cas_sie Re: czterolatka i wózek? 08.05.09, 21:15 wogóle nie rozumiem o co chodzi, moje dzieci nie uzywają wózka od kiedy skończyły półtora roku. czasem były noszone w plecaku... czterolatka w wózku to dla mnie absurd... ale co kto lubi to ma Odpowiedz Link Zgłoś
iwona335 Re: czterolatka i wózek? 08.05.09, 22:38 Jak czytam niektóre wypowiedzi to zastanawiam się czy moja czterolatka nie jest jakaś opóźniona, bo jeszcze bawi się w piaskownicy, przewija lalki, rysuje i ogląda bajki, no i na spacery ładuje się do wózka zamiast, jak wynika z wypowiedzi niektórych doświadczonych mam, chyba czytać już książki, przygotowywać sobie sama posiłki, władać biegle dwoma językami. Pozwólcie dzieciom być dziećmi, to,że w wieku dwóch lat mały nie siusia w majtki, przestał pić z butelki po pół, a w wózku nie siedział odkąd skończył rok nie przesądza o inteligecji dziecka czy poziomie jego rozwoju. Nie skracajcie dzieciom dzieciństwa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anyx27 Re: czterolatka i wózek? 08.05.09, 23:14 iwona335 napisała: > Jak czytam niektóre wypowiedzi to zastanawiam się czy moja > czterolatka nie jest jakaś opóźniona, bo jeszcze bawi się w > piaskownicy, przewija lalki, rysuje i ogląda bajki, no i na spacery > ładuje się do wózka zamiast, jak wynika z wypowiedzi niektórych > doświadczonych mam, chyba czytać już książki, przygotowywać sobie > sama posiłki, władać biegle dwoma językami. Moja tez bawi sie w piaskownicy, przewija lalki, ogląda bajki, rysuje itd., bo to robią małe dziewczynki. ale nie jeżdzi w wózku, nie chodzi wpampersach, nie pije z butli, nie żuje smoka, bo to robią niemowlaki. Pozwólcie dzieciom być > dziećmi, to,że w wieku dwóch lat mały nie siusia w majtki, przestał > pić z butelki po pół, a w wózku nie siedział odkąd skończył rok nie > przesądza o inteligecji dziecka czy poziomie jego rozwoju. Masz rację, bo to świadczy o poziomie rozwoju rodziców, nie dziecka Nie > skracajcie dzieciom dzieciństwa!!! o Boże, zabrałam mojej córce dzieciństwo, bo nie pije z butelki, od kiedy nauczyla sie jesc łyzeczka, nie ciumka smoczka od kiedy przestala byc niemowleciem, a wozek sprzedalismy jak miala 2lata i biedna sama chodzic musi. i nie bronię jej pomagac w kuchni, wyrodna matka. nie będę mogła spać dzisiaj Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: czterolatka i wózek? 09.05.09, 08:18 anyx27 napisała: > nie pije z > butli, nie żuje smoka, bo to robią niemowlaki. ... > nie pije z butelki, od > kiedy nauczyla sie jesc łyzeczka, nie ciumka smoczka od kiedy > przestala byc niemowleciem Moje obie nigdy nie żuły smoka i nie piły z butli, chociaż niemowlakami były. Naprawdę proponuję popracować nad zrozumieniem, że nie prezentujesz jedynego słusznego wzorca bycia rodzicem. Odpowiedz Link Zgłoś
anyx27 Re: czterolatka i wózek? 09.05.09, 23:30 jakw napisała: > Moje obie nigdy nie żuły smoka i nie piły z butli, chociaż > niemowlakami były. nie piły mleka, ani wody czy soczków? a może piły tylko twoje mleko do 3.roku zycia? albo w wieku pół roku zaczęły pić ze szklanki? Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: czterolatka i wózek? 10.05.09, 13:17 Piły moje mleko don 2-3 roku życia, płyny typu woda czy sok zasuwały z urządzeń typu kubki czy szklanki. Niekapki im wogóle nie podchodziły. Rozumiem, że twoja córka równo z dniem 1-szych urodzin wyrzuciła butlę do kosza. Odpowiedz Link Zgłoś
anyx27 Re: czterolatka i wózek? 11.05.09, 10:16 jakw napisała: > Piły moje mleko don 2-3 roku życia to ja juz nie mam pytań... 3-latek wiszący przy cycku, fuuu!!!! > Rozumiem, że twoja córka równo z dniem 1-szych urodzin > wyrzuciła butlę do kosza. nie, moja córka zaczęła jeść samodzielnie łyżeczką w wieku ok. 1.5 roku i wtedy to poszły butelki do kosza. z niekapka nie pila nigdy, wolała bidony z rurką. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia Re: czterolatka i wózek? 11.05.09, 11:45 póltoraroczniak z butlą? fuuu Odpowiedz Link Zgłoś
anyx27 Re: czterolatka i wózek? 11.05.09, 17:02 ciociacesia napisała: > póltoraroczniak z butlą? fuuu domyslam sie, ze to było do mnie. to troche ci nie wyszlo, bo corke karmilam lyzeczką, od kiedy zaczela jesc stale pokarmy - ok. 6mies, butelkę używała tylko do picia z silikonowym dziubkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia domyslam sie ze przedmówczyni 11.05.09, 17:56 piersi uzywała tylko do podawania mleka. dwulatkowi to pewnie głownie na sniadanie i dobranoc, a poza tym karmiła ja od 6 mies łyzeczką Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: domyslam sie ze przedmówczyni 11.05.09, 19:09 ciociacesia napisała: > piersi uzywała tylko do podawania mleka. dwulatkowi to pewnie głownie na > sniadanie i dobranoc, a poza tym karmiła ja od 6 mies łyzeczką No co ty, zmiksowaną zupę i mielonego dawałam prosto z piersi... Odpowiedz Link Zgłoś
anyx27 Re: domyslam sie ze przedmówczyni 11.05.09, 21:29 ciociacesia napisała: > piersi uzywała tylko do podawania mleka. dwulatkowi to pewnie głownie na > sniadanie i dobranoc, a poza tym karmiła ja od 6 mies łyzeczką jesli uważasz, że 2-3letnie dziecko wiszace przy cycku to normalne, to bardzo ci współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: domyslam sie ze przedmówczyni 11.05.09, 22:03 Cytatjesli uważasz, że 2-3letnie dziecko wiszace przy cycku to normalne, to bardzo ci współczuję Wiesz, niektórzy mają większe nieszczęścia niż 2-3-letnie dziecko wiszące przy cycku. Na przykład płytkie horyzonty myślowe . Odpowiedz Link Zgłoś
asia0212 Re: domyslam sie ze przedmówczyni 12.05.09, 00:43 anyx27 napisała: > jesli uważasz, że 2-3letnie dziecko wiszace przy cycku to normalne, > to bardzo ci współczuję. A to jest nienormalne?! Kobieto, nie współczuj matkom karmiącym piersią swoje dzieci. Karmiłam swoją córkę piersią ponad 2 lata. To były najpiękniejsze nasze chwile, nie zrozumiesz tego nigdy. Chwilami tracę humor jak czytam wypowiedzi na tym forum. Co kogo obchodzi, że czyjeś dziecko pije z butli, ssie smoka, jeździ w wózku w wieku 4 lat, śpi z rodzicami. Ludzie borykają się z poważnymi problemami, chorobami, biedą, przemocą, a tu problem, bo...dziecko takie duże, a nie śpi samo i pije z butli. I co z tego? To czyni go nieszczęśliwym, gorszym, a rodziców nienormalnymi? Moja mała(3,4lata)ssie smoka do snu, pije z butli kakao i w nocy przychodzi do nas do łóżka. Jest jej z tym dobrze, a nam to nie przeszkadza. Więc dlaczego kogoś to boli? Nawet jeśli, to zaraz trzeba obrażać-fuj, ble, współczuję, nienormalne, chore??? Odpowiedz Link Zgłoś
anyx27 Re: domyslam sie ze przedmówczyni 12.05.09, 10:51 asia0212 napisała: Moja mała(3,4lata)ssie smoka > do snu, pije z butli kakao i w nocy przychodzi do nas do łóżka. brawo! to chciałabym zobaczyć jej zęby za rok, jesli juz nie ma krzywego zgryzu i próchnicy. >Ludzie borykają się z > poważnymi problemami, chorobami, biedą, przemocą, a tu problem, bo... i dokładnie to fundujesz swojemu dziecku - choroby i przemoc - bo dawanie smoczka i butelki w wieku 4 lat to krzywdzenie dziecka. A poza tym, skad wiesz, ze ja nie mam większych problemow? akurat ja wiem, co znaczy choroba dziecka i moja własna, dlatego świadomie sama nie funduję juz takich atrakcji swojemu dziecku, w przeciwieństwie do ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
asia0212 Re: domyslam sie ze przedmówczyni 12.05.09, 22:18 anyx27 napisała: > brawo! to chciałabym zobaczyć jej zęby za rok, jesli juz nie ma > krzywego zgryzu i próchnicy. Próchnicy zero-zęby idealne, co do zgryzu zobaczymy, średnia córka, która nie ssała smoka ma wadę zgryzu i nosi aparat, najstarsza, która ssała smoka do 6 roku życia(niestety)ma idealne zęby. Nie mów mi więc, że funduję dziecku choroby i przemoc, bo nie wiesz co Ciebie w życiu spotka...Przekonamy się za kilka, kilkanaście lat co wyrośnie z naszych smoczkowych(krzywdzonych) i niesmoczkowych dzieci. To Ty stwierdziłaś, że karmienie piersią 2-3latka jest nienormalne i odpisujesz nie na temat, atakując moją wypowiedź. Nazywanie przemocą tego co robię powaliło mnie totalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: domyslam sie ze przedmówczyni 13.05.09, 12:37 A propos "dobrych rad" - tutaj pojawia się rada "wyjdź wcześniej". Genialne. Podobną dobrą radę usłyszałam od lekarza alergologa-pilmunologa (to ten od astmatyków) - rada była taka - w dzień zamykać okna a wietrzyć mieszkanie od 24 w nocy do 4 rano. Jaki człowiek jest zdolny urządzać sobie pierwszą pobudkę o 24 żeby otworzyć okno i drugą o 4 rano żeby zamknąć, a do tego nie pomijając faktu że przez cały dzień poddusza się latem w mieszkaniu z zamkniętymi oknami. Odpowiedz Link Zgłoś
anyx27 Re: domyslam sie ze przedmówczyni 13.05.09, 16:06 asia0212 napisała: > Próchnicy zero-zęby idealne do czasu... >najstarsza, która ssała smoka do 6 > roku życia(niestety)ma idealne zęby. do 6.roku życia? czyli do zerówki chodziła ze smoczkiem???? gratuluję głupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
asia0212 do anyx27-> gratuluję głupoty??? 13.05.09, 20:38 Smoczka moja córka używała tylkodo spania. Obecnie ma 19 lat i jakoś nie ma próchnicy. Ty widać potrzebujesz jeszcze wielu lat życia by nauczyć się kultury i pokory...Gratuluję mądrej mamusi Twojemu dziecku, mam nadzieję, że jeszcze nieraz Cię zaskoczy. Kończę temat. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: czterolatka i wózek? 11.05.09, 19:16 anyx27 napisała: > > to ja juz nie mam pytań... 3-latek wiszący przy cycku, fuuu!!!! Zaraz wiszący... Zresztą nikt ci nie kazał oglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
anyx27 Re: czterolatka i wózek? 11.05.09, 21:32 jakw napisała: > anyx27 napisała: > > > > > > to ja juz nie mam pytań... 3-latek wiszący przy cycku, fuuu!!!! > Zaraz wiszący... Zresztą nikt ci nie kazał oglądać. nie musze oglądać, wystarczy, ze sobie wyobrażę, to mi się niedobrze robi. zresztą nieraz spotykałam w centrach handlowych albo komunikacji miejskiej takie nienormalne matki, które pozwalały sobie, żeby kilkuletnie dzieci zrywały z nich garderobę, bo dzieciątka chciały napić się mleczka. i choć nie chciałam, to byłam tego świadkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: czterolatka i wózek? 09.05.09, 15:06 malne przedłużanie niemoowlęctwa dziecku prawie już dorosłe A ja mam dokładnie odwrotne spostrzeżenia. Czterolatka czy sześciolatka jeżdżąca do przedszkola (czy szkoły) wózkiem, choć ma 300m z domu, to maksymalne przedłużanie niemoowlęctwa dziecku prawie już dorosłemu. Ile słyszę, że kilkulatek nadal pije z butelki, kilkulatek dalej nie zaśnie bez smoczka tulony przez mamusię, roczniak nigdy nie jadł ryby bo wsuwa tylko mamine mleko. To są przegięcia, o których czytam tu bardzo często. Rodzice mają świadomość przemijającego czasu, często jeśli dzieci w najbliższym czasie nie zamierzają mieć, to próbują jak najdłużej robić z wielkiego już człowieka noworodka. To jest smutne. Nie zabierajmy dzoieciom dzieciństwa! Brawo, zgadzam się z Tobą! Pozwólmy im wybiegać się do woli, wychodzić, wybawić, wykrzyczeć. Odpowiedz Link Zgłoś
anyx27 Re: czterolatka i wózek? 09.05.09, 23:36 naomi19 napisała: > malne przedłużanie niemoowlęctwa dziecku prawie już dorosłe A ja mam > dokładnie odwrotne spostrzeżenia. Czterolatka czy sześciolatka > jeżdżąca do przedszkola (czy szkoły) wózkiem, choć ma 300m z domu, > to maksymalne przedłużanie niemoowlęctwa dziecku prawie już > dorosłemu. Ile słyszę, że kilkulatek nadal pije z butelki, > kilkulatek dalej nie zaśnie bez smoczka tulony przez mamusię, > roczniak nigdy nie jadł ryby bo wsuwa tylko mamine mleko. To są > przegięcia, o których czytam tu bardzo często. Rodzice mają > świadomość przemijającego czasu, często jeśli dzieci w najbliższym > czasie nie zamierzają mieć, to próbują jak najdłużej robić z > wielkiego już człowieka noworodka. To jest smutne. > Nie zabierajmy dzoieciom dzieciństwa! Brawo, zgadzam się z Tobą! > Pozwólmy im wybiegać się do woli, wychodzić, wybawić, wykrzyczeć. Brawo za głos rozsądku szkoda tylko, że tak rzadko te wlasnie mamy zdają sobie sprawę z tego, ze mają problem z zaakceptowaniem faktu, ze ich dzieci rosną. a to moze zapowiadac powazne problemy w przyszłosci. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: czterolatka i wózek? 11.05.09, 20:14 naomi19 napisała: > Czterolatka czy sześciolatka > jeżdżąca do przedszkola (czy szkoły) wózkiem, choć ma 300m z domu, > to maksymalne przedłużanie niemoowlęctwa dziecku prawie już > dorosłemu.Ile słyszę, że kilkulatek nadal pije z butelki, > kilkulatek dalej nie zaśnie bez smoczka tulony przez mamusię, > roczniak nigdy nie jadł ryby bo wsuwa tylko mamine mleko. To są > przegięcia, o których czytam tu bardzo często. Ty to chyba ogrodniczka jesteś z zawodu - imho przesadzasz, że bardzo często czytasz o 6-latkach jeżdzących do szkoły wózkiem. Raz się pewnie zdarzyło w tym wątku. O 2-latkach pijących z butelki jest, owszem, stosunkowo często, ale wraz z wiekiem dzieci problem,hm, jakby znika? Na forum typu Starsze dziecko raczej nie doczytasz się, że problemem mam dzieci w tym wieku jest odstawienie smoczka -jeśli są jakieś problemy z odstawianiem, to raczej od kompa czy tv. Gdy dziecko ma lat 15 problemem nie jest raczej to, że nie zaśnie bez smoczka i mamy, ale raczej to, że nie pójdzie do łózka bez kolegi czy koleżanki . Więc spokojnie. Nie musisz dramatyzować. Dzieci i tak dorosną, a rwanie włosów z głowy nad robieniem z "wielkiego już człowieka noworodka" ma sens co najwyżej w jakimś promilu przypadków skrajnych, które to przypadki i tak się pewnie nadają do zgłoszenia do opieki społecznej. > Pozwólmy im wybiegać się do woli, wychodzić, wybawić, wykrzyczeć. Ok, gdzie mieszkasz? Wypuszczę ci moją młodszą pod oknem - niech się wykrzyczy :-p Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: czterolatka i wózek? 13.05.09, 19:22 To tam gdzie Ty mieszkasz, to dzieciom nie wolno krzyczeć? Jeśli tak, to może faktycznie zainteresujcie się kupnem ziemi w moich okolicach, bo u mnie wolno Przynajmniej sąsiadów dzieci krzyczą i moje też, także zapraszamy. Ogrodniczką nie jestem Choć chyba zacznę (chyba posieję jakies warzywka), także trafne spostrzeżenie! A o przedłużaniu małym dzieciom niemowlęctwa czytam tu na tym forum na prawdę bardzo często- przykłady podałam wyżej, więc nie będę się powtarzać. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Czytam i śmiech mnie ogarnia 09.05.09, 08:52 Czytam i śmiech mnie ogarnia na wpisy niektórych pań. Co to ma do rzeczy, że WASZE dziecko zapyla na własnych nogach od 1,5 czy 2 lat, że przechodzi 100 m czy kilometrów? To, że WASZE dziecko tak robi, to jest jakaś wytyczna dla innych dzieci i rodziców? Co was to obchodzi, że ktoś się ratuje wózkiem - jego sprawa! Tak bardzo nie lubicie, kiedy ktoś się wtrąca w wasze sprawy to dlaczego wtrącacie się w cudze? Mam prawie pięciolatkę w domu i choć parasolki już od dawna nie używam, to jestem w stanie sobie wyobrazić, że ją jeszcze wykorzystam, jeśli będę się wybierała na jakąś długaśną wycieczkę. I mam w nosie, że jedna z drugą będą współczuły mojej córce głupiej matki. Dla mnie głupie są te osoby, które uważają, ze tylko ich model podejścia do sprawy ma rację bytu. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Czytam i śmiech mnie ogarnia 09.05.09, 13:49 Sąsiadki syn w sierpniu kończy 6 lat, od września idzie do zerówki, woziła go w wózku do wiosny (tego roku), powstrzymały ich roztopy i nieprzejezdna droga dla "parasolki". Nie robili długich spacerów, codziennie do sklepu i spowrotem. Dzieciak był zawsze czysty, miał suche buty (i nogi), nie zbaczał z drogi, nie zatrzymywał się z nienacka, nie zbierał kamieni, gałęzi itp, zawsze wszędzie byli na czas. MOŻNA My zrezygnowaliśmy "samoistnie", byłam w ciąży i pchanie wózka z dużym prawie 3 latkiem było męczące. Z wózkiem jest wygodniej, bezpieczniej, szybciej, ale ... Każdy robi jak chce, choc takie duże dziecko w wózku wygląda dziwnie... według mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
cas_sie Re: Czytam i śmiech mnie ogarnia 11.05.09, 17:28 Ależ nie czepiamy się sama ten wątek zaczęła, mogła tego nie robić nikt jej ne kazał. Odpowiedz Link Zgłoś
mme_marsupilami Re: Czytam i śmiech mnie ogarnia 11.05.09, 17:37 Zgadzam sie z lila1974, i dodam jedynie ze jak ktos MUSI to niech wozi w wozku nawet do 18tki. Mozecie mnie zjesc, ale nie kraje mi sie serce i szczerze mam w gleeeebokim powazaniu rodzicow i ich duze dzieci bez/ze smokami, butelkowe/piersiowe, w chustach/nosidelkach/w spacerowkach/gondolach/fotelikach, za cieplo/za chlodno ubrane i dluuugo mozna wymieniac ... z jednego powodu: SA CUDZE ! Reaguje tylko i wylacznie na przypadki znecania. Odpowiedz Link Zgłoś
gosika78 Re: czterolatka i wózek? 09.05.09, 20:58 Moja trzylatka "odstawiła" wózek jak zaczęła chodzić. Od tej pory służył jedynie do wypraw do przychodni w trakcie choroby. Poza tym jest wielka jak na swój wiek i po prostu się nie mieści. Jestem jednak w stanie zrozumieć matki wożące wózkiem swoje 4 latki do przedszkola z rana zimową porą. Odpowiedz Link Zgłoś