Dodaj do ulubionych

Przedszkole

17.03.09, 08:15
Mam pytanie do mam przedszkolaków: czy wasze dzieciaczki
przechodziły okres adaptacji przedszkola np. stopniowo
zwiększaliście godziny zostania w przedszkolu; czy dzieci
samodzelnie muszą się ubierać(nie ukrywam,że mój mały ma z tym spore
problemy). Byłabym wdzięczna również za wszelkie podopwiedzi
odnośnie świeżego przedszkolaka wink
Obserwuj wątek
    • nafinafi Re: Przedszkole 17.03.09, 09:05
      moj maly "swiezy przedszkolak" zostaje od 8-14, co bedzie dalej
      zobaczymy jak na razie tyle mu wystarcza. co do adaptacji to ja
      akurat nie mialam problemu bo synek jest bardzo towarzyski wiec
      odrazu zaczal sie z dziecmi bawic nie bylo zadnego problemu. ubierac
      pomaga mu sie pani w przedszkolu zaznaczylam to w karcie ze
      potrzebuje jeszcze pomocy.
      • aniak37 Re: Przedszkole 17.03.09, 09:17
        Moja córka od września chodzi do przedszkola , jej okres adaptacji
        wyglądał tak że zaprowadzałam ja na 8.30 ,a odbierałam o 12.Płakała
        bardzo , dwa miesiące to codziennie, teraz już płacze tylko w domu że
        nie chce do przedszkola sad chodzi do państwowego przedszkola , nie
        można było z dzieckiem siedzieć trzeba było do razu zostawić, a a
        jeszcze były takie zajęcia chyba w czerwcu ale wtedy to ona w ogóle
        się bała wszystkich.
        A co do ubierania to nie umiała sama się ubierać jak poszła do
        przedszkola ,ale już umie ,oczywiście czasami jej się nie chce.
        u miała tylko sama jeść , bo nawet w majtki sikała jeszcze czasami i
        w przedszkolu nie raz jej się zdarzyło.
    • kasiachor Re: Przedszkole 17.03.09, 09:19
      Z tym ubieraniem to chyba nie ma problemu,niby w samorządowych
      przedszkolach jest wymagane od malucha aby było samodzielne ale nie
      spotkałam się z opinią żeby Pani nie pomogła się ubrać,zjeść czy
      zrobić siusiu.A jeśli chodzi o adaptację to w większości przedszkoli
      są zajęcia adaptacyjne,już pod koniec wakacji.Jeśli u Was nie ma,a
      mieszkasz w dużym mieście,to możesz znaleść Klub Maluszka który w
      wakacje prowadzi takie zajęcia,zostawiasz wtedy stopiniowo na
      godzinkę,dwie.U nas akurat nie było takiej potrzeby,moja córka już
      nie mogła się doczekać przedszkola,dużo jej opowiadałam o
      przedszkolu,pokazywałam w telewizji jak to wygląda,ale najbardziej
      podobało jej się to że to TYLKO DLA DZIECI,mama bardzo by chciała
      ale nie może.Nie pozwoliła mi wejść do sali.
    • figrut Re: Przedszkole 17.03.09, 09:46
      Okres adaptacji moi przechodzili, czyli zamiast początkowo do 15, byli do 12. Z
      zerówkowiczem problemu nie było żadnego, z wtedy jeszcze czterolatkiem problem
      był. Dzieci poszły do przedszkola we wrześniu i to był ten właściwy okres dla
      nich, bo uwielbiają zabawy na świeżym powietrzu i zostawienie w przedszkolu nie
      było takie gorzkie dla nich, kiedy po śniadaniu wędrowali do ogródka
      przedszkolnego. Młodszy wzbraniał się przed każdym zostawieniem w przedszkolu aż
      do ferii zimowych. Po feriach to nie to samo dziecko - buziak, zmiana obuwia i
      sam do sali wędruje. Wcześniej zaraz po przebraniu wzywałam opiekunkę żeby młody
      za mną nie wybiegł. Wszystko odbywało się dość szybko - buziak, jego płacz, moje
      zapewnienie że przyjdę jak już się po obiedzie pobawi i znikałam jak
      najszybciej. Jak się okazało, płakał tylko wtedy kiedy ja jeszcze byłam i 5
      minut po moim wyjściu, później bawił się już z innymi dziećmi i płaczu nie było.
      Najważniejsze, to wyczuć czy dziecko płacze ze strachu i nie przygotowania, czy
      też płacze, aby wymusić na nas postawienie na swoim. Mój chciał przeforsować
      swoje, ale ja byłam bardzo stanowcza. Fakt, że inne mamy często taksowały mnie
      wzrokiem jak bezduszną matkę, bo dziecko płacze, a ja się nie rozczulam tylko
      zapewniam że po niego przyjdę i wychodzę natychmiast po przejęciu młodego przez
      opiekunkę. Choćby nie wiem jak mi przykro było podczas jego płaczu kiedy się
      rozstawaliśmy, nigdy przy nim nawet łza mi w oku nie stanęła. Ale to jak już
      pisałam, musisz wyczuć dziecko - panicznie się boi, czy też chce wymusić i
      postawić na swoim. Jeśli dziecko nie lubi leżakowania ( z tego co widzę, masa
      dzieci nie lubi), warto poprosić opiekunkę aby dziecko nie musiało leżeć na
      leżaku, materacu itp. i przebierać się w piżamę, tylko niech poleży w tym czasie
      na dywanie (zwykle opiekunki wtedy bajki u nas czytają). Co do ubierania, panie
      pomagają dzieciom jeśli to konieczne, więc tu nie ma czego się bać wink
      • ik_ecc Re: Przedszkole 17.03.09, 15:15

        > Jak się okazało, płakał tylko wtedy kiedy ja jeszcze byłam i 5
        > minut po moim wyjściu, później bawił się już z innymi dziećmi i
        > płaczu nie było.

        Bywa tak. Bywa tez tak, ze dziecko przestaje plakac po 5 minutach...
        na 15 minut i placze w zasadzie caly dzien. Nie "ciurkiem" tylko
        wlasnie kilka minut placzu, kilka minut przerwy. Ale przedszkolanki
        to nazywaja "po 5 minutach jak pani wyszla przestal plakac".

        Bardzo duzo dzieci placze w przedszkolu, szczerze mowiac jestem
        zszokowana ile jest placzu caly dzien. Mowie o mlodszych dzieciach,
        tak 2-3 lata. Starsze 4+ tyle nie placza.

        (Nie jestem przedszkolanka, ale od 2 miesiecy pomagam w bardzo
        fajnym przedszkolu, gdzie jest 4 dzieci na jedna pania, panie sa
        strasznie cieple, atmosfera jest domowa, itd. Przedszkole szalenie
        mi sie podoba, ale wlasnie jestem zdumiona ile caly dzien dzieci
        placza za mama.)

        > Najważniejsze, to wyczuć czy dziecko płacze ze strachu i nie
        > przygotowania, czy też płacze, aby wymusić na nas postawienie na
        > swoim. Mój chciał przeforsować swoje, ale ja byłam bardzo
        > stanowcza.

        Wedlug mnie nie ma roznicy - dziekco nie chce sie rozstawac z mama i
        tyle.
    • kanna Re: Przedszkole 17.03.09, 10:21
      Na adaptacje najlpiej pomagają zajęcia dla rodziców z dziećmi na
      które się chodzi przed rozpoczeciem przedszkola.

      Moga być w przedszkolu, ale też gdziekolwiek - jak dziecko się oswoi
      z sytuacją bycia w grupie, prostymi zabawami itp. to adaptacja duzo
      łatwiej przebiega.
      Masz jescze kilka miesięcy, bardzo polecam.

      pozd smile Ania
    • mama-ola Re: Przedszkole 17.03.09, 11:03
      betticzka napisała:

      > Mam pytanie do mam przedszkolaków: czy wasze dzieciaczki
      > przechodziły okres adaptacji przedszkola np. stopniowo
      > zwiększaliście godziny zostania w przedszkolu;

      Dużo zależy od tego, jakie ma się dziecko, jak zareaguje na zmiany.
      Przede wszystkim zorientuj się, jaki jest plan dnia. U nas jest tak:
      8 - sniadanie
      do 12 - zajęcia zakończone wspólnym obiadem
      12-14 - spanie
      do 14:30 - posiłek (kompti, drożdżówka)
      potem reszta dnia.
      Jak widzisz, dziecko można odebrać albo o 12 (wtedy nie leżakuje),
      albo o 14:30, albo jeszcze jakoś później. Część rodziców zostawiała
      dziecko do 12, a po jakimś czasie (miesiącu?) zaczęła odbierać po
      14:30 i zapewne sobie to rozwiązanie (wdrażanie, przyzwyczajanie)
      chwaliły. Natomiast u dziecka, które nie lubi zmian, to byłby zły
      pomysł tak "co chwilę" zmieniać zasady. (U mojego Antka ta druga
      opcja akurat źle wyszła).

      > czy dzieci samodzelnie muszą się ubierać

      Jeśli chodzi o samodzielność, to się zawiodłam nieco. Moje dziecko w
      wielu sprawach cofnęło się w rozwoju (piszę nieco z przymrużeniem
      oka), popsuli mi Antka zwłaszcza jeśli chodzi o sposób jedzenia.
      Zauważyłam, że przedszkolanka nie tylko chwali dziecka za te
      umiejętności, które on ma na wyrost (ponad swoj wiek), ale wręcz
      zabrania mu je mieć. Jak dla mnie wielka szkoda.
      Jeśli chodzi konkretnie o ubieranie, to część 3-latków to
      rzeczywiście umie, ale żadne z nich (pewnie zaraz jakaś mama
      zaprzeczy, że jej i owszem smile) nie robi tego szybko i sprawnie.
      W przedszkolu więc panie bardzo pomagają ubierać się dzieciom, nie
      patrząc jaki poziom w tym względzie reprezentuje akurat ten dany
      maluch (że może umie, ale robi wolniej lub akurat się zagapił).

      > Byłabym wdzięczna również za wszelkie podopwiedzi
      > odnośnie świeżego przedszkolaka wink

      Moim zdaniem b. istotne jest poinformowanie przedszkolanki o jakichś
      obawach dziecka, np. jeśli boi się korzystać z toalety albo boi się,
      że nikt po niego nie przyjdzie, albo boi się wielkiego misia
      siedzącego w kącie sali itp. itd.
    • betticzka Re: Przedszkole 17.03.09, 14:11
      Bardzo wszystkim mamcią dziękuje
    • beatazet Re: Przedszkole 17.03.09, 15:25
      Ubieranie się nie jest problemem. Nauczy się pomału podglądając inne dzieci, a
      panie na pewno pomogą. Mała chodzi od września i nadal ubiera i rozbiera tylko
      dół i skarpetki. Z góry umie ściągnąć koszulkę , a resztę Pani pomaga.

      Moim zdaniem dobrze jest od początku dziecko zostawiać w przedszkolu na tyle ile
      ma być. Przyzwyczaja się do takich pór odbierania go. Jeśli odbierzesz
      wcześniej, a potem zaczniesz później, będzie żal. Przynajmniej u nas tak było.
      Kilka razy odebrałam ją wcześniej z powodu wyjazdu i wizyty u lekarza i już
      chciała tak zawsze, dopiero wtedy zaczęły się problemy, a nie na początku, gdy
      miała powtarzane kiedy mama przyjdzie. Dużo opowiadaj dziecku o przedszkolu, ale
      tylko że super dzieci , zabawki i panie. Ale , że nie będzie mamy, że trzeba
      wszytko zgłaszać Pani, jak chce siusiu albo jak się coś złego dzieje. U nas to
      zadziałało.
    • zaba133 Re: Przedszkole 17.03.09, 15:52
      w samorządowym- w czasei wakacji były 2 dni adaptacyjne- razem z
      rodzicami po 2-3 godz dziennie
      od września mała została od 8 30 do 14 30, pierwsze 10 dni były
      trudne, z płaczem przy rozstaniu, ale Pani zawsze wychodziła po ok 5
      min do mnie i mówiła ze juz jest ok, nie płacze. najgorszą sprawą
      było wyjśc i zostawić ją płaczącą, ale przedłużanie momentu
      rozstania nie miało sensu
      minęło kilka tych najgorszych dni i juz płaczu nie było, po ok,
      miesiącu chodziła chętnie, teraz pyta w soboty czemu nie idzie do
      [przedszkola
      panie pomagały i nadal pewnie trochę pomagają przy ubieraniu,
      jedzeniu, bo to takie młodsze maluchy, niektóre w momencie przyjęcia
      miały 2,5 roku- moja miała 2 lata i 10 mies.
      • oli.nek Re: Przedszkole 17.03.09, 19:48
        z moja starsza nie bylo zadnych okresow adaptacyjnych. do
        przedszkola poszla jakby tam chodzila od zawsze, juz nie mogla sie
        doczekac. czesto mowi, ze za szybko po nia przyszlam. rok wczesniej
        w zlobku bylo podobnie. dlatego juz sie nie boje jak mlodsza pojdzie
        od wrzesnia do zloba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka