Dodaj do ulubionych

kiedy przebić uszy

07.07.08, 22:10
Teściowa wymyśliła żeby mojej córeczce(12 mieś )przebić teraz uszy,zastanawiam
się czy to dobry pomysł.Widziałam już takie małe dziewczynki z uszkami
przebitymi.Ale mam wątpliwości czy już teraz się za to zabierać.A wy drogie
mamy kiedy przebiłyście uszka swoim córeczkom?
Obserwuj wątek
    • mamaigiiemilki Re: kiedy przebić uszy 07.07.08, 22:11
      prosze- skorzystaj z wyszukiwarkismiledla dobra forumsmile))
      • rybcia312 Re: kiedy przebić uszy 07.07.08, 22:30
        moja ma teraz 6 mies,ale ja nie zamierzam ej wkladac poki co
        kolczykow,poczekam,az mala bedzie na tyle duza ze sama o tym zdecyduje.Osobiscie
        wychodze z zalozenia ze im pozniej tym lepiej,sama przebilam uszy majac 17
        lat,bo szczerze mowiac wczesniej mnie to przerazalo.
      • malgosiek2 Re: kiedy przebić uszy 07.07.08, 23:06
        mamaigiiemilki napisała:

        > prosze- skorzystaj z wyszukiwarkismiledla dobra forumsmile))

        Ale po co?
        Jak można po raz milionowy zadać to samo pytaniesmile
        Można tez pośmiać się przy okazji,albo po raz enty wywołać "wojnę" w
        tym temacie.
        • deela Re: kiedy przebić uszy 07.07.08, 23:12
          dobre mordobicie nigdy nie jest zle smile
          • mama-ola Re: kiedy przebić uszy 08.07.08, 08:12
            Deela, przyznaj się, sama założyłaś ten wątek pod innym nickiem wink
            Za nudno było?...
            • arioso1 Re: kiedy przebić uszy 14.07.08, 20:24
              to przebij uszy ku uciesze tesciowej a jak teść zechce tatuaz-
              mozesz dziecku wytatuować na czole BKR - (Boziu Kopsnij Rozumu)
              to bedzie tatuaz dedykowany wszystkim rodzicom i dziadkom
              okaleczajacym własne dzieci
              • lila1974 Re: kiedy przebić uszy 14.07.08, 20:30
                "Uwielbiam" taki fanatyzm - ja nie uważam, że przebijanie uszu to
                okaleczenie - i co, która z nas ma rację?
            • deela Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 01:01
              mama - przysiegam ze nie, ja takie watki zakladam wylacznie pod wlasnym nickiem :F
    • deela Re: kiedy przebić uszy 07.07.08, 22:37
      w zyciu plodowym
    • dorianne.gray Re: kiedy przebić uszy 07.07.08, 22:55
      Te teściowe to mają pomysły...
      • kasiak37 Re: kiedy przebić uszy 07.07.08, 23:30
        a nosa jej nie chcesz przebic czasem?Fajne kolko tam mozna nosic.Dlaczego chcesz
        okaleczac swoje dziecko?Dlatego teraz bo nie ma swojego zdania i mozna jej
        zrobic co sie zywnie podoba?
        • alika77 Re: kiedy przebić uszy 07.07.08, 23:42
          o rany, co Ty taka nerwowa... Przeciez sama napisala, ze nie jest
          pewna czy to dobry pomysl. Uwazam, ze powinno sie przekluwac uszy
          dziewczynkom dopiero, kiedy same o to poprosza, ale bez przesady,
          nie chce jej wytatuowac...
        • lila1974 Re: kiedy przebić uszy 14.07.08, 20:31
          Tak, właśnie dlatego, ze o pewnych rzeczach mogą decydowac rodzice
          wg własnego uznania. Uważasz inaczej - droga wolna - nie chcesz, nie
          musisz, ktoś może chce i to jest sprawa pomiędzy nim a jego
          dzieckiem.
    • figrut Re: kiedy przebić uszy 08.07.08, 03:23
      Daj swojej córce samej o tym zadecydować smile Moja córa lat 18 właśnie będzie
      przebijać sobie uszy. Kiedy jej powiedziałam, że mogłam jej przebić uszy
      wcześniej, odpowiedziała, że wcześniej nie chciała nosić kolczyków i cieszy się,
      że o takich sprawach może decydować sama i że ktoś za nią nie zadecydował.
    • bj32 Re: kiedy przebić uszy 14.07.08, 20:29
      A nie lepiej przekuć?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=79534544&v=2&s=0
      i wiele, wiele innych.
      Kocham ten temat, ale wrzuc sobie w wyszukiwarkę.
      I pochwalam wątpliwoścismile
    • lila1974 Re: kiedy przebić uszy 14.07.08, 20:43
      Pamiętam jaką frajdę miałam, gdy mama zgodziła się przebić mi uszy -
      spełniło się marzenie 6-7 latki.

      Jako mama córek, chciałam im dać podobną frajdę i zaczekać z
      kolczykami do czasu gdy same będą o nie prosić. I choć kolczyki
      dostały w prezencie od dziadków, to jednak z przebiciem uszu
      czekałam, aż prośby będą mocno intensywne.

      Starsza wytrzymała do lat prawie 6, aż pewnego dnia pojechała do
      cioci bez a wróciła z kolczykami w uszach.
      Młodsza wóczas też wspominałą, że chce mieć kolczyki jak siostra ale
      uprzedzona, z eto może boleć rezygnowała. Jednak w te wakacje
      zaczęłą mnie dość mocno o te kolczyki molestować. Nadarzyła się
      okazja, więc uszka przebiłyśmy - skończy w sierpniu 4 lata.



      Dawno temu uważałam, że kolczyki u niemowląt i małych dzieci to
      idiotyzm, bo przecież dzieci mogą sobie wyrządzić krzywdę bawiąc się
      nimi lub z innymi dziećmi, a nawet przy próbach ubierania się i
      rozbierania. Pod wpływem forumowych dyskusji przeprowadziłam rozmowę
      z lekarzami, z którymi pracuję, m.in. pediatra i chirurg. Okazało
      się, że wbrew moim obawom urazy "okołokolczykowe" stanowią promil
      promila smile Chirurg miał do czynienia w swojej długoletniej karierze
      tylko 2 razy - raz kolczyk nieruszany wrósł w uszko, drugi przypadek
      to dziecko z podstawóki uprawiające jakiś sport. Pediatra zaś
      powiedziała, że niemowle, które rośnie z kolczykami po prostu
      traktuje je jako integralną część siebie i nadmiernie się nimi nie
      interesuje.
      • hanula12 Re: kiedy przebić uszy 14.07.08, 22:24
        Przebić mozna zawsze, tylko po co tak małemu dziecku, które nie
        rozumie o co chodzi. dziecko powinno samo decydować. teściowej nie
        podoba się wnuczka taka jaka jest? trzeba ją dodatkowo upiekszać?
        • lila1974 Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 10:59
          A musi być jakiś MERYTORYCZNY powód?
          Nie można mieć po prostu takiego widzimisię?
          Czy dziecko powinno samo decydować - dla mnie nie tyle powinno, co
          jest dziecku miło, gdy samo decyduje, ale OBOWIĄZKU pytania dziecka
          o to nie ma i uważam najeżdżanie na rodziców myślących inaczej za
          bezczelność.
          • babcia47 Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 13:25
            ale OBOWIĄZKU pytania dziecka
            > o to nie ma i uważam najeżdżanie na rodziców myślących inaczej za
            > bezczelność.
            -ja uważam, że jeżeli ma się szacunek do własnego dziecka, jako
            integralnej jednostki to jest naturalne, że dziecko będzie decydować
            o takiej formie "ozdobienia"..przekłuwanie uszu w niemowlectwie
            kojarzy mi się z obrzezaniem małych dziewczynek w Afryce (wycinanie
            łechtaczki i zaszywanie wejscia do pochwy)..tez bez pytania i "dla
            dobra" dziecka..Sama na szczęście uniknęłam tego typu "ozdabiania"
            mnie, mama na taki pomysł nie wpadła, bo do dziś, nie tylko sama nie
            noszę ale wogóle nie podobają mi się kolczyki. W dzieciństwie byłam
            typem "chłopczycy" i kolczyki prędko bym i tak wyrzuciła, ale nigdy
            nie wybaczyłabym mamie gdyby mi coś takiego zrobiła dla własnej
            zachcianki..jak chce ozdabiać siebie może to robic na wszelkie
            sposoby, ale traktowanie dziecka jak własności, lalki do zabawy to
            brak szacunku do niego, traktowanie jak niewolnika (też im bez
            pytania zakładano kolczyki) i wręcz nieludzkie!!
            • lila1974 Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 15:39
              Ponieważ jestes typem "chłopczycy" i nigdy kolczyków nie miałaś,
              więc temat kolczyków jest dla Ciebie jak z księżyca.

              Dzieci, które z czymś rosną, przeważnie traktują to w sposób bardzo
              naturalny.

              A porównanie kolczyków do wycinania łechtaczki - po raz kolejny
              napiszę - bez przesady.


              napisałas:
              "nie wybaczyłabym mamie gdyby mi coś takiego zrobiła" - w sumie
              przykro czytać - moja mama kiedyś zadecydowała o moim życiu
              religijnym (sprawa wg mnie o wiele, wiele powazniejsza) a jednak nie
              mam dziś do niej żalu, choć religii mamy nie kontynuuję.
          • kasiak37 Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 14:34
            Lila Ty jestes jakas nieteges...Znaczy ze mozesz naruszac cielesnosc dziecka
            wedlug swojego widzimisie bo to jest Twoje dziecko?To powinno byc karalne,skoro
            uwazasz ze ono nie ma zadnego prawa do swojego ciala.
            • lila1974 Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 15:42
              A czytałas WSZYSTKIE moje wypowiedzi, czxy wyciagasz wnioski na
              podstawie własnej interpretacji?

              Nie wiem, czy zauważyłas, że KOLCZYKOWANIE dziecka nie jest w tym
              kraju NIELEGALNE lub SPRZECZNE Z PRAWEM (tak państwowym jak i
              obyczajowym), więc nie bardzo rozumiem dlaczego miałabym ponosić
              karę, gdybym nawet nie poczekała na wyrazenie prośby przez własne
              dziecko.

              Biadolicie nad tymi kolczykami co najmniej tak, jakbym wsadzała
              dziecko codziennie do pieca na trzy zdrowaśki.
    • mloda_kobitka2 Re: kiedy przebić uszy 14.07.08, 22:30
      Ja przebiłam uszka mojej córci jak miała 10 miesięcy. Po miesiącu
      zmieniłam jej na złote. Możecie mnie za to ukamienować, ale wygląda
      prześlicznie, nie ciągnie za uszka, ani kolczyki. Jak nie będzie
      chciała nosić kolczyków w przyszłości, to poprostu sobie zdejmie,
      jak podrośnie! Ale prawde mówiąc nie spotkałam się z takim
      przypadkiem, żeby dziewczynka nie chciała kolczków.... zazwyczaj
      chcą wyglądać jak księżniczki...
      • deela Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 01:03
        > Ja przebiłam uszka mojej córci jak miała 10 miesięcy. Po miesiącu
        > zmieniłam jej na złote. Możecie mnie za to ukamienować, ale wygląda
        > prześlicznie,
        ukamieniowac>? za to ze kicz utozsamiasz z estetyką? to twoj problem
        dla mnie niemowlak z kolczykami jest smieszny (w tym najnegatywniejszym kontekscie)
        • lila1974 Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 11:02
          Deela a czemu kicz? Masz jakieś obiektywne wytyczne co jest kiczem a
          co jeszcze nie - czy próbujesz narzucić własne kanony estetyki?
          • deela Re: kiedy przebić uszy 16.07.08, 00:01
            bo to KICZ
          • deela Re: kiedy przebić uszy 16.07.08, 00:01
            bo to KICZ
            • arioso1 Re: kiedy przebić uszy 16.07.08, 08:18
              załoze sie ze wyglada jak pajac
      • bj32 Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 10:53
        "nie spotkałam się z takim przypadkiem, żeby dziewczynka nie chciała
        kolczków.... zazwyczaj chcą wyglądać jak księżniczki..."
        Serio? No to Cię pocieszę, ze moja "księżniczka" najchętniej chadza
        w komplecie: koszulka i spodenki w panterkę i z karabinem. I nawet
        do mnie sarka, jak zakładam kolczyki.
        Nie, żeby mi kolczyki u dzieci przeszkadzały, chociaż prywatnie
        przyozdabianie niemowląt uwazam za bezsensowne, ale nie wszystkie
        dziewczynki to "księżniczki". Ja do kolczyków dojrzałam mając lat 7
        nie dwa. A od liceum do zeszłego roku też zakładałam wyłącznie na
        specjalne okazje.
      • mama_kotula Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 14:05
        >Ale prawde mówiąc nie spotkałam się z takim przypadkiem, żeby >dziewczynka nie
        chciała kolczków.... zazwyczaj chcą wyglądać jak >księżniczki...

        A ja, prawdę mówiąc, nie spotkałam się z kałamarnicą olbrzymią, a jednak nie
        wykluczam, że takie zwierzątka istnieją wink

        Masz już pierwszy przypadek do kolekcji - NIGDY nie chciałam wyglądać jak
        księżniczka, NIGDY nie chciałam mieć kolczyków. I do tej pory nie mam.

        Moja córka ma, bo jęczała o kolczyki przez prawie pół roku smile
      • mama_kotula i jeszcze jedno 15.07.08, 14:08
        >Jak nie będzie chciała nosić kolczyków w przyszłości, to poprostu >sobie
        zdejmie, jak podrośnie!

        A jak nie będzie chciała mieć dziurek w uszach?
        Tak, wiem, zaraz napiszesz, że to tylko maleńka dziurka, prawie niewidoczna, i
        bardzo często po prostu zarasta.
        Dla kogoś, kto jej nie chce mieć, to jest AŻ maleńka dziurka wink. A nawet dwie.

        Zatem pytam: gdy twoja córka nie będzie chciała mieć dziurek w uszach, to co
        zrobisz? Chirurgiczny przeszczep skóry? wink
        • lila1974 Re: i jeszcze jedno 15.07.08, 15:44
          Kotula, nawet Ty wpadasz w ten histeryczny ton? smile
          • mama_kotula Re: i jeszcze jedno 15.07.08, 19:24
            lila1974 napisała:

            > Kotula, nawet Ty wpadasz w ten histeryczny ton? smile

            Nie, po prostu dopadł mnie subiektywizm. Jakby moja mamunia zafundowała mi
            dziurki w uszkach, to bym - JA - miała z tego powodu okrutny dyskomfort, taką
            jazdę jakąś, bo na samą myśl o posiadaniu takowych mam dreszcze. JA. Czyli
            wypowiedź w pełni subiektywna tongue_out

            I serio, Liluś, ja bym się zastanawiała nad rekonstrukcją big_grinbig_grinbig_grin
            Ale ja z definicji nienormalna jestem.
      • fammpirella Re: kiedy przebić uszy 16.07.08, 09:17
        ja jestem takim przypadkiem wczesniej dziewczynki teraz
        kobiety,która nigdy nie chciała wyglądać jak księżniczka, czyli
        stereotypowo slodko, na rózowo i w kolczykach oraz z bland
        lokami.tylko raczej interesująco, oryginalnie i nigdy nie mialam nic
        przekutego.
        mozna byc slodka laleczka, księzniczka, a mozna miec wlasny styl,
        odbiegajacy od tych standardow i wygladac pomimo braku kolczykow
        kobiecosuspicious
    • marina79 Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 00:01

      ja córeczce przebiłam jak miała ok.5 miesiecy,dzis ma 13 miesiecy i
      nawet nie wie ,ze kolczyki sa w uszach,nie interesuje sie nimi.Nie
      uwazam tez,ze wyrzadziłam córce jakas krzywde,tym co zrobiłam.Nie
      spotkałam również jeszcze dziewczynki,ktora nie chcialaby miec
      kolczyków!No ale jeszcze wszystko przede mna! smile
      • gaazelaa Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 02:29
        marina79 napisała:

        > nawet nie wie ,ze kolczyki sa w uszach,nie interesuje sie nimi.

        to po jakiego grzyba było przebijać te uszęta?
        • monis250 Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 08:41
          Wiecie co, nie rozumiem nagonki na matki, które chcą przekłuć uszka
          swoim córkom. To jakiś horror. Reagujecie jakby te matki chciały
          dzieci, nie wiem, do ściany przybić tymi kolczykami czy jak. Żeby
          była jasność ja też nie jestem za przekłuwaniem uszek niemowlętom,
          czy bardzo małym dzieciom, ale nie wieszam psów na matkach, które to
          robią. Sama przekłułam mojej córci uszka w zeszłą sobotę (zresztą
          pisałam o tym na którymś wątku) na jej prśbę, m a4 latka i po prostu
          chciała. Uważam, że własnie dziecko samo powinno chcieć. W kwestii
          kolczyków, mogę wyrazić swoje zdanie, czy nawet odradzić kolczyki u
          maluchów, ale nigdy nie posunęłabym się do takich stwierdzeń jak tu
          czasem padają, często obraźliwe. Trochę tolerancji i kultury!
        • lila1974 Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 11:04
          Tak sobie, dla przyjemności mamy - nie można?
          • peresia Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 11:47
            lila1974 napisała:

            > Tak sobie, dla przyjemności mamy - nie można?

            Nie rozumiem, co może być przyjemnego w zadawaniu dziecku bólu:/.
            • lila1974 Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 11:49
              przesada z tym bólem - myk myk i po bólu
    • koza_w_rajtuzach Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 10:07
      Moim zdaniem takie małe dzieci z kolczykami w uszach wyglądają co najmniej dziwnie.
      Poczekaj aż córeczka sama będzie chciała (o ile będzie chciała) mieć przebite
      uszy. Niech to będzie jej decyzja.
    • hana.hula kiedy przebić uszy 15.07.08, 11:06
      Na początek , na próbę możesz przebić uszka chomiczkowi .....
      • bj32 Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 13:18
        ...albo kotku...
    • kubbik1 Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 11:42
      Jak będzie miała 18 lat i sama zdecyduje ze chce mieć przebite uszysmile
      Małe dziecko samo w sobie jest takie śliczne ze przebijanie uszów w tym wieku
      wydaje mi się...barbarzyństwem...
      • chicoria Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 12:20
        Ooo...widze ze i chomiczek powrocil wraz z moim ulubionym tematemwink
    • natemi Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 12:17
      Już pomijając względy estetyczne... W przedszkolu mojej starszej
      córki kolczyki były zabronione. Oczywiście żeby sobie "księżniczki"
      uszek nie porozrywały. To takie oczywiste.
    • agnieszka_i_dzieci Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 12:27
      A wy drogie
      > mamy kiedy przebiłyście uszka swoim córeczkom?

      Nie przebiłam.
      Jak będzie miała jakieś 15 lat to może będzie sama chciała.
      Ja nie mam przebitych
      • arioso1 Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 13:17
        bo taka moda na wiesniactwo i chęc zadawania bólu bezbronnym teraz
        powraca- mamusie tez musza miec jakis worek treningowy prawda?
        maja potrzebe zadawania bólu własnemu dziecku ,zaspokojenia swojego
        widzimisię, swoich niemrawych ambicji.
        A w czym dziecko z kolczykami jest ładniejsze od tego bez
        kolczyków??
        poza róznicą w ilości dziur w ciele?
        moze jest to sposób na wyrównanie rachunków za nieprzespane noce?
        Nie chciałas spac? to teraz mamusia porobi ci dziury w uszach...a
        masz a masz ty niedobre dziecko
        • lila1974 arioso1 15.07.08, 13:19
          Ponosi cię wyobraźnia - a czego w takim razie konsekwencją jest taka
          złośliwa natura jak Twoja?
          • babcia47 Re: arioso1 15.07.08, 13:38
            a mnie podobnie zadziwia Twoje podejscie..dziecko własnoscia mamy,
            mama ma prawo mieć zachciankę, "myk myk" i po bólu..i to wszystko
            dla bardzo watpliwej estetyki..dla mnie dziewczynki z kolczykami
            również wyglądają "wiesniacko", szczególnie kiedy na głowie jeszcze
            ledwo meszek..jak plastuś..bo łysa pałka ozdobiona kolczykami z tym
            mi sie kojarzy a nie z księżniczką, dla mnie to dziecko jest po
            prostu oszpecone..a z czym mi sie kojarzy matka, która dla
            własnego "widzimisię" trwale okalecza swoje dziecko(ślady na uszach
            zostaną na zawsze i płatek ucha często jest bardziej rozciągniety)
            zadając mu przy tym ból.. nie napiszę, bo pewnie by admin i tak
            wykasował..
            • lila1974 babcia47 15.07.08, 15:21
              Na twoje odczucia nie mam wpływu i nawet nie zamierzam sobie rościć
              takiego prawa - ja (nie wiem czy zauważyłas) akurat z kolczykami
              czekałam, az dzieci poproszą, ale nie uważam, aby matka, która
              przebije uszy dziecku robiła mu jakąś ogromną krzywdę. A maluchy z
              kolczykami wyglądają uroczo jak dla mnie i zdanie kogoś, kto uważa
              inaczej tego nie zmieni.

              Nikt nie twierdzi, że dziecko jest własnością mamy. Jednak o pewnych
              rzeczach własnie rodzice DECYDUJĄ - skoro tak bardzo liczysz się ze
              zdaniem dziecka, to powiedz, czy swoje np. ochrzciłas? poddałas
              serii szczepień? A może twoje dziecko będzie miało do Ciebie o to
              żal?

              Kolczyki to nie tatuaż - dziurki zarastają prawie bez śladu, a nawet
              jeśli delikatny ślad zostanie, to jak myślisz dorosłe dziecko
              znienawidzi swą matkę z tego powodu?

              Bez przesady.
              • peresia Re: babcia47 15.07.08, 15:33
                Nikt nie twierdzi, że dziecko jest własnością mamy. Jednak o
                pewnych
                > rzeczach własnie rodzice DECYDUJĄ - skoro tak bardzo liczysz się
                ze
                > zdaniem dziecka, to powiedz, czy swoje np. ochrzciłas? poddałas
                > serii szczepień? A może twoje dziecko będzie miało do Ciebie o to
                > żal?

                Głupie, bezsensowne porównanie.
                Szczepienia mają sens - zapobiegają chorobom.
                Swoje dziecko ochrzciłam, bo jestem wierząca i zamierzam wpajać mu
                zasady zgodne z wiarą.
                A kolczyki u niemowlęcia: do czego są potrzebne? Wskaż chociaż jeden
                powód.
                • lila1974 peresia 15.07.08, 15:52
                  > Głupie, bezsensowne porównanie.

                  Wcale nie takie głupie.

                  Nie chodzi mi o to, czy przebijanie uszu ma sens, tylko o to, że
                  NARZUCASZ dziecku swoją wolę, bo wg Ciebie tak jest dobrze.

                  Dlaczego zatem odmawiasz innej matce tego samego, skoro ona uważa,
                  że tak jest dobrze i ładnie?
                  • babcia47 Re: peresia 15.07.08, 16:00
                    obrzezanie dziewczynek w Afryce też jest dobre i ładne? to może
                    jutro i taki wątek się pojawi "czy i kiedy?" Jezeli nie odrózniasz
                    procesu wychowywania, do którego są zobowiązani rodzice i szczepień
                    od niepotrzebnej zabawy ciałem malutkiego dziecka to nie mamy o czym
                    gadać
                    • lila1974 Re: peresia 15.07.08, 16:17
                      Tyle, że to obrzezanie, które Ciebie tak nurtuje w tamtym
                      afrykańskim kraju JEST zgodne z prawem, a oburza ludzi z innej
                      kultury - prawda? I owi ludzie pracują nad tą sprawą, aby jednak nie
                      była ona zgodna z prawem. Nie mam nic przeciwko temu, abyś i Ty
                      uświadamiała mamom, by się wstrzymały z przebijaniem uszu malutkim
                      dzieciom. Protestuję jednak przeciwko temu, by nazywac je GŁUPIMI,
                      tylko dlatego, ze się ma inne zdanie na ten temat.


                      Nie wiem, czy nie zauważyłąs, czy nie chcesz zauważyć, ale nie
                      porównuję CELOWOŚCI szczepień lub chrztu do CELOWOŚCI przebijania
                      uszu, a jedynie podaję pod rozwagę, że na różnych płaszczyznach
                      decydujemy o życiu naszych dzieci i jakoś sobie nikt głowy nie
                      zaprząta faktem, ż ete dzieci może w przyszłosci nie będą szczepiły
                      własnych dzieci, bo będą miały na ten temat inne zdanie lub zmienią
                      wyznanie.

                      Przekłucie uszu nie jest barbarzyństwem równym obrzezaniu, więc na
                      prawdę nie pojmuję tych jadowitych ataków na matki zakolczykowanych
                      niemowlaków.

                      Tyle i tylko tyle. Jesli zaś uważasz, ze jestem za głupia na
                      dyskusję z tobą, to trudno - ciąć się z tego powodu nie będę.
                      • babcia47 Re: peresia 15.07.08, 17:36
                        podaj mi jeden przykład gdzie uzyłam okreslenia GŁUPI..predzej
                        znajdziesz oszpecenie, okaleczenie lub nieludzkie traktowanie..i
                        prawde mówiąc chyba te słowa maja nawet wiekszy ciężar.. ale ja tak
                        uwazam, że nikt nie ma prawa decydować o czyimś ciele, szczególnie
                        jeżeli jest to bezbronne dziecko a juz na pewno nie ma to nic
                        wspólnego z miłoscia i szacunkiem do niego..i chyba wykracza nawet
                        daleko poza wzgledy estetyczne
                  • peresia Re: peresia 15.07.08, 16:45
                    > Nie chodzi mi o to, czy przebijanie uszu ma sens, tylko o to, że
                    > NARZUCASZ dziecku swoją wolę, bo wg Ciebie tak jest dobrze.

                    A nie uważasz, że powinien mieć sens, jeżeli to naruszenie
                    cielesności człowieka? I jaki jest sens w zadawaniu dziecku bólu, w
                    imię czego?
                    Ach, zapomniałam - ból u dziecka, nawet ten najmniejszy w ogóle Cię
                    nie rusza...

                    > Dlaczego zatem odmawiasz innej matce tego samego, skoro ona uważa,
                    > że tak jest dobrze i ładnie?

                    Dlatego, że nie widzę żadnych, ale to żadnych korzyści dla dziecka.
                    Wręcz przeciwnie.
                    • lila1974 Re: peresia 15.07.08, 16:51
                      Nie, nie uważam, że powinny mieć sens. Są sprawy tak błahe, że nie
                      mam potrzeby doszukiwania się w nich sensu - za takie właśnie uważam
                      przekonanie rodzica, ze jego dziecko będzie ładnie wyglądało w
                      kolczykach.


                      > Ach, zapomniałam - ból u dziecka, nawet ten najmniejszy w ogóle
                      Cię
                      > nie rusza...

                      Nie uważam przekłucie ucha za ból wiekszy niż ukąszenie komara,
                      dlatego mnie nie rusza.


                      ty korzyści nie widzisz, ale może inna mama widzi, dlaczego Twoje
                      zdanie ma ją obchodzić?
                      • peresia Re: peresia 15.07.08, 17:02
                        > Nie, nie uważam, że powinny mieć sens. Są sprawy tak błahe, że nie
                        > mam potrzeby doszukiwania się w nich sensu - za takie właśnie
                        uważam
                        > przekonanie rodzica, ze jego dziecko będzie ładnie wyglądało w
                        > kolczykach.

                        Pomijając względy estetyczne, przekłucie uszu tak małym dzieciom
                        niesie niewielkie (a jednak!) ryzyko komplikacji, było już kilka
                        takich wątków na forum.

                        >
                        > Nie uważam przekłucie ucha za ból wiekszy niż ukąszenie komara,
                        > dlatego mnie nie rusza.

                        To twoje odczucia, dla mnie przekłucie uszu było bardzo bolesne,
                        więc dla wielu dzieci może być również takie.

                        > ty korzyści nie widzisz, ale może inna mama widzi, dlaczego Twoje
                        > zdanie ma ją obchodzić?

                        Chciałabym poznać owe "korzyści". Jak dotąd żadna mama -
                        zwolenniczka kolczykowania ich nie podała.
                        • lila1974 Re: peresia 15.07.08, 17:27
                          "Pomijając względy estetyczne, przekłucie uszu tak małym dzieciom
                          niesie niewielkie (a jednak!) ryzyko komplikacji"

                          Bardzo niewielkie jak się okazuje z doświadczeń lekarzy, z którymi
                          pracuję. Ryzyko niesie również jazda na rowerze, czy zatem nie
                          kupisz go swojemu dziecku? Ja wybiłam na rowerze stałe zęby - mam
                          mieć pretensje do rodziców?


                          > To twoje odczucia, dla mnie przekłucie uszu było bardzo bolesne,
                          > więc dla wielu dzieci może być również takie.

                          Mniemam, ż ekażdy rodzic kieruje się własnie swoimi doświadczeniami.
                          Skoro tak Cię to bolało, to teraz rozumiem skąd taka żywa niechęć
                          do kolczykowania. Ja nie czułam kompletnie nic, choć przebijane
                          uszy miałam na "ziemniaka". Moja 4 letnia córa, puściła łezki, ale
                          trwało to dosłownie 2 sekundy.

                          > Chciałabym poznać owe "korzyści". Jak dotąd żadna mama -
                          > zwolenniczka kolczykowania ich nie podała.

                          Dla tej mamy jest nią właśnie korzyść estetyczna. I oczym tu dłużej
                          dyskutowac?
                          • peresia Re: peresia 15.07.08, 17:58
                            > Bardzo niewielkie jak się okazuje z doświadczeń lekarzy, z którymi
                            > pracuję. Ryzyko niesie również jazda na rowerze, czy zatem nie
                            > kupisz go swojemu dziecku? Ja wybiłam na rowerze stałe zęby - mam
                            > mieć pretensje do rodziców?
                            >

                            Jazda na rowerze ma wiele korzyści, dla zdrowia w szczególności.
                            Następne bezsensowne porównanie.

                            Skoro tak Cię to bolało, to teraz rozumiem skąd taka żywa niechęć
                            > do kolczykowania.

                            Nie jestem przeciwna kolczykowaniu. Jestem przeciwna kolczykowaniu
                            malutkich dzieci z przyczyn wymienionych w postach powyżej.

                            > Dla tej mamy jest nią właśnie korzyść estetyczna. I oczym tu
                            dłużej
                            > dyskutowac?
                            >

                            Choćby o szacunku dla ciała dziecka, dziecko to nie lalka, na której
                            można zaspokajać swoje estetyczne "korzyści".

                            • lila1974 Re: peresia 15.07.08, 18:15
                              Mamy dwie opcje - sa mamy, które uważają, że mogą w tej kwestii
                              decydować o dziecku i są takie, które uważają, że nie mogą.

                              Rozumiem każdą z tych opcji i przeświadczenie, że moja racja jest tą
                              słuszną.

                              Jedyne, co mi się nie podoba, to i nad czym nie umiem przejść do
                              porzadku dziennego, to przekonanie, że skoro ja mam rację, to mogę
                              obrażać innych.

                              Sama poczekałam na prośbę swoich córek, ale rozumiem mamy, które
                              tego nie robią i nie uważam, aby zasługiwały na obraźliwe słowa i
                              porównywanie ich do trzeciego świata.

                              Do osób, które sa tak bardzo oburzone - może pora wystąpić z
                              obywatelskim projektem ustawy o przeciwdziałaniu kolczykowaniu
                              niemowląt?
                              • peresia Re: peresia 15.07.08, 19:03
                                Widzisz, temat kolczykowania niemowląt powraca jak bumerang, nie
                                tylko na tym forum.
                                Wiekszość zwolenniczek tego procederu wyraża się o swoich dzieciach
                                jak o przedmiotach: kiedyś jedna z nich wprost napisała, że gdyby
                                córka nie chciała kolczyków, to siłą by ją zaciągnęła do kosmetyczki.
                                Mnie osobiście nie dziwi ostry sprzeciw.
                                Poza tym jeżeli którakolwiek ze zwolenniczek kolczykowania czułaby
                                się obrażona - mogła to zgłosić jako naruszenie regulaminu. W tym
                                wątku żadna z nich tego nie zrobiła.
              • babcia47 Re: babcia47 15.07.08, 15:56
                Jednak o pewnych
                > rzeczach własnie rodzice DECYDUJĄ
                rodzice mają władzę decydowania o wielu sprawach w zyciu dziecka dla
                jego dobra a nie dla własnego "widzimisię"..jeżeli mamusia
                koniecznie chce sie wyżyc estetycznie niech weźmie kartke i sobie
                porysuje a nie używa dla takiego celu nieświadomego i zdanego na jej
                decyzje (bezbronnego wobec nich)dziecka
                czy swoje np. ochrzciłas? poddałas
                > serii szczepień?
                podobnie uważam, że przykład bezsensowny ale akurat ja nie
                ochrzciłam a szczepienia były obowiazkowe i z mojego punktu widzenia
                korzystne dla dzieci..zbyt wiele widziałam w swoim dzieciństwie
                dzieci np. niesprawnych po hiene-medinie i słyszałam o zgonach na
                wsi po chorobach, które obecnie są praktycznie w zaniku, a tamte
                dzieci nie zostały zaszczepione..
                to jak myślisz dorosłe dziecko
                > znienawidzi swą matkę z tego powodu?
                dla mnie byłby to wyraźny przykład przedmiotowego traktowania
                mnie..a nawet obniżający moją samoocenę..bo mamusia uznała ze
                konieczna mi jest ozdoba..sama w sobie jej nie byłam w stanie
                zadowolić?..Jak pisałam powyzej nie podobaja mi się kolczyki a u
                siebie bym ich nie zniosła..za co miałabym byc wdzięczna mamie?..że
                zadała mi dla zabawy ból? że mam zniekształcone uszy, z bliznami po
                przekłuciu? za co? co ja tej mamie zrobiłam?
                • lila1974 Re: babcia47 15.07.08, 16:20
                  O szczepieniach i chrzcie wyjaśniałam wyżej, więc się nie będę
                  powtarzac.

                  Odniosę się tylko do tego:
                  "dla mnie byłby to wyraźny przykład przedmiotowego traktowania
                  mnie..a nawet obniżający moją samoocenę..bo mamusia uznała ze
                  konieczna mi jest ozdoba..sama w sobie jej nie byłam w stanie
                  zadowolić?."

                  szczerze? Piszesz tak dlatego, że jesteś przeciwna kolczykowaniu.
                  Znam sporą rzeszę dziewczynek, którym założono kolczyki w
                  niemowlectwie, jakoś szczególnej traumy z tego powodu nie mają.
                  Jesli dzieci maja jakieś traumy z dzieciństwa, to przede wszystkim
                  biorą się one z głębszych przewin rodziców niż przebite uszy.
                  • babcia47 Re: babcia47 15.07.08, 17:26
                    nawet jeżeli tylko ja jako dziecko i obecnie jako osoba dorosła
                    jestem przeciw to jest to wystarczajacy powód by pozostawić tą
                    decyzję dziecku..wiem, że Ty tak zrobiłaś, ale nie godzę się z Twoja
                    teorią i na traktowanie dziecka jako swojej wyłącznej własnosci i
                    prawa do dowolnego dysponowania jego ciałem..stad już tylko krok do
                    takiego poglądu jaki panował kiedyś: "to moje dziecko, ja je
                    urodziłam, ja utrzymuję, to moge z nim zrobic wszystko..nawet
                    okaleczyć, bić czy zabić..i nikomu nic do tego.."
                    • lila1974 Re: babcia47 15.07.08, 17:29
                      I znów napiszę - przesadzasz.
                      Nie uważam, by normalna mama stawiała znak równości pomiędzy
                      przekłuciem uszu, a znęcaniem się nad dzieckiem.
                      • babcia47 Re: babcia47 15.07.08, 17:46
                        a ja uważam, że żadna normalna mama nie zada swojemu dziecku celowo
                        nawet najmniejszego bólu dla własnej zabawy..
                        • lila1974 Re: babcia47 15.07.08, 18:05
                          Masz pełne prawo tak uważać.
          • arioso1 Re: arioso1 15.07.08, 17:30
            lila1974 napisała:

            > Ponosi cię wyobraźnia - a czego w takim razie konsekwencją jest
            taka
            > złośliwa natura jak Twoja?

            istnienia takich osób jak Ty,które na sile udowadniaja swoje
            racje ...
            moja córka też ma kolczyki.. miała 8 lat sama chciała zobaczyła u
            kolezanki i chciała na komunię-
            nigdy bym nie przebiła uszek dziecku bez jego wyrażnej zgody ,to
            że urodziłysmy dzieci nie daje nam prawa ingerować w ich ciało
            tylko dlatego że bedzie piekna dziewczynka z patelniami w uszach,
            bransoletkami na rekach,może jeszcze tipsy im pozakładajcie...
            a szczepienie jest to ingerencja bez zgody dziecka ale dla jego
            dobra,
            przekłuwanie dziecku iszek nadal uważam za PODŁE
            • lila1974 Re: arioso1 15.07.08, 17:38
              > istnienia takich osób jak Ty,które na sile udowadniaja swoje
              > racje ...

              Jednym słowem sama na siebie też jestes taka cięta? Robisz dokładnie
              to samo co ja - na siłę udowadniasz swoją rację.

              Zatem zaprzestaję udowadniania tej swojej racji TOBIE, żebym nie
              byłą odpowiedzialna za twoje nadciśnienie.
    • black-cat Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 15:47
      Moja córka ma 3 i pół roku i kolczyków nie chce. A zatem są na
      świecie dziewczynki, które nie marzą o błyskotkach majtających się
      przy uszach. Ja też nigdy dziur w uszach nie chciałam i gdyby moja
      mama kiedyś mi to zrobiła pewnie miałabym jej za złe. Przede
      wszystkim: komu chcesz zrobić dobrze? Dziecku, które nie rozumie
      dlaczego mamusia postanowiła sprawić mu ból, czy sobie (ewentualnie
      teściowej), bo dziewczynka będzie wyglądąła słodko? Do tego
      proponuję makijaż, loki na głowie i mała stara gotowa. Dla mnie małe
      dziewczynki z kolczykami w uszach nie wyglądają ani ładnie ani
      słodko - wyglądają żałośnie i szczerze mi ich żal, że mają głupie
      mamusie.
      • lila1974 Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 15:53
        jak czytam takie wpisy to niestety mam dokładnie takie samo zdanie o
        jego autorach - jakim prawem piszesz, że ktoś jest GŁUPI - czy tylko
        dlatego, że ma inne poczucie estetyki, jak Ty to upowaznia Cię do
        nazywania go głupim?
        • black-cat Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 16:13
          Tu nie o inne poczucie estetyki chodzi. Jeżeli podobają ci się
          kolczyki - proszę bardzo, załóż je sobie. Ale dlaczego robisz to
          dziecku? Istnieje ryzyko, że za kilkanaście lat usłyszysz: mamo
          dlaczego? Okaże się nagle, że Twoje dziecko będzie miało
          inne "poczucie estetyki". A tu kiedyś, ktoś zafundował mu dziury w
          uszach, bo to takie słodkie i sliczne. Tak więc, mamusie, które
          okaleczają dziecko w imię "swojego poczucia estetyki" nazywam
          głupimi.
          • lila1974 Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 16:22
            Co prawda dajesz mi prawo do odwzajemnienia Ci pięknym za nadobne,
            ale nie widzę potrzeby obrażania Cię. Myślę, ż ewbrew pozorom jesteś
            sympatyczną osobą, tylko w tej kwestii nieco zacietrzewioną.

            A jesli już tak bardzo chcesz wiedzieć, czy moje dzieci mają
            kolczyki, to sobie przeczytaj wczesniejsze posty.
    • oyate Kiedy same o tym zadecydowały, to ich ciało!!! 15.07.08, 16:40
      Miały 6 lat!
      • 2katarina Re: Kiedy same o tym zadecydowały, to ich ciało!! 15.07.08, 18:37
        A czy pomyślałyście o bezpieczeństwie u małej dziewczynki, która ma kolczyki?. O ile starszej dziewczynce wytłumaczysz, że jak ściąga bluzeczkę to musi pamiętać o kolczykach aby nie zrobić sobie krzywdy, o tyle małemu dziecku wytłumaczcie to drogie zwolenniczki, szczególnie pod czas zabawy z drugim dzieckiem, które ma ochotę pobawić się tym świecidełkiem co koleżanka ma w uchu. A co gdy wyleci zapinka od wkręta wytłumaczycie maluchowi że ma tego nie brać do buzi?, bezsens totalny, przyjdzie czas to dziewczynka sama poprosi lub nie o kolczyki.
      • guderianka Re: Kiedy same o tym zadecydowały, to ich ciało!! 15.07.08, 18:38
        Podpiszę się pod przedmówczynią. Gdy same zdecydują.
        Starsza córka miała skończone 7lat gdy powiedziała że chciałaby mieć
        kolczyki. Zgodziłam się ale pod warunkiem,że jeśli za 6tygodni
        spytam ją czy chce nadal a ona to potwierdzi (obawiałam się
        chwilowej zachcianki). Uszy zostały przekłute przy czym przy zmianie
        kolczyków córkę bolało tak bardzo,że stwierdziła że ich nie chce. Do
        ponownej decyzji dojrzała po roku.
        Młodsza również będzie miała przekłute uszy gdy będzie świadoma tego
        co to oznacza,tego że zabieg wiąże się z dyskomfortem i czasem
        bolesnością
    • mamaviki24 Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 21:19
      Ja przebiłam uszka jak córeczka miała 6-m-cy. Chwilka i było po wszystkim...
      Niektórzy robią z tego zbyt wielkie HALLO... Każda mama decyduje o tym sama...
      Osobiście polecam bo wyglądała słodko jako niemowlak...
      • 2katarina Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 21:25
        Pewnie że słodko wygląda, ale ciekawe kiedy zacznie interesować się tym co ma w
        uszach, a kiedy zacznie bawić się z dziećmi i koledzy zechcą pociągnąć za te
        świecidełka wtedy będzie słodko. Życzę zdrowego rozsądku bo czasem niektórym
        mamusiom brakuje. Trzeba było przebić uszka w szpitalu bo co było czekać aż 6
        miesięcy, żeby wsadzić w te maleńkie uszka takie badziewie.
        • mloda_kobitka2 Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 22:27
          Matko! Dziewczyny opanujcie się! Każdy ma swoje stanowisko w sprawie
          kolczykowania małych dzieci, ale po co odrazu obrażać każdego, kto
          ma inne zdanie niż Twoje!!! Masz prawo przekłuć dziecku uszy jeśli
          tylko masz taka ochotę. Nie chcesz nie przekłuwaj! Nie jest to
          barbarzyństwo, ani znęcanie sie nad dziećmi, ani nic podobnego. w
          przeciwnym razie byłoby to zabronione i groziło karą pozbawienia
          wolności. A co do bólu: jest porównywalny do ukłucia w czasie
          szczepienia.
          • babcia47 Re: kiedy przebić uszy 16.07.08, 15:39
            Masz prawo przekłuć dziecku uszy jeśli
            tylko masz taka ochotę.
            ..i w tym miejscu właśnie sie mylimy!! Masz prawo to zrobić, kiedy
            dziecko Cie o to poprosi..dla zaspokojenia własnego "widzimisię"
            nigdy i pod żadnym pozorem..choćby dlatego by po latach nie
            usłyszec: "mamo! dlaczego mnie okaleczyłaś, oszpeciłaś, za co?"
            • lila1974 Re: kiedy przebić uszy 16.07.08, 16:38
              Nie, babciu, o niektrych sprawach decydują rodzice wg własnego
              uznania i o ile nie robią rzeczy niezgodnych z prawem, to mogą to
              robić - aże Ty się na to nie zgadzasz, to jeszcze nie znaczy, że ów
              rodzic musi się z Tobą zgadzać - to jest sprawa między nim a jego
              dzieckiem.
              • babcia47 Re: kiedy przebić uszy 16.07.08, 18:00
                ale dziecko w tej sytuacji jest jak ryba..nie ma głosu..kiedys, na
                innym watku ktos sie unosił, że nigdyś były takie barbarzyńskie
                metody traktowania dzieci..widać, że pozostały u niektórych do
                dziś!..a moze i nawet gorzej, bo "za moich czasów" niemowlat z
                przekłutymi i zakolczykowanymi uszami się nie widywało..przynajmniej
                żadna z moich rówiesniczek do 3 klasy podstawówki (wtedy komunia)nie
                miała przkłutych..a i później to były dosłownie jednostki
                • lila1974 Re: kiedy przebić uszy 16.07.08, 19:23
                  Jak i w wielu innych sytuacjach, które ty uznałaś za ważne,z drowe,
                  potrzebne, to dlaczego odmawiasz innym mamom prawo do decydowania o
                  tym samym?

                  A czy przy ewentualnym rozwodzie matka rodzic powinien pytać o
                  zdanie dziecka? Pyta? Nie, coś nas uwiera, coś się nie klei lub
                  rozpada i choć żal dziecka, które kocha oboje rodziców decyzja o
                  rozwodzie zapada.

                  Daj spokój tej nagonce, bo na prawdę sprawa nie jest tak
                  bulwersująca, jak Ty ją próbujesz przedstawić.
                  • babcia47 Re: kiedy przebić uszy 16.07.08, 20:25
                    bo to ani wazne, ani zdrowe..z niezaleznymi od dziecka sytuacjami
                    życiowymi tez nie ma zwiazku..bulwersuje mnie juz nawet nie fakt
                    kolczykowania ale pogląd, ze mozna ponoc ukochane dziecko, traktowac
                    przedmiotowo, jak swoją własność, z która mamusia moze zrobic co jej
                    się zywnie zamarzy..smutne to i faktycznie nie ma co fatygowac
                    klawiatury jezeli nie widzisz żadnego niebezpieczenstwa w takim
                    rozumowaniu..współczuje Twoim córkom jeżeli za jakis czas modne
                    bedzie przycinanie uszu jak u psiaków..
                    • lila1974 Re: kiedy przebić uszy 16.07.08, 20:43
                      A ja uważam, że od założenia kolczyków do przedmiotowego traktowania
                      dziecka jeszcze droga daleka. Tyle i tylko tyle.

                      dziękuję, z elos moich dzieci tak ci lezy na sercu, jednak sądzę, z
                      ewyrazy współczucia są mocno na wyrost, podobnie jak ta histeria z
                      porównywaniem przebitego ucha do obrzezanej łechtaczki.
                      • arioso1 Re: kiedy przebić uszy 16.07.08, 20:54
                        nie porównuj rozwodu do ingerencji w cudze ciało-
                        to ze masz powody do rozwodu to twoja sprawa ale nie masz prawa
                        nawet jako matka dla wlasnego widzimisie okaleczac dziecko- a
                        moze ono nie chce ?
                        owszem to my rodzice do pełnoletnosci powinniśmy podejmowac decyzje
                        lub przynajmniej je kontrolowac ale to nie znaczy ze mamy prawo
                        robić z dzieckiem co nam sie podoba-i to dla jakich pobudek??? dla
                        wisioru na uszach? jak się podobaja kolczyki mamusi niech sobie
                        powbija nawet w łechtaczke ale dziecko samo powinno zdecydowac
                        swiadomie czy chce czy nie-a tak to działamy wbrew woli , naruszamy
                        prywatnosc człowieka- dziecko to takze jest człowiek i tez swoją
                        godnośc i czesć powinno mieć chyba ze nawiedzona mamusia odbiera
                        człowiekowi takowa prywatnosc i wolnośc wyboru tylko dlatego zeby
                        jej dziecię wygladało jak zakolczykowany debilek
                        • lila1974 arioso1 16.07.08, 22:14
                          Na prawdę proponuję ci wykzesać z siebie jeszcze trochę tej ikry i
                          wystąpić z obywatelskim projektem ustawy. Bijesz pianę jak na razie.

                          Dla Ciebie moje dziecko może wyglądac jak "zakolczykowany debilek" i
                          możesz sobie myśleć o mnie co Ci się podoba - ja zaś mogę uznać, ze
                          moje dziecko wygląda po prostu ślicznie w kolczykach a twoje zdanie
                          na mój temat mało mnie obchodzi.

                          Czy mamusia odbiera dziecku prywatność, to jest kwestia do
                          rozstrzygnięcia pomiedzy tą mamusią a jej dzieckiem - wg mnie w
                          większości przypadków takiej kwestii wogóle nie będzie, bo dziecko,
                          które w czymś wyrasta raczej przyjmuje to za normę.

                          Wychowujesz swoje dziecko w ten a nie inny sposób, skąd wiesz, że za
                          iles tam lat, Twoje dziecko nie wyjedzie do ciebie z pretensjami, ż
                          eto, czy tamto zrobiłas źle? Napiszesz zapewne, że się starałas, z
                          erobiłaś wszystko, co wg Ciebie było dobre dla dziecka, więc
                          przyjmij do wiadomości, że te mamy od kolczyków i niemowląt moga też
                          wychodzić z takiego załozenia.
                          • peresia Re: arioso1 17.07.08, 00:06
                            > Wychowujesz swoje dziecko w ten a nie inny sposób, skąd wiesz, że
                            za
                            > iles tam lat, Twoje dziecko nie wyjedzie do ciebie z pretensjami,
                            ż
                            > eto, czy tamto zrobiłas źle? Napiszesz zapewne, że się starałas, z
                            > erobiłaś wszystko, co wg Ciebie było dobre dla dziecka, więc
                            > przyjmij do wiadomości, że te mamy od kolczyków i niemowląt moga
                            też
                            > wychodzić z takiego załozenia.

                            Napisz proszę, co jest dobrego w kolczykowaniu niemowląt poza tzw.
                            estetycznymi "korzyściami"? Bo te dotyczą raczej mamusi.
                            • lila1974 Re: arioso1 17.07.08, 00:29
                              Nic, kompletnie nic poza tym, że mama uważa, że jej dziecko na tym
                              zyska. A ponieważ takie podejście do sprawy nie jest w tym kraju
                              naganne, czy sankcjonowane przez prawo, więc jest dopuszczalne i
                              przez niektóre osoby stosowane. To, że innym mamom to nie w smak,
                              jeszcze nie oznacza, że mama od kolczyków dopuszcza się zbrodni na
                              swym dziecku - jak to poniektóre osoby próbują przedstawic.
                              • peresia Re: arioso1 17.07.08, 01:06
                                lila1974 napisała:

                                > Nic, kompletnie nic poza tym, że mama uważa, że jej dziecko na tym
                                > zyska.

                                Dalej nie wiem co dziecko na tym zyska, a bardzo chciałabym się w
                                końcu dowiedzieć.

                                A ponieważ takie podejście do sprawy nie jest w tym kraju
                                > naganne, czy sankcjonowane przez prawo, więc jest dopuszczalne i
                                > przez niektóre osoby stosowane.

                                Bicie dziecka też jest w tym kraju dopuszczalne i przez wielu
                                rodziców (niestety) stosowane.
                                I jakos nikt nie broni przeciwnikom bicia dzieci krytyki takiego
                                postępowania.

                                To, że innym mamom to nie w smak,
                                > jeszcze nie oznacza, że mama od kolczyków dopuszcza się zbrodni na
                                > swym dziecku - jak to poniektóre osoby próbują przedstawic.
                                >

                                Nie do wszystkich trafiają "grzeczne" argumenty.
                                A jeżeli któras ze zwolenniczek kolczykowania czuje się obrażona -
                                zawsze może zgłosić naruszenie regulaminu forum.



              • peresia Re: kiedy przebić uszy 16.07.08, 20:41
                > Nie, babciu, o niektrych sprawach decydują rodzice wg własnego
                > uznania i o ile nie robią rzeczy niezgodnych z prawem, to mogą to
                > robić

                W Polsce dawanie dziecku klapsa też jest zgodne z prawem, mocniejsze
                bicie również, dopóki nie ma śladów i nikt nie zauważy - to jest ok.
                Wiele dzieci jest dręczonych psychicznie, poniżanych - to też wielu
                ludzi nie bulwersuje, mało tego - twierdzą, że tak być powinno:/.
                Bo przecież "dzieci i ryby głosu nie mają", albo jak tu już
                dowodzono na tym forum "małe dzieci nie odczuwają bólu".
                uncertain//
    • marina79 Re: kiedy przebić uszy 15.07.08, 23:07
      sylwia23k napisała:

      A wy drogie
      > mamy kiedy przebiłyście uszka swoim córeczkom?

      to jest pytanie,na które wystarczy tylko krótka odpowiedz :
      przebiłam wtedy i wtedy!I koniec!Nie wiem po co są te zbędne
      komentarze!Ja córce przebiłam jak była mała,ktoś inny pózniej-jego
      sprawa!
      • mama-ola Re: kiedy przebić uszy 16.07.08, 11:56
        > to jest pytanie,na które wystarczy tylko krótka odpowiedz :
        > przebiłam wtedy i wtedy!

        To właściwie tylko Deela spełniła kryteria, pisząc, że w życiu
        płodowym bez zbędnych komentarzy.
        Kongratulacje, Deela, za utrafienie w oczekiwania wink
        • deela Re: kiedy przebić uszy 17.07.08, 00:49
          dziekuje
          dziekuje
          tak dlugo czekalam na ta chwile
          chcialam podziekowac bogu za to ze tu jestem
          moim rodzicom a szczegolnie mamie i tacie
          panu jezusowi
          rezyserowi
          scenarzystom.....
          • peresia Re: kiedy przebić uszy 17.07.08, 01:08
            big_grinDDDDDD

            Deela, o adminie zapomniałaś...tongue_out
            • arioso1 Re: kiedy przebić uszy 17.07.08, 08:32
              lila a o ile sie zakładasz ,ze gdyby teraz dorosła kobieta załozyła
              sprawę w sądzie przeciwko matce która ja okaleczyła w wieku kilku
              miesięcy-sprawe by wygrała?????
              i to na pierwszej rozprawie
              • lila1974 Re: kiedy przebić uszy 17.07.08, 12:35
                Gdybyś Ty była sedzią to pewnie tak, ale może trafiłąby na mnie?
            • deela Re: kiedy przebić uszy 17.07.08, 14:36
              ups
              i ADMINCE!
              i Jezusowi jeszcze raz smile
              niech chłopak ma :F:F:F
          • edzia.79 Re: kiedy przebić uszy 17.07.08, 10:21
            deela rozsmieszylas mnie do lez
            hahahaha
            no widze ze sama smietanka forumowa siedzi na Malym Dziecku smile))

            moje zdanie na temat kolczykow takie jak wiekszosci;NIE!!!
    • atenette Re: kiedy przebić uszy 17.07.08, 11:54
      A ja mam pytanie do zwolenniczek przekluwania uszu niemowlakom i
      bardzo prosze o odpowiedz - moja kolezanka chce zrobic dziecku
      tatuaz na ramieniu bo uwaza, ze jej dziecko bedzie slodko wygladac,
      jak byscie to skomentowaly?
      • lila1974 Re: kiedy przebić uszy 17.07.08, 12:36
        Że bijesz pianę
        • atenette Re: kiedy przebić uszy 17.07.08, 18:55
          Dobrze wiesz lila o co mi chodzi - ludzie w rozny sposob
          sie "upiekszaja". Przebijaja uszy, nosy, brzuchy i inne czesci
          ciala, tatuuja sie, robia makijaze permanentne itp. Dlaczego tylko
          kolczyki u niemowlat sa w naszym spoleczenstwie akecptowane? Czym
          jedno od drugiego sie rozni? Tylko swoja powrzechnoscia! Pytam na
          serio lila, nie chce sie z Toba klocic. Zastanawia mnie po prostu
          ten fenomen. Zastanawia mnie jak sluzby spoleczne zareagowalyby na
          niemowlaka z przeklutym nosem, albo brzuchem. Jak zareagowalyby na
          niemowlaka z tatuazem. Uwazam, ze jakakowliek ingerencja w cialo
          drugiego czlowieka powinna byc bez jego zgody zakazana.
          I jeszcze jedno pytanie - jak bys sie czula lila i inne matki, ktore
          sa za jezeli majac np. lat 14-15 mama zmusilaby cie, wbrew Twojej
          woli do noszenia kolczykow czy zrobienia tatuazu? Po prostu
          powiedzialaby Ci, ze ona Cie utrzymuje, jest Twoim rodzicem i ma
          prawo za Ciebie decydowac. Sila zaciagnelaby Cie do kosmetyczki i
          zrobila to co chce plus fryzure jaka jej sie podoba.
          Widzisz roznica jest taka, ze sprzeciwilabys sie jej i wyrazila w
          tej kwestii swoje zdanie. Niemolak tego jeszcze nie potrafi, ale
          jest taka sama odzielna jednostka jak 14-15 latka.
          Mysle, ze jest to kwestia podejscia do dziecka. Dla jednych mam jest
          to jej "wlasnosc", z ktora moga zrobic cokolwiek zechca wg swojego
          widzimisie, dla drugich jest to oddzielna jednostka, maly
          czlowieczek, ktory ma takie same prawa jak osoba dorosla tylko nie
          potrafi ich jeszcze wyrazic.
          • lila1974 Re: kiedy przebić uszy 18.07.08, 02:51
            Dlaczego tylko
            > kolczyki u niemowlat sa w naszym spoleczenstwie akecptowane?


            Zapewne gdzieś tkwi przyczyna tego zjawiska, ja jej nie znam.
            Natomiast mogę coś podpowiedzieć w kwestii tatuaży, ale chyba nie
            muszę, wszak historia tatuaży w kulturze chrześcijańskiej jest dość
            powszechnie znana - w skrócie - tatuaż równał się zło.

            Kolczyki w uchu jak sama zauważyłas są w naszym kraju powszechnie
            akceptowalne, w innych częściach ciała już mniej, a tatuaż to raczej
            w świeższych pokoleniach się przebija i zyskuje na akceptacji,
            dlatego też reakcja osób postronnych byłaby różna w zalezności od
            wielu czynników.


            Dla jednych mam jest
            > to jej "wlasnosc", z ktora moga zrobic cokolwiek zechca wg swojego
            > widzimisie, dla drugich jest to oddzielna jednostka, maly
            > czlowieczek, ktory ma takie same prawa jak osoba dorosla tylko nie
            > potrafi ich jeszcze wyrazic.

            Ale dlaczego tylko te nieszczęsne kolczyki tak stoją solą w oku?
            Dlaczego tylko one są synonimem braku poszanowania dla odrębności
            dziecka? Dlaczego mamy, które w tym wątku takim chórem pomstują nie
            są konsekwentne i nie czekają z wszelkimi decyzjami do pełnoletności
            dziecka?

            Tak się oburzacie na mój przykład z chrztem, ale różnicy nie ma
            kompletnie ZADNEJ - a nawet gdybym już musiała przeważać szalę to
            uważam, że NARZUCENIE dziecku SWOJEJ wiary jest większym
            przewinieniem niż przebite uszy. Kto dał ci rodzicu prawo
            decydowania o życiu religijnym twego dziecka? Na pewno nie Bóg, bo
            on nie nakazał chrzczenia niczego nieświadomych dzieci.

            A co, jeśli kościół tak powszechny w Polsce jednak nie jest tym
            wybranym przez Boga? Jesli narzucony chrzest zamknie przed dzieckiem
            drogę do zbawienia?

            Zaraz mi tu zaczniecie udowadniać, że rodzic ma prawo zadecydować w
            tym przypadku o życiu dziecka, prawda? Jestem dorosłym dzieckiem, za
            które ktoś kiedyś zdecydował i uważam, że zrobił mi wielką krzywdę.
            Jednak potrafię sobie wyobrazić, że żywił przekonanie, że jego
            dziecko taki wybór będzie akceptowało, gdy dorośnie. Podobne
            przekonanie mają rodzice, którzy postanowili obdarować malucha
            kolczykami.
            --
            "Mama szczęśliwa, to mama trochę leniwa"
            Koni i Kornelka
            zapraszam na forum Pędraki 2004
    • hana.hula kiedy przebić uszy 17.07.08, 13:23
      Kolczyczki , tatuaż , ja bym do tego zrobiła jeszcze małej makijaż ,
      założyła butki na obcasiku dla niemowląt( są takie ) ,chociaż co się
      rozdrabniać jak walić to od razu z grubej rury: proponuję makijaż
      permanentny , trwałą na włoski , tipsy a może na solarium też by
      pochodziła ? W końcu opalenizna jest w modzie .
      • lila1974 Re: kiedy przebić uszy 17.07.08, 17:40
        następna histeryczka
        • arioso1 Re: kiedy przebić uszy 17.07.08, 18:23
          dlatego,że ma inne zdanie to histeryczka??? a Ty to pewnie wyrocznia
          jesteś? bogini rozsadku i dobrych rad??? lila nie ośmieszaj sie bo
          masz staromodne poglady wiec przenies sie na forum dla
          emerytowanych mamusiek
        • peresia Re: kiedy przebić uszy 17.07.08, 23:05
          lila1974 napisała:

          > następna histeryczka


          Aleś sobie tymi słowami "samobója wbiła"...
          • lila1974 Re: kiedy przebić uszy 18.07.08, 02:25
            Samobója? Niby dlaczego? Bo ośmielam się bronić mam, które mają inne
            podejście do sprawy niż kilka osób wypowiadających się w tym wątku?

            Dopóki w Polsce nie będzie prawnego zakazu przebijania dzieciom
            uszu, dopóty będę obstawać, że mama ma prawo je swojemu dziecku
            przebić.

            Przebicie uszu nie jest tym samym, czym jest tatuaż z różnych
            względów - chociażby to, że przekłucie uszu trwa 2 sekundy, a
            zrobienie tatuażu zdecydowanie dłużej, czyli przebicia uszu dziecko
            ma szanse nawet nie zanotować, jako ból, natomiast przy tatuażach
            grymas bólu pojawia się nawet na twarzach rosłych chlopów.

            Ślady po kolczykach, jeśli dorosłe dziecko będzie chciało je usunąć,
            są do usunięcia praktycznie bezproblemowo i bez śladu (wiem, bo sama
            musiałam to zrobić), natomiast zupełnie inaczej przedstawia się
            kwestia usunięcia tatuażu.


            I jeszcze coś - kolczyki w uchu są w Polsce zjawiskiem powszechnym i
            powszechnie akceptowalnym, tatuaże zaś nie i póki co kojarzą się
            szerokiej rzeszy ludzi z czymś złym. Podobnie jak mało akceptowalne
            społecznie są kolczyki w innych partiach ciała i uszach.

            Reasumując - kolczyk w uchu nawet niemowlęcia jest w odczuciu ludzi
            (oczywiście z wyjątkami) niegroźną fanaberią, natomiast tatuaż u
            tego samego dziecka będzie raczej odebrany jako trwałe
            napiętnowanie. Społeczny osąd jest absolutnie odmienny w tych dwóch
            sprawach.
            • fammpirella Re: kiedy przebić uszy 18.07.08, 09:19
              > Reasumując - kolczyk w uchu nawet niemowlęcia jest w odczuciu
              ludzi
              > (oczywiście z wyjątkami) niegroźną fanaberią, natomiast tatuaż u
              > tego samego dziecka będzie raczej odebrany jako trwałe
              > napiętnowanie. Społeczny osąd jest absolutnie odmienny w tych
              dwóch
              > sprawach.

              na tym forum, masz Lilu, najlepszy "społeczny" osąd pomysłu
              kolczyków w uszach.suspicious
            • peresia Re: kiedy przebić uszy 18.07.08, 12:14
              lila1974 napisała:

              > Samobója? Niby dlaczego? Bo ośmielam się bronić mam, które mają
              inne
              > podejście do sprawy niż kilka osób wypowiadających się w tym wątku?
              >

              Łopatologicznie - nie pomyślałaś o tym, że ktoś może się poczuć
              obrażony epitetem >histeryczka<?
              • lila1974 Re: kiedy przebić uszy 18.07.08, 12:23
                Przepraszam zatem urażone tongue_out
    • hana.hula kiedy przebić uszy 17.07.08, 20:29
      Niby ja to histeryczka? To niestety trafiłaś Lila jak "kulą w
      płot" , bo akurat histeryczką nie jestem . Nawet jak miałabym ochotę
      ( ale nie mam) przekłuć uszy córeczce to nie mogłabym a to z tego
      powodu , że w Japonii zabroniona jest jakakolwiek bzdurna ingerencja
      rodziców w ciała ich dzieci ( czyli kolczyki , tatuaże odpadają
      automatycznie) aż do pełnoletności( do 20 roku życia) .
      • 5czarna Re: kiedy przebić uszy 17.07.08, 21:30
        Czytam i czytam wszystkie wypowiedzi i szlag mnie trafia. Pracuję z maluchami i
        faktycznie kolczyki stały się modne ale tylko dla mam niestety, bo szczerze
        mówiąc nie zauważyłam aby dodały uroku dzieciom, one same w sobie są słodkie i
        śliczne, i drogie zwolenniczki kolczykowania macie szczęście, że nie trafiłyście
        w żłobku na taką opiekunkę jak ja, bo ja nie pozwalam na noszenie kolczyków w
        żłobku z prostej przyczyny bezpieczeństwa. Małe dzieci interesują się
        świecidełkami, potrafią koleżance wyciągnąć kolczyk lub nie daj boże rozerwać
        ucho ja dla widzimisię mamusi, która przebija uszy dziecka nie zamierzam
        odpowiadać za uszkodzenia. Moje osobiste zdanie jest takie, dziecko to nie
        przedmiot i własność to mały człowiek, który ma swoje prawa i prawo decydować
        czy chce cacko w uszach czy nie. Może lepiej niech samo zdecyduje jak będzie
        starsze, bo uroku żadnego w kolczykowaniu niemowlaków nie widzę. A jeśli jakaś
        mama twierdzi, że urodziła i ma prawo decydować to moje współczucie dla tego
        dziecka. Oby nie zdecydowała,że modne jest kolczykowanie brwi, języka, pępka i
        niech zwolenniczki nie protestują, że przesadzam, bo to także jest kolczykowanie
        tylko innych części ciała.
        • lila1974 Re: kiedy przebić uszy 18.07.08, 02:34
          Jako wychowawczyni masz prawo żądać od mam zdjęcia kolczyków
          dzieciom, które pozostają pod Twoją opieką. Co do tego nie mam
          absolutnie żadnych zastrzeżeń.
      • atenette Re: kiedy przebić uszy 17.07.08, 22:58
        Jak dobrze przeczytac, ze sa takie kraje jak Japonia!!!!
    • fammpirella Re: kiedy przebić uszy 17.07.08, 21:54
      na..ane i niewymieszane trzeba miec żeby to zrobic i jeszcze z taka
      bezczelnościa próbująca zagłuszyć zdrowe głosy rozsądku bronić w
      ogóle ku sromicie strasznej podjętego tematu.
      biedne dziecko... naprawdę przykro, że mozna dla własnych
      pozostawiających z reszta wiele do zyczenia upodobań choć przez
      chwile zadawać dziecku ból. i dziurawic małe uszka. na całe zycie....
      mając naście lat i mimiowolnie przekute uszy pomyslałabym o swojej
      mamie, że była....egoistką. pustą i prózną. że traktowała mnie jak
      swoja laleczkę...
      na szcęście Moja Mama dała mi dobry wzór do nasladowania.
      • lila1974 Re: kiedy przebić uszy 18.07.08, 02:32
        "mając naście lat i mimiowolnie przekute uszy pomyslałabym o swojej
        mamie, że była....egoistką. pustą i prózną. że traktowała mnie jak
        swoja laleczkę..."

        Tego nie wiesz.
        Piszesz z punktu widzenia osoby, której mama kolczyków nie założyła.
        Gdyby to zrobiła, a przy tym kochała cię i była dla ciebie cudownym
        rodzicem, to śmiem podejrzewać, że kwestia przebitych w dzieciństwie
        uszu nawet by cię nie obeszła - raz, że bylabys do nich
        przyzwyczajona; dwa, że miłość i wsparcie ze strony rodzica jest
        dużo cenniejsze, niż dywagacje nad kolczykiem.

        Nie możesz być pewna swojej postawy do kwestii kolczykowania, gdybyś
        była zakolczykowanym niemowlęciem.
        • fammpirella Re: kiedy przebić uszy 18.07.08, 09:17
          > Piszesz z punktu widzenia osoby, której mama kolczyków nie
          założyła.
          > Gdyby to zrobiła, a przy tym kochała cię i była dla ciebie
          cudownym
          > rodzicem, to śmiem podejrzewać, że kwestia przebitych w
          dzieciństwie
          > uszu nawet by cię nie obeszła - raz, że bylabys do nich
          > przyzwyczajona; dwa, że miłość i wsparcie ze strony rodzica jest
          > dużo cenniejsze, niż dywagacje nad kolczykiem.

          Cudowny rodzic moim zdaniem wszystko co robi, robi z troski o dobro
          dziecka. Szczepi w trosce o jego zdrowie, chrzci w trosce o wpojenie
          niepodwazalnie etycznych i moralanie porawnych zasad, karmi tym co
          najlepsze, w trosce o prawidowy rozwój itp, organizuje zabawy w
          trosce o dostrczenie bodźców do nauki, posyła do szkoły w trosce o
          intelekt.... A kolczyki zakłada w trosce o co?

          Nie twierdze, że jestes zlą matka, bo to by było naduzycie. Twierdze
          tylko, że sam fakt zastanawiania sie, czy tez jak sama
          napisałaś "dywagowania" nad kolczykami swiadczy o tym, że to chyba
          lekka fanaberia, która niczemu nie służy. Łacząc to z fakem, że
          trzeba naruszyc strukture ciała dziecka i zadać ból moje osobiste
          odczucia nakazuja nazwac to wręcz barbarzyństwem.

          Zobacz, wrzawa która powstała wokól tego tematu świadczy o tym, że
          to chyba dośc kontrowersyjny pomysł a jako że dotyczy dziecka warto
          chyba zaniechać (dosłownie)przekuwania go w czyn albo przynajmniej
          zastanowienia sie czy warto,po co, w jakm celu, co to ulepszy, w
          czym pomoże, do czego prowadzi, co sie z tym wiąże.
          pozdrawiam

          ps. swojej postawy wobec kolczyków jestem pewna: wiele koleżanek
          miało przekute uszy i nosiło za prl-u badziewiaste złote kolczyki
          wygladając przy tym jak Barbie. moje uszy są dziewicze po dzis dzień
          i jestem za to wdzieczna mamie, bo niecierpie kolczyków w uszach.
          predzej przekułabym sobie brew lub nostongue_out.
    • lila1974 Mała dygresja 18.07.08, 03:04
      Przebywanie na forum dało mi pewną umiejętność - spoglądania na
      sprawy z różnych punktów widzenia i wstrzymywania się od sądów li i
      jedynie słusznych.

      Dlatego z takim uporem maniaka próbuję odwieść niektóre osoby od
      rzucania kamieniami w innych.

      Wszystkie osoby, które tak żywo są zainteresowane a nawet zmartwione
      losem moich córek zapewniam, że choć jesteście przekonane o moim
      odczłowieczeniu, to dziewczynki mają się dobrze.

      Komentarze o braku gustu pozostawię bez komentarza wszak stare
      powiedzenie każdy zna.

      I pozwolę sobie mieć nadzieję, że jesteście Panie, rzeczywiście tak
      bardzo fer wobec własnych dzieci, jak to deklarujecie.

      ... niniejszym postem zaprzestaję dalszego grzebania kijem w
      mrowisku lub jak ktoś woli kolczykiem w uchu ... albowiem temat
      końca nie ma tongue_out
      • peresia Re: Mała dygresja 18.07.08, 12:10
        Ech, Lila dziamgolisz wciąż jedno i to samo...
        • lila1974 Re: Mała dygresja 18.07.08, 12:24
          Ech, peresia, czyli robię dokładnie to co Ty tongue_out
          • peresia Re: Mała dygresja 18.07.08, 12:53
            lila1974 napisała:

            > Ech, peresia, czyli robię dokładnie to co Ty tongue_out
            >

            Może dlatego, że często odpowiadałam na Twoje postytongue_out
            • 5czarna Re: Mała dygresja 19.07.08, 22:14
              Nie rozumiem jednego, post dotyczył przekuwania uszu wszystkie wsiadłyście na
              lile1974 bo jako jedna ze zwolenniczek przekłuwania uszu podjęła rozmowę i
              wraziła swoje zdanie. Sama napisała że swoim dziewczynkom dała możliwość
              podjęcia decyzji co do posiadania kolczyków i przekłuwania uszu. Jestem
              opiekunką w żłobku i nie pochwalam kolczykowania niemowlaków ale wyraziłam swoją
              opinię i już, każdy ma do tego prawo zarówno, lila1974 jak i wszyscy inni. Ile
              ludzi na świecie tyle poglądów i opinii, jeszcze się taki nie urodził co by
              wszystkim dogodził.
              • bj32 Re: Mała dygresja 20.07.08, 00:14
                Bardzo rozsądnie. Z jednym wyjątkiemwink:
                "post dotyczył przekuwania"
                Nieprawda. Temu pewnie nawet Lila byłaby przeciwnawink))
              • babcia47 Re: Mała dygresja 20.07.08, 11:45
                każdy ma do tego prawo zarówno, lila1974 jak i wszyscy inni
                ..dotarła do mnie informacja, że lila poczekała na decyzje swoich
                dzieci..i w rażącej sprzecznosci wydało mi sie stwierdzenie, że w
                odniesieniu do małego dziecka ma świete prawo zadecydowania o
                wykonaniu tego zabiegu u dziecka..fakt, że zakazu nie ma ale moim
                zdaniem stoi to w sprzecznosci zarówno z jej zwyczajami..jak i chyba
                dośc powszechnie stosowanej zasadzie, że w ciało dziecka dla zabawy
                sie nie ingeruje..Owszem jest bardzo wiele sytuacji kiedy rodzic ma
                prawo i musi podjąć decyzje za dziecko, nawet na bolesne dla dziecka
                zabiegi jak np operacja, musi mu narzucić swoją wolę, bo dziecko z
                natury rzeczy uczy sie dopiero "świata" i ktos musi go w ten swiat
                wprowadzić lub postarać sie by zdrowo dozyło pełnoletności..ale dla
                mnie np. naruszanie cielesności dziecka dla własnej satysfakcji jest
                naduzyciem tego prawa..i równiez wyraziłam swój pogląd na
                kolczykowanie jako naduzywanie rodzicielskiego prawa do decydowania
                za dziecko, które jeszcze nie może zaprotestować lub wyrazic swojej
                woli
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka