Witam wszystkich i proszę o radę...Mam synka 4 letniego który ma
więcej "mokrych" niz suchych nocy

U nas problem wygląda
nastepująco; Mateusz dość szybko nauczył się w ciągu dnia wołac
siusiu (miał półtorej roku), wtedy jeszcze w nocy zakładałam mu
pieluszki. I to pewnie był mój błąd poniewaz synek juz nawet w nocy
wołał że chce siusiu, a ja uważałam ze to za wczesnie jeszcze i
mówiłam mu żeby siusiał w pieluszke. Ta sytuacja powtarzała sie pare
dni az dziecko skapitulowało i przestało mnie wołac (ach jakbym sie
chciała cofnąć do tego czasu..). Kiedy miał 3 latka postanowiłam juz
zeby nie zakładac mu pieluszek na noc, ale do dnia dzisiejszego jak
juz wczesniej pisałam mały się moczy...Wysadzam go ale on na wpół
przytomny idzie do toalety..zresztą nie zawsze uda mi sie upilnowac
i zdązyc.2 lata temu robiliśmy mu posiew i miał nielixczne bakterie
które wyleczylismy Baktrimem i innymi antbiotykami..równiez 2 lata
temu usg jamy brzusznej nic nie wykazało. Teraz bakterii nie ma. w
ciągu dnia jeszcze nie zdarzyło mu sie "nie wytrzymac" natomiast w
nocy nigdy nie woła...co mam robić? proszę o pomoc. czy ktoś ma lub
miał podobna sytuację?