sakkiri
05.12.08, 06:28
Witam, mam 3 letnie dziecko, które nie chce jeść. Generalnie każdy
posiek to wyzwanie. Trzeba zabawiać dziecko,aby cos zjadło, ale nie
zawsze to skutkuje. Żona była u psychologa z synkiem. Psycholog
stwierdził, tak twierdzi żona, że to moja wina, gdyż jak syn się
urodził , żona nie miała wystarczająco dużo pokarmu, i karmiliśmy go
z butelki, ja podczas karmienia wycierałem mu twarz pieluszką.
Szczerze to ja tego nie pamiętam.
Pracuję za granicą od 2 lat i przyjeżdżam do domu co okoo 2
miesiące. Psycholog stwierdził, że ze względu na charakter mojej
pracy , moje przyjazdy powodują rozbicie świata dziecka. Ostatnio
musiałem nagle przyjechać do Polski na 4 dni. Żona w tym czasie nie
pozwoliła mi spotkac się z dzieckiem, twierdzac, że dla niego będzie
to duże przeżycie, że przez 4 dni tata będzie w domu i synek będzie
miał się z kim bawić, a później nagle tata zniknie. Nie widziałem
syna, zamieszkałem na 4 dni u rodziny.
Muszę tez napisać , ze z powodu róznych sytuacji w naszym
małzeństwie, żona pod koniec listopada złożyłą wniosek o rozwód.