Co z tym nocnikiem?

25.02.08, 18:02
Może i głupie pytanie,ale już nie wiem co robić.Moja mała ma 2 lata i 2 miesiące,mówi dosłownie wszystko pełnymi zdaniami,jest kumata jak mało kto,ale na nocnik się nie załatwi:/Żeby tylko nocnik.Kupiłam jej nakładkę na wc,schodki itp.i...nic.Nie ma siły żeby ją namówić.Tzn siąść siądzie,posiedzi z minutkę,powie"no nie zrobiłam siku" i tyle.Jak ją zostawię bez pieluchy to z -za przeproszeniem-kupą może chodzić ile wlezie.To samo z sikami.Wie że powinno się załatwiać na nocnik(sikam przy niej żeby widziała),mówi że siku i kupę się robi do kibelka lub na nocnik,wysadza lalki itp.a sama nie chce.We wrześniu chcę ją wysłać do przedszkola,ale jak się nie nauczy załatwiać do nocnika lub wc to prezecież jej nie przyjmąuncertain
    • kinga25b Re: Co z tym nocnikiem? 25.02.08, 19:08
      W przedszkolu, do którego chodzi mój syn było swego czasu kilkoro
      dzieci w pampersach. Po ok miesiącu wszystkie ładnie nauczyły się na
      nocniczek. Widocznie panie przedszkolanki miały jakas skuteczną
      metodę smile
      • elza78 Re: Co z tym nocnikiem? 25.02.08, 19:22
        jak mnie to zabija normalnie, nie robi bo jeszcze do tego nie dojrzala zeby
        robic, nie powinno sie tego przyspieszac bo na prawde nie lejacy do nocnika 2,5
        latek nie jest niczym szczegolnym i nie jest to oznaka zadnego opoznienia -
        rodzice maja taka nerwice na ten nocnik (nie wiem z czego to wynika chyba tylko
        oszczednasc kasy na pieluchach jest jedynym logicznym wytlumaczeniem) ze sami
        siebie krzywdza lataniem ze sciera i praniem pelnego pieciokilogramowego wsadu
        prania dwa razy dziennie, a dziecko ma gleboko w tylku to ze sie je wysadza
        skutecznie lub nie i ono zacznie sikac wtedy kiedy uzn a samo za stosowne =
        wtedy kiedy dojrzeje do tego jego uklad nerwowy wraz z pelnym panowaniem nad
        zwieraczami i odczuwaniem tego ze siku czy kupe mu sie chce...
        nocnikowanie osmiomiesieczniakow nei ma sensu - ale niektorzy nie kumaja, ze
        kupa na nocniku wymeczona po godzinie sleczenia na nim dziecka jest bardziej
        sukcesem rodzica niz malucha...
        wolanie e-e w wieku 1,5 roku to w sumie idruch pawlowa - zawsze po jedzonku,
        sraczyk... potem mozna to zaobserwowac nawet u niektorych doroslych osobnikow...
        jedzenie ---> kupa, przed wyjsciem ----> kupa...
        normalnie wdrukowane od dziecinstwa - mama na nocniczek od szostego miesiac
        aprzed wyjsciem wysadzala smile

        wracajac do tematu - moj 2,5 latek tez w wieku twojej corki mial nocnik w
        glebokim powazaniu, a kumaty jest gad apelnymi zdaniami i tak dalej, przyszla
        pora, zapytalam go czy chce nosic majtki takie jak nosi tatus, powiedzial ze
        tak, wytlumaczylam ze ma wolac siku i wola... obylo sie bez scierania podlog i
        ton prania, samo przyszlo, a byli i tacy co twierdzili ze jest "opozniony" pod
        tym wzgledem, co zawsze kwitowalam drwiacym usmieszkiem big_grin
        • elza78 Re: Co z tym nocnikiem? 25.02.08, 19:24
          jeszcze dodam ze mlody od dwoch tygodni w dzien nie ma pieluchy zakladanej, nie
          mial jeszcze zadnej wpady...
    • rotera Re: Co z tym nocnikiem? 25.02.08, 19:32
      starszy syn nauczył się jak miał prawie 3 lata, tak z dnia na dzien
      i kupe i siusiu
      do przedszkola chodził do dwulatków, z pieluchą
      dzieci najlepiej uczą się od dzieci, bo to że dorosli robią do nich
      nie przemawia tak jak rowieśnicy, zaczyna to być obciachem,
      współzawodnictwo itp
      Twoja moim zdaniem jest jeszcze nie gotowa,
      gadaj, tłumacz, w końcu sama załapie, ale nie naciskaj, nie karć, bo
      tylko wydłużysz sparwe i nie dokładaj sobie roboty, nich chodzi z
      pielucha, co jakiś czas probuj, jak nie załapie znow założ

      i jeszcze jedno, mówimy tylko o etapie w dzień, pielucha w nocy
      bedzie też jeszcze jakiś czas nawet jak w dzień dojdzie do
      perfekcji, bo w nocy dzieci czują dopiero od 5 rż, wcześniej mają
      prawo miec wypadki

      jest też taka książeczka 'nocnik nad nocnikami' fajna, mój ją
      uwielbiał i chciał robić jak chłopiec w książeczce, kupiłam ja za
      jakies 20pln na allegro

      a i puść mimo uszu gadke własnej mamy i babci, że Ty to już od roku
      nie używałaś pieluchy....
    • baska299 Re: Co z tym nocnikiem? 25.02.08, 19:40
      Ja jej absolutnie nie zmuszam,nie karcę itp.Jak widzę że robi kupę pytam:"Robisz kupę?",odpowiada:"Nic nie robię".Pytam:"Chcesz do ubikacji?",Odpowiada:"przecież nic nie robię",a ewidentnie robi kupę.Nie jest gotowa-ok.Opinią babć się nie przejmuję,znajomych też nie,ale ona naprawdę wie kiedy się załatwia,sadza lalki do nocnika itp.,a sama nawet jak doskonale sobie zdaje sprawę że właśnie robi kupę(po zrobieniu przychodzi do mnie i każe się przeewinąć),w trakcie absolutnie nie chce na nocnik czy wc.
    • broceliande Mieszasz jej w glowie. 25.02.08, 20:25
      Opowiadacie sobie nawzajem, jak to się robi do nocnika, ale
      zostawiasz jej pieluchę. To są sprzeczne sygnały.
      daj sobie luz, nie kupuj pampersów. Niech lata nago, jeśli macie
      ciepło, albo ubrana. W tym wieku zleje się oparę razy, przebierzesz
      ją z odpowiednim komentarzem, takim jak teraz, że się siusiu robi do
      kibelka (u nas był od razu kibelek) i zakuma.
      Ważne; w nocy też bez pieluchy.
      Parę akci z mokrym prześcieradłem w nocy, ale jakieś dziesięć dni i
      będzie dobrze.
      Odwagi i konsekwencji.
      • mika_p Re: Mieszasz jej w glowie. 25.02.08, 22:28
        A na wypadek nawykowego zaparcia, co autorce wątku doradzisz?
        Jesli dziecko się uprze, że nie usiądzie na nocnik, to owszem, w końcu się
        zsiusia na podłogę, ale kupę raczej powstrzyma. Dzień, dwa, w koncu zrobi z
        wielkim bólem i będzie się balo zrobic następny raz.

        A kontrola w nocy to zupełnie inna bajka i nie da się tego wytresować. Zależy od
        dojrząłosci układu nerwowego (do odczucia w nocy sygnału z pełnego pęcherza) i
        hormonalnego (do zagęszczenia moczu). Dziecko ma prawo do siusiania przez sen
        nawet do 5. roku życia.
        • broceliande Re: Mieszasz jej w glowie. 26.02.08, 11:02
          Ja nic nie mówiłam o kontroli w nocy. Chodzi mi tylko o decyzję
          zdjęcia pieluchy NA ZAWSZE, w dzień i w nocy. Żeby nie mieszać, że
          zasadniczo to do kibelka, ale w nocy można w pieluchę.
    • marzena366 Re: Co z tym nocnikiem? 25.02.08, 22:04
      popieram przedmówczynię , nie powinnaś odpuszczać moja córa ma 2
      lata , też długo nie mogła ją przekonać do nocnika aż któregoś dnia
      ubrałam jej majteczki , raz się zesikała , drugi , trzeci, dziesiąty
      az wreszcie zrozumiała żę trzeba wołać i nikt mnie nie przekona że 2
      letnie dziecko nie rozumie jeszcze kiedy ma wołać siku, doskonale
      wie tylko wygodnie w pampersa.tylko że ja wszędzie z nocnikiem nawet
      w samochodzie wożę bo na sedes za cholere nie siądzie,cierpliwości a
      zobaczysz że się uda
    • mama-ola Re: Co z tym nocnikiem? 25.02.08, 22:56
      Jak czytam rady, żeby nie przyuczać, bo dziecko się nauczy, jak
      będzie gotowe, to się zastanawiam, co z tymi dziećmi, które się
      nauczyły po przyuczaniu właśnie. Były gotowe czy nie? Jak np. mój
      synek. Nie umiał, wzięłam się za to pewnego piątkowego popołudnia
      i do soboty był odpieluchowany. Ot, zagadka.
      • peresia Re: Co z tym nocnikiem? 25.02.08, 23:12
        A mnie zastanawia jeszcze jeden fakt: ciekawe co by było gdyby w
        sklepie nagle zabrakło jednorazowych pieluch...

        Dodam, że mojej córce (miała wtedy dwa lata) też opornie szło, no to
        w końcu zapytałam się mojej mamy, bo ja jak miałam roczek, to juz i
        w nocy pieluchy nie potrzebowałam. Powiedziała: wysadzać,
        przypominać, ze ścierą biegać i wrazie czego wycierać.
        No to się zawzięłam i po tygodniowej wyczerpującej krucjacie
        pożegnałyśmy pieluchy na zawszesmile))
        • kinga25b Re: Co z tym nocnikiem? 26.02.08, 10:41
          Słuchaj, a może wypróbuj metodę, którą stosuja w przedszkolu. Tam
          chodzi się do łazienki co 20 min. Nieważne, czy się dziecku chce,
          czy nie. Sadzają na nocnik i tyle. Raz zrobi, raz nie zrobi.

          A tak swoją drogą, to faktycznie jest obsesja z tym nocnikiem. Mój
          syn latał w pampersach prawie do 3 roku. Próbowałam, przekonywałam.
          W końcu założyłam majteczki. Sikał w nie przez ok tydzień, ale
          wreszcie się nauczył. Przynosił sobie nocniczek i siadał to w
          kuchni, to w pokoju. Potem zaryzykwałam w nocy bez pieluchy. Fakt
          faktem, trzeba było wstawać w środku nocy, bo wołał, że mu się chce.
          Ale teraz jest spokój.

          Życzę wytrwałości i cierpliwości, Napewno kiedyś się nauczy,
          przecież każdy z nas się nauczył prędzej czy później smile
          • kinga25b Re: Co z tym nocnikiem? 26.02.08, 10:50
            Zapomniałam jeszcze dodać, że po każdym załatwieniu sie na
            nocniczek, cała rodzina biła mu brawo i podziwiała "dzieło" smile Wtedy
            czuł, że robi cos naprawdę wielkiego !!! Czuł, że wszyscy są z niego
            dumni smile
    • jakw Re: Co z tym nocnikiem? 26.02.08, 10:39
      Moja starsza w tym wieku pozbyła się pieluchy metodą "ściągamy
      pampersa i lejemy albo w buty albo w nocnik" (z tym, że był maj, a
      nie luty). Na młodszą w tym wieku to nie podziałało. Dojrzała do
      tego kilka m-cy później z dnia na dzień. A z mówieniem zdaniami na
      pewno nie ma to nic wspólnego. A do września jeszcze trochę czasu.
      Jak będzie ciepło - zdejmij wogóle pampersy.
    • akado Re: Co z tym nocnikiem? 26.02.08, 13:40
      Mam ten sam problem - córa za miesiąc kończy 2 lata i widzę że coraz bardziej kuma o co chodzi. Pytanie - mam tydzień latać ze ścierą, czy poczekać aż będzie gotowa odpieluchować się z dnia na dzień???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja