Dodaj do ulubionych

Nocne darcie-oszaleje!!!!

09.12.08, 10:24
Mam doła prawie na drugi kontynent!Mój synek do 13-go miesiąca przesypiał całe
noce nawet jak ząbkował nie było z nim problemu.Od miesiąca co noc budzi się z
płaczem wręcz się drze zawsze koło 23ej i 2ej!Czasami muszę go brać do nas do
łóżka zanim uśnie kręci się obrywam po głowie i wogóle koszmar,mąż do pracy
idzie niewyspany co nie jest bezpieczne(jeździ autem).Nie wiem co mam robić
może coś na uspokojenie mu dawać tylko co?Chcę się wyspać bo tragedia wisi w
powietrzu!!!!!!!!!!!No i dlaczego tak nagle taka zmiana?Pomocy!
Obserwuj wątek
    • jagabaga92 Re: Nocne darcie-oszaleje!!!! 09.12.08, 10:46
      Odpowiedz sobie na poniższe pytania - może w nich znajdziesz przyczynę problemów:
      Czy synek już chodzi?
      Co nowego je (może to być reakcja alergiczna - np. kolka)
      Czy ogląda telewizję?
      Czy pożegnał się ze smoczkiem?
      Czy o wspomnianych godzinach sika (może to go wybudza i denerwuje)?

      Co do "uspokajacza", to zaczęłabym od melisy, ale takiej parzonej, a nie
      rozpuszczalnych granulek.
      • hellious Re: Nocne darcie-oszaleje!!!! 09.12.08, 10:48
        Dlugo to trwa? Moze skok wzrostowy, poczatek infekcji?
    • deela Re: Nocne darcie-oszaleje!!!! 09.12.08, 10:50
      pewnie night terror
      wyguglaj sobie
    • betty842 Re: Nocne darcie-oszaleje!!!! 09.12.08, 11:36
      A ile obecnie miesięcy ma Twój synek? Moj ma 17 m i od kilku dni
      noce są koszmarem.Krzyczy,płacze i mówi przez sen.Czasem co kilka
      minut krzyczy.Lekarka powiedziała że to normalne w jego wieku.Dużo
      już rozumie i w nocy przezywa to co działo się w dzień.Daję mu do
      picia przed snem melisę wymieszaną z rumiankiem ("torebkową" parzoną
      jak dla dorosłego).Lekka poprawa jest ale nie do końca.
      • hellious Re: Nocne darcie-oszaleje!!!! 09.12.08, 12:05
        moj mlody tez sie drze ( obecnie 16 m-cy)i chyba nic sie nie da na to poradzicsmile U nas nie jest to jakies bardzo uciazliwe, bo malz spi jak kamien a ja juz sie przyzwyczailam, bo noce przesypiac zaczal dopiero niedawno. Teraz ma tak, ze ok. 2-3 w nocy zaczyna wyc, wrzeszczy tak z 20-30 min i idzie spac. Nic na te wrzaski nie pomaga- ani tulenie, ani spiewanie, ani pic, ani jesc. Trzeba przeczekac, chyba innej rady nie ma.
        • eps Re: Nocne darcie-oszaleje!!!! 09.12.08, 12:49
          mój młodszy ma 13 miesięcy i też identycznie jak u Ciebie pruje sie w nocy.
          Starszy tez tak miał ale nie pamietam juz kiedy mu przeszło.
          • jagabaga92 Re: Nocne darcie-oszaleje!!!! 09.12.08, 12:55
            eps napisała:


            > Starszy tez tak miał ale nie pamietam juz kiedy mu przeszło.
            >

            Ale najważniejsze, że mu przeszło... wink
            • emi.czm Re: Nocne darcie-oszaleje!!!! 09.12.08, 13:24
              Młody ma 14 i pół miesiąca.Infekcje ma od miesiąca(kaszel+katar)a darcie zaczęło
              się wcześniej.Telewizor ogląda czasami jak siedzi u nas w kojcu nie ma rady
              przecież go do schowka w kuchni nie wsadzę(lubi reklamy).Jak starsza siostra
              lekcje robi to nie może być z nią bo dziewczyna by zwariowała(już ma objawy
              przewlekłej wściekłości na brata-nie dziwie się)Smoczek jeszcze u nas w
              obiegu(między buzią a podłoga).Nic nadzwyczajnego się nie
              wydarzyło(żłobek,młodsze rodzeństwo,przeprowadzka)po prostu jednej nocy zaczął
              się drzeć i już tak się kula a ja się wykończę.Mąż ma sen zająca,córa też i na
              dokładkę wysłuchuję jeszcze ich żali nie mówiąc o dzikim bieganiu za gó...arzem
              w dzień bo wszędzie wlezie i wszystko dotyka.Może to skok rozwojowy ale trochę
              za długo trwa chyba?Dziś mamy kontrole zobaczymy co usłyszę.No i spróbuje z tą
              melisą.
    • calypso_25 Re: Nocne darcie-oszaleje!!!! 09.12.08, 14:09
      ja w ramach pocieszenia napiszę, że moje dziecko też tak miałao.
      Przez 3-4 miesiące były wrzaski w nocy, sceny jak z egzorcysty.
      Dosłownie. Mąz i ja bylismy wykonczenia, nie nawet z niewyspania ale
      psychicznie. Widziałm oczami wyobraźni setki chorób, robaki itd.
      Zdesperowana byłam nawet u neurologa dzieciecego, która zbadała
      dziecko i nic nie stwierdziła. Dała skierowanie na eeg, ale sie nie
      zdecydowałam, bo bałam sie, że dziecko jeszcze bardziej sie
      zestresuje badaniami. Przez 2-3 tyg podawałam na noc jakis syropek
      uspakajajcy melissed cze melisal nie pamiętam. Troche pomogło, ale
      nie do konca. Pamietam, że jak wyjechalismy na wakacje to bałam się,
      że nas z pensjontu wywalą, za te nocne krzyki. Ale podczas wakacji
      wszystko sie wyciszyło. Po powrocie do domu odstawiłam syrop i było
      ok. Tak więc w/g mnie to może byc taki etap, odreagowanie emocji u
      dziecka. Trzeba przeczekac.
      • suzi-06 Re: Nocne darcie-oszaleje!!!! 09.12.08, 14:54
        Serdecznie współczuję bo wiem jak to jest niespać,ja nie śpie już
        kilkanaście miesięcy tyle że moja cóka potrafi się obudzić o 1 w
        nocy i nieśpi do 3-4.Nie płacze a świetnie się bawi w tunel pod
        kołdrą albo coś innego sobie wymyśli,lub przytula usilnie tatę
        którym w dzień nie może się nacieszyć bo pracuje.I ani grozbą ani
        prośbą ani sposobem nie da się jej oduczyć tych nocnych zabaw,Ale
        pocieszam się tym że bywają tygodnie kiedy śpi jak aniołek.
      • betty842 Re: Nocne darcie-oszaleje!!!! 09.12.08, 14:58
        calypso_25 napisała:

        > Przez 3-4 miesiące były wrzaski w nocy, sceny jak z egzorcysty.

        smileOstatniej nocy jak mały szalał mąż chciał iść po wodę
        święconą.Uspokoił się dopiero jak lekarka powiedziała że to normalne
        zachowanie dla wieku naszego syna.
      • jomadi84 Re: Nocne darcie-oszaleje!!!! 09.12.08, 15:57
        trochę mnie uspokoiłyście. mój maly ma 7 mies i od jakiś 2 tygodni zarywa mi noce strasznie. myślałam że może idą zęby ale nic nie czuć. zaczęłam szaleć i dokarmiać go na noc zupkami gerbera bo wymyśliłam sobie że może jest glodny, ale to nie wiele pomagało chociaż jadł z apetytem, kończył i wrzeszczał spowrotem.powoli zaczyna przesypiać noce. mama też mi mówiła że to może być skok
        • emi.czm Re: Nocne darcie-oszaleje!!!! 09.12.08, 18:02
          Widzę że nie jestem wyjątkiem a raczej zaliczam się do grona
          "większości".Lekarka nic nie widzi i mówi że to minie ale nie powiedziała
          kiedy.Jak mały śpi w dzień(raz drzemka 1,5 godz.)to mam czasem ochotę jemu tak
          powrzeszczeć nad głowąsmile.Żeby tylko melisa poskutkowałasmileA słyszałyście może o
          czopkach VIBURCOL?Podobno też się je stosuje w takich "stanach"?
          • betty842 Re: Nocne darcie-oszaleje!!!! 09.12.08, 19:07
            A słyszałyście może o
            > czopkach VIBURCOL?Podobno też się je stosuje w takich "stanach"?


            Tak,mam w apteczce.Stosowałam jak mały ząbkował i źle spał.Czy
            pomaga? Nie wiem.Chyba ma podobne działanie jak melisa ale ja wolę
            dać melisę niż czopek.Jak mały źle spał przy ząbkowaniu (miał wtedy
            ok 5m) lekarka kazała przed snem dać 2 łyżeczki melisy.I te 2
            łyżeczki naprawdę pomagały (bardziej niż czopki).Teraz też daję
            melisę-trochę pomaga.
          • suzi-06 Re: Nocne darcie-oszaleje!!!! 09.12.08, 20:56
            Moja córka oporna jest na wszystkie uspakajacze ani viburkol ani
            melisa nie działa
    • zielen_butelkowa night terror 10.12.08, 10:29
      Ja tez wlasnie jestem po nie przespanej nocy.Corka (2 latka) od paru
      tygodni przychodzi do naszego lozka.Przyzwyczailam sie jednak do
      tych jej nocnych wedrowek, licze na to ze kiedys przespi cala noc
      (czasami sie jej to zdaza), jednak ostatniej nocy dala czadu na
      calego.Obudzila sie w srodku nocy z przerazliwym krzykiem.Od razu
      zanioslam ja do naszej sypialni, ale mala sie nie uspokoila- wyla,
      wierzgala nogami, czasami nawet okladala piesciami poduszke.To nie
      byla oczywiscie zabawa, mala byla otepiala z przerazenia, z pol
      otwartmi powiekami.Ja jako byla milosniczka horrorow, zaczelam nawet
      wyobrazac sobie, ze ja jakis duch opetal- w efekcie maz musial i
      mnie uspokajacwinkSczerze nie do smiechu mi, nie radze sobie ze
      zmeczeniem, nie wiem jak pomoc w takich sytuacjach dziecku. Czy to
      byl wspomniany przez kogos night terror(?), jak sie wtedy zachowywac-
      budzic na sile, czy gasic swiatlo i czekac az sie unormuje.Moze
      ktoras z mam mi podpowie?
    • walentyna To chyba normalne 10.12.08, 12:10
      Mój syn ma 2 lata i 8 m-cy. Od urodzenia spał super - wszystko jak w
      zegarku i zadnych budzeń bez powodu. Ale z czasem zaczęły sie
      schody. Rozmawiałam ze znajomymi i bardzoej ode mnie doswiadczonymi
      mamami oraz z psychologiem oraz z pediatrą plus próbowałam różnych
      modyfikacji wieczornych rytuałów. oto wnioski:
      1. w pewnym okresie dziecko miewa tzw. lęki nocne, kiedy budzi się
      (czasami nie całkiem) i wrzeszczy okrutnie, nie daje się dotknąć,
      ani utulić, nic nie pomaga; sposób - jest jeden - byc w poblizu,
      przeczekać, ale nic nie robic, bo kazdy bodziec tylko pogarsza
      sytuację. Mojemu synkowi zdarzyło sie to kilka razy, przeszło samo.
      2. Innym problemem sa koszmary senne. Rozwój wyobraxni i
      postrzegania sprawia, że dziecko we snie ma do "przerobienia"
      ogromny materiał z całego dnia. Często własnie we śnie przezywa
      mocno rózne sytuacje i przez to ma koszmary. Mój syn miewał je co
      noc do niedawna. Teraz rzadziej. Myśle, że trzeba po prostu uważac
      na to, co sie dzieje w ciagu dnia. Uwaga na bajki przed snem! Mój
      maluch domagał sie wciaz bajki o trzech swinkach i okrutnym wilku i
      co noc była jazda. jak przestawilismy sie na spokojne wierszyki
      Brzechwy, strachy zdecydowanie zmalały.

      Teraz mój mały budzi się co noc i mnie woła. czasami krzyczy i
      wyraźnie sie boi, czasami tylko mówi, ze nie może byc beze mnie.
      Efekt jest taki, że połowe nocy spie z meżem, a drugie pół z
      synkiem. U nas to sie sprawdza jako znośny kompromis. Wierze, że
      mały wyrosnie ze swoich strachów. Pamiętam własne lęki z dzieciństwa
      i rozumiem go, więc nie nalegam na samodzielne spanie.
    • dorotatomalak Re: Nocne darcie-oszaleje!!!! 10.12.08, 12:27
      dziecko po prostu ma sny i nie zawsze są chyba one przyjemne.
      rozwija sie u dziecka sfera psychiki i chyba to jest tego powodem
    • malunia_pl U mnie jest identycznie! 10.12.08, 12:27
      A raczej było.
      Mojego synka naszedł taki stan darcia się w nocy (i co gorsza
      wymuszania zabawy). Ale ja nie wytrzymałam tak długo. Po kilku
      dniach po prostu, ze zmęczenia po 40 minutach zabawiania w środku
      nocy włożyłam go do łóżeczka. Płacz był naprawdę okropny! Ale po
      kilku minutach przestał płakać, wzięłam go do łóżka i bez pomocy
      usnął. Po takim przejściu od kilku dni mamy spokój. Jesli znowu
      zacznie się budzić to teraz od razu go -hop , do łóżeczka. Popłacze,
      fakt -ale noc jest od spania, a nie od krzyków i zabawy wink -na to ma
      jeszcze czas.
    • kawelczyk Re: Nocne darcie-oszaleje!!!! 10.12.08, 15:33

      pociesze cie że nie jestaę sama, od kiedy moja córka skończyła 2
      latka sąsiedzi dzwonią w nocy co my z nią robimy, a do niej nic nie
      dociera, wszystkie próby uspokojenia jej nie dają rezultatu, troche
      jes lepiej kiedy wypije przed snem melisan
      • sylwiawenta lapoti 10.12.08, 15:42
        ja mam nocny problem z lapoti- bo tak moja ponad dwu letnia córa od jakiegoś
        czasu mówi na mleko, zawsze około 1-2 potem 5-6 budzi się i lapoti, i będzie to
        tak długo powtarzac aż wstanę i jej zrobię, a jak raz nie wstałam to dostałam
        butlą w łeb, z jednej strony mam takiego nerwa że hej a z drugiej strony skoro
        ma taką potrzebę picia mleka a nocy to co mam zrobic? wstaję i robię lapoti.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka