ani_st
09.08.03, 12:19
Wczoraj w piaskownicy usłyszałam cos co prawie doprowadziło mnie do
szewskiej pasji.
Moj syn 1 rok i 7 mies. bawił sie w piasku juz ponad 2 godziny, gdy przyszła
babcia z wnusia w rózóowej sukieneczce z falbankami, białych skarpeteczkach
i lakierkach na nóżkach. Dzieci jak dzieci, chciały się razem bawić, a
bardziej mój Szymon chciał bo wprost uwielbia dzieci.
I wtedy ta babcia powiedziala do wnusi, że ma nie bawić sie z tym brudasem,
bo napewno z jakiejś patologicznej rodziny pochodzi skoro matka siedzi obok
i nie reaguje na to że dziecko wygląda jakby wyszło z chlewa!!!!!!!!!!!!!!!
Nogi się pode mną ugięły, powiedziałam coś tam babci w złości zabrałam
małego i poszłam do domu. Szok!!!
Przecież dzieci podobno dzielą się na czyste i szczęsliwe
Co Wy na to?
mama szczęśliwego (wiecznie) Szymka