Gość: marysia
IP: *.adsl.inetia.pl
02.11.07, 15:23
witam
chciałabym sie poradzić, co zrobić, aby córka 3 lata i 4 m-ce
chociaż czasami zajęła sie jakąś zabawa sama. Sytuacja obecnie
wygląda tak, że jedynie oglądanie bajki jest możliwe bez obecności
kogoś dorosłego, tzn. mojej lub męża. Kiedy natomiast prosimy, aby
na kilka minut wzięła zabawki, cokolwiek i pobawiła się w pokoju,
zaczyna sie jęczenie, płacz, leży na podłodze i wyje, przychodzi co
chwilę i wymusza, aby przyjśc i bawić się z nią. Córka była do tej
pory z opiekunką, która zajmowała sie nią, więc nauczoba jest tego,
że zabawy są z komś. Teraz chodzi na kilk agodzin do przedszkola,
ale są weekendy, dni, kiedy jest cały czas w domu i naprawdę nie ma
takiej możliwości, żeby przez 12 godzin ktoś z nas stale jej
towarzyszył. Są sytuacje, kiedy musimy coś w domu zrobić,
porozmawiać, a nawet przez parę minut odpocząc bez niej, ale nie da
się, zaraz jest znudzona, włazi na nas, marudzi, jęczy, można
momenatmi oszaleć. Nie działa umawianie się, że rodzice potrzebują
tez czasu tylko dla siebie, że jak zadzwoni jej budzik, to wtedy
będziemy się z nią bawić. Brakuje nam pmysłów, jak ją przekonać do
tego. Chodzi nam o krótki czas, na kwadrans na przykład, ale i z tym
jest problem.
Marysia