Dodaj do ulubionych

Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!!!!!!!

01.04.08, 17:20
Zawsze ktoś się trafi,jak nie jakaś pani starsza,to z kolei moja
mama,albo jeszcze ktoś,kto co chwila poucza i strofuje"DLACZEGO ona
nie ma rajstopek?"lub"Ojjeej jak ona płacze,może jest głodna?a może
daj jej coś do jedzenia?!"Oczywiście,jak pewnie widzi młodą
mamę,taką jak ja...wydaje się im,że co?nie umiem się zająć własnym
dzieckiem?!płakać czasem też musi...u was też tak jest?czy tylko
młode mamy tak mają?
Obserwuj wątek
    • epreis Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 01.04.08, 18:30
      To jeszcze nic, gdy Kacperek miał ok 6 miesięcy nauczył się zasypiać z buźką zakrytą cieńką pieluszką, jak zasnął to ja mu ją zsuwałam...
      wyobraź sobie, że kiedyś jakaś sprzedwaczyni z rynku gdy kupowałam warzywka na straganku obok zanurkowała mi do wózku żeby ściągnąć mu tą pieluszkę...heh..myślałam, że oszaleję i opierniczyłam wścibską babę, że nie iżyczę sobie by obce osoby dotykały mojego dziecka..
    • osa551 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 01.04.08, 18:48
      Ja mam 35 lat i sytuacja wygląda tak samo. Tylko ja wprowadziłam lekki terror w
      rodzinie, więc teściowa dyskretnie sprawdza, czy dziecko ma rajstopki a potem
      cierpi w milczeniu. Nie tylko młode mamy tak mają, trochę starsze też.
    • mirkad Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 01.04.08, 20:30
      witam wklubiesmile))
      też mam 35 lat i niestety babcie wiedzą lepiej - to nic że ich
      wiedza jest trochę przestarzała;
      szczególnie walczę z teściową która zajmuje się milenką gdy ja
      jestem w pracy - zabobony o dawaniu czekolady bo taka bogata w
      magnez, kichaniu dziecka bo marznie itp. itd; przynajmniej mam
      straszaka w postaci poradni patologii noworodka (Milenka jest
      wcześniakiem), ale i tak jest nie raz baaaaaaaaaardzo ciężko;
      wysłucham ale i tak to ja ostatecznie podejmuję decyzję bo to moje
      dziecko i jakoś teściowa odpuściła, choć właśnie teksty typu: ona
      jest NA PEWNO głodna, doprowadzają mnie do stanu niepoczytalności:-
      ))); i mimo zarzutów o zbyt cienkie ubieranie i wręcz ziębienie
      Milenki (nie nagrzewam domu do temperatury wody w której ją kąpię)
      mam zdrowe dziecko - zaliczyliśmy jak do teraz tylko katarki;
      życzę wszystkim żelaznych nerwówsmile))
    • lilka69 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 01.04.08, 20:38
      zgadzam sie! moja mama taka jest niestey. okropna bo autorytarna! a wyobrazcie
      sobie, ze tesciowa akurat nie( mimo, iz wcale nie jestesmy w jakichs b. bobrych
      stosunkach).
      • andaba Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 01.04.08, 20:58
        Zważywszy na to, że matką się zostaje góra w wieku 50 lat (i to rzadko) to zawsze znajdzie się mnóstwo pań starszych od rzeczoej matki i mądrzejszych (wg nich).
        Po mnie się ostatnio ciotka męża przejechała, że dziecko ma zimne rączki...
    • agnieszka_i_dzieci Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 01.04.08, 21:42
      Starsze panie tak mają w większości.
      Ja słyszałam kiedyś np.wyrazy współczucia bo karmiłam piersią "duże" dziecko
      (koło roku chyba) i oczywiście niezliczoną ilość rad na temat tego,że dziecku
      zimno,głodno tęskni za tatą (wtedy moje dzieci takiego pojęcia ani osoby nie
      znały)...i oczywiscie zaraz spadnie z drabinki itp (moje dzieci wysoko i
      sprawnie się wspinają i nie biegam za nimi łapiąc je).
      Z reguły odpowiadam krótko i zdecydowanie np."nie zmarznie". Panie co najwyżej
      pomarudzą pod nosem.
    • nata1980 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 01.04.08, 22:36
      Mam taką starszą ciotkę po 70siątce. Stara panna ale rad o wychowaniu dzieci udziela najchętniej.
      • lida-k Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 01.04.08, 22:53
        witam urodzilam synka majac 25lat w czerwcu.pamietam moja babcia z
        moja ciocia przyszly zobaczyc malenstwo bylo strasznie goraco synek
        mial 3 tygodnie a one przerazone ze dziecko spi w pokoju w ktorym
        jest otwarte okno.gdy szlam na spacer i ktoras z nich spotkalam to
        zaraz sprawdzaly jak maly ubrany i czy ma cieple raczki.moja ciocia
        urodzila w wieku 38 i 40 lat jej dzieci ciagle bardzo duzo warst
        ubran na sobie ciagle chore.az kiedys nie wytrzymalam i powiedzialam
        to ty ciociu niewiesz ze dziecko ma czesto zimne raczki a zeby
        sprawdzic czy mu cieplo sprawdza sie na karku.ale one i tak swoje.
    • k.solska Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 01.04.08, 22:42
      No niestety chyba wszystkie babcie tak mają sad Ja mam 32 lata i też
      ciągle muszę tłumaczyć, że:
      - nie trzeba zakładać spodni polarowych, nawet jak śnieg spadnie, bo
      dziecko biega i jest mu dużo cieplej niż nam.
      - płacz to nie jest anomalia tylko sposób okazywania niezadowolenia
      i niezawsze trzeba ustępować
      - dziecko nie musi jeść co pół godziny
      - zimne rączki to nie jest oznaka zamarzania
      Itd, itp...
      Tylko cierpliwość może tu pomóc!
      • osa551 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 01.04.08, 23:02
        no właśnie, ale wg dziadków mojej córki podanie dziecku czekolady w połowie
        obiadu jak marudzi, że nie będzie więcej jadła jest całkiem ok ...
      • lida-k Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 01.04.08, 23:04
        jeszcze mi sie przypomnialo jak kiedys bylam z synkiem na rynku i
        kupowalam jajka synek plakal a kobietka powiedziala mama ty lepiej
        daj jesc dziecku.tak sie zdenerwowalam ze niewiedzialam co jej
        odpowiedziec odwrocilam sie i odeszlam.a dziecko bylo najedzone.
        • osa551 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 01.04.08, 23:09
          Trzeba było powiedzieć, że się jej przestraszył, albo, że boi się starych i
          głupich bab - ja tam się nie opieprzam.
        • mirabelka10 Autorka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!! 01.04.08, 23:19
          kochana...też miałam taką sytuacje-ale w takich momentach nie wie
          się co powiedzieć...po prostu mnie zatkało,choc przegadam nie
          jednego!
    • babcia47 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 01.04.08, 23:03
      takie typy były, są i będą i to pod każdą szerokoscią
      geograficzną...mi ciotka bez mojej wiedzy, mimo, ze powiedziałam ze
      kocyk wystarczy, w czasie klasycznej trzydniówki nakryła 3
      miesieczne dziecko poduszką puchową, bo miało gorączkę i "trzeba
      wygrzać"..potem spytałam, kiedy zauwazyłam co zrobiła, jak mam
      przewinąć małego, spoconego tak, ze trzeba było wszystkie ciuszki
      przebrac, w pokoju, w starym budownictwie, gdzie nawet w czasie
      upałów temperatura w lecie nie wzrastała ponad 19-20
      stopni...dopiero wtedy mogło się doprawić..nazywało się że chciała
      dobrze
      • mirabelka10 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 01.04.08, 23:23
        dzieki ...nie wiecie jak mi ulżyło,że nie tylko ja to musze
        wysłuchiwać...a często się to zdarza,mieszkam koło teściowej i mojej
        mamy,które nie przyjmują do wiadomości,że ja chce po swojemu
        wychować dziecko,i na pewno nie bedzie gorzej.
        • osa551 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 01.04.08, 23:32
          Ja jeszcze przeżyłam furę rad na temat karmienia piersią. Ja karmiłam ponad rok,
          ale za to specjalistki = moja mama niecałe 2 miesiące a moja teściowa 2 tygodnie
          ...

          Ja jestem już uodporniona po 5 latach, Ty też się prędzej czy później
          uodpornisz. Czasem należy przytakiwać i robić swoje. Jak piorę dziecku w 30
          stopniach, to zawsze przytakuję, że piorę w 60 stopniach.
          • dorianne.gray Ja chyba jakoś groźnie wyglądam 01.04.08, 23:47
            bo do mnie nigdy się nikt nie przyp...

            ...przypiął. Moja matka jest normalna, teściowa też.
            • loola_kr do mnie w sumie też. 02.04.08, 10:53
              tylko czasami chcą za ciepło ubierać dziecko (pomimo, że się nie
              zgadzam to rozumiem to. Starszym ludziom jest zawsze zimno) smile
              • mamamamba i do mnie 02.04.08, 14:07
                tez nie. mama w porzo, tesciowa nie chce sie wpie...,bo sie chyba mnie boi wink
                tak 3mac, laski!
    • maanki Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 02.04.08, 00:21
      - że Mała bez czapki chodzi/bez rajstop/za cienko ubrana/nie
      przykryta w wózku.........
      - że jak się przewróci to nie biegnę natychmiast podnieść tylko
      mówię (coraz rzadziej już)że nic się nie stało i ma wstawać (działa
      i nie płacze)
      - że brudzi się ucząc się sama jeść
      - że nie na wszystko trzeba jej pozwalać a płacz to tylko próba
      wymuszenia na otoczeniu tego co chce
      - że Starszy wcale nie musi jej ustępować we wszystkim bo "ona taka
      malutka jest"
      - że.....
      mama/teściowa/ciotki/obce baby na spacerach.....
      i moje ulubione "to dziewczynka? nie widać-dlaczego nie w
      różu/falbankach/kokardkach/spineczkach........" wyglada jak
      chłopczyk bo ubrana wygodnie bez tiuli i falban
      -
      • pchelka831 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 02.04.08, 10:27
        - moja koleżanka lat 24( niania dziecka w wieku mojej córy)widzac
        moja małą bez czapki(sierpieni, dzień lekko pochmurny ale
        bezwietrzny) wielkie oczy i dlaczego ona bez czapki toz tak zimno.
        - babcie ,prababcie i spółka co ona się drze po nocach(najpierw
        kolka, później zeby)pewnie masz za mało pokarmu- po przestawieniu
        małej na butelke jeszcze przez 2 miesiące sciągałam mleko napoczatku
        około litra i gdzie tu mało pokarmu
        - oczywiscie było karm jak najdłużej (prosze czytać do lat 3 a może
        i jeszcze dłużej)- karmiłam niestety 10 miesiecy mój organizm nie
        wytrzymałby dłużej(ekstra dieta nic- wszystko uczula)
        - rodzice i tesciowa dlaczego nie spi pod zwykłą kołderką, dlaczego
        nie wstajesz nie przykrywasz jej w nocy,dlaczego zakrecasz grzejnik,
        dlaczego taka cienka piżamka i tym podobne - jak przykryje to
        dziecko budzi sie z krzykiem całe zlane potem,a później nie sposób
        uspać
        - dlaczego taka zimna woda do kapieli, sama się wykap w takiej- woda
        mierzona na łokieć( jak nas kompali to w takiej samej wodze) mała ma
        AZS i jak za ciepła woda to później się drapie
        -dlaczego nie je słodyczy, cukru, zwykłego soku,czekolady oj jakie
        biedne dziecko-ma alergie na mleko a niestety od kupowanych soczków
        zrobiła sie plamka na ząbku i walczymy z tym elemeksem
        -dlaczego zabawki porozwlane,
        -dlaczego je rekoma- nauka jedzenia jak sie niecierpliwi ze łyżeczką
        nie wychodzi pomaga se rączkami
        - dlaczego taka duza i jeszcze pieluszki, bedzie chodzic do
        przeczkola i sikac w majty -dziecko 18 miesiecy wie do czego słuzy
        nocnik bo zanim zaczełą chodzic to ja wysadzałam i ładnie sikała i
        kupke robiła i pokazywała ze chce na nocnik, niestety odkad chodzi
        nie usiedzi dłużej na nocniku i zwykle to wyglada tak ze bieze sama
        nocnik siada ale w pampersie na gołą pupe nie usiądzie albo usiadzie
        i zaraz wstaje i kuca obok pokazuje na nocnik , mówi sii i sika( to
        moi rodzice którzy nie mieli wiekszych problemów z przyuczeniem nas
        do nocnika, tesciowie sa bardziej wyrozumiali bo sami mieli
        problemy)
        - zimne raczki i czkawka to prababcie twierdzą odrazu że chora i
        ciepłe picie dać
        - kichanie ( u teścióe 5 kotów, pełno siersci) to juz chora,a jak
        mówei że od kota to nie niemożliwe, nie ma takiej opcji toz ona nie
        uczulona bo nie czerwienieja jej oczy
        - a jak zakaszle raz to odrazu na przeswietlenie ja wieź
        - a szczytem właśnie jest pytanie o płeć dziecka jak jest w różowym
        lub spódniczce albo sukience

        mieszkamy z moimi rodzicami i jak oni powiedzą ze im cos sie nie
        podoba co ja robie to mam słuchac i tak robić jak oni chcą a jak ja
        cos powiem że mi sie to nie podoba to wielce obrażeni i rób se sama
        i węś ty powiedz im cos do słuchu żeby juz nie robili tak bo mi się
        to nie podoba
    • lilka69 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 02.04.08, 09:57
      pisalam juz wczesniej , u mnie tez tak jest. moja mama mowi nawet( mieszkam w
      innym mescie)- ty lepiej dam nam dziecko na wychowanie to ci go odkarmimy.

      a teraz pytanie "socjologiczne"- dlaczego w zasadzie sie denerwujecie( moj maz
      tak mnie pyta, co mnie denerwuje takze). ja jestem zla z powodu rad i uwag , bo
      to jest wtracanie sie i wchodzenie na moj "teren dzialania"
      • bj32 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 02.04.08, 10:16
        Klasyka! Ja przekarmiałam dziecko tak dla odmiany [teść], za cienko
        ubierałam [teściowa], nie chciałam i dalej nie chcę zaimplantować, a
        w TV mówili, ze ten implant to dobra rzecz [teść], źle robiłam
        przyprawiając paskudztwa w słoiczkach [teściowa], na za dużo
        pozwalałam i pozwalam [mama], nie pokazałam dziecku, ze *nie* jest
        najważniesze [teść]... Te wszystkie życzliwe starowinki, które
        rozbrykane, albo wnerwione dziecko straszą włożeniem do torby i
        zabraniem mam chęć szczerą natychmiast przewracać i kopać. Teściów
        zwyczajnie pogoniłam, to mam świety spokój, a mamę dla odmiany
        znoszę ze stoickim spokojemsmile

        Dlaczego mnie to wnerwia? Większosć tych dobrych ludzi badź to nie
        ma swoich dzieci, zatem nie orientuja sie w temacie, bądź wychowali
        swoje z rozmaitym skutkiem i zazwyczaj są niezadowoleni z efektu. No
        a poza tym skoro to ja jestem rodzicem to chyba ja wychowuję. Do
        pomocy faktycznej chętnych nie ma, ale do wpierniczania się wszyscy
        chetni...
      • mamciulka-nikulka Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 02.04.08, 10:23
        Starsze panie odnoszące się do chłodnego stroju jeszcze mogę
        zrozumieć, bo z wiekiem krążenie już nie to i trzeba się cieplej
        ubierać i takiej pani w grubym wełnianym swetrze wydaje się, że
        dziecko jak ma gołe stopy to mu zimno. Poza tym zastanawiam się czy
        my też nie będziemy takie wobec swoich dzieci - nadopiekuńcze?

        Ja mam natomiast problem z teściową, której czasem się wydaje, że
        moje dziecko jest jej i potrafi przy moim dziecku zwrócić mi albo
        mężowi uwagę w stylu:
        "...jak on się tak zachowuje, nie wolno ci tego robić..."
        "...nie rób tego, nie wolno tak..."

        Krew mnie wtedy zalewa, staram się być grzeczna, ale ostatnio jak do
        mojego męża wyleciała z takim tekstem to nie wytrzymałam i jej
        powiedziałam , żeby mu nie mówiła, że czegoś nie może mówić czy
        robić, bo to on jest ojcem.
        Bo to już jest przegięcie pałki, nie dość, że się wtrąca w
        wychowanie dziecka to jeszcze podrywa autorytet rodzica.
        • zenalka Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 02.04.08, 11:00
          Ojej to chyba wszędzie tak jest. Ja mieszkam od niedawna w innym
          miescie i nawet nieznajoma pani zwróciła mi kiedys uwagę ze wyszłam
          na spacer z dzieckiem w brzydką pogodę (pochmurno ale bezwietrznie)
          odparłam że haruje dziecko i to dopiero wywołało oburzenie! Uwagi
          babć puszczam mimo uszu ale nieznajome wtrącające się w to jak
          wychowuje dziecko to juz presada.
          • mirabelka10 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 02.04.08, 11:27
            Moja mama ostatnio stwierdziła,że głodze moje dziecko,spytałam
            spokojnie dlaczego tak uważa-odparła:"bo ona jest chuda"Sory,ale co
            ma piernik do wiatraka?
            A co do ubranka w kolorze różu to ja odwrotnie ubieram moją córcie w
            sukienki a tu słysze"chłopak?!widać,że tak bo w różowym..."właśnie
            się dowiedziałam,że dla dziewczynki jest niebieski.
            Na razie ma 14m. aż boje się pomyśleć co bedzie póżniej...
            Najgorsze jest chyba to,że moja starsza siostra(28l)wturuje mojej
            mamie w tym dogadywaniu.Próbuje udawać,że tego nie słysze,ale tak
            wierca,aż sie nie odezwe.
            • mgla_jedwabna Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 07.04.08, 14:51

              "A co do ubranka w kolorze różu to ja odwrotnie ubieram moją córcie w
              > sukienki a tu słysze"chłopak?!widać,że tak bo w różowym..."właśnie
              > się dowiedziałam,że dla dziewczynki jest niebieski."

              Jeśli już to odwrotnie. Róż dla dziewczynki, niebieski dla chłopca. O ile w ogóle ktoś się przejmuje tym podziałem, obcym naszej kulturze i zupełnie nieznanym jeszcze 20 lat temu. Przyszedł on w okolicach transformacji wraz z zachodnimi (amerykańskimi/ anglosaskimi w ogóle) kreskówkami, ubrankami/ pościelami/ zabawkami dla dzieci itd.

              Mnie osobiście bawi takie rozróżnianie u dzieci, które same jeszcze płci nie rozróżniają (dla dwulatka inne dziecko to po prostu "dzidzia"), ani tym bardziej stereotypów z nią powiązanych ("różowy to klor dla dziewczynek").
              • kinga127 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 11.04.08, 09:01
                Tak na marginesiesmile) Ostatnio słyszałam opinię , ze niebieski to właśnie kolor
                dziewczynek, bo Matka Boska ubrana była zawsze na niebiesko.
    • gdzie-idziesz Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 02.04.08, 11:16
      Młoda chodzi w okularach. Wpienia mnie czepianie się -
      wszystkowiedzących osób - do tych okularów. Że niby zbadać nie można
      takiego malucha, że krzywdę robimy, że to próżność matki - bo
      zakłada dziecku okulary dla urody. Niby na początku troska - co się
      stało że dziecko w okularach, potem "ja wiem lepiej, tak małe
      dziecko NIE MOŻNA ZBADAĆ" itp. W zasadzie się pomału uodparniam.
      Oczywiście brak czapeczki, niewłaściwy strój.
      Na szczęście mama i teściowa odpuściły.
      Zawsze na początku jak wprowadzę coś nowego jest gadanie, ale jak
      widzą że dziecku nic nie jest to przynajmniej się nie wtrącają.
      Chociaż nie jestem w stanie ubłagać teściowej żeby córce dawała nie
      podgrzaną wodę do picia i nie mieliła jedzenia.
      Ciekawe tylko czy my też z wiekiem takie będziemysmile))
      Pozdrawiam
    • matrix-79 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 02.04.08, 14:22
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=70896162&a=70896162
      • elske Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 02.04.08, 14:48
        Kiedy urodzilam corke,planowalam ze jesli bede miec duzo pokarmu,corka bedzie
        karmiona tylko piersia przez pierwsze pol roku.Udalo sie (cora przybierala na
        wadze kilogram miesiecznie).Przez ten czas zadnych herbatek,soczkow,sloiczkow
        deserkow.Moi rodzice nie mogli tego przezyc.Bo skoro ona wiecznie na piersi wisi
        to na pewno glodna i moj pokarm jej nie starcza.No i jak to bez herbatki do
        picia,bo jej chce sie pic.I po co karmie w nocy, przeciez lekiej herbata
        przepoic i moge spac cala noc.
        A jak cora skonczyla 4 miesiace, to dlaczego nie dostaje obiadu ze sloika.
        Jednym uchem sluchalam a i tak robilam swoje.I wiecie jaki efekt?Po tym pol roku
        okazalo sie ze rodzice ze mnie bardzo dumni, bo wnuczka taka dorodna, nie
        choruje,szybko rosnie.A jak moja siostra urodzila drugie dziecko i marudzila ze
        ze jej cora w nocy czesto chce jesc i w ciagu dnia,mama wtedy mowila ze to
        przeciez normalne.I ze ja tez tak mialam i sie nie skarzylam.

        Za to dopasji doprowadzila mnie moja babcia,jak bylam u niej przez tydzien.Co
        chwile chciala mala karmic,bo ona na pewno glodna.
        • kinga127 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 11.04.08, 09:16
          A u mnie podobnie, też małej nie dopajałam jak była tylko na piersi (zresztą
          prawie non stop na niej wisiała. Mamie się to nie podobało, a po roku okazało
          się, że to moja wina, że dziecko b. mało pije bo jak była mała to niedopajałam
          jej herbatkami, soczkami itd. Szkoda gadać jak się wtedy czuję...
    • koffetka Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 02.04.08, 15:50
      jak widze dziecko w kombinezonie zimowym przy +15 stopniach to sama
      mam ochote zwrocic uwage takiej matce
      i wtedy starsza pani nie potrzebna
      • lilka69 do koffetka 02.04.08, 18:53
        ha, ha- masz racje!!
        czasem babcie i inne starsze panie niepotrzebne
      • babcia47 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 03.04.08, 23:00
        widziałam kiedyś "piekny obrazek"..na dworze +28, zero wiatru.. ja w
        minimalnych ciuchach, moje młode też:płócienna(przewiewna) czapta z
        daszkiem, koszulka, majteczki(bodziaków nie było)i bawełniane
        skarpetki..mama spotkanego dziecka w leciutkiej sukieneczce na
        ramiaczkach a dziecko w wełnianej czapce, sweterku, pod puchową
        kołderką i kocykiem..czerwone i spocone z goraca..ale się
        powstrzymałam, choc chętnie tą "mamę" bym zapakowała w taki
        strój..to było 26 lat temu..zaszłam wtedy do mojej mamy, do pracy, w
        tej chwili nic nie powiedziała..ale potem przekazała mi, że
        wszystkie jej koleżanki były przerażone ze tak "ziębię" małego..bez
        komentarza..
    • denea Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 02.04.08, 23:05
      O rany, dopiero teraz widzę, jak mam dobrze smile Babcie się raczej nie
      wtrącają albo ja tak bardzo mimo uszu puszczam wink Ale raczej to
      pierwsze. Obcy ludzie też jakoś bardzo umiarkowanie, najbardziej
      wkurzyła mnie kiedyś elegancka pani w średnim wieku: "Oooo, jaki ty
      ładny jesteś ! A jak masz na imię ? - ja mówię, że Maciuś - Taaak ?
      Też miałam tak syna nazwać, no ale nazwałam Krzysztof, bo się bałam,
      że będzie gruby"...
      • zenalka Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 03.04.08, 09:08
        Ja odnosnie tego kombinezonu przy +15 stopniach. Moze sie myle ale
        wydaje mi się że pokolenie mojej mamy i ciotek jest tak nastawione
        ze dzieciom to jest zawsze zimno! Moja ciocia proponowała mi kiedyś
        zeby do kapania w łazience - normalnej ogrzewanej łazience jeszcze
        grzejnik wstawić zeby ciepłe powietrze leciało na dziecko... A jak
        wychodzi sie na dwór w lecie nawet przy + 30 stopniach to czapka
        musi byc bo uszy nie moga być odkryte...
        • nullik Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 03.04.08, 13:10
          A propos uszek... Moje dziecko uwielbia sie kąpać. Przed kąpiela
          zazwyczaj jest bardzo spiący, ale w wannie ożywa... Co sie wody
          napije, to jego. Oczywiście uszy w wodzie, to i tam sie woda naleje.
          Po kąpieli moje dziecko przypomina sobie, że było śpiące i zmęczone
          no i ryk... Co jest powodem ryku wg mojej teściowej??? No wiadomo,
          że to woda mu sie do uszek nalała. A dodam jeszcze, że chodzimy z
          małym na basen, gdzie siłą rzeczy woda się do uszek wlewa i nie
          tylko do uszek.
          I jeszcze jedno... ale to juz uważam za arcykomiczne... Kiedy jestem
          w pracy, małym zajmują się moi rodzice. Wracam do domu, zjadamy
          obiad i potem dziadki idą do siebie, a ja zostaję z małym.
          Codziennie słysze to samo pytanie: Czy ty sobie z nim dasz teraz
          radę?
          • zenalka Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 03.04.08, 15:25
            hihi z uszami w kąpieli to tez przerabiałam i jak to słyszałam to
            sie w duchu smiałam bo owszem słyszałam ze jak się PSU naleje do
            uszu czy do nosa to cos tam mu sie dzieje ale o dziecku tego nie
            wiedziałamsmile
            • mirabelka10 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 03.04.08, 22:08
              Kiedyś leże z moją córą (wtedy miała 6m.)na kocyku i trawce,u siebie
              na podwórku,a tu nagle słysze"oj nie dobrze!!! nie może tak leżeć na
              brzuszku,wogule nie powinna"odwracam się widze starsza panią
              (koleżanka babci)pytam a to dlaczego?-nie umiała wytłumaczyć way?!
              powiedziała,żebym lekarza spytała,iż to prawda.-to dopiero
              przegięcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • babcia47 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 03.04.08, 23:29
                a ja od kiedy dowiedziałam się, ze bede babcia to sobie chodzę po
                stronkach i forach żeby się dowiedziec co się zmieniło..a zmieniło
                sie duzo jeżeli chodzi np. o karmienie..pokolenie temu zupełnie inne
                były zalecenia jeżeli chodzi o pielegnacje i wychowanie
                niemowlaka..jednak zawsze jeszcze istniało coś takiego jak "zdrowy
                rozsądek"..są rzeczy które zmieniły się na plus..są i takie z
                którymi się przesadza, np. prawie scisła dieta mam karmiących,
                (młodszego karmiłam ponad 2 lata)..moja synowa początkowo sie tez
                stosowała, ale widzę(z daleka, więc nie pod moim wpływem), ze
                zaczyna jeśc "normalnie" zwracajac jedynie uwage na to co synkowi
                szkodzi i tylko to eliminuje z diety..inne jest tez podejście do
                nauki korzystania z nocnika, moje syny świadomie(!!!) korzystały juz
                ok. roku, w wieku 1,5 roku pieluchy szły do mycia okien..i łatwiej
                ich było uczyć tego od 7-8 miesiąca, bo pewnie siedzieli..a jeszcze
                nie byli na tyle mobilni, by ciagneło ich w "świat szeroki", mogli
                chwilkę bez przykrosci spędzić na nocniczku, a nawet traktowali to
                jak nową zabawę..bez problemu tez wracali do "nocnika" po nieudanym
                podejsciu (zimny nocnik, ciepła pupa)..bo nie pamietali tego
                doswiadczenia jako b.małe dziecki..ale to inna bajka..Przy kolce
                starszego tez mama mi z uporem wmawiała, że mam "zły pokarm" i dałam
                się po 4 miesiącach przekonać..i dopiero wtedy zaczęły sie
                problemy!! Każda mama najlepiej wie co dla jej dziecka i dla niej
                najlepsze..i tego należy się trzymać!!
                • zenalka Więcej takich babć! 04.04.08, 08:26
                  Niesamowicie uświadomiona babcia napisała poprzedniego posta! Szkoda
                  ze takich babć, cioć kuzynek jest na tym swiecie tak mało. Wiekszośc
                  bowiem uważa ze ich wiedza jest najlepsza i wszystko co sie zmieniło
                  w podejściu do dzieci jest złe i tylko ich poglądy i ich sposób
                  wychowania był dobry...
                • mamamamba apropos przeciagow itd 04.04.08, 16:08
                  zmienil sie moze ogolny poglad, ale nie wszystkich. mam lekarza, ktory jest
                  starej daty (ma grubo ponad 70),a poglady nowatorskie.. a moze sa one wlasnie,
                  stare, ale wracajce do lask? ma duzo teorii podpartych naukowymi argumentami, w
                  przypadku mojego malego sprawdzaja sie idealnie. te wszystkie rzeczy o ktorych
                  pisala Babcia47, dla niego sa oczywiste. i ja tak wychowuje moje dziecko. moj
                  pediatra jak slyszy o tym,ze matki karmiace nic nie jedza, to noz mu sie w
                  kieszeni otwiera..moge zjesc kilo pomaranczy! i bedzie ok. nawet dzieci z
                  zapalniem pluc powinny wychodzic na dwor (apropos tematow-czy z goraczka na
                  dwor?). to kilka z jego postulatow.
                  aa apropos przeciagow- moja siostra byla z noworodkiem wlasnie u niego,
                  powiedzial,ze absolutnie nie klasc ochraniaczy na lozeczko (takie wiecie, na te
                  szczebelki, niby chroniace przed uderzeniem), bo 1.dziecko nic nie widzi i nie
                  powinno tak byc 2. powinno byc w przeciagu! najlepiej otworzyc 2 okna, przykryc
                  je kocem i niech lezy! aby sie hartowalo!
                  ..moze dla niektorych z Was zabrzmi to przesadnie i groznie..ale ja tak chowam
                  malego. spartansko pod wzgledem fizycznym, ale nie emocjonalnym, pieszczoty
                  serwuja kilogramamismile i jest szczesliwiutki, zdrowiutki. no i diabelny
                  indywidualista big_grin
                • roma57 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 04.04.08, 20:42
                  Mila "babciu47",

                  Przypuszczam, ze w pokoleniu Twoich synow, wiekszosc maluchow szybko
                  byla przyuczana do nocnikow. Po prostu pranie (a niekiedy dodatkowo
                  prasownie) pieluch nie nalezalo do zajec szczegolnie przyjemnych,
                  wiec mamy chcialy szybko sie od tego obowiazku uwolnic. Mysle, ze
                  obecne mamusie nie majac mozliwosci uzywania "pampersow" tez
                  znacznie szybciej uczylyby swoje pociechy korzystania z nocnikow.

                  Te wszystkie przewrazliwione babcie (mamy i tesciowe) wychowaly (i
                  to chyba nienajgorzej, sadzac z wypowiedzi tutaj obecnych) juz swoje
                  dzieci i chca sie swoja wiedzy podzielic. Pozostaly rowniez nadal
                  matkami, ktore wiedza najlepiej co dla "ich dziecka" jest najlepsze,
                  i gdy widza zmeczona buzie swojej corki (lub syna) bo maly "despota"
                  zabiera (placzem, glodem itd) sen jej dziecka, to wpadaja na
                  najrozniejsze (czasami niezbyt fortunne) pomysly.
                  • babcia47 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 07.04.08, 23:26
                    a ja ostatnio podsunełam synowej linki na temat bobomigów..piekna
                    rzecz, szkoda, że za moich czasów o tym sie nie słyszało..."Młodzi"
                    chyba zaczna eksperymentować i migac do "małego" równocześnie z
                    mówieniem..w sumie same zalety..a jak nie wypali żadna strata..
                  • kinga127 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 11.04.08, 09:23
                    z tym nocnikiem, to chyba przesadza.Sadzam małą od 11 miesiąca życia (zaczęła
                    siedzieć b. późno - 10 miesięcy). Teraz ma 1,5 roku, i owszem wie gdzie się robi
                    siku i kupkę, lata bez pieluchy, ale może ze dwa razy zawołała siku i przyniosła
                    nocnik, poza tym to najpierw robi, a potem woła smile)) Moim zdaniem więc to nie
                    zalezy od tego kiedy dziecko się nauczy "obycia" z nocnikiem , ale kiedy po
                    prostu samo do tego "dorośnie" .Moja Mama też mówi, że w wieku 1 roku latałam
                    juz bez pieluchy, ale jak patrzę na moją córkę to wierzyć mi się nie chce....
                    • babcia47 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 11.04.08, 18:27
                      jak przypuszczam, Twoja córcia korzysta z "jednorazówek" które są
                      dla dziecka przyjemniejsze w kontakcie ze skóra, nawet kiedy juz
                      nawet popusci..w czasie kiedy Ty i moje dzieci były małe korzystało
                      się z tetry, w zwiazku z czym dla dziecka chodzenie w zamoczonej
                      pieluszce było równiez dyskomfortem(w suchej też, bo obcierała i
                      ograniczała ruchy, była "grubsza" w kroku) i faktycznie znakomita
                      wiekszość dzieci problem "pieluszkowy" miała za soba w okolicy
                      pierwszego roku życia..wiem, bo z wiekszością ówczesnych mam bywałam
                      codziennie na placu zabaw w niewielkiej miejscowości i widać było
                      kiedy dziecio leciało do mamy, bo poczuło potrzebę lub kiedy
                      ewentualnie trafiła się "awaria"(rzadko)..mało która mama musiała w
                      trakcie zabawy zmieniac pieluchę..bo dzieci juz z niej zazwyczaj nie
                      korzystały
      • martucha90 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 04.04.08, 08:35
        > Obcy ludzie też jakoś bardzo umiarkowanie, najbardziej
        > wkurzyła mnie kiedyś elegancka pani w średnim wieku: "Oooo,
        > jaki ty ładny jesteś ! A jak masz na imię ? - ja mówię, że
        > Maciuś - Taaak ? Też miałam tak syna nazwać, no ale nazwałam
        > Krzysztof, bo się bałam, że będzie gruby"...

        Trzeba było odpowiedzieć: - Taaak? A ja chciałam dać Krzysztof,
        ale się bałam, że mu nogi będą śmierdziały... A tak, to tylko
        ograniczam słodycze i jest w porządku <przemiły uśmiech>
    • agra1 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 04.04.08, 12:50
      znajomo brzmismile. Jak mały miał 8 miesięcy i powyżej, lato było (poprzeddnie),
      więc ubierałam facecika lekko. A Mlody ma talent niezwykły do ściągania
      skarpetek, i regularnie było tak, ze jechał w spodenkach i świecił gołymi
      piętami. Ja jestem zmarzlak, on temperaturowo wrodził sie w ojca i zawsze mu
      ciepło, więc bywało tak, ze ja w polarze i rękawiczkach, a młody - jak wyżej...
      Ile ja sie nasłuchałam o wrednych matkach, co to myślą tylko o sobie, a dziecko
      sie przeziębi.... A po raz pierwszy zachorował na cokolwiek jak miał 16 miesięcy
      i w domu położyło wszytkich.

      A druga rzecz, o którą gryzę jak leci nie patrżąc na urząd i dostojeństwo, to
      seplenienie przy moim dziecku. On jest inteligentny i rozumie co trzeba, a jak
      słyszę "ci Piociuś cie ziupkę" to mnie cholera trafia. Więc objeżdżam jak leci.

      yle dobrego, ze moja mama ma normalne podejście do tematu, więc nie musze
      walczyć w najbliższej okolicy, dalsze ciotki i obce baby mogą ględzić, najwyżej
      ochrzanię.
    • sing11 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 04.04.08, 19:19
      U mnie rodzina raczej się nie wtrąca, ale niedawno wtrącił się jakiś
      obcy starszy kobieton. Szliśmy z mężem i dwuletnim synkiem. Synek
      zaczął marudzić i popłakiwać, bo chciał iść inną drogą. I w pewnym
      momencie idąca za nami "troskliwa" wyrzekła:
      - Czemu płaczesz? Może pójdziesz ze mną? Chcesz, pójdziemy.
      Ja zdębiałam, synek też. Mąż, nieco wzburzony, zapytał:
      - O co pani chodzi?!
      Kobieta stropiła się i czym prędzej oddaliła.

      • mamamamba Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 05.04.08, 12:02
        norma. tez nieraz slysze jak maly mi ucieka takie teksty, ale w ogole ich nie
        rejstruje, raczej jako zart traktuje .
        • gruszeczka_mal Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 05.04.08, 13:02
          jakoś gorzej mam z teściową,przy każdej wizycie pytanie co ona tak "marnie
          wygląda".....
          Nie marnie tylko taka jej uroda,ze jest szczupła!!!!!!Nie przekonuje ją że waży
          normalnie.
          Za każdym razem słyszę,że za lekko ubrana,że picie to tylko ciepłe musi być,że
          czapka koniecznie,że do spania to ubrana,przykryta i nie wiadomo co jeszcze,ze
          na dwór dzisiaj nie bo za duży wiatr(co najmniej jakby miał ją porwać)i to
          ciągłe wciskanie w nią jedzenia.Czasem idzie zwariować,a córka mając 15 miesięcy
          raz buła lekko przeziębiona.
    • kol.3 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 06.04.08, 11:29
      Doradzałabym trochę dystansu do siebie. Dziecko co prawda jest
      Wasze, ale dziecko to nie jest rzecz, tylko żywy człowiek. Jak się
      poczyta forum o problemach młodych matek( np. zrzucanie przez córkę
      towarów i hipermarkecie i dziurawienie jogurtów przy absolutnej
      bezradności mamy itd.), włos się jeży i zaczyna się wątpić czy te
      wszystkie interwencje są takie bezpodstawne.
      Ludzie się wtrącają także wtedy kiedy coś ich niepokoi. Lata temu,
      sama jako świeżo upieczona matka byłam świadkiem histerii młodej
      mamy, która nawrzeszczała na swoją 2 letnią córkę, porzuciła ją na
      ruchliwym skrzyżowaniu na skraju chodnika i odeszła. Złapałam
      zszokowaną małą prawie w chwili gdy schodziła na jezdnię. Matkę
      miałam ochotę obić.
      Bądźcie krytyczne nie tylko w stosunku do tych wtrącających się, ale
      i wobec siebie. Wszystkich rozumów nie zjadłyście.
      • mamamamba Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 07.04.08, 09:50
        a owszem,tez prawda. nie pojadlysmy. wczoraj bylam z malym w centrum hipiki (tak
        sie szumnie nazywa teren z kuniami, duza iloscia kuni), bawil sie tam na trawie
        z dziewczynka, na oko w jego wieku (1,5 roku). ku wlasnemu zdziwieniu nagle ma
        reka powedrowala ku jej chusteczce, ktora miala na oczach i poprawila ja..by
        dziecie widzialo ten swiat.. Boze! sama bylam zaskoczona i zaplulam sobie w
        brode, co ja robie?! w koncu to nie moje dziecko..bedac mama widocznie miewa sie
        takie odruchy bezwarunkowe...
        ..tak wiec rozumiem starsze panie, ktorym odruchowo cisnie sie na usta tekst,
        uporczywie powtarzany w mlodosci ich latorosli i uskuteczniamy jest do mlodych
        mam. bo one takie "niedoswiadczone", ppoza tym "wychowalam dziecko, wiem ze robi
        sie tak a tak" itd, itp. czasami sa to sluszne uwagi (ale ktoz by je lubil?),
        najczesciej nie.. badz mamy je w nosie, bo przeciez.. wiemy lepiej.. czasto nie
        wiemy, ale to nasze dzieciecia i nie chcemy wtracania sie.. zatem.. tylko bez
        nerw! puszczac mimo uszu
        • kaeira Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 08.04.08, 15:01
          mamamamba napisała:
          > ku wlasnemu zdziwieniu nagle ma
          > reka powedrowala ku jej chusteczce, ktora miala na oczach i poprawila ja..by
          > dziecie widzialo ten swiat.. Boze! sama bylam zaskoczona i zaplulam sobie w
          > brode, co ja robie?! w koncu to nie moje dziecko..

          Ale czyżbyś uważała, że zrobiłaś źle? Że tak nie powinno się robić?
          • mamamamba Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 09.04.08, 11:29
            nie lubie jak ktos sie wtraca, wiec konsekwentnie tez nie poowinnam tego byla
            robic wink
    • maanki Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 06.04.08, 18:38
      aaa i zaomniałąm - zdziwienie sąsiadki że wyszłam z Małą na spacer
      przed chrzcinami ;o)))
      • agra1 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 07.04.08, 17:09
        8-) A co ma piernik do wiatraka??????
        • maanki Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 07.04.08, 22:33
          a to taki stary przesąd (mojej babci na przykład też)że nie można i
          ona mi opowiadała że jej wnuczka na pierwszym spacerze była w marcu
          (urodzona w styczniu) po chrzcinach
          • dorianne.gray Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 12.04.08, 22:52
            To ja od 31 lat powinnam w domu siedzieć...
    • kasiajotka Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 08.04.08, 18:45
      O, myślę, że każda z nas ma taką historię w zanadrzu. Mnie z kolei
      moja teściowa pouczała, żebym pod żadnym pozorem dziecku nie dawała
      słoiczków tylko domowe jedzonko (jak zupka to oczywiście zaprawiona
      gęstą śmietanką i takie tam). A ja Antkowi dawałam gerbera i ona
      patrzyła na mnie jak na wyrodną matkę, to jej w końcu powiedziałam,
      że nawet lekarz pediatra mi powiedział, że jak kupuję gerbera to
      przynajmniej wiadomo, że składniki są sprawdzone. I trochę jej
      zabrakło argumentów.
      • isinka1 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 10.04.08, 18:41
        O, ile ja się nasłuchałam od swojej mamy, że te dzisiejsze matki to
        leniwe, bo dziecku daję gerberka zamiast stać jak należy przy garach
        pół dnia, obiad z pięciu dań ugotować i paść na twarz ze zmęczenia.
        A ja? Ja, wyrodna, daję gerberka, zabieram dziecko na spacerek i
        jesteśmy pół dnia na dworze, ale tego już moja mama nie widzi.
        • babcia47 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 10.04.08, 20:51
          Ja wychowywałam dzieci w czasie kryzysu,nic nie mozna było kupić,
          wiec kiedy juz poszły spać prułam, szyłam, dziergałam..wszystko
          oprócz bielizny i butów robiłam "własnemi recami" i to dla całej
          rodziny..a że nie dało sie przy nich nic robić, bo wsadzali paluchy
          pod igłę w maszynie, albo ciągali wełnę, to szyłam i dziergałam po
          nocach..tak do 3-ciej, żeby sie wyspać do 9-tej kiedy wstawali. W
          weeckendy był małż w domu to sobie pozwalałam do 6 rano popracować,
          bo rano wstawał z dziećmi dawał im sniadanie a nawet czasem zaczął
          cóś na obiad robic..kilka razy mama wpadła i okazało się, że śpię do
          12-tej..do dziś mi wypomina jaką wyrodną matka i żoną byłam,biedne
          dzieci i mąż samiuskie a ja się wylegiwałam.. choć kiedyś w nerwach
          wyciągnełam uszyte i wydziergane po nocach ciuchy, zaczęłam jej
          rzucać na kolana ..i przerwałam kiedy nie było juz widać czubka
          głowy..i tak nie dotarło, że całe noce nie śpie bo robie coś
          pozytecznego..i kiedyś te 6 godzin snu zaliczyc muszę
    • annasi23 Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 11.04.08, 15:57
      Mi kiedyś uwagę zwrócił osiedlowy ochroniarz, zaglądając do wózka z
      kilkumiesięcznym niemowlakiem zawołał: ale dlaczego nie ma poduszki?
      Ale to taki przykład humorystyczny.

      Moja teściowa natomiast oczywiście ciągle ubierałaby moją prawie
      dwuletnią teraz córkę, jak kichnie, albo ma czkawkę to napewno jej
      zimno i zaraz się przeziębi.

      Moja mama, osoba przy kości - na odwrót uważa, że ciągle jej gorąco
      i stale kombinuje, co by jej zdjąć.

      Najgorzej jak się dwie babcie spotkają smile
      Staram się nabierać dystansu do licznych rad i komentarzy babć i
      cioć, chociaż nie jest to łatwe.
      • zuzuua Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 13.04.08, 20:24
        tesiowa: "ma zimne raczki, zimno dziecku", moja mama: "na spacerze
        dziecko musi byc przykryte kocykiem" (ja uwazam ze musi byc
        przykryte jak spi) "picie musi byc cieple" (tu sie zgadzam zima
        akurat mala chetniej pija cieple) babcia meza: "do 2 lat dziecko
        powinno chodzic w czapeczce caly czas"
        mala jest niejadkiem, w czasie pobytu u tesiowej nic nie jadla,
        poniewaz duzo pila - w mieszkaniu bylo 25-27 stopni, a u nas jest
        18. tesciowa skwitowala "pewnie tak nauczona" wink
        reszte komentarzy nie pamietam...
        • 123redomino Re: Przewrażliwone babcie i starsze panie!!!!!!!! 22.04.08, 21:02
          A może poza rzeczywistą chęcią pomocy na bazie posiadanej wiedzy
          jest także pewien rodzaj zazdrości ze strony kobiet "które miały
          gorzej bo musiały : gotować prać pieluchy cerować szykować palić w
          piecu szyć itd" wobec tych które do tych wszystkich rzeczy nie są
          obecnie zmuszone ? Czy w niektórych radach nie wyczuwacie odrobiny
          jakiegoś żalu, że pośród tych wszystkich uciążliwych czynności tak
          naprawdę brakowało czasu na cieszenie się dziećmi i macierzyństwem ?
          A po czasie zostało tylko dogryzanie młodym matkom ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka