elz8631
03.05.08, 07:13
moj syn ma poltora roku, od 3 miesiecy spi w normalnym lozku dla dzieci. Od 2
tygodni cos w niego wstapilo. Usypianie go to jakis dramat. WYchodzi z lozka,
wychodzi z pokoju. Klade go spowrotem. Siedze z nim w pokoju przez godzine, az
zasnie. Wychodze z pokoju , ten juz nie spi. I znowu od poczatku. Czasami
spedzamy z mezem 3 godziny. Probowalismy go wlozyc spowrotem do lozeczka, ale
on z niego wyskakuje nawet przy najnizszym poziomie materaca.
Ignirowac sie go nie da bo wydziera sie w nieboglosy,a ja nie chce zeby
obudzil swoje mlodsza siostre.
Z dnia na dzien jest coraz gorzej.
W ciagu dnia staram sie go wymeczyc jak moge, spi po poludniu poltorej godziny
i budzi sie okolo 2-3. Kladziemy go spac kolo 8:30.
Macie jakies sposoby?
ewa