deyani
30.03.08, 18:56
Siedzimy w poczekalni u lekarza. Pełno ludzi. W pewnym momencie Izka puściła
głośnego bąka. Wszyscy na nas spojrzeli. Ja z uśmiechem i czule, żeby jakoś
wybrnąc z sytuacji mówię:
- o, co to było?
A ta mała zołza, cwaniara przebiegła, na cały głos z poważną miną odparła:
- to ty prytnęłaś!