Dodaj do ulubionych

problem z zasypianiem!

21.11.07, 15:31
Mój syn Adaś ma półtora roczku i mamy z nim pewien problem. Chodzi
mianowicie o zasypianie. Przeczytałam różne wątki na ten temat na
forum gazety, lecz nie pomogło mi to do końca poznać sposobu na
usypianie dziecka: wszędzie piszecie, że żeby dziecko spało w swoim
łóżeczku należy położyć je, a jeśli wstaje, przytulić, pocałować i
odłożyć i tak aż do skutku. Próbowałam tego niejednokrotnie, ale mój
syn tak płacze, że aż wymiotuje!!! Ani razu nie zdarzyło się, żeby
usnął, nawet ze zmęczenia. Takie starania koncza sie tym, że zarzyga
cale łózeczko i siebie i zamiast spać, robimy wielkie sprzatanie i
przebieranie. Dodam, że jest strasznie zywym dzieckiem i moze
rozrabiac od 12 w nocy! Nie lada osiagnieciem jest polozenie go spac
o 21. zazwyczaj dzieje sie to duzo pozniej. Nawet jeśli kładziemy go
do swojego łóżka, to kręci się, wymyśla, chce to chce tamto i nie
zaśnie.
Nie mam pojęcia, co robić, bo to bardzo męczące, szczególnie ze
oboje z mezem pracujemy, a po 22 tez bysmy chcieli odrobiny
spokojusmile
Obserwuj wątek
    • aduadu Re: problem z zasypianiem! 21.11.07, 15:34
      oczywiscie nie od 12 a do 12smile na całe szczęście!wink
      • awenidapauliszta Re: problem z zasypianiem! 21.11.07, 15:59
        ja siedzę przy łóżeczku mojej rocznej córeczki i trzymam ją za
        raczkę. ona się trochę pokręci, poprzewala i zasypia. a kiedy
        usypiam 3,5 latkę, to kładę sie z nią, przytulamy się i też
        zasypia. "Nianiowe" próby walki z dziećmi, żeby zasypiały same nie
        wyszły mi. Były to długotrwałe próby sił. stwierdziłam, że szkoda
        czasu i nerów moich i dzieci.
    • mama_motyla Re: problem z zasypianiem! 24.11.07, 18:32
      o moj boze, dziecko to nei automat, kladziesz calujesz i wychodzisz
      a jak juz zamykasz drzwi to ono spi jak aniol


      moj syn tez jest zywiolowy w podobnym wieku, ale nigdy nie mialam
      klopotow wlasnie z zasypianiem
      a to dlatego, ze od zawsze mielismy rytual kladzenia sie spac, tj

      nie na minute przed wrzuceniem dziecka do lozka, ale na godzine czy
      pol przed ograniczam mu aktywne zabawy, wlaczam spokojna muzyke,
      kapie go lub jak juz zbyt jest zmeczony (albo ja wink ) to tylko
      prysznic
      sciszam glos, staram sie mowic spokojnie opowiadajac mu kolejno co i
      jak robimy bo za chwilke trzeba isc spac, est ciemna noc... itd
      pomogl nam tez "Kamyczek" ktorego wspolnie czytamy
      sy nie ma przytulanki ulubionej ale wie ze zasypiajac przytula
      swojego misia (sluzy mu tylko do zaspiania)
      po ubraniu pizamki i umyciu zebow wybiera sobie jedna ksiazeczke
      ktora mu czytam glaszczac go spokojnie
      przyznam sie ze jesli nie mamy naprawde z jakis waznych przyczyn
      czasu na ta ksiazeczke, to synek przeglada ja sam, a ja po kilku
      minutach wracam i gasze swiatlo
      czasem syn woli posluchac bajki na CD albo ostatniej plyty A.M.
      Jopek wink


      proponuje wiec wprowadzic codzienne rytualy, dziecko sie przyzwyczai
      i zaakceptue kolejnosc zdarzen i napewno latwiej bedzie usypial smile
      pozdrawiam i zycze wytrwalosci smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka