hudaka
06.08.08, 14:10
Czesc dziewczyny prosze was o rade kolejny raz...
Postanowilam jakis czas temu odsmokowac mojego szkraba (21 m-
cy).Najpierw odzwyczajalam go powoli od ssania smoka w dzien, potem
zabieralam w nocy jak zasnal.Od 2 tyg obcinalam mu smoka po kawalku
az do tej soboty gdy przecialam go na tyle ze nie trzyba mu sie w
buzi.Maly gorzej zasypia w dzien, a bywa ze czasami nie spi wogole.W
nocy najgorzej jest gdy sie rozbudza po kilka razy smok zalatwial
sprawe a teraz synek placze i krzyczy.Jest ciezko...nocki sa zarwane
on chodzi nieprzytomny i marudny i ja tez.Mialam chwile zwatpienia i
chcialam juz mu kupic nowy ale chce byc stanowcza i licze ze bedzie
lepiej.
A najlepsze jest to ze i moj maz i tesciowa robia ze mnie potwora
dlatego ze zabralam mu tego smoczka, tesciowa twierdzi ze jest za
maly ze mogl jeszcze pol roku go miec bo jej dzieci mialy smoczki do
3 lat.Pyta sie mnie po co mu zabralam jak on teraz placze i cierpi
jak mogla mu to zrobic.Moj maz to samo on juz dawno by polecial i mu
kupil nowy dla swietego spokoju.Zrobili nagonke na mnie az
milo.Czuje sie okropna matka, naprawde.
Czy ja dobrze zrobilam???