Dodaj do ulubionych

Uświadamianie

28.08.03, 08:28
Poproszę o szczegółową instrukcję, jak wyjaśnić dociekliwej pięciolatce, po
co mamie są tampony (NAPRAWDĘ dociekliwej, nie ma szans, żeby wystarczyły jej
wyjaśnienia typu "są takie dni w miesiącu, kiedy mama tego używa"). Jak
daleko iść w szczegóły, albo jak sformułować eleganckie ogólniki wink ?
Obserwuj wątek
    • zgagusia Re: Uświadamianie 28.08.03, 10:07
      wiesz co, ja bym chyba na tym poprzestala... trudno, jej ciekawosc pozostanie
      niezaspokojona w tym przypadku jeszcze przez jakis czas. Czy gdyby zapytala o
      prezerwatywe rowniez bylabys gotowa gruntownie ja uswiadomic? wydaje mi sie ze
      na taka 'lekcje' fizjologii jest jeszcze z mala i np. fakt ze mama krwawi moze
      ja przestraszyc
      pozdrawiam
      agnieszka
      • monika.zdz Re: Uświadamianie 28.08.03, 14:57
        A,może zakupić jakąś książeczkę uświadamiającą dziewczynki i coś na tej
        podstawie sklecić dla 5-letniego dziecka? To już jest raczej rozumne
        dziecko.Tylko tak się zastanawiam,że mówienie o krwi i wydzielinach nie
        wzbudziłoby w małym dziecku obrzydzenia i w konsekwencji mogłoby się bać
        dorastania?
    • ewa2233 Re: Uświadamianie 28.08.03, 15:22
      Myśle, że nie można zostawiać dziecka bez odpowiedzi.
      To rodzi jeszcze większą ciekawość i poza tym do dziecka "dochodzi", że nie
      może mamy o wszystko zapytać.
      Nie trzeba przecież mówić o krwi.
      Można np. powiedzieć, że w mamie dojrzewa jajeczko, które może się zmienić w
      dzidziusia.
      Jeśli się nie zmieni, to z mamy jajeczko wypływa i po to są tampony, żeby
      je "złapały" - tak jak plasterek "łapie" krew, gdy się skaleczymy.

      Ja nie mam córki tylko syna, któremu na pytanie o podpaski wystarczyła
      odpowiedź, że są potrzebne paniom, do utrzymania higieny.
      Natomiast na pytanie jak się rodzi dziecko (którędy) nie wystarczyła odpowiedź,
      że każda kobieta ma specjalny otworek.
      Kolejne pytanie było : gdzie on jest?
      Odp: obok tego, którym robi siusiu.
      kolejne: a czy mogłabyś mi pokazać ?
      Odp. To byłoby krępujące. Tak jak wstydzimy się rozbierać się przy obcych, tak
      mama wstydziłaby się rozebrać przy dziecku.
      Powodzenia w uświadamianiu !
    • carlafehr Re: Uświadamianie 28.08.03, 16:47
      Cześć, jeśli nie Ty ją uświadomisz, to uświadomią ją inne dzieci, a te zrobią
      to na pewno w mniej elegancki za to bardziej "wstrząsający" sposób i jeśli
      jakieś urazy dziecku zostaną, to raczej po takim uświadamianiu podwórkowym niż
      Twoim.
      Mój czteroletni synek jest już uświadomiony zarówno pod tym względem
      (tłumaczyłam mu podobnie jak Ewa - dodałam jeszcze informację o krwi) jak i pod
      względem sposobu przychodzenia na świat (na szczęście miejsca, skąd dzidziuś
      wychodzi, nie chciał obejrzeć i też bym mu nie pokazałasmile))
      Jeśli nie przekażecie dziexcku własnych uprzedzeń typu "obrzydliwe,
      straszne,tabu" itp to i dziecko nie będzie tego w taki sposób odbierało.
      Na temat prezerwatywy nie byłam jeszcze zmuszona odpowiadać, ale jeśli takie
      pytanie padnie, to również na nie dam dziecku odpowiedź. Regułą przy tym jest
      udzielanie prostych odpowiedzi dokładnie na pytanie dziecka, bez zbędnego
      wgłęąńąśę w szczegóły, no chyba że dziecko właśnie o te szczegóły pyta. Jeśli
      tego nie zrobimy w czasie, kiedy dziecko chce się tego dowiedzieć od nas
      rodziców, dowie się i tak gdzie indziej i w momencie, gdy Wy będziecie już
      gotowe na "uświadamianie", dziecko już będzie dawno uświadomione i nie będzie
      chciało z rodzicem na taki temaT ROZMAWAĆ. Natomiast jakość takiego
      uświadomienia może pozostawiać wiele do życzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka