
              > się pojawić tam czaswoniki zwrotne (czyli te, które mają czasownik
              > zwrotny "się")?

              Ja powiem z mojego doswiadczenia - ja ucze moje dziecie i po ang i
              po polsku. Wprowadzilam czasowniki zwrotne na I etapie. Wg mnie to
              jest ok smile
    • anna_mrozi a jednak się włączę... 26.02.08, 20:50
      Po 1. metoda Domana to "zabawa w czytanie", a więc jedna z wielu
      metod na spędzenie czasu z dzieckiem. Aktywnie.

      Po 2. metoda uczy czytania globalnego, czyli wykorzystuje schematy
      postrzegania naturalne dla dziecka - prawopókulowe (podejrzewam, że
      większość z nas na forum czyta analitycznie, czyli składa wyraz z
      literek). Ten schemat czytania będzie dla dziecka pierwotny (czytać
      będzie nie tylko szybciej i sprawniej, ale i dogłębniej).

      Po 3. Przyjmuje się, że dziecko może wkroczyć w etap nauki liter
      wtedy kiedy wkracza w okres analizy i syntezy (5/6 rok życia).

      Po 4. Ile z Was czytało ksiązkę Domana (pytanie bez podtekstu!wink Bo
      pojawiają się pewne rozbieżności. Nie wiem czy wynika to z lektury
      czy opierania się na innych materiałach?
      • aniucha333 Re: a jednak się włączę... 26.02.08, 21:46
        anna_mrozi napisała:

        > Po 1. metoda Domana to "zabawa w czytanie", a więc jedna z wielu
        > metod na spędzenie czasu z dzieckiem. Aktywnie.
        >
        > Po 2. metoda uczy czytania globalnego, czyli wykorzystuje schematy
        > postrzegania naturalne dla dziecka - prawopókulowe (podejrzewam,
        że
        > większość z nas na forum czyta analitycznie, czyli składa wyraz z
        > literek). Ten schemat czytania będzie dla dziecka pierwotny
        (czytać
        > będzie nie tylko szybciej i sprawniej, ale i dogłębniej).
        >
        > Po 3. Przyjmuje się, że dziecko może wkroczyć w etap nauki liter
        > wtedy kiedy wkracza w okres analizy i syntezy (5/6 rok życia).
        >
        > Po 4. Ile z Was czytało ksiązkę Domana (pytanie bez podtekstu!wink
        Bo
        > pojawiają się pewne rozbieżności. Nie wiem czy wynika to z lektury
        > czy opierania się na innych materiałach?

        Dokladnie - to jest ZABAWA smile

        Tak ja czytalam w orginale i to jest b. ciekawa lekture. 1-2 dni
        czytania. I dlatego wiem jak ktos mowi o nowym lby starym Domanie to
        wiem ze chyab myla czytanie (same slowa) z wiedza encyklopedyczna
        (obrazki z tekstem lub nie)smile Ale lepsze to niz nic nierobieniesmile


        I zauwaz ze niektore mamy na tym czy innych forach - same popieraja
        stymulowanie rozwoju dziecka - globalne czytanie, rytmika, muzyka,
        etc. ale jakos o Domanie, mimo ze nie znaja, maja tak wyrobione
        zdanie. Moj wlasny malzonek byl przeciw do tak jakos 1 miesiaca a
        teraz sam naszemu dziecku czytanie pokazuje smile Smieszne, prawda?
        Chyba zauwazyl ze krzywda zadna jej sie nie dzieje a wrecz
        przeciwnie - dzisecko to uwielbia
    • birmanek Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 28.03.08, 09:55
      A ja mam pytanie do doświadczonych w tej kwestii mam: czy 4,5 roku
      to nie za późno na skuteczne nauczanie tą metodą?
      dzięki za opinie
      • aniucha333 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 28.03.08, 23:17
        birmanek napisała:

        > A ja mam pytanie do doświadczonych w tej kwestii mam: czy 4,5 roku
        > to nie za późno na skuteczne nauczanie tą metodą?
        > dzięki za opinie

        Nie jest smile Masz jeszcze mnostwo czasu smile Czy przeczytalas jakas z
        ksiazek Domana? Przeczytaj na poczatek to a potem wjedz na
        www.genialnymaluch.pl i mozesz tam zamowic gotowy zestaw albo czyste
        kartki i sama to zrobic. Wiem ze na Allegro.pl tez to sprzedaja smile

        Problem z dziecmi w starszym wieku jest ten ze one nie chca siedziec
        za duzo w miejscu i bedziesz musiala zmniejszyc ilosc slow (z np. 10
        na sesje do 3 -5) ale to jest ok. Zreszta jak przeczytasz ksiazke to
        bedziesz to wszystko wiedziec smile

        pozdrawiam
        • birmanek Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 29.03.08, 12:04
          Aniucha dzięki za odp, przeczytałam na razie kilka różnych
          publikacji (na genialnmaluch też-zestaw już kupiłam, czekam na
          przesyłkę) i doświadczenia emam. Możesz mi polecić jakąś fajną
          pozycję polskojęzyczną na ten temat? Ciekaw jestm jak nam będzie
          szło, w zasadzie moja córcia już sama doprasza się o to, żeby jej
          pisać różne wyrazy, rozpoznaje niektóre literki. Ciekawa jestem jak
          jej się spodoba moja propozycja naukismile
          pozdrawiam
          • aniucha333 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 29.03.08, 16:40
            tak - "Jak nauczyć małe dziecko czytać" Glen Doman. Ta książka była
            publikowana już parokrotnie. Niestety nie wiem gdzie to kupić sad

            Spróbuj wjechać na Allegro.pl albp google.pl i poszukać na necie bo w
            ksiegarnaich to ty tego na pewno nie znajdziesz..

            ok, pozdrawiam
          • aga.as1 Re: Czy ktoś tu uczy dziecko czytać metodą Domana 31.03.08, 02:17
            sprawdź pocztęsmile pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka