Dodaj do ulubionych

dramat poltoraroczniaka

03.05.08, 07:13
moj syn ma poltora roku, od 3 miesiecy spi w normalnym lozku dla dzieci. Od 2
tygodni cos w niego wstapilo. Usypianie go to jakis dramat. WYchodzi z lozka,
wychodzi z pokoju. Klade go spowrotem. Siedze z nim w pokoju przez godzine, az
zasnie. Wychodze z pokoju , ten juz nie spi. I znowu od poczatku. Czasami
spedzamy z mezem 3 godziny. Probowalismy go wlozyc spowrotem do lozeczka, ale
on z niego wyskakuje nawet przy najnizszym poziomie materaca.
Ignirowac sie go nie da bo wydziera sie w nieboglosy,a ja nie chce zeby
obudzil swoje mlodsza siostre.

Z dnia na dzien jest coraz gorzej.
W ciagu dnia staram sie go wymeczyc jak moge, spi po poludniu poltorej godziny
i budzi sie okolo 2-3. Kladziemy go spac kolo 8:30.

Macie jakies sposoby?
ewa
Obserwuj wątek
    • beniusia79 Re: dramat poltoraroczniaka 03.05.08, 07:48
      bo to w sumie jeszcze za wczesnie na wyciaganie szczebelek. mysmy
      kupili wysokie lozeczko i mala nie jest w stanie z niego wyskoczyc
      a ma prawie dwa lata. wiem, ze duzo rodzicow szczebelki wyciaga
      miedzy 2 a 3 rokiem zycia...
      • koza_w_rajtuzach Re: dramat poltoraroczniaka 03.05.08, 09:47
        Moja córka śpi na normalnym łóżku odkąd skończyła 1,5 roku. Nie uznaję więzienia
        dzieci w łóżkach. Odkąd tylko nauczyła się raczkować, to gdy spała w swoim
        łóżeczku, miała otwarty bok, tak że mogła wyjść w każdej chwili. Nigdy nie
        miałam w związku z tym żadnych problemów.
        Jak moja córeczka nie chce zasnąć to pomaga opowieść o tym kto już śpi (kotki,
        pieski, dziadek, babcia).. no i bez bajki na dobranoc nie zaśnie. Oprócz tego
        mówię jej że będzie miała ładne sny, przyśnią jej się pieski, zajączki, ładna
        tęcza itp. itd. Nie wiem czy to pomaga.. ale moja córka śpi całą noc, mimo, że
        gdy była młodsza miała ogólne problemy z zasypianiem i budzeniem się mnóstwo
        razy w nocy.
        Dobrze jest też, żeby dziecko wiedziało kiedy jest pora spania. Np. po
        dobranocce (jeśli maluch ogląda TV) pora iść spać. Czy np. wtedy kiedy kończy
        się program mini-mini i rybka idzie spać..
    • agni71 Re: dramat poltoraroczniaka 03.05.08, 13:19
      ja polecam jeszcze mocno zmęczyc dziecko w ciagu dnia - niech duzo
      biega po dworze. Ew. mozesz sprobowac skrocic dzienną drzemka do np.
      1,5 godziny. Moja coreczka ma 21 mies., ale na razie nie ma wyjetych
      szczebelków - zasypia sama, ale czasem trwa to dosyc dlugo - spiewa
      sobie, cos tam gada, a w koncu pada i nawet sie sama przykrywa smile
    • anaj75 Re: dramat poltoraroczniaka 03.05.08, 15:09
      Piszesz o młodszej siostrze. Może to zatem jest reakcja na
      pojawienie się rodzeństwa, nawet jeśli wystąpiła z kilkutygodniowym
      opóźnieniem? Wten sposób młody ma poczucie, że nim się zajmujecie.
      Jeśli to z tego powodu tak się zachowuje, to po pierwsze trzeba
      zapewnić go o tym, iz nadal jest Waszym ukochanym maluszkiem a po
      drugie przeczekać, zaakceptować ten krok do tyłu w rozwoju.
      Może tez być tak, że młodzian nie potrzebuje już tyle snu, co
      dawniej i pomoże przesunięcie pory spania na później. Trzy godziny
      naciskania na dziecko, ze już ma iść spać, to stanowczo zbyt męczące
      dla Was wszystkich. No, i oczywiście, ważne jest trzymanie się
      rytuałów ale to pewnie wiesz.
      Pozdrawiam.
    • mw144 Re: dramat poltoraroczniaka 03.05.08, 20:43
      Połóż go spać o 23:00. Ja swojego dziecka co prawda nie kładę, bo chodzi spać sam kiedy ma ochotę, ale średnio wychodzi mu to ok 22:30-23:00. Nie widziałam żeby kiedykolwiek szedł spać z awanturąwink
      • gabrielle76 Re: dramat poltoraroczniaka 03.05.08, 22:35
        Dziecko budzi sie kiedy wychodzisz, ewidentnie widać ze brak mu poczucia
        bezpieczeństwa, najwyrazniej przezywa pojawienie sie siostry, a wy robicie coś
        nie tak skoro mały przezywa taki dramat sad
      • zebra12 O 23???????????? 04.05.08, 09:36
        No to jakiś absurd! A jeśli kobieta chodzi spać wcześniej?
        Sama idę spać po 21 i nie wyobrażam sobie męczyć się do 23, a rano wstać o 5:30...
        • mamciulka-nikulka Re: O 23???????????? 05.05.08, 08:57
          zebra12 napisała:

          > No to jakiś absurd! A jeśli kobieta chodzi spać wcześniej?

          Jaki tam absurd, jeśli kładzenie dziecka spać o 20.30 przynosi efekt
          walki przez 3 godziny to wychodzi na to samo, prawda. Tylko po co
          walczyć jeśli dziecko nie chce spać?

          Dla mnie ewidentnie jest to manifestowanie niezadowolenia z powodu
          nowego domownika. I nie sądzę, że ktoś robi jakiś błąd, tylko
          zwyczajnie dziecko 1,5 roczne nie jest jeszcze gotowe na dzielenie
          się mamą. To trudne i dla was i dla niego. Nie zmuszaj go do spania,
          bo to dla niego dodatkowe odrzucenie, pozwól mu towarzyszyć tobie,
          angażuj go jak najwięcej w opiekę nad młodszą siostrą, niech czuje,
          że jesteście we tójkę, a nie, że jesteś ty i on, a potem ty i jego
          nowa siostra.
    • deela Re: dramat poltoraroczniaka 03.05.08, 23:54
      a moj siedzi za kratami i jeszcze troche za nimi posiedzi
      ja dziekuje za takie watpliwe atrakcje
      BTW
      a PO CO go przeniesliscie do takiego lozka? zeby mowic "a moj ma poltora roku i
      juz spi w normalnym lozku?"
      bo sorka ale nie widze sensu
    • mamaivcia Re: dramat poltoraroczniaka 04.05.08, 12:09
      a gdzie wcześniej spał? z wami?
      bo piszesz, że śpi w normalnym łóżku dla dzieci i o najniższym
      poziomie materaca ...
      • elz8631 Re: dramat poltoraroczniaka 04.05.08, 22:09
        Wczesniej spal w swaoim lozeczku , w swoim pokoju. Kiedy miala sie pojawic jego
        siotra przenieslimy go do normalnego lozka dla dzieci , w tym samym pokoju.
        Bardzo mu sie tam podobalo.
        Julia urodzila sie kiedy on byl juz dobrze zadomowiony w normalnym lozku.
        Przenieslismy go tam poniewaz potrzebowalismy lozeczko dla Julii.
        OD 2 miesiecy dzeci spia razem w pokoju. Wszystko bylo super no i nagle cos sie
        zmienilo. Julia ma juz 5 miesiecy , wiec chyba nie jest dla niego nowoscia. Moze
        ja poswiecam jej zbyt wiele uwagi.
        Suma sumarom, poddalismy sie ostatniej nocy i zasypiamy kladac sie obok niego,
        az zasnie jak kamien. Odbywa sie to bez placzu i histerii. Synek grzecznie
        zasypia po pol godzine. Oczywiscie proba schodzenia z lozka przez tate od razu
        go budzi , ale jest na tyle zmeczony ze spi.
        Dziekuje wam , drogie mamy za rady.
        Do uslyszenia
        ewa
        • beniusia79 Re: dramat poltoraroczniaka 05.05.08, 08:19
          mysle, ze maly rzeczwisice w ten sposob "wymuszal" na was zebyscie
          poswiecali mu troche wiecej uwagi. moze zajmujesz sie wiecej
          coreczka, ale to w sumie normalne...starsze rodzenstwo w rozny
          sposob okazuje zazdrosc.
        • womania Re: dramat poltoraroczniaka 05.05.08, 09:12
          lozko ze szczebelkami????
          czy chcielibyscie kiedys spac w takim lozku ze szczebelkami -
          odpowiedznio wiekszym? bo ja za nic.
          przeciez dziecko sie czuje nie dosc ze samotne, to jak w wiezieniu!!
          a na starosc powiecie, ze dziecko nie ma z wami wiezi i sie wami nie
          zajmuje...
          my z mezem spimy z 15-miesieczna corka razem i osobiscie nie
          zamierzam jej wsadzac do zadnego 'lozecza' z zadnych wzgledow
          bezpieczenstwa, moje wygody, rad eksperckich ani spolecznego
          przymusu ('opinie babci: no jak to, dziecko w waszym lozku???' itd).

          i dobrze ze sie poddaliscie, i nie walczcie na sile o jego
          samodzielnosc. za wczesnie.

          pozdrawiam


          • manna_poranna Re: dramat poltoraroczniaka 05.05.08, 09:37
            nie wiem jak sie czuje dziecko w takim łózeczku, ale sądzę, że nie najgorzej
            jednak, skoro samo tam chce wejść i lubi spać w nim. Natomiast spania z małą nie
            lubię i nie chcę, bo mam łóżko dla dwojga. A co do normalnego łóżeczka to
            gratuluję Mamom, których Dzieci śpią w takich, moja (19 msc) zaliczyła 3 upadki
            podczas jednej nocy i spasowałam. wolę więzić, niż rozwalić jej czachę.
    • gaazelaa Re: dramat poltoraroczniaka 05.05.08, 10:09
      Moje dzieci nie są ani więzione ani narażane na rozwalenie czachysmile
      Zamiast łóżek mam materace i śpimy wszyscy razem na podłodze. Dzieciaki są zadowolone, my wyspani. Jest tylko jeden problem, nie potrafię już spać na "normalnym" łóżku i w hotelach przeżywam mękismile
    • gaja78 Re: dramat poltoraroczniaka 05.05.08, 15:53
      Może zaczął się bać ciemności.
      Może zaczął miewać senne koszmary.

      Moja córka przechodziła kilkakrotnie takie krótkie okresy kryzysu między mniej
      więcej 18 a 24 miesiącem życia. Potrzebowała poczucia bezpieczeństwa. Przez
      kilka dni spała razem z nami, potem przez kilka kolejnych dni odnosiliśmy ją po
      zaśnięciu do jej pokoju. A potem następował błogi spokój - aż do następnego razu smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka