Dodaj do ulubionych

Butelka - nie potrafie odstawic :((

31.12.07, 15:50
pytanie do mam o pomoc i dorade.
moja corka ma 21 miesiecy codziennie rano i wieczoram dostaje grysik
z mlekiem przez butelke ze smoczkiem. wszystkie inne pokarmy je
normalnie sama. pije sama ze szklanki rozne napoje. ale z mlekiem
nie dajemy sobie rady. jest na bebilonie pepti wiec picie tego mleka
z kubka graniczy z cudem.
ostatnie pare dni corka nie chce pic z butelki. albo wypija 50 ml
zamiast 200.
i tak sie zastanawiam ze moze to dobry pomysl na pozbycie sie
smoczka. ale nie wiem jak to zrobic. co jej dawac na kolacje? ona
ogolnie je malo, wazy 11.300. zawsze sie cieszylam ze jak w ciagu
dnia nie je to chociaz ma 2 stale posilki w postaci kaszki z mlekiem.
poradzcie co robic?
jak bezstresowo odstawic ta butelke, zeby mi tez nie zaczela
chudnac..
Obserwuj wątek
    • kasiamel Re: Butelka - nie potrafie odstawic :(( 01.01.08, 19:50
      A my właśnie odstawiliśmy butlę ze smokiem u 2latka. Powiedzieliśmy, ze została
      po świetach u babci, nawet babcia w tej sprawie zadzwoniła, ale oczywiście leży
      gdzieś głęboko w szafce. Poszło dobrze, zasnął co prawda po płaczu, podobnie
      rano, ale teraz nawet bez problemu wspomina, ze butla została u babci i ze nie
      ma. Ale mamy problem. Z tej butli pił kleik 3 razy dziennie na bebilonie pepti
      i wraz z butlą niestety pożegnaliśmy sie z piciem mleka. Nie chce tknąć innego
      kubka z mlekiem i nie przemawia do niego, ze sam moze przygotować. Co gorsz,
      alergia na mleko i nie bardzo jest czym je zastąpić. Hmm, jutro idziemy do
      lekarza, także z tym, bo myślę, ze goraczka, która sie pojawiła 2 dni temu to
      reakcja na stres=pozegnanie butli.
      Powodzenia, na pewno będzie ok.
    • mamaigiiemilki Re: Butelka - nie potrafie odstawic :(( 01.01.08, 21:24
      na pewno zostane zakrzyczana, ale co tam, wypowiem siesmile
      jezeli odstawienie butli byloby jednoznaczne z zaprzestaniem picia
      mleka, to ja bym tej butli nie odstawiala; bez przesady, nie jest
      taka zla, nic sie od niej dziecku nie stanie; niech inne płyny pije
      z kubka a mleko z butli- i juztongue_out
      z wiekiem samo zacznie pic inaczej
      • nikaewa Re: Butelka - nie potrafie odstawic :(( 01.01.08, 21:54
        jestem podobnego zdania jak przedmówczyni...córka ma prawie 3,5 roku
        i nadal butla w użytku, nie będę stresować dziecko a siebie nie
        piciem mleka, mniejsze zło dla mnie to butla , przynajmniej pije
        ładnie mleczko , a z butli sama wyrośnie....mam nadzieję zresztą za
        pare m-cy pojawi się 2-gi mlekopijca i nawet jeśli teraz odzwyczaję
        ją od butelki to nie mam gwarancji czy sama nie powróci do tego jak
        2-gie maleństwo bedzie korzystało ...różnie może zareagować na
        obecność brata/siostry mam nadzieję , że nie powróci do
        pieluch...ale to inny temat
        • bomba001 Re: Butelka - nie potrafie odstawic :(( 01.01.08, 22:32
          przesadzacie...
          dziecko powyzej 1 roku nie POTRZEBUJE pic mleka. wystarczy, ze zje
          jogurt, ser etc. wystarczy wapnia, moze zjesc dodatkowo sardynki i
          brokula.
          3,5 latek i butelka??? dla mnie horror. porazka rodzicow, nie
          dziecka. jak sie teraz boicie odrobiny stanowczosci, to co bedzie
          jak nastlolatkiem bedzie????
          dyzurna- fajny moment, nie martw sie, jak nie zje grysiku, to zje
          cos innego. nie zaraz, ale moze po tygodniu, czy jak jej sie
          wyreguluje. grysik i mleko to straszny zapychacz. pewnie dlatego
          nie je specjalnie innych rzeczy. swoja droga wcale tak malo nie
          wazy, nie ma sie czym martwic.smile))
          • alanta1 Re: Butelka - nie potrafie odstawic :(( 01.01.08, 23:10
            bomba001 napisała:

            > 3,5 latek i butelka??? dla mnie horror. porazka rodzicow, nie
            > dziecka.

            A co takiego strasznego jest w piciu mleka z butelki ? Krzywego zgryzu się przez
            10 min picia nabawi ? Albo próchnicy ?
            • bomba001 Re: Butelka - nie potrafie odstawic :(( 02.01.08, 08:28
              wbij sobie w necie to zobaczysz, jakos ci, ktorym stanowczosci brak
              uwazaja ze sie nic nie dzieje. przy sikaniu w pieluche do 5 lat
              nic, prz piciu z butelki akurat tak. jezeli nie potrafisz pomoc
              dziecku DUZEMU, przedszkolakowi (uff, ale sie pewnie dzieciaki by
              smialy jak by sie dowiedzialy) zrezygnowac z butelki, to jaka
              pomoca bedziesz dla starszego dziecka??? zadna krzywda sie dziecku
              nie dzieje od pozbawienia go rozumnego butelki, od zostawienia
              owszem.
              ale nie tobie rady udzielam, mleko nie jest konieczne (moze jeszcze
              modyfikowane??? i w nocy??), wrecz dzieko sobie dobrze bez niego
              radzi jak inne pokarmy mleczne je.
              • slonko1335 Re: Butelka - nie potrafie odstawic :(( 02.01.08, 08:42
                Dyżurna a musi być przez smoczek z tej butli?, może przez ustnik jej
                podawaj, nie chodzi mi o niekapek tylko o taki dziubek.
              • alanta1 Re: Butelka - nie potrafie odstawic :(( 02.01.08, 11:01
                bomba001 napisała:

                > wbij sobie w necie to zobaczysz

                Wiesz, net akurat nie jest dla mnie żadną wyrocznią jeśli chodzi o wychowanie
                dzieci wink

                > jeżeli nie potrafisz pomoc
                > dziecku DUZEMU, przedszkolakowi (uff, ale sie pewnie dzieciaki by
                > smialy jak by sie dowiedzialy)zrezygnowac z butelki, to jaka
                > pomoca bedziesz dla starszego dziecka???

                Wyobraź sobie, ze moja starsza córka sama zrezygnowała z butelki, gdzieś na
                początku przedszkola. Stanowcza jestem czasami az za bardzo wink ale na brak
                pomocy z mojej strony Młoda nigdy nie narzekała i nie narzeka big_grin

                > zadna krzywda sie dziecku
                > nie dzieje od pozbawienia go rozumnego butelki, od zostawienia
                > owszem

                Ale napiszesz jaka konkretna krzywda sie dzieje, czy tylko będziesz rzucać
                ogólnikami ?

                > ale nie tobie rady udzielam, mleko nie jest konieczne (moze jeszcze
                > modyfikowane???

                A dlaczego nie ? Młoda piła modyfikowane do 5rż., bo na krowie była do tego
                czasu uczulona i alergolog zalecił modyfikowane. Teraz w ogóle nie pije mleka,
                bo nie lubi, ale modyfikowane bardzo lubiła i chętnie piła, dlaczego miałam jej
                odmawiać ?
                • bomba001 Re: Butelka - nie potrafie odstawic :(( 02.01.08, 11:15
                  > > wbij sobie w necie to zobaczysz
                  >
                  > Wiesz, net akurat nie jest dla mnie żadną wyrocznią jeśli chodzi
                  o wychowanie
                  > dzieci wink
                  to zapytaj pediatry, zobacz w ksiazkachsmile) wiele na ten temat
                  napisano. a zamiast mleka jest wiele innych rownie zdrowych a nawet
                  zdrowszych pokarmow dla dzieci.
                  > A dlaczego nie ? Młoda piła modyfikowane do 5rż., bo na krowie
                  była do tego
                  > czasu uczulona i alergolog zalecił modyfikowane. Teraz w ogóle
                  nie pije mleka,
                  > bo nie lubi, ale modyfikowane bardzo lubiła i chętnie piła,
                  dlaczego miałam jej
                  > odmawiać ?
                  jak lekarz zalecil, to inna sprawa. tu nie polemizuje. mowie o
                  dziecich zdrowych bez alergii. nie ma potrzeby zeby pily mleko
                  modyf. do 5 rz(???), najczesciej wlasnie obciagaja mleko w nocy,
                  nad ranem na pol spiac. tak wynika z moich obserwacji. dlaczego nie
                  powinny tego robic tez sie nie bede rozpisywac, bo jest napisane w
                  kazdej ksiazce, kazdy rozsadny pediatra ci powie.
                  a w ogole nie mam ochoty z toba polemizowac, bo daaaleko odeszlismy
                  od watku dyzurnej i nie mialam tego zamiaru. wypowiedzialam sie
                  stricte na temat. dyzurna jakby CHCE zrezygnowac z butelki, i na
                  ten temat jej rad udzialam.
                  • pacia811 Re: Butelka - nie potrafie odstawic :(( 02.01.08, 11:30
                    widzisz nie wszystko jest takie proste....jeśli dyżurna pisze że jej
                    dziecko jest na pepti, to znaczy że mała nie może jeść serka czy
                    jogurtu!!! bo ma alergie, nietoleracje, czy coś podobnego...

                    moja córa pije nutre, bo ma różne choroby, w tym przede wszystkim
                    candydoze, przy której nie wolno podawać ŻADNEGO nabiału...i musi
                    być to melko, bo nic innego nie moge jej podać, a nie wypije nutry z
                    kubeczka
                  • bomba001 Re: Butelka - nie potrafie odstawic :(( 02.01.08, 11:48
                    moj lekarz (a bardzo dobry) twierdzi, ze kandydoza jest wymyslem
                    homeopato-zielarzysmile) ale to zupelnie na marginesie, bo sie z nim
                    do konca nie zgadzam.
                    zdaje sobie sprawe, ze4 jak dziecko jest na pepti czy czyms takim,
                    to najczesciej ma nietolerancje. wiec nie proponuje picia mleka. z
                    mojej wiedzy i doswiadczenia wynika, ze dzieci dobrze toleruja
                    jogurt i sery zolte a w wieku 21 czy ilus msc nalezy je podawac
                    jezeli nie jest to ostra alergia i dziecko zle na nie nie reaguje.
                    poza tym rozumiem, ze dzieceko p[o prostu zaczyna odrzucac mleko z
                    grysikiem (wypija coraz wiecej) a doswiadczenie mi mowi, ze jak
                    dziecko cos odrzuci to nie nalezy z tym walczyc. wiec moze jest to,
                    tak jak chyba czuje dyzurna, czas dobry na zmiany.
                    • pacia811 Re: Butelka - nie potrafie odstawic :(( 02.01.08, 16:22
                      "ze kandydoza jest wymyslem homeopato-zielarzysmile) ale to zupelnie na
                      marginesie, bo sie z nim do konca nie zgadzam."

                      bardzo mnie tym rozbawiłaśsmilesmile ja się aBsolutnie z tym nie zgdzam!!
                      a rany na rękach moje dziecko miało od alergii na Mikołaja
                      Świętegosmile proponuje zmienić lekarza, bo niestety nie jest dobry i
                      się nie zna..

                      przy okazji spytaj się, czy jest możliwe żeby takie małe dziecko
                      miało psożyty (lamlie, gliste czy owsiki??) gwarantuje ci, że
                      odpowiedź będzie NIEMOŻLIWE!!

                      ja to słyszałam od 15 stu lekarzy -super specjalistów, a moje
                      dziecko miało lmblie.....
                      • bomba001 Re: Butelka - nie potrafie odstawic :(( 02.01.08, 21:36
                        nie bede zmieniac lekarza, bo bardzo dobry. moje dzieci mialy przez
                        niego wile razy zlecone badanie na pasozyty, i to w konkkretnych
                        labach. mimo negatywnych wynikow podawalismy na jego zlecenie
                        homeopatyczne srodki na pasozyty. jak widzisz- nie jest tak zlysmile)
                        ale w kandydoze nie wierzy, jak wieeelu lekarzy. a raczej uwaza- ze
                        nie moze wywolac tak znaczacych spustoszen w organizmie. wielu
                        lekarzy tak uwaza. mimo to zlecal mi badania na grzyby tez, i
                        leczenie- choc nie dieta (choc kazal unikac pewnych pokarmow),
                        raczej probiotykami.
                        i nie reaguj tak ostro, bo jak leczysz kandydoze to znasz o niej
                        opinie lekarzy, jak mniemam. napisalam ze tak sobie sie zgadzam.
                        ale to wszystko na coraz szerszym marginesie...
                        • pacia811 Re: Butelka - nie potrafie odstawic :(( 03.01.08, 11:56
                          bomba nie chce się toba kłócićsmile

                          widzisz ja bardzo dużo przeszłam z moją małą...mnie również lekarze
                          dawali skierowania na badanie kupki w super labach, w których nie
                          wychodziły żadne pasożyty (bo metoda którą badają je jest bardzo
                          zawodna)...badałam kupke w 7 labach na śląsku i nic nie wyszło,
                          dopiero badanie u parazytologa dało wyniki i lamblii i grzyba...

                          candida sama w sobie nie daje takich spustoszeń w organiżmie, bo
                          każdy ją ma, dopiero jej przerost połączony z gadami niszczy
                          organizm...

                          lekarze wiedzą mało o pasożytach, niestety....
                          • bomba001 Re: Butelka - nie potrafie odstawic :(( 03.01.08, 15:34
                            dzieki za wyklad, moje dzieci sa zdrowe i postawiona diagnoza
                            okazala sie trafna. zalecone kuracje skuteczne, choc nie bardzo
                            wyniszczajace.
                            o labach wiem duzo.
                            powtarzam, moje dzieci maja sie dobrze, a moj lekarz, JAK WIELU
                            INNYCH, nie wierzy w wyniszczajaca kandydoze. wielu jest widocznie
                            niedouczonych...
                  • alanta1 Re: Butelka - nie potrafie odstawic :(( 02.01.08, 12:05
                    bomba001 napisała:

                    > tu nie polemizuje. mowie o
                    > dziecich zdrowych bez alergii. nie ma potrzeby zeby pily mleko
                    > modyf. do 5 rz(???), najczesciej wlasnie obciagaja mleko w nocy,
                    > nad ranem na pol spiac. tak wynika z moich obserwacji.

                    Skąd masz takie dane, ile rodzin obserwowałaś ?
                    Dziecko może normalnie pić mleko z butli rano (na trzeźwo ;-P) i wieczorem,
                    przed umyciem zębów, nie jest to specjalny problem i u mnie tak to sie odbywało,
                    nocą nie dopajałam od bodajże 5 m-ca życia.

                    > a w ogole nie mam ochoty z toba polemizowac, bo daaaleko odeszlismy
                    > od watku dyzurnej i nie mialam tego zamiaru. wypowiedzialam sie
                    > stricte na temat. dyzurna jakby CHCE zrezygnowac z butelki, i na
                    > ten temat jej rad udzialam.

                    Nie odeszliśmy, bo dziecko Dyzurnej też jest na modyfikowanym, poza tym pytała o
                    bezstresowe odstawienie: a dla mnie bezstresowe=samoistne smile

                    Starsza była niejadkiem, tez obawiałam sie o spadek wagi, nic innego nie chciała
                    w zamian, dlatego długo modyfikowane utrzymywałam. Przy Młodszym jest to
                    prostsze, jeśli nie chce mleka to dostaje kaszkę mleczną na gęsto, zjada
                    łyzeczką, a potem popija wodą z niekapka.


                    > dlaczego nie
                    > powinny tego robic tez sie nie bede rozpisywac, bo jest napisane w
                    > kazdej ksiazce, kazdy rozsadny pediatra ci powie.

                    Czyli nadal nie masz żadnych konkretów... No chociaz jeden, prooosze wink
                    • bomba001 Re: Butelka - nie potrafie odstawic :(( 02.01.08, 12:13
                      wiesz, ja chyba wyraznie napisalam, ze nie chce z toba dyskusji.
                      nie bede podawac konkretow, bo juz wiele na ten temat napisano.
                      dentysci maja inne zdanie niz ty, dla mnie 5 latek z butelka to
                      patologia. DLA MNIE. nie podoba mi sie dyskusja z toba i nie bede
                      jej prowadzic.
                      dla ciebie odstawienie od butelki powinno byc samoistne, to gwoli
                      dokladnosci ja co napisze: dla mnie dziecko nigdy nie powinno byc
                      przyzwyczajane do butelki. same z tym problemy, ani jednego plusa.
                      moje dzieci nigdy niepily z butelki. ale jestesmy juz daleko i juz
                      prosze nie proooos bo ci nie napisze o konkretach. zapytaj
                      pediatry. nie podajesz ani jedego sensownego argumentu, jak dla
                      mnie.
                      fifito ode mnie.
                      • alanta1 Re: Butelka - nie potrafie odstawic :(( 02.01.08, 13:00
                        bomba001 napisała:

                        > wiesz, ja chyba wyraznie napisalam, ze nie chce z toba dyskusji.

                        No to nie dyskutuj ;-P

                        > nie bede podawac konkretow, bo juz wiele na ten temat napisano.

                        Nie ma takich konkretów, żaden rozsądny lekarz nie powie, ze picie mleka przez
                        butelkę przez góra 10min dziennie może dziecku zaszkodzić (UWAGA, nie piszę tu o
                        piciu nocnym ani łażeniu z butelką przez cały dzień !)

                        > dentysci maja inne zdanie niz ty, dla mnie 5 latek z butelka to
                        > patologia.

                        Jeśli powołujesz się na opinię kogokolwiek, to ją przytocz, podaj źródła.
                        A dla mnie patologia to bicie dzieci i głodzenie ich sad

                        > dla mnie dziecko nigdy nie powinno byc
                        > przyzwyczajane do butelki. same z tym problemy, ani jednego plusa.

                        Jassssne, najlepiej wpędzić kogoś w kompleksy bez podawania konkretów... Jedno
                        dziecko miałam butelkowe, drugie cyckowe, znam wady i zalety oby rozwiązań...

                        > moje dzieci nigdy niepily z butelki

                        Czyli nie masz zadnych doświadczeń w temacie ? To po co wypowiadasz sie w watku ? wink

                        > nie podajesz ani jedego sensownego argumentu, jak dla
                        > mnie.

                        Ale na co mam podać argumenty ? To nie ja postawiłam tezę, ze picie z butelki to
                        patologia big_grinDD
                        • bomba001 wyluzuj, kobieto... 02.01.08, 13:21
                          klotliwa z cibie sztuka. wyzyj sie na mezu, nie na mnie. przeczytaj
                          jeszcze raz i ocen swoj styl. moze PMSsad((???
                          ja odpuszczam, bo nic do dyskusji na tym poziomie nie mam do
                          wniesienia.
                          jezeli chcesz, to przyzmam sie: ja w ogole nic nie wiem. wszystko
                          mi pediatra neonatolog (ale wojewodzki konsultantsmile) mowil. ale
                          moze ty wiesz lepiej...
                          • alanta1 Re: wyluzuj, kobieto... 02.01.08, 13:37
                            bomba001 napisała:

                            > klotliwa z cibie sztuka. wyzyj sie na mezu, nie na mnie. przeczytaj
                            > jeszcze raz i ocen swoj styl. moze PMSsad((???

                            Jasssne, jak sie nie ma argumentów, to najlepiej zbluzgac interlokutora tongue_out
                            Domaganie się argumentów na potwierdzenie tezy to wg Ciebie kłótnia ? Ciekawe big_grinDD

                            > jezeli chcesz, to przyzmam sie: ja w ogole nic nie wiem.

                            Nie musisz sie przyznawać, każdy myślący sam to potrafi wywnioskować z Twoich
                            wypowiedzi w Tym wątku wink

                            > ja odpuszczam, bo nic do dyskusji na tym poziomie nie mam do
                            > wniesienia.

                            Zawsze musisz mieć ostatnie słowo ? Trzeci raz kończysz dyskusję, a mimo to
                            ciągle ja prowadzisz big_grinDD
                            • mamaigiiemilki Re: wyluzuj, kobieto... 02.01.08, 14:06
                              a mowilam, ze bedzie klotniasmile
                              alanta1- odpusc sobie, nie warto, niektorzy uwazaja ze butelka=samo zło; a ja
                              tak nie uwazam, chociaz moje nie pija z butli od 10M, same zrezygnowaly, maja
                              kubek niekapek- tez podobno zły, hihi; zaraz sie okaze ze wszystko jest zle i ze
                              dzieci powinny pic tylko ze szklanki od 6M zycia, no bo wczesniej to tylko pierssmile
                              a mleko jest dziecku bardzo potrzebne i nic go tak do konca nie zastapi

                              uwaga- piszemy o sytuacji, kiedy dziecko pije z butli tylko mleko, inne napoje nie;
                              • alanta1 Re: wyluzuj, kobieto... 02.01.08, 14:32
                                mamaigiiemilki napisała:

                                > niektorzy uwazaja ze butelka=samo zło

                                Ależ ja nie bronie nikomu tak uważać, ale jest ktoś prezentuje jakieś poglądy na
                                forum, to powinien umieć je umotywować, najlepiej własnym doświadczeniem, a nie
                                obiegowymi opiniami, których nawet nie potrafi przytoczyć uncertain
                            • hheu Re: wyluzuj, kobieto... 02.01.08, 14:17
                              Witam, przyłączam się do pytania Alanty. Mam 15-miesięczne dziecko
                              które codziennie rano pije mleko z kleikiem z butli. Do niedawna pił
                              również wieczorem, ale już przeszliśmy na "dorosłe" kolacje. A to
                              poranne mleko chętnie bym kontynuowała, bo po pierwsze dzięki temu
                              ładnie wypija konkretną porcję, a poza tym - nie ukrywam - rano w
                              dni powszednie zawsze jest troche pośpiechu i zamieszania i ta butla
                              jest bardzo wygodna. Myślałam, żeby dawać mu tak mleko do ok. 2 rż,
                              na razie jest to dla nas dobre rozwiązanie. Ale kurczę, to co
                              piszecie mnie niepokoi. O co chodzi? Na co dzieciakowi zaszkodzi 5
                              minut dziennie picia z butelki??? Proszę cię Bombo napisz jakiś
                              konkret, chociaz w dwóch zdaniach. Czy chodzi o zęby? Pytam
                              poważnie, naprawdę nie wiem.
    • kasiamel pewnego rodzaju rozstrzygnięcie tematu 02.01.08, 14:04
      Ale wojna rozgorzała, gratuluję tematu. Lekarz stwierdził, że wcale dwulatek nie
      musi pić mleka, nawet atopowiec, który nie jada także przetworów mlecznych.
      Mleko jest ważne dla 8-miesieczniaka. Jeśli dziecko je mięso i generalnie
      racjonalnie sie odżywia, to wystarczy. Wiec ja już sie nie martwię, poczekamy,
      może sam zatęskni za mlekiem z kubka (modyfikowanym, bo nawet my z mężem nie
      pijamy mleka). Pozdrawiam
    • gdzie-idziesz Re: Butelka - nie potrafie odstawic :(( 02.01.08, 14:14
      To może ja dodam swoje pięć groszy do jakże interesującej
      dyskusjiismile)
      Próbowałaś może na tym mleku, które wypija wieczorem córka zrobić
      kaszkę na gęsto? Taką do karmienia łyżeczką? Z dodatkiej jakiś
      owoców, czy soku, żeby małej posmakowało i zjadła z apetytem.
      Piszę, bo tak zrobiłam z córką. Od początku karmiłam ją kaszką na
      mleku mod., butelkę dostaje tylko sporadycznie w nocy, kiedy obudzi
      się głodna. Ale bardzo rzadko się to zdarza. Moja córka jak ma dobry
      dzień to zjada 2 razy po misce kaszy z mleka na 210 ml wody.
      Generalnie mleka nie cierpi, ale jakoś udaje mi się przekonać.
      Pozdrawiam
      • 24lena Re: Butelka - nie potrafie odstawic :(( 02.01.08, 19:37
        Ja jestem w trakcie odstawiania,pisze w trakcie bo co prawda z nocnej butli
        mlody zrezygnowal,na rzecz bidonu z ustnikiem,ale nie chce zasypiac w dzien bez
        butli,naszczescie zadko juz sypia w dzien,wiec pewnie samoczynnie butla zniknie.
        smile Tragedii nie bylo z nocnym odstawieniem butli,raz wipil wiecej mleka raz
        mniej,nie mam okreslonej dawki ile tego mleka wypija,zreszta w dzien
        dostatecznie ma zaspokajana potrzebe dostarczania nabialu.
        Zawsze dziwil mnie w polsce widok 3-4 latka z butelka czy smoczkiem,teraz
        przywyklam do widoku 5-6 latkow(u mnie to sa dzieci chodzace do szkoly!!!) z
        butelka i smoczkiem,a niekiedy jeszcze w pampersie<--!!!

        Napisze co sprawdzilo sie w moim nprzypadku,ja moje dziecko "przekupilam" to
        znaczy komisyjnie wyrzucil butelke od mleka i w prezencie dostal nowy,kolorowy
        bidon smile Tak samo zrobilam wczesniej gdy mial okolo roku,wyrzucilismy butelki i
        dostal nowy kubeczeka do picia,a do samochodu bidon ze slomka,z tym nie bylo
        problemu.Zauwazylam ze mojemu dziecku latwiej sie zasypia,gdy moze possac
        smoczek od butelki(moje dziecko nbie zna zwyklego smoczka,nigdy go nie
        mialo),narazie sukcesem jest karmienie nocne...ale tez jeszcze nie zawsze.Zycze
        wytrwalosci i podjecia slusznej decyzji,bo Ty najlepiej znasz swoje dziecko.
        • dyzurna Re: Butelka - nie potrafie odstawic :(( 02.01.08, 20:31
          dzieki za odpowiedzi i opinie.
          wydaje mi sie ze w naszym przypadku nie jest problemem sam fakt
          odstawienia butelki. corka ja lubi ale nie jest tak jak u
          przedmowczyni ze lubi sobie possac smoczek przed snem. ona po
          wypiciu wieczornej butli jeszcze sie bawi, dojada, myjemy zeby.
          sek w tym ze przy alergicznym dziecku jest to bardzo trudne. bo co
          ja mam dawac na kolacje? ona nie je nabialu. je produkty sojowe na
          ktore tez nie jestem pewna czy nie ma alergi.
          fajnie by bylo odstawic ta butle tylko czym ja karmic zamiast niej :
          (((
          • gdzie-idziesz czym karmić 03.01.08, 08:42
            Witaj
            Być może niepotrzebnie się wtrącam, bo moje dziecko alergikiem nie
            jest i w tej kwestii doświadczenia nie mam.
            Pytasz co dawać - kaszkę ryżową z owocami, manną ugotowaną na wodzie
            rozcieńczoną mlekiem modyf. Zupkę mleczną z makaronem, czy płatkami
            kukutydzianymi. Jeśli może jeść chlebek to może bułkę moczoną w
            mleku - taka zupka,papka. Piszę tu o propozycjach podania kolacji z
            mlekiem, jeśli może jeść jajko to można zrobić lane kluski na wodzie
            i dodać do mleka zagęśzczonego odrobiną kleiku ryżowego, żeby
            łatwiej było karmić i nie spadało z łyżki. Bezmlecznych propozycji
            jest więcej - kanapeczki, jajko na miękko, może parówka cielęca od
            czasu do czasu nie zaszkodzi.
            Pozdrawiam serdecznie
    • beatazet Re: Butelka - nie potrafie odstawic :(( 02.01.08, 21:27
      Witam.
      Z twoich postów wynika, że właściwie to odstawienie butli do niczego nie jest Ci
      potrzebne, a wręcz powoduje duże rozterki i to nie tylko jak zareaguje mała, ale
      również zdrowotno-żywieniowe.

      Szczerze powiedziawszy u 21 miesięcznego dziecka nie stresowałabym się
      odstawianiem butli.

      Moja ma ponad dwa latka. Nie jest alergikiem , ale mleko pije z butli rano i
      wieczorem. Nie chce pić, ani jeść mleka w innej postaci. Z założenia zostajemy
      przy tym do około 3 roku.

      O małej szkodliwości też bym mogła napisać, znając osoby blisko 30 sto letnie (
      sztuk kilka) , które piły mleko w ten sposób dużo dłużej. Zdrowe, mądre, z
      pięknymi zębami. na psychikę też raczej im się nie rzuciło smile Nie stresuj się,
      daj jeszcze dziecku spokój.
    • krwawakornelia no widzisz? 02.01.08, 21:41
      maz zmienil opony w samochodzie ale akumulator mi wysiadl.

      A jak na swoj wiek to ta twoja mala wazy chyba niczego sobie.
      • dyzurna Re: no widzisz? 02.01.08, 22:06
        Beato ale tak jak powyzej napisalam , ja nie mam problemu z sama
        butelka.
        problem jest:
        a) dziecko nie chce pic mleka w ogole (z butelki, kubka, bidonu)
        b) skoro nie chce pic mleka - to co dawac na kolacje alergikowi??
        • gdzie-idziesz Re: no widzisz? 03.01.08, 08:44
          napisałam Ci wyżej czym możesz ją karmić. Ewentualnie napisz czego
          nie może jeść, to może wspólnie uradzimy jakieś menu.
          Pozdrawiam
          • pacia811 Re: no widzisz? 03.01.08, 11:46
            ustalić menu dla alergika to jest niezła jazda!! trzeba się nieźle
            napocić...z tego co się orientuje dziecko dużyrnej jest mocnym
            alergikiem, przynajmniej kiedyś było....

            kasza ryżowa z owocami-hmm większość alergików mocnych nie może jeść
            owoców...
            kasza manna, chleb, bułka, makaron-to gluten, jeden z silniejszych
            alergenów
            płatki kukurydziane u nas np. odpadająsmile
            parówek dzieciom alergicznym się nie podaje, bo zawierają gluten,
            mleko, konserwanty.... tym bardziej już parówek cielęcych ( przy
            skazie nie podaje się niczego od krowy łącznie z mięsem!!)
            jajko-kolekny silny alergen.....

            pati
          • pacia811 do dyżurnej 03.01.08, 11:50
            nie wiem na jakim etapie alergii jest Twoje dziecko..
            kojarze Cie z forum alergiesmile

            czy dziecko je kasze jaglaną, gryczaną niepaloną-są bezglutenowe, z
            reguły dobrze tolerowane przez maluchy
            a jakie warzyw je?? a tłuszcze?? ajak jest z mięsem??

            podaje ci linki do stron z pokarmami dla dzieci alregicznych, i nie
            tylko:
            www.osesek.pl/
            www.malyalergik.pl/
            www.karmieniealergika.pl/
            www.wyprawka.pl/alergie/
            www.lobuziak.pl/forum/printview.php?t=620&start=0
            • gdzie-idziesz Re: do dyżurnej 03.01.08, 12:04
              Jestem byłym bezglutenowcem, do 18 r.ż smileJako małe dziecko uczulona
              byłam na większośc pokarmów. Co ta moja biedna matka sie
              nakombinowała ze mną w czasach gdy w sklepach nic nie byłosmile
              Jeśli nie toleruje glutenu można spróbować z ryżem, kaszą jaglaną,
              kaszką kukurydzianą z mlekiem mod., kupić makaron bezglutenowy.
              Chleb w proszku też jest, to nie problem by go upiec. Gorzej gdy
              dziecko nie może też jeść jajek. Jest też makaron ryżowy, bez jajek,
              bez glutenu.
              Jeśli nie może jeść owoców surowych, to może rozgotowane przejdą?
              Spróbować samodzielnie zrobić parówki czy inne wędliny dla dziecka.
              To jest trudne, ale zrobić na raz większą ilość, zamrozić i niech je
              przez kilka miesięcy. Upiec pasztet mięsno - warzywny, zamrozić.
              Wiem, łatwo mi się mówi, ale może któryś z tych pomysłów przyda się.
              Pozdrawiam
              • dyzurna Re: do dyżurnej 03.01.08, 12:29
                dziewczyny wielkie dzieki za dorade i pomoc. napewno z wielu rzeczy
                skozystam smile
                moja corka nie jest jakims ogromnym alergikiem, napewno nabial i
                jajka nie przejda sad
                malo tego jestesmy na etapie badan czy aby nie jest na wiecej
                produktow uczulona.
                pozdrawiam serdecznie i jak ktos ma jeszcze jakis pomysl to bede
                bardzo wdzieczna.zdrowia dla waszych dzieciaczkow!!
                • phantomka Re: do dyżurnej 03.01.08, 12:56
                  No moja corka wlasnie pija tylko mleko z butli, trwa to lacznie ze 3
                  min. i wlasnie lekarka stwierdzila, ze od tego ma poczatki krzywego
                  zgryzu. Smoczek juz dawno odstawiony i wtedy nie bylo problemu z
                  krzywymi zebami, takze dla zwolenniczek karmienia 3,5 roczniaka!!
                  butla - to jednak czasem bywa zgubne.
                  Ja odstawiam, ale zastanawiam sie, czy np. bidon tez bedzie mial
                  takie skutki, czy nie?
                  • bomba001 Re: do dyżurnej 03.01.08, 15:31
                    phantomka, jak wbijesz w necie, to zobaczysz, ze te kilka minut
                    moze byc zgubne dla zgryzu. jak nie wierzysz, to spytaj dobrego
                    dentysty. nie znam zrodel, chodze do bardzo dobrtego dentysty i
                    pediatry, troche czytam ksiazek o zdrowiu etc. na tym etapie
                    ostawienie moze pomoc, i to skrzywienie zaniknie.
                    wiem, wiem, wiele dzieci nie ma krzywego zgryzu, moze z 10% ma, ale
                    dlaczego, w imie, swietego spokoju, narazac na to dziecko??? picie
                    z butelki NIE JEST DOBRE, odzyczajanie dzieci trwa kilak dni
                    (odzwyczajalam dwoje dzieci od piersi i jedno od smoczka) i
                    naprawde bardzioej cierpia rodzice (=utrata swietego spokoju)
                    leczenie zgryzu moze byc bardzo klopotliwe i bolesne (np moja
                    siostra ssak do 4 lat- ile lez i placzu, teraz 30 lat i znow krzywy-
                    znow srodki przeciwbolowe etc).
                    pewnie znow zostane zakrzyczana, ale na prawde uwazam, ze
                    krzywdziecie swoje dzieci, bo wam sie po prostu nie chce.
                    pozegnanie z butelka jest nor,alnym etapem rozwoju, nie
                    demonizujmy. kazde dziecko o przecietnej wrazliwosci przejdzie
                    przez to NORMALNIE. jakos rodzice zawsze jednak uwazaja, ze ich
                    dzieci sa BARDZIEJ wrazliwe.
                    powodzenia w odstwaianiu butelki.
                    • phantomka Re: do dyżurnej 03.01.08, 16:25
                      a wez przeczytaj jeszcze raz moja wypowiedz i powiedz, w ktorym
                      miejscu ja neguje wystapienie krzywego zgryzu z powodu butelki?
                      Chyba wlasnie o tym pisalam, ze wystarczy kilka chwil, a zgryz moze
                      sie skrzywic.
                      • bomba001 ... 03.01.08, 16:33
                        ja sie tak odruchowo bronie, zostalam zakrzyczana wczesniej przez
                        jakies sfrustrowane mamuski, dalej udowadniam swoj punkt widzenia.
              • pacia811 Re: do gdzie idziesz 03.01.08, 16:35
                moja córa nie może jeść ryżu, kaszy kukurydzianej, jajek, makaron
                bezglutenowy jaki ja oglądałam zawsze zawierał albo jajka, albo ryż
                albo skrobie kukurydzianą albo coś jeszcze czego mała nie może jeśćsmile

                owoców żadnych pod żadną postacią....póki co.....

                pieczonego na razie boje się podawać na tak zniszczony organizm jaki
                ma moja Zuza (właśnie przez lamblie, owsiki, grzyba i pewnie jakąś
                alergie...)

                dzięki za pomysłysmilesmilesmilesmile
                • traganek Kolacja 03.01.08, 16:53
                  A może sinlac? Większość dzieci alergicznych go toleruje. Moja
                  córeczka kiedyś nie tolerowała (też jest na pepti) ale teraz w 21
                  mcu już toleruje.
                  Podaję też czasami produkty sojowe ale z tym trzeba ostrożnie bo tez
                  mogą uczulać. Moje maluchy lubią budyń na mleku sojowym.
                  Co do karmienia butelką ja mam większy problem bo córeczka nadal
                  budzi się w nocy na jedzenie (ostatnio nawet dwa razy) i nie zaśnie
                  bez zjedzenia mleka z butelki. Walczyłam z tym kilka miesięcy i nic
                  nie pomogło (oszukiwanie wodą, próby usypiania etc) lekarz kazał mi
                  podawać to mleko w nocy bo mała ma dużą niedowagę (jest
                  wcześniakiem, po długim pobycie w szpitalu). Myślę sobie trudno,
                  najwyżej kiedyś czekają nas wizyty u ortodontysad(
                  • dyzurna Re: Kolacja 03.01.08, 17:20
                    po sinlaku wymiotuje.
                    a ja myslalam ze wade zgryzu ma 90 % populacji ?? to sa takie moje
                    dane smile bo kogo znam to ma krzywy zgryz
                • gdzie-idziesz Re: do gdzie idziesz 04.01.08, 09:24
                  Współczucia wielkie. Masz córkę tylko o dwa miesiące starszą od
                  mojej.
                  Tak się zastanawiałam - czy margarynę może jeść? Bo z margaryny i
                  mąki można zrobić proste kruche ciasto, naładować na nie warzywa,
                  czy inne dopuszczalne dla małej jedzenie i zrobic zapiekankę.
                  Z mąki i wody można zrobic ciasto takie jak na pierogi i upiec na
                  suchej patelni placki - macę. Piszę oczywiście o mące bezglutenowej.
                  Jabłka bardzo mocno rozgotowane podobno są dobrze przyswajalne. Może
                  spróbować ugotować cienki kompot i dać łyżeczkę, dwie żeby zobaczyć
                  czy przejdzie. Budyń z mleka mod. - zrobić gęsty budyń z wody z
                  cukrem i mąki ziemniaczanej, rozcieńczyć niewielką ilością mikstury
                  zrobionej z odpowiedniej ilości mleka w proszku rozpusczonej w
                  minimalnej ilości wody. Zrobić to w ten sposób, żeby nie gotowac
                  mleka modyfikowanego. Mielonkę dla dziecka - zmielić mięso i trochę
                  tłuszczu które dziecko może jeść (np. smalec)Doprawić solą i
                  pieprzem, wsadzić w małe słoiki, np po musztardzie, pasteryzować
                  długo w lekko gotującej się wodzie. Nawet do godziny niech się te
                  słoiczki gotują na niedużym odniu, niech tylko woda pyrka. Takie
                  słoiczki można bardzo długo przechowywać, trzeba tylko zawsze
                  sprawdzić czy nic się nie zepsuło, bo z mięsem lepiej uważać. Taka
                  konserwa jest naprawde pyszna, z czasem obrośnie galaretką.
                  Pozdrawiam
                  • pacia811 Re: do gdzie idziesz 04.01.08, 13:58
                    smile dzięki za rady...

                    margaryna niet, nawet ta bezmleczna, zawiera coś co mała nie może
                    jeść (tylko nie pamietm co to już było:/)
                    jabłek póki co przy grzybie nie moge podawaćuncertain i kompoty
                    automatycznie też nie są wskazane, niestety....
                    budyń też odpada ze względu na mąke ziemniaczaną (ze względu na
                    skrobie, po której Zuzke wysypało:/),

                    ale musze spróbowć z tymi pasztetami, bo mięcho Zuzka jesmilesmilesmile

                    dieta malej jest bardzo uboga, mimo, że skończy ona za niedługo 16
                    miesięcy...ale tak czy tak jestem bardzo zadowolona z tego co w tej
                    chwili jesmile do końca 9 miesiąca piła tylko nutre z kleikiem ( wtedy
                    nie wiedziałam niestety, że kleiku z ryżu białego nie wolno dawać
                    przy grzybie:/)

                    choć czasem dobija mnie to rozmyślanie nad jedzeniemuncertain

                    jeszcze raz dziękujesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka