Dodaj do ulubionych

Jestem okrutna-smoczek

06.08.08, 14:10
Czesc dziewczyny prosze was o rade kolejny raz...
Postanowilam jakis czas temu odsmokowac mojego szkraba (21 m-
cy).Najpierw odzwyczajalam go powoli od ssania smoka w dzien, potem
zabieralam w nocy jak zasnal.Od 2 tyg obcinalam mu smoka po kawalku
az do tej soboty gdy przecialam go na tyle ze nie trzyba mu sie w
buzi.Maly gorzej zasypia w dzien, a bywa ze czasami nie spi wogole.W
nocy najgorzej jest gdy sie rozbudza po kilka razy smok zalatwial
sprawe a teraz synek placze i krzyczy.Jest ciezko...nocki sa zarwane
on chodzi nieprzytomny i marudny i ja tez.Mialam chwile zwatpienia i
chcialam juz mu kupic nowy ale chce byc stanowcza i licze ze bedzie
lepiej.
A najlepsze jest to ze i moj maz i tesciowa robia ze mnie potwora
dlatego ze zabralam mu tego smoczka, tesciowa twierdzi ze jest za
maly ze mogl jeszcze pol roku go miec bo jej dzieci mialy smoczki do
3 lat.Pyta sie mnie po co mu zabralam jak on teraz placze i cierpi
jak mogla mu to zrobic.Moj maz to samo on juz dawno by polecial i mu
kupil nowy dla swietego spokoju.Zrobili nagonke na mnie az
milo.Czuje sie okropna matka, naprawde.
Czy ja dobrze zrobilam???
Obserwuj wątek
    • hudaka Re: Jestem okrutna-smoczek 06.08.08, 14:11
      przepraszam za bledy wkurzona jestem sad
    • mamaigiiemilki Re: Jestem okrutna-smoczek 06.08.08, 14:17
      nie wiem, czy dobrze; i chyba nikt na 100% nie jest w stanie stwierdzic tegosmile
      ty znacz dziecko i ty decydujesz o takich sprawach...ja ci tylko napisze ze moje
      przestaly ssac smoka(uzywaly go tylko do zasypiania)jak mialy troche ponad
      2lata- Iga przegryzla i go wyrzucila do kosza- bez placzu; i poszla spac; Emili
      sama zabralam zeby nie kusila- tez obylo sie bez placzu; ale co by bylo gdyby
      bardzo rozpaczały?- nie wiem, moze bym dala?takze ja ci nie poradze, przemysl
      jeszcze raz to wszystko sama; i zrob tak, jak ci serce podpowiada
      (acha- dzieci czesto same dorastaja do pewnych rzeczy...)
      • hudaka do mamaigiiemilki 06.08.08, 14:27
        wlasnie ja dlatego ja odsmokowywanie robilam etapami, jak juz uzywal
        smoka tylko do zasypiania i no i w nocy jak sie rozbudzil to
        zaczelam go powoli odcinac.
        Wczoraj maly zasnal na wieczor bez smoka, wkladal piastki do buzi i
        paluszki ale w koncu usnal.Dzisiaj synek zasnal w dzien bez
        problemu, smoka trzymal w raczce.Najgorzej jest w nocy jak sie
        rozbudza a robi to kilka razy zazwyczaj dostawal smoka i spal dalej
        a teraz jest ciezko.
        Naprawde nie wiem co robic tym bardziej ze naskakuja na mnie i robia
        ze mnie potwora, ze krzywdze dziecko i smoczusia mu zabralam, a on
        placze... Ale im dluzej by ssal tego smoka to chyba gorzej
        odzwyczaic prawda?To pewnie zalezy tez od dziecka.Ale kiedys ten
        moment musial nastapic ze trzeba sie bedzie pozbyc tego smoka...
        Zglupialam...
    • wandalina Re: Jestem okrutna-smoczek 06.08.08, 14:19
      Według mnie słusznie zrobilas i najgorsze w tej sytuacji byłoby
      kupno nowego smoczka. A co robisz jak syn budzi się w nocy? Moze
      trzeba popracowac nad samodzielnym usypieniem i wtedy noce przestaną
      być problemowe. Mysle, ze za jakis czas wsyztko będzie dobrze, bo
      dziecko przywyczai się do nowej sytuacji. Ja, kiedy zabieralam
      smoczek córce, kupiłam jej misia, z którym miała spac i po obudzeniu
      w nocy sie przytulic. Moze to pomoze? Trzymaj się i nie ulegaj
      nagonce.
      • hudaka Re: Jestem okrutna-smoczek 06.08.08, 14:30
        Kupilam synkowi misia ale on nie chce zadnych przytulanek w lozeczku
        od razu je wyrzuca.Jesli chodzi o zasypianie to zawsze zasypila sam-
        klade go do lozeczka i on zasypia po 15 minutach.W nocy jak sie
        wybydzal dostawal smoka a teraz jak go nie ma to go glaszcze i
        przytulam i czekam az zasnie, czasami trwa to godzine.to wlasnie
        jest najgorsze te nocki...
        • koza_w_rajtuzach Re: Jestem okrutna-smoczek 06.08.08, 17:02
          W nocy jak sie
          > wybydzal dostawal smoka a teraz jak go nie ma to go glaszcze i
          > przytulam i czekam az zasnie, czasami trwa to godzine.to wlasnie
          > jest najgorsze te nocki..

          uzbrój się w cierpliwość, z czasem będzie lepiej. Sama miałam problem z nocnym
          wybudzaniem się córki po odstawieniu od piersi. Normalnie to zawsze dostawała
          pierś i z powrotem zasypiała. Na początku było ciężko. Po tygodniu dość szybko z
          powrotem zasypiała, wystarczyło ją tylko przytulić, a po dwóch tygodniach w
          ogóle przestała się w nocy wybudzać i od tej pory ma mocniejszy sen niż
          kiedykolwiek w życiu. Córka w momencie odstawienia od piersi była w tym samym
          wieku co Twój syn.
    • mw144 Re: Jestem okrutna-smoczek 06.08.08, 14:22
      Masz rację, jesteś okrutna. Ale wszystko można jeszcze naprawić w
      najbliższej aptece lub sklepie z art.dla dzieciwink
      • hudaka mw144 06.08.08, 14:31
        zartujesz???
        • mw144 Re: mw144 07.08.08, 08:30
          Wcale. Nie widzę po prostu sensu, żeby zabierać dziecku coś, co lubi
          tylko dlatego, że ktoś obcy uważa, że w tym wieku powinno być
          odsmoczkowane. U mnie dzieciaki same wyrzuciły swoje "monie" jak
          były na to gotowe i obyło się bez nocnych płaczów i lamentów.
          • hudaka mw144 07.08.08, 09:39
            Ale moj syn nie ssal smoka w dzien, uzywal go tylko do zasypiania no
            i w nocy jak sie wybudzal wiec poszlam z ciosem i postanowilam go
            odsmokowac.Jak do tej pory znosl to swietnie bo potrafi zasnac bez
            smoka, tylko najgorsze sa noce.On od urodzenia nie przespal ani
            jednej calej nocki zawsze sie budzil, ale wtedy dawalam mu smoka i
            zasypial a teraz nocki sa zarwane na maxa, dzisiaj szalal 3
            godziny.Nie wiem co robic???????????Kupic mu smoka i dawac tylko w
            nocy czy przeczekac, ale tu juz trwa tyle dni i nie idzie ku lepszemu
            • mw144 Re: mw144 08.08.08, 07:57
              A może jeśli nie chcesz odkupywać smoka, to może jakąś przytulankę
              jak radziła któraś z dziewczyn?
              • hudaka mw144 08.08.08, 11:17
                Synek nie chce zadnych misiakow w lozeczku, od razu laduja na
                podlodze.Nowego smoka tez nie chce, rzuca nim za lozeczko.Nawet do
                buzi nie chce go wziasc.Kupilam go specjalnie zeby dac mu w nocy a
                on go nie chcial w dodatku sie poplakal ze mu go daje i 2 godziny
                byly z glowy bo nie mogl zasnac.
                Nie wiem co robic sad
                Synek zasypia w dzien i na noc bez smoka albo trzyma w buzi tego
                swojego bcietego kikuta.Wiec przyzwyczajanie go do nowego smoka nie
                ma sensu skoro go nie potrzebuje.Tylko co ja mam zrobic zeby tak sie
                nie wybudzal w nocy???????
                • mw144 Re: mw144 08.08.08, 12:22
                  To u mnie starsza tak miała, jej monio to był po prostu jej
                  przyjaciel, jak któregoś dnia się zgubił, to była rozpacz ogromna.
                  Dostała dwa nowe, ale to już nie było to, nie chciała nawet na nie
                  patrzeć. Było trochę popłakiwania w nocy, ale tylko kilka dni, u
                  Ciebie trwa to strasznie długo. Nie mam pomysłu co z tym zrobićsad
                  • hudaka mw144 08.08.08, 13:14
                    trwa to od niedzieli...
                    ja tez nie wiem co robic, chyba czekac... sad((
    • yoggi87 Re: Jestem okrutna-smoczek 06.08.08, 14:37
      Hmmm... moim zdaniem dobrze zrobilas, bo przeciez chcialas dobrze dla swojego
      dziecka, ale... widocznie maluch jeszcze nie gotowy na rozstanie ze smoczkiem.
      Moja corka jakies 2 tygodnie temu sama wyrzucila smoczki do smietnika, zaloze
      sie, ze nie wiedziala co robi smile Wiec poszlam za ciosem i stwierdzilam, ze
      sprobujemy skonczyc z tym nalogiem smile w pierwszy wieczor bylo zdziwienie, ze
      dyda nie dostala, ale zasnela. rano juz nie pamietala o nim. Ciesze sie, ze byla
      juz na to gotowa. Ale gdyby mialo sie to wszystko odbyc kosztem lez i zarwanych
      nocy to kupilabym nowego. To zadna porazka.
      • kowalikm Re: Jestem okrutna-smoczek 07.08.08, 09:06
        aha,
        mój też wyrzucił - tyle że z wieczora już nurkował
        w śmietniku - niestety znalazł - bleeee

        Przypuszczam, że odsmokowanie będzie nie fajne,
        ale mam wrażenie że przez smoka nie stykają mu się górne i dolne zęby...

        To chyba będzie trudniejsze dla mnie niż dla niego...
    • astra124 Re: Jestem okrutna-smoczek 06.08.08, 14:54
      Ja myślę,że dobrze zrobiłaś.W końcu i tak przyszedłby moment,że
      trzeba się ze smoczkiem pożegnać.Pewnie,niektóre dzieci są gotowe na
      to wcześniej i nie ma problemu z odstawieniem smoczka.Ale są też
      takie,które jak siostra mojego męża: chodziła ze smoczkiem jeszcze
      do przedszkola.I co wtedy? Dlatego jestem zdania,że zrobiłaś
      słusznie.
    • deela Re: Jestem okrutna-smoczek 06.08.08, 15:14
      nie wiem czy dobrze
      nie mnie to oceniac
      ja taka twarda nie bylam i smoka mlodemu w trymiga odkupilam :F
      • bast3 Re: Jestem okrutna-smoczek 06.08.08, 15:27
        Nie wiem czy dobrze czy źle, ale pamiętaj, że to wasze wspólne
        dziecko i pewne sprawy dobrze jest z męzem przegadac, bo pewnie i on
        chce mieć jakieś zdanie w wychowaniu malucha. Co do teściowej, no to
        juz nie jej sprawa.
        ja mam 24 miesiecznego synka który tez lubi "moczusia" i nie robię
        rzadnego odtawienia, po prostu smoki są pochowane i wtedy młody
        wcale o nie nie prosi, czasami do zasypiania mu daje. I tak powoli
        coraz rzadziej go uzywa. tak to sie samo naturalnie rozwiazuje, bez
        płaczu i krzyku. Mi tam nie przeszkadza, że od czasu do czasu
        pociagnie sobie tego smoczucia. Czasem z nim zasypia, ale nigdy nie
        śpi. i jak baaardzo jest zmeczony, marudny to to nadal jest dobry
        sposób by go pocieszyc i uspokoić.
    • intra7 Re: Jestem okrutna-smoczek 06.08.08, 16:42
      Ja jestem świeża w kwestii smoczka, bo mój młodszy syn (3 m-ce) dostaje go od 2
      m-cy. A starszy syn (25 m-cy) nigdy nie chciał smoczka; zasypiał przy cycu, a
      jak mnie nie było, albo potem jak go odstawiłam ssał kciuka (na szczęście już
      się odzwyczaił, odkąd samodzielnie zasypia smile) I pamiętam jak od początku
      wszyscy wokół się dziwili, że dziecku smoczka nie daję, że będzie potem jeszcze
      w szkole palucha ssał itp. No cóż, skoro on nie chciał smoka i tyle. Potem też
      teściowa (swoją drogą zwolenniczka smokowania aż do przedszkola, jak to było z
      moim mężem ;P) dziwiła się jak ok. 20 m-ca zabrałam starszemu butelkę, mimo iż
      umiał też przecież pić ze zwykłej szklanki... tyle, że wolał butlę. Ale nie
      zwracałam uwagi na takie gadki, po prostu on jest juz za duży na butlę i koniec.
      W kwestii wychowania ja mam przecież decydujące zdanie!
      A wracając do smoczka to teraz przy drugim dziecku nawet się cieszę, że
      zaakceptował smoczka bo przy jego dolegliwościach brzuszkowych nie poradziłabym
      sobie bez uspokajacza uncertain Ale widzę, że coraz bardziej się od smoka uzależnia.
      Kiedyś potrafił leżeć sobie w łóżeczku i patrzeć na karuzelkę, a jak sie znudził
      to po prostu zasnął. A teraz zawsze jak jest śpiący to marudzi i nie zaśnie bez
      smoczka. No i już sobie zaczynam wyobrażać jak to będzie jak będę chciała mu
      kiedyś odstawić smoczek... Myślicie, że smoczek jest naprawdę dziecku potrzebny?
      Podobno łatwiej dziecko odzwyczaić od smoka niż od ssania kciuka. Ale swoja
      drogą znam tez dzieci, które ani nie ssały paluchów, ani nie używały smoczków i
      jakoś same też zasypiały...
    • koza_w_rajtuzach Re: Jestem okrutna-smoczek 06.08.08, 16:57
      Moim zdaniem dobrze, bo dziecko w tym wieku nie ma już potrzeby ssania. To już
      jest zwykłe uzależnienie. Jakbyś go odstawiła od smoczka za pół roku, to na
      pewno również nie byłoby to łatwe i mały by bardzo protestował. Moim zdaniem
      najlepiej było odstawić od smoczka dziecko jakiś rok szybciej, wtedy prędzej by
      o smoczku zapomniało.
      Ale to tylko moje zdanie, a ja nie jestem ekspertem, bo moja córka w ogóle
      smoczka nigdy nie ssała. Taki był mój wybór.
      • anja0123 Re: Jestem okrutna-smoczek 06.08.08, 20:42
        A ja nie mysle, ze dobrze zrobilas. Bo niby w imie czego? By mial
        zarwane noce i chodzil w dzien niewyspany, o Tobie nie wspominajac?
        Smoczek dawany w nocy nie szkodzi, wiec po co ten terror? Ale to
        moje zdanie, Ty jako matka mozesz postepowac, jak zechcesz.
        ps Ja wlasnie slysze przez elektroniczna nianie, jak moj
        dwudziestomiesieczny synek wciamkuje sie ze smakiem ze smoka,
        usypiajac sie do snu smile
        A tak nawiasem mowiac, wedlug WHO smoczek podawany w nocy do
        drugiego roku zycia zmniejsza ryzyko wsytapienia smierci lozeczkowej.
        • royalmail Re: Jestem okrutna-smoczek 06.08.08, 21:44
          anja0123 napisała:

          > A tak nawiasem mowiac, wedlug WHO smoczek podawany w nocy do
          > drugiego roku zycia zmniejsza ryzyko wsytapienia smierci
          lozeczkowej.

          Możesz podać źródło tych rewelacji ? (WHO, fiu fiu)... Bo wszystkie
          organizacje ds. SIDS zalecają używanie smoczka DO 12 m-ca życia.
          Należy go podawać podczas ZASYPIANIA dziecka.

          A nie, że 2-latek międli smoka całą noc i to jest fajnie i zalecane.
          Przy czym zaznaczam, że moje dwulatki smoka międliły w nocy, przy
          czym oboje mają w tej chwili zły zgryz ;/, co niekoniecznie jest
          związane ze smokiem, ale może być.
    • leokadia206 Re: Jestem okrutna-smoczek 06.08.08, 21:46
      ja przez to przechodzilam miesiac temu, moj mlody w kwietniu
      skonczyl 2 lata , z nocnikiem poszlo szybciutko i bezbolesnie. Smoka
      uzywal na noc, i w dzien coraz wiecej ostatnio chcial ,non stop
      krzyczal:dyda. Rano po spaniu obcielam mu dydka i pokazalm ze sie
      popsul, powiedzial OK i 0 wzruszenia. Ale jak przyszla pora spania
      popoludniowego (spal ok 1,5 godz od ok 12) histeria, w nocy
      histeria. Kilka tygodni mialam totaln histerie, walenie glowa w
      podloge, kopanie, bicie, brak spania w dzien a w nocy zasypial ok 23
      ze zmeczenia (przedtem kladlam go ok 20) u mnie trwao to miesiac ale
      postanowilam byc twarda choc psychicznie bylam wykonczona. Ale teraz
      sie unormowalo i zasypia bez. Cierpliwosci i nie poddawaj
      sie!!!!!!!!
      • akos6 Re: Jestem okrutna-smoczek 06.08.08, 21:57
        dobrze zrobilas moim zdaniem tylko badz teraz konsekwentna i
        cierpliwa. ja odstawilam smoczka corce jak miala 18 miesiecy ( 2
        miesiace temu. co prawda tylko zasypiala ze smokiem ale jak
        widzialam jej kuzynke 4 latka prawie i smok w buzi to stwierdzilam
        ze z moja tak nie bedzie. tez obcinalam po kawalku ale po bardzo
        malym kawalku. w sumie chyba 2-3 tygodnie to trwalo. nie bylo
        placzu, ani histeri, ani dopominania. mala spi cala noc jak aniolek.
        moj maz tez twierdzil ze za wczesnie... ale jak postanowilam tak
        zrobilam.
        mysle ze musisz wytrwac i przeczekac. kazde dziecko przystosowuje
        sie do zmian w innym czasie. ale bedzie dobrze. trzymam kciuki
        • hudaka Re: Jestem okrutna-smoczek 06.08.08, 22:18
          Przeczytalam wszystkie wasze posty i zdania sa podzielone, chociaz
          wiekszosc z was mnie popiera... dzieki wam za to smile
          Synek zasnal godzinke temu bez smoka, troche sie wiercil, ale nie
          plakal.Zasnal spokojnie.
          Gdyby naprawde mocno plakal i przezywal brak tego smoka na pewno bym
          sie nie wahala i kupilabym nowego, chyba zadnej matce nie jest latwo
          w takiej sytuacji, jedne sie nie poddaja a inne leca do sklepu.
          Moj synek zasypia troche dluzej, ale nie placze za smoczkiem.W dzien
          dzisiaj tez o dziwo zasnal a bylam przygotowana nawet na to ze
          przestanie spac w dzien.Najgorsze sa tylko te noce gdzie sie
          wybudza, ale moze w koncu mu to minie.Jestem dobrej mysli smile
          A jesli chodzi o meza to nie jest tak ze ja robie co chce i nie
          licze sie z jego zdaniem.Po prostu on tak ubostwia naszego synka ze
          maly tylko by mu zakwilill a on w te pedy lecial by do sklepu po
          nowego smoka.To ja musze byc ta twarda i konsekwenta bo moj maz
          czesto ulega synkowi i ja zawsze robie za te niedobra taki moj los
    • kasia236 Re: Jestem okrutna-smoczek 06.08.08, 22:18
      A może nie dawaj synkowi smoczka w dzień ,a na noc dawaj ,skoro
      zaraz po uśnięciu pozwala sobie zabrać.Mój synek kiedy już nie używał
      wogóle smoczka w dzień to wieczorem pomagał mu usnąć i w nocy kiedy
      się przebudzał ,dawałam ,a On znów kiedy usnął zawsze wypluwał.
      W końcu sam pożegnał Go wieczorem,a i w nocy już nie chciał.


      Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą...

      Pozdrawiam
      • hudaka Re: Jestem okrutna-smoczek 06.08.08, 22:19
        synek nie mial smoczka w buzi od ponad miesiaca
        • hudaka Re: Jestem okrutna-smoczek 06.08.08, 22:20
          znaczy sie w dzien nie mial smoczka w buzi od ponad miesiaca
    • makurokurosek Re: Jestem okrutna-smoczek 06.08.08, 22:40
      nei ma sensu się teraz zastanawiać czy dobrze czy źle. Podjęłaś decyzję i teraz
      musisz być konsekwentna. To już nie jest mały chłopiec, w jakiś sposób
      musiałabyś mu wytłumaczyć skąd się wziął nowy smoczek, a co za tym idzie
      następnym razem nie uwierzy w bajkę że coś się zepsuło i już nigdy tego nie
      będzie. Po drugie dziecko w tym wieku nie potrzebuje smoczka wykorzystuje go do
      radzenia sobie z emocjami, a są przecież inne sposoby na radzenie sobie z
      emocjami niż smoczek.
    • olamad Re: Jestem okrutna-smoczek 06.08.08, 22:44
      ja też uważam, że dobrze zrobiłaś.
      Dziewczyny tu piszą, ze jak dziecko jest gotowe, to samo ze smoka
      zrezygnuje.. No niestety nie zawsze tak jest - moja córka miała 2
      lata i 4 miesiące i zupełnie nie wykazywała ochoty na pozbycie się
      smoka. Wręcz przeciwnie - widząc, że staram się ograniczyć ciamkanie
      w dzień, wołała o niego co raz bardziej. W końcu sama podjełam
      decyzję o odstawieniu. Wymyśliłam tylko historyjkę o małych kotkach,
      które płaczą, wiec dałam im tego smoka, bo przecież Ula już jest za
      duża na smoczka (córka wcześniej widziała małe kotki podczas
      spaceru). Było ciężko, nie powiem, ale trwało to tylko kilka dni.
      Pamiętam, że na początku, gdy wybudzała się w nocy i nie mogła
      zasnąć, to dawałam jej tego smoka, ale tylko wtedy, gdy widziałam że
      płacze w półśnie - żeby przypadkiem rano nie pamiętała, ze się
      złamałam.
      Młody na szczęście smoka od początku nie chciał, pluł na kilometr.
      Bądz twarda, bo jak tym razem się złamiesz, to następny raz będzie o
      wiele cięższy.
      • hudaka dziekuje za wspaecie ;)))))) 06.08.08, 22:57
        • hudaka Re: dziekuje za wsparcie ;)))))) 06.08.08, 22:58
          tego mi bylo trzeba!
    • stypkaa Re: Jestem okrutna-smoczek 07.08.08, 09:48
      Hmm, 3 lata temu, jak mój pierwszy syn był niemowlęciem byłam
      zagorzałą przeciwniczką smoków. Naprawdę. Do tego stopnia, że nie
      dawaliśmy naszemu starszemu smoka w ogóle.
      Wtedy też powiedziałabym Ci, że zrobiłaś słusznie.
      Teraz nie jestem już tego taka pewna. Od roku mamy ogromny problem z
      ssaniem kciuka naszego synka. Nie wiem czy gdyby wcześniej miał smok
      to by nie ssał tego palca teraz, i pewnie nigdy się już nie dowiem.
      Wiem natomiast jedno - z całą pewnością zdecydowanie lepiej jest
      jeśli dziecko ssie smoka niż kciuka. Kciuka nie zabierzesz, nie
      schowasz, nie może się zgubić sad(
      • hudaka kupilam 07.08.08, 13:25
        Dzisiajsza noc byla straszna maly co chwile poplakiwal przez sen,
        albo rozbudzal sie calkiem.Obudzil sie z podpuchnietymi oczami ja
        tez ledwo widze na oczy.
        Poszlam z synkiem do sklepu i kupilam mu smoka.I jak zaczal zasypiac
        to mu dalam tego obcietego i tego nowego.Nowego smoka od razu
        wyrzucil za lozeczko, nawet do buzi go nie chcial wziasc.Zasnal
        majac w buzi tego obcietego (a obcialam go prawie przy samym
        koncu!).Kupilam tego smoka z mysla o tym ze dam mu go w nocy bo
        biedak sie meczy nie potrafi usnac bez smoczka jak sie
        rozbudza.Dziwi mnie to bo o dziwo potrafi zasnac bez smoka wogole
        albo z ta resztka smoka co mu ucielam.
        Ciekawe co bedzie w nocy jak nie bedzie chcial tego nowego to
        pozostaje mi juz tylko czekac az przestanie sie wybudzac, tylko nie
        wiem jak dlugo tak wyrobie
        • meguni i jak Wam minęła dzisiejsza noc? n/t 08.08.08, 07:52
          • hudaka Koszmarnie 08.08.08, 11:22
            Na wieczor synek zasnal z obcietym smoczkiem i spal spokojnie do 2 w
            nocy.Kiedy sie zaczal sie krecic i marudzic dalam mu nowego smoka a
            on go nie chcial nawet do buzi wziasc, zaczal sie zloscic, krzyczec,
            rzucac tym smokiem i tak to trwalo 3 godziny az w koncu zasnal bez
            smoka.
            Nie wiem juz co robic, jestem zalamana.
            Mlosy zasypia bez smoka albo z tym obcietym wiec nie bede go na sile
            przyzwyczajac do nwego smoczka bo to bez sensu.Ale co ja mam robic w
            nocy jak nie moze zasnac a nowego smoka nie chce za nic.Czekac
            dalej???
        • sowka10 Re: kupilam 08.08.08, 10:05
          A ja uważam, że zrobiłaś bardzo źle kupując mu nowego smoczka, zresztą sama
          widzisz, że go nie chce. Niestety są sytuacje kiedy trzeba uzbroić się w
          cierpliwość i przecierpieć jakiś czas żeby dziecko się przyzwyczaiło. Moja mała
          też używała smoczka tylko do usypiania, zabrałam jej jak skończyła 15 miesięcy.
          Ze smoczkiem zasypiała od razu a teraz muszę z nią troszkę posiedzieć zanim
          zaśnie, poczytać jej bajeczkę, ale już się powoli przyzwyczaja. Nie dawaj jej
          smoczka, to już jest duży dzieciak, zniekształca mu się zgryz. Trzymam kciuki,
          nie poddawaj się. Będzie dobrze.
          • hudaka wiem ze zle zrobilam 08.08.08, 11:24
            ale jaestem wykonczona tymi nockami sad(
            kupilam mu tego smoka z mysla o nocy zeby tak sie nie wybudzal ale
            on go nie chce i dzisiaj szalal 3 godziny!
            • sowka10 Re: wiem ze zle zrobilam 11.08.08, 08:18
              A może maluszkowi wychodzą ząbki.
              • hudaka sowka10 11.08.08, 12:38
                Synek ma juz wszystkie zabki.
                Nocki raz sa lepsze raz gorsze moze w koncu sie unormuje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka