Dodaj do ulubionych

nagość przy dziecku

16.01.09, 09:39
ostatnio spotkałam się z opinią, że dziecko nie powinno oglądać rodziców nago.
a u mnie w domu nagość nie jest jakimś tabu, młody ma prawie 2,5 roku, ma
młodszą siostrę, więc chcąc nie chcąc ogląda moje piersi. zdarza sie też ze
chodzi ze mną, czy z mężem do toalety, albo przychodzi do łazienki jak się
któres z nas kąpie. nie uważam tego za jakieś przegięcie, a jak jest u was z
ta nagością?
Obserwuj wątek
    • tralalili Re: nagość przy dziecku 16.01.09, 09:59
      u mnie podobnie
      zachowujemy sie naturalnie
      bez paranoi ze dziecko dojrzy kawalek tylka pod recznikiem
      ba! takie zachowanie czyli nerwowe sie zaslanianie mowienie ze to
      jest fee..unikanie odpowiedzi na pytanie a co to?
      kiedy dziecko pokazuje np. na to co miedzy nogami
      moze doprowadzic do skrzywienia i w konsekwencji do niezdrowego
      zainteresowania tym co takie niedozowlone
      • gajmal Re: nagość przy dziecku 16.01.09, 10:19
        Ja mam córkę i oczywiscie nie robię tragedii gdy córka wejdzie mi do
        łazienki jak się kąpię czy załatwiam, natomiast mojemu mężowi to ona
        do łazienki nie wchodzi, bo on nie lubi tego.
        Ja mentalnie nie akceptuję jednak, jak ludzie opowiadają, że np.
        tatuś kąpie się nago z dwiema kilkuletnimi dziewczynkami, albo jak
        synek kapie się z tatusiem, a potem w przedszkolu opowiada jakiego
        to jego tatuś ma długiego kutasa (dosłownie takie słowa użyło
        dziecko) i że on też taki będzie niedługo mieć - cytat ze zdania,
        które usłyszałam osobiście w przedszkolu.
    • alabama8 Re: nagość przy dziecku 16.01.09, 10:23
      Jak już spotykasz się z jakąś opinią (np. że dziecko nie powinno
      oglądać rodziców nago) zawsze spróbuj dowiedzieć się u
      źródła: "dlaczego"? Owo źródło powinno ci wyjaśnić dokładnie swój
      punkt widzenia.
    • kowalikm Re: nagość przy dziecku 16.01.09, 13:55
      Bez przesady.

      Młody kąpie się sam w wannie. Ubikację mamy razem, więc chcąc nie chcąc czasem
      jest potrzeba.
      Ostatnio młody zaczął pytać wskazując jednoznacznie na moje intymne miejsce -
      "co to?". Jakoś pierwszy raz go zaciekawiło.
      Wytłumaczyłam, że razem z tatą mają "siuśki" a mama ma "siusię" - siuśka nie ma.
      Z nie dowierzaniem powiedzieła "NIEEE" i zajął się przelewaniem wody w wannie wink.
      Ostatnio tłumaczył mężowi "Jaś ma siusiaka, Tata ma siusiaka, a mama...mama nie
      ma siusiaka...mama ma ...PUPĘ" wink.
      Nie praktykujemy chodzenia nago po domu, ale w żadnym razie jakoś tego nie
      ukrywamy. Ostatnio młody wrócił do etapu piersi i często przed spaniem jak muszę
      go "obsłużyć" zanurza mi rękę pod bluzką i śmiejąc się pyta co to - oh, co za
      krótka pamięć...smile, 10 miesięcy służyłam za dystrybutor, a ten już nie pamięta.
      Gdybym miała córkę nie sądzę, aby mój mąż praktykował kąpiele z nią, bo po
      prostu nie kąpiemy się razem.
      Jeśli wszystko jest w "normie" z członkami rodziny to dopuszczałabym taką
      możliwość tak do ok. 2 roku życia.

      Poza tym do rozumów o częściach ciała raczej używamy bardziej "cenzuralnych"
      słów niż np. wyżej wspomniane. Jest tyle możliwości. Moim zdaniem to też ma
      znacznie jak się o tym mówi.
      Potem dziecko wyłapuje w przedszkolu czy szkole takie hasła.
    • the_ivy Re: nagość przy dziecku 16.01.09, 14:03
      teane napisała:

      > ostatnio spotkałam się z opinią, że dziecko nie powinno oglądać
      rodziców nago.
      > a u mnie w domu nagość nie jest jakimś tabu, młody ma prawie 2,5
      roku, ma
      > młodszą siostrę, więc chcąc nie chcąc ogląda moje piersi. zdarza
      sie też ze
      > chodzi ze mną, czy z mężem do toalety, albo przychodzi do łazienki
      jak się
      > któres z nas kąpie. nie uważam tego za jakieś przegięcie, a jak
      jest u was z
      > ta nagością?

      U mnie jest dokładnie tak samosmile
      A to że dziecko używa brzydkich słów na określenie części ciała(jak
      ktoś wyżej napisał) nie wynika z tego że widzi rodziców czy
      rodzeństwo na golaska......
    • alpepe Re: nagość przy dziecku 16.01.09, 14:56
      ilu ludzi, tyle opinii. Pamiętam, jak kiedyś obrzydziła mnie baba pisząc, że jej
      intymność jest dla niej i jej męża. Goła kobieta i goły facet równali się dla
      niej seks i to w znaczeniu czegoś brudnego.
      Moja starsza córka widywała nas oboje, mnie i męża (mąż śpi nago) gołych. Nagość
      dla nas jest naturalna, wprawdzie ja bym nie poszła na plażę nudystów, wolę
      pochwalić się bikini, ale dla mnie chore jest ukrywanie się z każdym kawałkiem
      ciała, gdy telewizja, bilboardy i plaża oferują widoki nagich ludzi.
    • skumbrie.w.tomacie Re: nagość przy dziecku 16.01.09, 15:34
      tego typu pytanie pojawia się średnio raz na kwartał
    • justyska299 Re: nagość przy dziecku 16.01.09, 16:39
      u mnie jest bardzo podobnie...miom zdaniem nagos nie powinna byc
      czyms bardzo wstydliwym szczegolnie jesli chodzi o najblisza
      rodzine.poza tym takie male dzieci sa bardzo ciekawe i lepeij zeby
      mogly zobaczyc to i owo niz gdyby mialy nas czy innych podgladac!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka