Dodaj do ulubionych

Wybitne dziecko?

14.02.08, 12:46
Zastanawiam się, kiedy można mówic o tym, ze dziecko jest wybitne.
Czasami się zastanawiam, czy moją córkę mogę umieścić
w ,,przedziale'' dzieci genialnych.
Córeczka ma 3 lata, umie liczyc do 15, mówi już bardzo dobrze po
polsku, umie powiedziec 4 słowa po rosyjsku, rozróżnia wszystkie
kolory i dżwięki (potrafi nazwać dany dżwięk), no i w ogóle szybko
nauczyła się chodzic, siadać, mówic itp.
Jak sprawdzić, czy dziecko jest genialne? Gdzie wykonuje się takie
testy? Z góry dziękuję za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • mama_kotula Re: Wybitne dziecko? 14.02.08, 12:52
      > Córeczka ma 3 lata, umie liczyc do 15,
      Umie liczyć, czy recytować po kolei cyferki? Bo recytować umie wiele dzieci w tym wieku.
      Prosty test: połóż przed nią np. klocki w trzech grupach - 4, 9, 13 i zapytaj, ile klocków jest w danej grupie, albo poleć wskazać konkretną ilość.

      > rozróżnia wszystkie
      > (...) dżwięki (potrafi nazwać dany dżwięk)

      To znaczy jak? Ty grasz dźwięk, a dziecię mówi, że to np. C razkreślne?

      Umiejętności, które wykazuje twoja córeczka, są typowe dla większości trzylatków smile))
      • mama_olgi3 Re: Wybitne dziecko? 14.02.08, 13:10
        Umie i recytować, i liczyć klocki, własnie w dokładnie takim samym
        teście, jaki mi poleciłas.
        A co rozróżniania dźwięków, to rozróżnia takie podstawowe, jak
        szczek, piski, świsty itp, ale kiedy np. puszczam jej muzykę
        poważną, potrafi określić, czy leci np. rondo itp.
        Ale ne wiem, moze i masz racje, ze to potrafi każdy 3-latek.
        • forresty Re: Wybitne dziecko? 14.02.08, 16:38
          Hmmm... gratulacje. Pracujecie z maluchem. Mogę powiedzieć jak to było z
          genialnym Rubinsteinem. Otóż. artur Rubinstein - cudowne dziecko fortepianu w
          wieku 5 lat już grał na fortepianie rzeczy które grały dzieci starsze od niego o
          5-7 lat. W wieku 3-4 lat potrafił nie tylko nazywać dźwięki posługujac się
          słuchem absolutnym ale potrafił też posługiwać sie słuchem harmonicznym -
          rozpoznawał akordy, interwały i tonacje ni emając tak naprawdę wielkiego
          przygotowania teoretycznego. Dodatkowo potrafił dźwiękami wyrażać emocje. Ponoć
          nie mówił - on ciągle śpiewał.
          Myśle ze jesli dziecko będzie posiadało umiejetnosci choćby tylko podobne bo
          identyczne będzi eniezwykle trudno to bez zastanowienia zastanów się nad
          kształceniem w tym kierunku, ale czytam że w Twoim przypadku chodzi bardziej o
          rozpoznawanie rodzaju dźwięku a nie jego wysokości - to niestety zupełnie inna
          sprawa. masz proawdopodobnie bardzo inteligentne dziecko po prostu - tez rodzaj
          talentu. Gratulacje.
      • rastalioness Re: Wybitne dziecko? 14.02.08, 18:05
        Nie wydaje mi sie, aby to bylo oznaka genialnosci dziecka. Na pewno
        wysokiego IQ, ale jeszcze nie na poziomie geniusza. Mowie tak
        dlatego, ze sama mam dwu i polroczna corke,ktora plynnie potrafi
        mowic, liczyc do 20 po angielsku, do 10 po francusku i takze 10 po
        hiszpansku (mieszkam w Kanadzie w dwujezycznej prowincji, stad
        roznorodnosc jezykow) takze rozroznia kolory i ksztalty, wiekszosc
        literek i cyferek(nauczyla sie tego od starszej siostry)ale wcale
        nie sadze, ze bylyby to jakies genialne umiejetnosci. Pamietam, ze
        ja i moja siostra potrafilysmy juz czytac plynnie w wieku 4 lat a to
        dlatego, ze mialysmy starszego brata i gdy mama pomagala mu w nauce
        jakos tez nam sie ta nauka udzielila i mimo tego nie jestesmy
        wybitnosciami. Co prawda obie skonczylysmy studia, ale jakos zadnych
        wybitnych osiagniec poza tym nie mamy.Po prostu masz inteligentne
        dziecko.
        • indianerka Re: Wybitne dziecko? 17.02.08, 02:26
          No to ja Was "zastrzelę".
          Mój sąsiad ma 5 lat i w tym roku kończy podstawówkę w Australii. W
          wieku 2 lat znał już cały alfabet, umiał mnożyć i dzielić a jego
          pierwsze poważne słowo to "emancypacja" w wieku UWAGA ... 6 miesięcy.
          Teraz sąsiad od roku mieszka w Sidney i perfekt zna angielski i
          niemiecki.
          Rodzice poszli z nim do psychologa gdy miał ponad miesiąc bo zaczął
          mówić jak roczne dziecko...
          Co Wy na to???
          • jacek226315 Re: Wybitne dziecko? 17.02.08, 02:39
            indianerka:
            >Co Wy na to???
            Wybacz ale to w bajki wloze,a nawet jesli to prawda, to poczekaj z
            dziesiec lat to zobaczysz czy to prawdziwy geniusz
            • bj32 Re: Wybitne dziecko? 17.02.08, 08:43
              A to kolega nie wie, ze klimat Australii sprzyja takim mutacjom
              genetycznym? Ja tam mam krewnych, tylko to z poprzedniego pokolenia,
              to kuzynka mając rok inwokację bardzzo ładnie recytowała, a jej
              pierwsze słowo to "fluorescencja" było. Chłopcy, wiadomo, zaczynają
              później, to i kuzyn tak z pół roku był starszy, jak
              powiedział "Nabuchodonozor".
              • jacek226315 Re: Wybitne dziecko? 17.02.08, 13:13
                bj32 napisala:
                >A to co kolega nie wie ,ze klimat Astraliisprzyja takim mutacjom
                genetycznym?
                Nie nie wie,a czy musi.
                Wiesz jak sie nazywa kobieta ktora nic nie wie---niewiasta,a ta
                ktora wszystko wie-wiedza
                • bj32 Re: Wybitne dziecko? 17.02.08, 21:29
                  "Nie nie wie,a czy musi."
                  Nie musi. Ale skoro się wypowiada to powinien.
              • jacek226315 Re: Wybitne dziecko? 17.02.08, 13:14
                sory powinno bc wiedzma
            • indianerka Re: Wybitne dziecko? 18.02.08, 00:19
              Wiesz, ja tu jestem od niedawna, zaledwie od kilku dni.
              Dziwne dla mnie jest, że masz tylko cyniczne odpowiedzi na każdy
              temat. Ja może nie uważam siebie za jakiś supertalent ale jako
              dziecko pięknie malowałam i w wieku 2 lat wychodziły mi już
              proporcjonalnie różne postacie... i tak mi zostało a mam już 28.
              Może więcej wiary w ludzi...hmmm???
              Pozdrawiam Cię serdecznie smile
              • jacek226315 Re: Wybitne dziecko? 18.02.08, 02:30
                indianerka :
                Czy nie uwazasz,ze majac trzyletnie dziecko to troche za wczesnie
                posadzac je o genialnosc.Kazdy rodzic chcialby by jego pociecha
                byla uosobieniem madrosci i wszelkich talentow,no ale nie
                przesadzajmy z tym.Stad moj cynizm,a to,ze ktos sie poczul urazony
                to nie moja wina.,Tylko ciekawe,ze nie obrazila sie autorka
                postu,tylko pewne feministki. Jezeli chodzi o uzdolnione dziecko to
                moze to powiedziec taka np.matka "zjawiska" ktoremu na imie Celine
                Dione.Pare lat temu w wywiadzie udzielonym na stacji ABC Barbarze
                Walters Celine z duma stwierdzila,ze jej mama nie umie pisac i
                czytac.Ciekawy jestem czy ty bys z podniesionym czolem pochwalila
                sie ,ze Twoj rodzic jest analfabeta.W tym wypadku Celine Dione w
                stosunku do swej matki to rzeczywiscie geniusz.
                • indianerka Re: Wybitne dziecko? 18.02.08, 10:37
                  Szczerze powiedziawszy to ja wogóle nie rozumiem aktorów ani
                  piosenkarzy. Dzielą się swoimi prywatnymi sprawami przed całym
                  światem. Wydaje mi się, w przypadku Celine Dion, że mówiąc o swojej
                  matce chciała przekazać, że nawet z rodziny, gdzie nie ma
                  wykształconych rodziców można wyrosnąć na gwiazdę. I brawa jej za
                  to. Co postanowiła, to zrobiła...
                  A co do sąsiada to nie mnie oceniać, co i kiedy z niego wyrośnie.
                  Szkoda mi tylko tego zabranego dzieciństwa... przecież on się nie ma
                  kiedy bawić... To jest smutne sad
                  • jacek226315 Re: Wybitne dziecko? 18.02.08, 14:14
                    indianerka co do Celine Dione to wierz mi ona jest dennie
                    glupia.Opowiadala kiedys tez ze szczegolami w tv.jak przebiegalo jej
                    zaplodnienie el vitro-ohyda,pozostal tylko niesmak.Jestem cieakwy
                    gdzie jest teraz jej maz,jakos o nim ostatnio nie wspomina.Na
                    poczatku nie bylo wystepu by z estrady nie przesylala mu caluskow.
                    • indianerka Re: Wybitne dziecko? 18.02.08, 17:45
                      jacek226315 napisał:

                      > indianerka co do Celine Dione to wierz mi ona jest dennie
                      > glupia.Opowiadala kiedys tez ze szczegolami w tv.jak przebiegalo
                      jej
                      > zaplodnienie el vitro-ohyda,pozostal tylko niesmak.Jestem cieakwy
                      > gdzie jest teraz jej maz,jakos o nim ostatnio nie wspomina.Na
                      > poczatku nie bylo wystepu by z estrady nie przesylala mu caluskow.


                      Może sam stwierdził to, co my i nie chce się ośmieszać... smile
              • jacek226315 Re: Wybitne dziecko? 18.02.08, 02:31
                indianerka:
                Za pozdrowienia dziekuje, pozdrawiam rowniez
                • indianerka Re: Wybitne dziecko? 18.02.08, 10:39
                  A dziękuję, dziękuję smile Od razu milej na forum... smile)))))))))))))))
                  • jacek226315 Re: Wybitne dziecko? 18.02.08, 14:17
                    indianerka napisal:
                    >A dziekuje ,dziekujesmile
                    No widzisz nie taki diabel straszny.Jak to amerykanie mowia lepiej z
                    miodem niz z octem.pozdrawiam
                    • indianerka Re: Wybitne dziecko? 18.02.08, 23:37
                      Nie jesteś taki ZŁY wilk Jacek226315, tylko sam wśród kobiet
                      walczysz, podziwiam za wytrwałość...
                      • jacek226315 Re: Wybitne dziecko? 19.02.08, 02:42
                        indianerka napisala:
                        Nie jestes taki ZLY wilk jacek226315 tylko sam wsrod kobiet walczysz
                        podziwiam za wytrwalosc
                        >no coz jedna jest jak rzep,ale to taka z rodzaju feministek co we
                        krwi ma nienawisc do rodzaju meskiego.
                        No ale w koncu musze sie poddac niech sie cieszy,reszta wylaczam
                        komputer ,wracam pojutrze do kochanej Warszawy.Pozdrowienia
                        • indianerka Re: Wybitne dziecko? 19.02.08, 16:32
                          jacek226315 napisał:

                          > indianerka napisala:
                          > Nie jestes taki ZLY wilk jacek226315 tylko sam wsrod kobiet
                          walczysz
                          > podziwiam za wytrwalosc
                          > >no coz jedna jest jak rzep,ale to taka z rodzaju feministek co we
                          > krwi ma nienawisc do rodzaju meskiego.
                          > No ale w koncu musze sie poddac niech sie cieszy,reszta wylaczam
                          > komputer ,wracam pojutrze do kochanej Warszawy.Pozdrowienia


                          A szkoda sad Czasem można się kulturalnie pokłócić i zawsze do czegoś
                          się dojdzie...
          • mhr-cs Re: Wybitne dziecko? 17.02.08, 10:31
            indianerka napisała:

            > No to ja Was "zastrzelę".
            > Mój sąsiad ma 5 lat i w tym roku kończy podstawówkę w Australii. W
            > wieku 2 lat znał już cały alfabet, umiał mnożyć i dzielić a jego
            > pierwsze poważne słowo to "emancypacja" w wieku UWAGA ... 6
            miesięcy.
            > Teraz sąsiad od roku mieszka w Sidney i perfekt zna angielski i

            typowe zagraniczne ha
            > niemiecki.
            > Rodzice poszli z nim do psychologa gdy miał ponad miesiąc bo
            zaczął
            > mówić jak roczne dziecko...
            > Co Wy na to???
            • indianerka Re: Wybitne dziecko? 18.02.08, 00:26
              Wcale nie typowe i wcale nie zagraniczne...
              Mieszko urodził się w Polsce i tutaj mieszkał cały czas. Od roku
              dopiero jest w Australii a nie od urodzenia. U nas raczej nie ma
              możliwości kształtowania genialnych umysłów...
              O tym chłopcu mówiono nawet w TV Regionalnej Poznań 4 lata temu...
      • jacek226315 Re: Wybitne dziecko? 14.02.08, 18:56
        nie podniecaj sie za bardzo z genialnych dzieci,bardzo ale to bardzo
        rzadko wyrastaja geniusze.Ile sie slyszalo o cudownych dzieciach,ale
        do czasu ,po kilku latach sluch o nich zaginal. Najlepsi geniusze
        wyrastaja z przecietnych dzieci/Zeromski,Einstein/
        • zuzia_ny do zdecydowanej wikszosci osob, ktora krytykuje. 15.02.08, 19:37
          bardzo latwo napisac post , ktory obrazi, upokorzy i wysmieje
          autora watku. duzo trudniej napisac krytyke konstruktywna. powyzej
          jacek, obrazil autorke watku , ze "wrona sokola nie urodzi" i ze
          brak jej poczucia humoru. jacek , wydaje mi sie ze to tobie brak
          poczucia humoru" chciales(as) sie posmiac? stworz smieszna wypowiedz
          bez obrazania, nie potrafisz? aha!. zdecydowana wiekszosc
          wypowiedzi w tym watku ma podobny charakter. . przypomina mi sie
          sytuacja z pociagu relacji warszawa- siedlce.mam nadzieje ,ze to
          was rozbawi. weszla kobieta w szpilkach do zatloczonego przedzialu i
          stanela na kulturalnego kolesia.( kurcze nawet byl w garniturze i
          krawacie)i jemu sie to nie spodobalo i kulturalnie jej zwrocil
          uwage - "wiecej kultury .. !!!"tyle o tych waszych
          odpowiedziach.
          • zuzia_ny [...] 15.02.08, 19:42
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • zuzia_ny re[...] 20.02.08, 19:11
              czy moge wiedziec w jaki sposob zlamalam regulamin? nikogo nie
              obrazilam. do nikogo bezposrdnio sie nie odezwalam. zastosowalam
              cytat, ktory jest adekwatny do sytuacji. bez wyrazu, ktory
              przedstawilam w przystepnej formie cytat ten nie ma sensu.
          • jacek226315 Re: do zdecydowanej wikszosci osob, ktora krytyk 16.02.08, 15:38
            zuzia_ny napisala:
            > powyzej jacek obrazil autorke watku,ze "wrona sokola nie urosdzi"-
            a urodzi?
            Domyslam sie,ze mieszkasz w NYC, pewnikiem Ci rodzice tych malolatow
            co ida od czasu do czasu do szkoly i wystrzelaja kilku rowiesnikow
            (ostatnio w Illinois-swojskie polskie nazwisko-Kazimierczak),tez
            uwazja,ze maja genialne dzieci,bo potrafia poslugiwac sie
            bronia.Pamietasz tego w Colorado co strzelal,to go dziadek uczyl ,a
            mamusia innego sama mu bron kupowala.,No ale teraz sie howa
            beztsresowo.A wracajac to nie mialem zamiaru autorki obrazac,tylko
            stwierdzam fakt,bo jak mozna mowic o 3letnim dziecku geniusz.Samo
            takie stwierdzenie to wywoluje polusmiech.Dla kazdego rodzica jego
            pociecha to geniusz,ale afiszowac sie z tym.Moi synowie tez w wieku
            5lat mowili plynnie trzema jezykami i tez mialem ich nazywac
            geniusze? Moja bratowa wmawiala swej corce od urodzenia,jaka ty
            piekna a do pieknosci to jej daleko i wpedzila ja w kompleksy,efekt
            taki ,ze bron Boze powiedziec przy niej ze ktos jest piekny,a juz
            sama jest matka dwojki.Jak sama stwierdzasz ,ze wiekszosc
            wypowiedzi ma charakter krytyki wiec cos w tym musi byc.A moze sama
            masz tak genialne dziecko i wzielas krytyke do siebie,no ale jak
            krasicki powiedzial "Prawdziwa cnota,krytyk sie nie boi"
            • jacek226315 Re: do zdecydowanej wikszosci osob, ktora krytyk 16.02.08, 15:42
              zuziu_ny.jesli chodzi o kulture,to jestem wiecej niz pewien,iz
              mieszkasz na Greenpicie,no to,rzeczywiscie tam to jest same
              siedlisko kultury
              • zuzia_ny Re: do zdecydowanej wikszosci osob, ktora krytyk 16.02.08, 18:57
                jacek226315 napisał:

                > zuziu_ny.jesli chodzi o kulture,to jestem wiecej niz pewien,iz
                > mieszkasz na Greenpicie,no to,rzeczywiscie tam to jest same
                > siedlisko kultury

                ja zaluje ,ze ja na greenpoit nie mieszkam, bo to calkiem niezla
                lokalizacja.
            • zuzia_ny Re: do zdecydowanej wikszosci osob, ktora krytyk 16.02.08, 18:53
              jacek,ten przyklad z ostatniej strzelaniny w usa, rodzice dzieci w
              ameryce... ble, ble, ble. nie dam sie wciagnac w ta dyskusje.
              autorka watku nigdzie nie stwierdzila ,ze ma geniusza. zapytala co
              ma sadzic, bo widzi ,ze ma bardzo zdolne dziecko. mozna jej
              odpisac ,ze ma zdolne, normalne dziecko? nie?
              " a moze sama masz genialne dziecko i wzielas krytyke do siebie..."
              zostawie to bez komenatarza.
              a krasicki mial na mysli upokorzenia ?
              • jacek226315 Re: do zdecydowanej wikszosci osob, ktora krytyk 17.02.08, 06:14
                zuzia_ny napisala:
                >autorka watku nigdzie nie stwierdzila,ze ma geniusza.Naprawde
                nigdzie nie stwierdzila? A to co ma oznaczac:cyt:"czasami sie
                zastanawiam,czy moja corke moge umiescic w"przedziale" dzieci
                genialnych" Dalej sie pyta:"Jak sprawdzic czy dziecko jest genialne?
                Gdzie wykonuje sie takie testy?"To co trzeba jasniej,a moze uszlo to
                Twej uwadze,a moze bys miala odmienna opinie jak by ten watek
                zalozyl ojciec,a nie matka?
                >a krasicki mial na mysli upokorzenia? Oczym Ty mowisz ,kto tu kogo
                upokarza.Przede wszystkim jesli niedwuznacznie zarzucasz mnie brak
                kultury to sama winnas ja okazac,nie mysle o sobie bo ja nie dbam,ze
                piszesz me imie z malej litery,ale co Ci zawinil Krasicki,chyba
                tylko,iz byl autorem trafnego powiedzenia.Co do Zielonegopunktu to
                rzeczywiscie mozna sie tam czuc swoisko,ale dziekuje nie dla mnie,no
                lecz o gustach sie nie dyskutuje, jeden lubi pomarancze a drugi jak
                mu nogi smierdza.
                • bj32 Re: do zdecydowanej wikszosci osob, ktora krytyk 17.02.08, 08:53
                  Nie stwierdziła. Spytała: 'czy moja corke moge umiescic
                  w"przedziale" dzieci genialnych' i 'Jak sprawdzic'. Nie odróżniasz
                  przemyśleń od stwierdzeń?
                  W dodatku faktycznie dowaliłeś nieco dziewczynie tą wroną i to bez
                  sensu. Czy matka Einsteina była genialna? I czy wrona wronę w ogóle
                  urodzi?
                  Zuzię również usiłujesz prowokować. Może poniechaj. Na razie to
                  prywatna prośba.
                  • jacek226315 Re: do zdecydowanej wikszosci osob, ktora krytyk 17.02.08, 14:20
                    bj32 napisala:
                    >W ddatktu faktycznie dowaliles nieco dziewczynie ta wrona...
                    Masz racje troche sie zagalopowalem,ale wnerwaja mie taie matki
                    (ojcowie pewnie tez),ktore widza na we wszystkim genialnosc swych
                    pociech.Pracowalem kiedys z taka Stasia,ktora tez twierdzila,ze ma
                    genialnego syna,byl az tak genialny ze szkoly w Warszawie dla niego
                    niestarczylo,bo wszyscy nauczciele sie na niego zawzieli.Pokaz mi
                    taka matke ktora stwierdzi ,ze ma gupie dziecko( nie znaczy ,ze
                    uwazam ,ze autorka takie posada-bo i tak pewnikiem zostane
                    odczytany).A jesli chodzi o to czy autorka zapytala czy stwierdzila
                    w tym przpadku co to za roznica.Sama mysl ze ma genialne dziecko juz
                    Jej w glowie zakielkowala i jak zaznaczyl tu ktorych z
                    dyskutatow,przed wyslaniem dziecka na testy sama sie im powinna
                    poddac
                    • bj32 Re: do zdecydowanej wikszosci osob, ktora krytyk 17.02.08, 21:28
                      Ergo: przylazłeś tutaj, zeby ją poinformować, ze jest durna, a
                      dziecko ma w najlepszym razie przeciętne. Jesteś w podłym nastroju i
                      cały świat poniesie tego konsekwencję.
                      Pozwól, ze spytam: ile masz dzieci? Jak je postrzegasz? Czy nie
                      doszukujesz sie w nich jakiejkolwiek wybitności?
                      Moja córka muzykiem wybitnym raczej nie będzie, bo niedosłyszy, ale
                      ma kupę innych cech, w których jestem w stanie doszukiwać się czegoś
                      ponadprzecietnego. iIem, ze nie jest wybitna, chociaż po testach IQ
                      ma na 10 stenie [testy miała obowiazkowe z racji dysfunkcji]. Ale
                      dla mnie jest wybitna: wyjątkowo pięknie rysuje, wyjątkowo dobrą ma
                      koordynację oko-ręka, wyjątkowo sprawna jest fizycznie... Wyjątkowo
                      dobrze rozwinięta manualnie [i to mówią same przedszkolanki], moze
                      okazać sie genialną graczką w trzy karty. Albo inną mistrzynią
                      iluzji.
                      "czy autorka zapytala czy stwierdzila w tym przpadku co to za
                      roznica" Zasadnicza. Jeśli sie zastanawia, to się zastanawia. Jeśli
                      stwierdza, to nie ma powodów, zeby pytać.
                • zuzia_ny Re: do zdecydowanej wikszosci osob, ktora krytyk 17.02.08, 15:18
                  cokolwiek chcesz powiedziec uzywasz zlej formy. w tym wypadku sie
                  nie dyskutuje.nalezy to ignorowac.

                  aha - piszac wszystko z malej litery nie popelniam bledu.
            • indianerka Re: do zdecydowanej wikszosci osob, ktora krytyk 18.02.08, 11:54
              Moja bratowa wmawiala swej corce od urodzenia,jaka ty
              piekna a do pieknosci to jej daleko i wpedzila ja w kompleksy,efekt
              taki ,ze bron Boze powiedziec przy niej ze ktos jest piekny,a juz
              sama jest matka dwojki.


              To mi troszkę przypomina Dodę, Hi Hi Hi.
              Nic przeciwko kobiecie nie mam i nawet podoba mi się jak śpiewa ale
              samokrytycyzmu to ona nie ma. I uważa że jest najpiękniejsza...
              Tak podobno rodzice jej wpoili... ale Salecie się nie spodobała sad
        • indianerka Re: Wybitne dziecko? 18.02.08, 00:33
          A dlaczego???
          Bo w Polsce nie ma specjalistycznych placówek ani specjalistycznej
          kadry nauczycielskiej a często nawet rodziców nie stać na to
          by "popchnąć" dziecko w odpowiednim kierunku. Talent się zatraca i
          finito.
          Jest takie przysłowie: "Narząd nieużywany zanika..."
    • kerry_weaver Re: Wybitne dziecko? 14.02.08, 13:04
      Dziecko wybitne raczej umie coś więcej niż przeciętni rówieśnicy.
      Moja 4-latka liczy do 20 po polsku i angielsku, zna kolory, umie
      nazwać kilkanaście liter a napisać kilka, tańczy, rysuje, ale
      wybitna zdecydowanie nie jest - wszystkie dzieci z grupy umieją
      mniej więcej to samo.
      Mój syn był "wybitny" - czytał mając 2,5 roku, w wieku 3,5 roku
      psycholog oceniła jego rozwój poznawczy na 6 lat - płynnie czytał,
      pisał, rozróżniał takie rzeczy jak stożek i ośmiokąt, liczył dość
      swobodnie w zakresie 100 (cztery działania).
      Co z tego skoro takiej wybitności zwykle towarzyszy opóźnienie w
      innych sferach - społecznej, emocjonalnej. Dopiero w zerówce moje
      dziecko dorównało pod tym względem rówieśnikom, dopiero teraz w II
      klasie ma normalne kontakty z kolegami, jako trzylatek był
      podejrzewany o autyzm, ZA i rozmaite zaburzenia. Teraz z jego
      genialności zostało tyle, że chodzi z III klasami na kółko
      matematyczne, robi program klasy III z matematyki, przeczytanie
      lektury szkolnej zajmuje mu 15 minut a w wolnych chwilach czytuje
      encyklopedia i każe sobie wyjaśniać co to jest tangens smile
      Najlepiej wybrać się do psychologa z dzieckiem "podejrzanym" o
      wybitność smile ale chyba lepiej ciesz się normalnie rozwijającą się
      córeczką.
      • mama_olgi3 Re: Wybitne dziecko? 14.02.08, 13:14
        Co do liczenia: to po polsku do 15, a po rosyjsku do 5 (więcej jej
        narazie nie ucze).
        Czytac już też umie.
        Gratuluje wybitnego syna smile
        • dendruszek Re: Wybitne dziecko? 14.02.08, 13:22
          moim zdaniem opisane osiągnięcia nie świadczą o wybitnych
          zdolnościach dziecka, tylko raczej o tym, że rodzice lub opiekunowie
          poświęcali dzieku sporo czasu i w ten sposób maluch się duzo
          nauczył.
          3 letnia córeczka mojej siostry prezentuje podobne umiejętności,
          (nauczyla ją liczyć po angielsku starsza siostra gimnazjalistka) smile)

          najważniejsze żeby dziecko było zdrowe! lepiej nie mieć w stosunku
          do malucha zbyt wygórowanych ambicji czy wyobrażeń o jego
          zdolnościach...
          • mama_olgi3 Re: Wybitne dziecko? 14.02.08, 13:25
            Dziekuję za odpowiedź. Nie mówie, że chce dziecko wybitne, gdyż
            czytałam, ze to dość duży ,,kłopot''.
            Wole mieć dziecko zdolne niż genialne.
            • maga785 Re: Wybitne dziecko? 14.02.08, 14:02
              Ja ostatnio na bilansie dwulatka usłyszałam ze mam wybitne dziecko...
              Fakt mój dwulatek pięknie mówi,recytuje wierszyki,śpiewa piosenki umie liczyć do
              10,zna 5 kolorów po angielsku i polsku czyli potrafi duzo więcej niż rówieśnicy
              w jego wieku.Jest niesamowicie komunikatywny i kontaktowy.Spytałam się, więc
              znajomej psycholog i powiedziała, że raczej należy to postrzegać nie w kategorii
              wybitności ale bardzo dobrze rozwiniętych zdolności poznawczych i percepcji
              świata.On po prostu łapie wszystko w lot i uczy sie nowych rzeczy łatwo i z
              przyjemnością, a my mu dostarczamy do tego odpowiednich bodźców.Jako wybitnego
              zacznę go postrzegać jak odkryje nową planetęsmile)
              Pozdrawiam Marta
              • farja Re: Wybitne dziecko? 14.02.08, 14:16
                Podobno móżg rozwija się tylko do piatego roku zycia - do tego czasu
                tworzą się polączenia nerwowe wykorzytywane w dalszym życiu. Moim
                zdaniem trzeba dzieci stymulować - oczywiście mądrze - dostarczać
                bodźców do rozwijania. Poświęcać dziecku czas i cieszyć się - bo
                takiemu dziecku może byc później latwiej w życiu! Nawet jak nie
                będzie "wybitne" - to zdolnym też latwiej - zwlaszcza w
                takim "wyściugu szczurów" jaki jest w naszym życiu" smile))
                Powodzenia!
            • mhr-cs Re: Wybitne dziecko? 17.02.08, 10:35
              mama_olgi3 napisała:

              > Dziekuję za odpowiedź. Nie mówie, że chce dziecko wybitne, gdyż
              > czytałam, ze to dość duży ,,kłopot''.
              > Wole mieć dziecko zdolne niż genialne.

              a czy ty znasz tez rosyjski
              i liczyc do100????
    • myelegans Re: Wybitne dziecko? 14.02.08, 14:25
      Syn znal wszystkie litery jak mial niecale 1.5roku, 2lata, znal duze
      i male, zaczynal skladac litery i ukladac wyrazy, znal wszystkie
      kolory, ksztalty z pentagonem i osmioscianem wlacznie. Teraz prawie
      3.5 latek czyta, obraca sie liczbowo swobodnie w granicach 20,
      dodaje, odejmuje, liczy do 100 i jest calkowicie dwujezyczny ang-
      pol. Potrafi wytlumaczyc dzialanie silnika. W tej chwili ciupie
      programy komputerowe dla zerowkowiczow.

      Tez bylo podejrzenie ZA, byl konsultowany u neurologa i innych
      specjalistow. Chociaz odbiega od przecietnego, nie zostal okreslony
      jako wybitny. W tym wszystkim, to jakbym miala wybierac, to
      wolalabym, zeby sie rozwijal bardziej harmonijnie w
      sferze "cognitive", emocjonalnej i spolecznej, ale rozwija sie jak
      sie rozwija. On jest genetycznie obciazony, tata czlonek MENSY
      jakiejs oszalamiajacej kariery nie zrobil, a zycie szkolne mial
      ciezkie, bardzo ciezkie, normalne relacje z rowiesnikami stworzyl
      sobie dopiero w liceum jak zaczal sie naginac i udawac nieznudzenie.
      Duzo pracy kosztowalo to tesciowa.
    • hapkaj Re: Wybitne dziecko? 14.02.08, 14:34
      Gratuluje uzdolnionego dziecka oraz pochwala dla Ciebie za owocny wysilek w
      rozwijaniu dziecka. smile
    • myelegans Re: Wybitne dziecko? 14.02.08, 14:54
      Zeby nie bylo tak kolorowo, to z pieluchami rozstal sie jak mial 3
      lata, ale i tak nadal zdarzaja sie wpadki, prawie codziennie. Na
      drabinke nie wchodzi, na duzej zjezdzalni odwazyl sie dopiero
      niedawno, nie mowiac o rowerze, ktory nadal prowadzi, albo studiuje
      jaka jest fizyka przekladania akcji lancucha na obracanie sie
      kolami.

      mama-olgi, testy owszem istnieja, ale sami lekarze radza, zeby w tym
      wieku testow na inteligencje nie robic tylko dla przyrodniczej
      ciekawosci chyba, ze istnieja wskazania typu podejrzenie autyzmu,
      wtedy dam specjalista skieruje. Po prostu idz za dzieckiem, widzisz,
      ze lubi dzwieki, muzyke, zapisz ja na zjaecia umuzykalniajace,
      zabieraj do filharmonii, na koncerty, do muzeum nauki. mozna dziecko
      stymulowac na wszelkie sposoby bez przypinania wizytowki "wybitny"
      bo nie wyjdzie mu to na zdrowie.

      • wrozka_chrzestna76 Wybitnie uzdolniona muzycznie? 14.02.08, 15:10
        Myślę, że niedługo będziesz mogła się pochwalić, ze masz muzycznego
        geniusza. Dalej rozwija córkę pod względem muzyki: puszczaj jej
        muzyke klasyczna, tak jak pisała osoba pożywej, chodź z nią do
        filharmonii, puszczaj jej filmy typu musical itp.
        Na to wygląda, ze masz raczej geniusza muzycznego smile
      • kerry_weaver Re: Wybitne dziecko? 14.02.08, 16:33
        Na
        > drabinke nie wchodzi, na duzej zjezdzalni odwazyl sie dopiero
        > niedawno, nie mowiac o rowerze, ktory nadal prowadzi, albo
        studiuje
        > jaka jest fizyka przekladania akcji lancucha na obracanie sie
        > kolami.

        Dostrzegam dużo podobieństw, te wszystkie wybitne jednostki
        trzyletnie są jakieś takie nieskoordynowane, mają dwie lewe ręce i
        nogi itp. smile Mój ma 8 lat na rowerze nie jeździ ale ja jestem
        identyczny typ, te same zdolności i te same "upośledzenia",
        nauczyłam się jeździć na rowerze chyba w VI klasie więc ma czas. Za
        to zjeżdżalnie, drabinki i ogólnie aktywno-biegowo-wspinaczkowe
        zabawy z rówieśnikami - przełom nastąpił po 4. urodzinach i jest
        coraz lepiej, o dziwo motywatorem jest młodsza która jest wybitna
        tylko w jednym zakresie - wlezie na absolutnie wszystko obojętne jak
        to jest wysokie i czym grozi.
        Kiedy młody miał 3 lata byłam niesamowicie dumna kiedy paplał o
        sześciokątach i czytał na głos książki, kiedy ma 8 serce mi rośnie z
        dumy kiedy widzę że biegnie do domu przez podwórko wygłupiając się z
        kolegą albo walczy z koleżanką na śnieżki zamiast studiować w
        encyklopedii powstawanie śniegu i rodzaje kryształków.
    • frankhestain moj 6 miesieczny 14.02.08, 15:58
      szczeniak rotwailera tez posiada te umiejetnosci oprocz liczenia i mowienia
    • kruk51 Re: Wybitne dziecko? 14.02.08, 17:38
      Włóż mu fujarkę do pupy ! Jak zagra Mozarta to znaczy, że genialne !
      To tak dla żartów. A na poważnie to oprzytomnij kobieto ! Kochaj swoje
      dziecko i żyj dla niego. Dzieci nie wychowuje się bez łez i radości.
      Dzieci to radość i smutek, łzy radości i cierpienia. I tak ma być.
      • krwawakornelia A po co ci takie testy, 14.02.08, 18:50
        kompleksy masz i dzieki dziecku chcesz sie dowartosciowac?

        umiejetnosci ktore opisujesz sa dosc typowe dla 99% trzylatkow i
        pewnie 50% dwulatkow.
        Nie trac z oczu dziecka.
        • shemsi1 zatkało mnie..... n/t 14.02.08, 19:14

        • sayyes Wlasnie- po co ci takie testy? 14.02.08, 19:41
          Podepne sie, bo zdanie mam podobne.
          Owszem, psychologia dorobila sie testow inteligencji nawet dla niemowlat i malych dzieci- nie są w powszechnym uzyciu. Wiekszy sens mają przy podejrzeniu uposledzenia niz "genialnosci".
          Inteligencja u Twojego dziecka jeszcze dluzszy czas bedzie sie rozwijac, wiec tak naprawde wynik nie jest miarodajny.

          Powiem Ci cos, nawet jestem w posiadaniu takiego testu (tak podejrzewam, musialabym przeszukac nieuzywane papiery), ale nie robilam go nigdy swojemu dziecku, obecnie ponad dwuletniemu (nie bede wyliczac, co potrafi, ale przyrownując do Twojego, to tez wyszloby ze "genialne").
          Za to ma prawie codziennie kontakt z rowiesnikami, chodzimy ciagle na plac zabaw (tak, zimą tez) i wszelkie zjezdzalnie, mostki itp. uwielbia.
    • thehard Tak, tak, wiele kobiet tak ma 14.02.08, 19:21
      genialne dziecko oraz męża idiotę, a także z niczego potrafi zrobić awanturę.
      Jak je wyrzucisz przez okno i zacznie fruwać to mówię Ci jest naprawdę genialne.
      P.S. Z tym fruwaniem to jest żart - nie chciałbym rano na portalu przeczytać, że
      jakaś matka próbowała sprawdzić genialność dziecka.
      • mama_olgi3 Przepraszam bardzo! 14.02.08, 19:26
        Przepraszam bardzo, ale nie życze sobie, żeby ktoś mi pisał, że mam
        kompleksy i próbuje dowartościować się dzieckiem, bo tak nie jest.
        I jeszcze jedno: Pomysłm z tym fruwaniem (aby sprawdzić genialność
        dziecka), to móg wymyslic tylko idiota i tylko idiota go wypróbuje
        (ja napwno NIE).
        • thehard Re: Przepraszam bardzo! 14.02.08, 19:55
          Ty niewątpliwie w "przedziale" mam genialnych też już się umieściłaś. W związku
          z tym masz szansę załapać się do "Rozmów w toku" E. Drzyzgi jak powstanie
          odcinek pt. "Genialne mamy i ich jeszcze genialniejsze dzieci". Chyba, że już
          był no to masz pecha.
          • zuzia_ny Re: Przepraszam bardzo! 17.02.08, 04:22
            thehard, ty tez sobie odpusc.
        • krwawakornelia Gratuluje 14.02.08, 20:23
          Ten post wlasnie twoje kompleksy potwierdza...

          Ale nie martw sie to nie zarzut. Kazdy ma prawo, tylko nie rekompensuj
          sobie kiepskiego poczucia wlasnej wartosci dzieckiem...
    • galadriella Re: Wybitne dziecko? 14.02.08, 19:34
      Polecam artykuł "Czy moje dziecko jest wybitnie zdolne?" zamieszczony na str.
      11 wrześniowego biuletynu stowarzyszenia Mensa Polska
      www.mensa.org.pl/forum/wybor/forum_nr133_wybor.pdfPzdr.
      • galadriella Re: Wybitne dziecko? 14.02.08, 19:36
        Sorry, popsułam link. Jeszcze raz:
        www.mensa.org.pl/forum/wybor/forum_nr133_wybor.pdf
        • hapkaj Re: Wybitne dziecko? 14.02.08, 21:20
          Dzieki za link. Interesujacy artykul. Kurcze, moje dziecko nie wyrywa kartek z
          ksiazek... wink
    • deela Re: Wybitne dziecko? 14.02.08, 20:41
      fiu fiu ja w wieku trzech lat umialam liczyc do 30 po angielsku
      to znaczy ze bylam wybitnie genialna???
      • krwawakornelia a ja dosc plynnie czytalam... 14.02.08, 20:43
    • vanilla.dream Masz przeciętnego dzieciaka. Choć mało sraczki nie 14.02.08, 21:17
      dostaniesz, aby choć zobaczyć w nim cień geniusza. No bo to cię pewnie
      postawiłoby w kręgu "lepszych" - mam genialne dziecko, odstaję od motłochu.

      nie odstajesz. liczy do 15 i mówi 4 słowa po rosyjsku (pewnie "da", "niet",
      "mama", "babuszka") - stanowi normę. masz normalne dziecię i ciesz się z tego.
      • malabju Re: Masz przeciętnego dzieciaka. Choć mało sraczk 14.02.08, 21:35
        podpisuję się pod opiniami, ze własne kompleksy chcesz sobie chyba wyleczyć szukając genialności u malucha, jak dla mnie rzeczy które opisałaś są jak najbardziej typowe dla 3 latka,
        ja w wieku twojego dziecka umialam biegle czytac i pisac, liczyć (dodac odjac ) tez nie bylo problemu, a nikt mnie tego nie uczył, genetycznie też nie jestem obciążona,
        i jakoś za gieniusza się nie uważam

        ciesz się że maluch rozwija prawidlowo a nie doszukuj w kazdym czynie genialnosci bo ja tylko zestresujesz
    • driadea Re: Wybitne dziecko? 14.02.08, 21:32
      mama_olgi3 napisała:

      > Zastanawiam się, kiedy można mówic o tym, ze dziecko jest wybitne.
      > Czasami się zastanawiam, czy moją córkę mogę umieścić
      > w ,,przedziale'' dzieci genialnych.
      > Córeczka ma 3 lata, umie liczyc do 15, mówi już bardzo dobrze po
      > polsku, umie powiedziec 4 słowa po rosyjsku, rozróżnia wszystkie
      > kolory i dżwięki (potrafi nazwać dany dżwięk), no i w ogóle szybko
      > nauczyła się chodzic, siadać, mówic itp.

      Wybacz, ale takie rzeczy potrafi co drugi trzylatek, no, może niekoniecznie po
      rosyjsku, większość jednak po angielsku, ale język obcy to język obcy, wsio
      rawno dla małolata.
      Jeśli wymienione przez Ciebie cechy mają wskazać wybitność czy chociaż
      nieprzeciętność, to niestety Cię zmartwię (a raczej Ci ulżę - wybitne dziecko to
      naprawdę same kłopoty!) - nie ma tu nic ponadprzeciętnego.
      Pozdrawiam, Aga
    • demonii Re: Wybitne dziecko? 14.02.08, 21:40
      Z ta wybitnością to różnie bywa - mój 12 latek geniuszem nie jest, a ja w nim
      takowego nie widziałam - ot inteligentny całkiem. Dopiero jak poszedł do szkoły
      to nauczycielki mi zwróciły uwagę na to, że jest jednak ponadprzeciętnie
      inteligentny, nudził się na lekcjach, pracował chętnie tylko nad tym co go
      interesowało (tak jest do dziś), na testach wykazał wybitna inteligencję
      werbalną, społeczna i emocjonalną. Co z tego jak wali takie byki, że wstyd sie
      przyznać, a pisze gorzej niż nie jeden medyk smile) Jak odbija się to na jego
      edukacji ? Genialny to on jest... w robieniu błędów ortograficznych smile) Nie
      pozwoliłam przenieść go do wyższej klasy, on lubi swoje zajęcia - młody
      przyrodnik z niego, fascynuje się wszystkim co z nią związane i tyle, jest
      dzieckiem i niech sobie nim będzie, geniuszem może sobie zostać jak będzie
      starszy smile)
    • bomba001 Re: Wybitne dziecko? 14.02.08, 21:45
      hhmm, nigdy mi nie przyszlo do glowy, ze w takim razie moje dziecko
      tez genialne.
      switnie mowi, i to po posku i angielsku, liczy do 10 w dwoch
      jezykach (ale dopiero ma niecale 2,5 roku wiec ma jeszcze czassmile,
      kolory zna juz baaardzo dawno, podstawowe ksztalty tez, uklada je z
      klockow etc. spiewa, jak raz uslyszy to juz i melodie i piosenke.
      normalne, bym powidziala. nie pracujemy jakos specjalnie z mala,
      ale podsluchuje jak pracuje z jej 7 letnim bratemsmile
      aha, i jeszce zna z 3,4 literki.
      normalne.
      na zjedzalnie sie wspina, plywa zadziwiajaco dobrze, ale ma
      pieluchy i woli na spacerach jezdzic w wozkusmile ale wozek wyrzucamy
      wiosna.
    • agnen Re: Wybitne dziecko? 14.02.08, 21:52
      zgłoś się do poradni psychologiczno-pedagogicznej. Tam albo już będzie jakiś
      psycholog od tego albo odeślą Cię do odpowiedniego ośrodka
    • ewa_g96 Re: Wybitne dziecko? 14.02.08, 21:59
      Ale się czepiacie. Dziewczyna się po prostu zastanawia i tyle a wy z niej
      kpicie. JA kiedyś się zastanawialam jakie to moje dziecko zdolne bo cos tam z
      czytaniem szybko jej szlo ale rzeczywistosc niestety okazala sie inna bo do dzis
      ma problemy z nauką. A wracając do autorki to dziecko myślę że jest przeciętne w
      obecnych czasach dzieciaczki szybko i dużo potrafią. Pozdrawiam
    • mamaigiiemilki Re: Wybitne dziecko? 14.02.08, 22:25
      mamo_olgi nie przejmuj sie co niektorymi wypowiedziami, sa one nie na miejscu; jak tak dalej pojdzie, to to forum zupelnie straci sens bycia;nawet nie mozna zamiescic normalnego postu, zeby nie narazic sie na jakies durnowate uwagi; wystarczylo po prostu napisac- "twoje dziecko jest "przecietne" " i juz;
    • figrut Re: Wybitne dziecko? 15.02.08, 01:23
      Właśnie się dowiedziałam, że moja córka jest geniuszem tongue_out [żart oczywiście]. To,
      co opisujesz zalicza się raczej do umiejętności dziecka wybijającego się ponad
      przeciętną, ale nie dziecka wybitnego. Ja też kiedyś wpadłam w euforię, bo moja
      córka w wieku roku i czterech miesięcy znała już wszystkie literki, dwa, może
      trzy miesiące później potrafiła rozróżnić rodzaje [męski, żeński, nijaki], w
      wieku dwóch lat potrafiła dodawać i odejmować do dziesięciu i używała całej masy
      "dorosłych" słów. Z przedszkola dostałam info "dziecko wybija się daleko ponad
      przeciętną, jej rówieśnicy mają problem z rozumieniem słów których używa,
      wiadomości dziecka daleko przekraczają wiedzę i umiejętności pierwszoklasisty".
      Prawda jest jednak taka, że moja córa była jedyna wśród samych dorosłych którzy
      poświęcali jej mnóstwo czasu. Z dziadkiem liczyła, z babcią uczyła się
      "spacerowej biologii", z mamą liter, odmian itp. . Wiedza przekazywana przez
      dorosłych trafiła na podatny grunt bardzo inteligentnego [nie mylić z wybitnym,
      czy genialnym] dziecka i tym sposobem córa zawsze wybijała sie ponad przeciętną.
      Teraz też jest świetnie [córa ma prawie 18 lat], gdyż wiadomości pojmuje w lot i
      nie musi ślęczeć nad książkami aby należeć do najlepszych w klasie. To tylko [a
      może aż] inteligencja i tym się ciesz, bo inteligentnym dzieciom dużo łatwiej w
      przyszłości smile
    • dominika0808 Re: Wybitne dziecko? 15.02.08, 06:48
      moj synek ma teraz 2,5 roku , bardzo szybko zaczal chodzic i
      mowic...potrafi z pamieci powiedziec kilka wierszy Brzechwy...umie
      liczyc do 10 w dwoch jezykach (polski, angielski) zna alfabet
      rowniez w dwoch jezykach...a co najciekawsze potrafi nazwac i
      wskazac 100 (sto!) zwierzat (ma taka ksiazke z obrazkami "sto
      pierwszych zwierzatek malego dziecka") i zna je wszystkie...nawet
      takie zwierze jak armadillo, o istnieniu ktorego nawet ja nie mialam
      pojecia...ale do czego zmierzam...

      wcale nie uwarzam by moj synek byl genialny !! wszystkiego mozna
      dzieci nauczyc jesli to lubia..Kubus wrecz kocha wszystkie zwierzeta
      i w zeszly roku bylismy w ZOO 47 razy (ale to dlatego ze mieszkamy
      niedaleko i traktujemy to jako zwykle pojscie na spacer smile wiec
      jesli tylko nauke dziecko traktuje jako kolejna forme zabawy to
      dlaczego nie...ale do genialnosci to jeszcze daleka droga...zreszta
      nawet bym chyba nie chciala by byl z tych bardziej uzdolnionych
      dzieci bo takim wcale w zyciu latwo nie jest smile
      pozdrawiam
      • gabrielle76 Re: Wybitne dziecko? 15.02.08, 09:16
        MAMO OLGI twoja córeczka jest na pewno mądrą dziewczynką ale z tego co piszesz
        to umie to co większość dzieci w jej wieku, powiem nawet ze potrafi mniej niz 3
        latki.

        Mój syn w wieku 3 lat potrafił płynnie czytać,sam uczył sie dodawać i
        odejmowac, sam uczył sie z ksiązki dla dzieci angielskiego, w tej chwili ma 8
        lat i jest zdolny ponad przeciętną ale nigdy nie przyszło mi do głowy zeby
        sprawdzać gdzieś czy nie jest genialny. Chciałam zeby miał normalne dzieciństwo wink
      • clas_sic armadillo... 15.02.08, 17:40
        nigdy nie słyszałaś o takim zwierzęciu jak pancernik?
        • dominika0808 do clas sic :) 16.02.08, 06:24
          no to moze Cie zaskocze ale nie...nie slyszalam...a dzieki temu ze
          syn zapytal co to za zwierzatko poszlismy do ZOO i mogl tego
          armadillo czy pancerniaka (jak kto woli smile ) ogladnac na wlasne
          oczy...malo tego moglismy nawet sprawdzic jaki w dotyku jest jego
          pancerz smile pozdrawiam serdecznie
      • bomba001 Re: Wybitne dziecko? 15.02.08, 21:49
        armadillo to po prostu pancernik smile)
        • dominika0808 Re: Wybitne dziecko? 16.02.08, 06:47
          zapomnialam napisac ,ze ksiazka jest w jezyku angielskim smile a co
          powiecie o takich zwierzatkach jak wombat czy kookaburra bo
          armadillo mozna przetlumaczyc na jezyk polski ale jak probowalam to
          zrobic z w/w to mialam problem smile a one naprawde wystepuja w tej
          ksiazce smile
          albo puffin ? w tlumaczeniu na jezyk polski maskonur smile) bomba001
          tylko tak szczerze slyszalas juz wczesniej o tych zwierzatkach ??

          nie chce juz synkowi mieszac i jak narazie armadillo pozostanie
          armadillem a puffin puffinem ale kiedys napewno mu powiem jak w
          jezyku polskim brzmia nazwy tych zwierzat smile

          pozdrawiam serdecznie smile

    • agusia19-84 Ja też mam geniusza :) 15.02.08, 09:22
      Od małego była sprytna i mądra. I bardzo uważnie słucha co się do niej mówi i
      świetnie wszystko zapamiętuje. Teraz 17-mcy i zna cały alfabet. Tzn rozróżnia
      wszyściutkie literki i większość z nich potrafi nazwać, pozostałe tylko pokazuje
      paluszkiem. Uwielbia 'czytać' wystawy sklepowe i różne reklamy.
    • atari800xl e..wibitna nie jest... 15.02.08, 10:13
      wiele dzieci w jej wieku mowi juz 2 jezykamismile lub trzema. Bo sa z rodzin
      wielojezycznych.

      A to czy dziecko jest wybitne czy nie zalezy od tego ile sie z dzieckiem pracuje
      i jak sie sie ukierunkowywuje. Np. muzczynie czy plastycznie czy jeszcze inaczejsmile

      Poza tym..wiele dzieci WYBITNYCH jest uposledzionych. Potrafia co prawda
      przepieknei grac czy malowac, ale za to maja problemy z czytaniem czy
      liczeniem..Moga byc genialnymi matematykami, ale za to nie potrafia nawiazac
      kontaktu z ludzmi itp.

      Mysle, ze pomylilas slowo wybitna i zdolnasmile
    • bambambama Re: Wybitne dziecko? 15.02.08, 10:23
      Proponuje nastepujaca metode:
      -Zabierz dziecko na wycieczke zagraniczna, moze to byc Rzym, albo lepiej
      Kinszasa, zostaw je tam bez opieki i wroc do kraju.
      Jak dziecko samo wroci - jest genialne.
      Jak nie wroci - jest normalne.
      .
      Powodzenia!
    • makurokurosek testy 15.02.08, 10:52
      test na geniusz muzyczny
      posadz dziecko przy pianinie, puść kawałek utworu Mozarta, jeżeli dziecko
      bezbłędnego zagra ten fragment ( bez uprzedniego ćwiczenia utworu a jedynie z
      wcześniejszym zapoznaniem sie z instrumentem) jest genialne

      Mozart w wieku pięciu lat skomponował pierwsze utwory, w wieku trzech lat
      wyszukiwał tercje na klawesynie

      test na geniusz matematyczny
      przeczytaj tylko raz z podręcznika szkolnego rozdział o mnożeniu i dodawaniu.
      Jeżeli córka po tym tekście samoczynnie zrozumie zasadę tych działań i bez
      problemu będzie potrafiła wykonywać je w pamięci masz geniusza matematycznego.
      Większość geniuszy swoje pierwsze sławne odkrycia dokonali w wieku lat nastu.
      Kilku z nich wyrzucano ze szkoły ( chodzi o te niższe klasy) ze względu na zbyt
      kłopotliwe pytania jakie zadawali i posądzenie o wyśmiewanie nauczyciela.

      Według mnie twoje dziecko mieści sie w granicy normy, nie jest ani geniuszem ani
      opóźnionym w rozwoju. Co do nazywania dźwięków , większość dzieci w wieku 1,5 -2
      lat potrafi bezbłędnie je określić i nazwać. Jednak jeżeli sądzisz że jest
      inaczej, to sprawdź jak sobie poradzi z tymi testami. pamiętaj wszyscy wybitni
      kompozytorzy mieli za sobą pierwsze sławne utwory w wieku kilku lat.
    • asia0212 Re: Wybitne dziecko? 15.02.08, 12:04
      Moja córka w wieku 4 lat zaczęła czytać.Wcześniej układała puzzle(ok 100
      elementów) i to mnie zdziwiło.Zaczęła siadać,chodzić zgodnie do swojego
      wieku,mówić ok.2 roku życia.Szybko przyswajała wiedzę,dużo czytała i do dziś
      uwielbia czytać.Obecnie ma 10 lat,jest dzieckiem wszechstronnie
      uzdolnionym(opinia

      pedagogów)-polonistycznie,matematycznie,śpiewa,tańczy,rysuje,uczestniczy w
      konkursach szkolnych,międzyszkolnych,zdobywa przodujące miejsca.Nic tylko się
      cieszyć,że dziecko nie ma problemów w szkole i chętnie przyswaja wiedzę.Mam
      nadzieję,że jej zapał nie miniesmile
      Poczytaj tu,dużo jest na interesujący Cię temat:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=37673622&v=2&s=0
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka