guniapstra
25.04.08, 13:34
Mój 18-miesięczny synek boi się chodzić. Długo trwało, żeby go
przekonać do chodzenia tylko za jedną rękę, a teraz nie wiem, co
zrobić, żeby i tę rękę puścił. Czuję, że fizycznie jest gotowy do
samodzielnych kroków, bo parę razy udało mi się go "oszukać" i
nieświadomy tego, że idzie sam, przespecerował spory kawałek. Jest
na bieżąco pod opieką lekarską, byliśmy u rehabilitantki, nic nie
wskazuje na to, żeby fizycznie coś mu dolegało. Moim zdaniem to
blokada psychiczna i nie wiem, jak pomóc mu ją przełamać. Dodam, że
mały bardzo rzadko sam wstaje (i to tylko przy meblach), nie potrafi
usiąść z pozycji stojącej i zupełnie nie wie, jak upadać. Sama nie
wie wiem, czy mam go łapać, żeby sie nie bał, czy pozwolić mu
bezpiecznie upaść, żeby zobaczył, że to nie takie starszne... Proszę
o poradę! Dziękuję z góry i pozdrawiam wszystkich rodziców
małych "tchórzy"